Głupie pytanie - skorupki

19.03.05, 17:01
Co robicie z poświęconymi skorupkami jaj? U nas w domu kruszyło się i karmiło
kury, ewentualnie paliło. A teściowa stanowczo protestuje przeciwko temu i z
kolei zakopuje...
Z drugiej strony wiem, że większość ludzi po prostu wyrzuca...
    • minerwamcg Re: Głupie pytanie - skorupki 19.03.05, 18:49
      Pytanie nie jest głupie. Poświęconych rzeczy się nie wyrzuca i szkoda, że w
      kościołach się o tym nie mówi, bo sporo ludzi o tym nie wie. Co zrobić np. ze
      starymi zeszytami do religii, stertą kolędowych obrazków, stłuczoną gipsową
      figurką? Albo z poświęconą palmą, której nie ma się ochoty wiejskim zwyczajem
      zatykać za obrazem? Albo i wreszcie ze skorupkami?
      U nas w domu problemu nie ma. Są piece, poświęconą rzecz wrzuca się do ognia i
      w ten "czysty" sposób likwiduje. Ale co mają zrobić ludzie, u których ani
      pieca, ani kominka? Może po prostu składać gdzieś i spalić na najbliższym
      ognisku? Albo dać do spalenia komuś zaprzyjaźnionemu, kto piec czy kominek ma?
      Nieraz służyłam taką pomocą znajomym.
      Zakopywanie mi jakoś, cholibka, nie pasuje. Choć tak naprawdę to nie wiem
      czemu.
      • andaba Re: Głupie pytanie - skorupki 19.03.05, 21:43
        Ano właśnie, ja też uważam, że spalić...
        • skrzynka3 Re: Głupie pytanie - skorupki 20.03.05, 00:46
          A my swiecimy obrane ze skorupek i problemu nie ma wink)) Skrzynka
          • kramla Re: Głupie pytanie - skorupki 20.03.05, 21:33
            A ja jakos z tymi sakramentaliami mam problem.W erze święconych hipermarketów i
            wogóle wszystkiego niemal co popadnie jakoś ten symbol święcenia mniej do mnie
            przemawia.Święcenia nie traktuję magicznie i na prawdę nie widzę problemu w
            noszeniu niepoświęconego medalkika.No i może trochę herezje tu wrzuce, te
            skorupki i zakopywanie czy palenie to mi trochę pogańsko się kojarzy.Owszem
            może i tradycja, ale na pewno ludowa, na pewno nie zła, jeżeli podchodzi się
            do niej zabawowo (podobnie jak z wróżeniem w Andrzejki),no i na pewno z
            chrześcijaństwem ma niewiele wspólnego.
            W każdym razie ja skorupki wyrzucam, obrazków z kolędy nie kolekcjonuję no i
            jakoś nigdy się ztego nie spowiadałamwink)).
            • minerwamcg Re: Głupie pytanie - skorupki 20.03.05, 22:12
              Prawda jest, że ostatnio popłynęła przez Polskę rzeka wody święconej i święci
              się wszystko, co popadnie. Najbardziej podobało mi się święcenie przyborów
              szkolnych dla dzieci - czy jak potem jeden uczniak walnie drugiego przez łeb
              poświęconym piórnikiem, to ma większy grzech, czy mniejszy?
              Ja do "utylizacji" rzeczy poświęconych nie podchodzę "zabawowo" jak do wróżb na
              Andrzejki. Nie mam zwyczaju święcić byle czego, ale co poświęcone, to szanuję i
              jeżeli muszę zniszczyć, to w sposób, jaki w naturalny sposób wydaje się godny.
              • skrzynka3 Re: Głupie pytanie - skorupki 20.03.05, 22:32
                No wlasnie mnie tez przyszlo to pytanie do glowy dzisiaj a co z utylizacja -
                poswieconych tornistrow pierwszakow, czy samochodow?? (we wspomnienie sw
                Krzysztofa)Palme staram sie palic to prawda nie wyrzucam jej ale do starych
                zeszytow do religii czy ton obrazkow jakie maja dzieci nie przywiazuje jakiejs
                szczegolnej wagi. Moze przesadzam ale jakby isc tropem tych skorupek od jajek
                to co z agrafka ktora spinam serwetke od swieconki lub sama stara sprana
                serwetka??? Jak zaczelam sie glebiej zastanawiac to juz sama nie wiem jak to
                jest z tym poswiecaniem rzeczy sad( Moze ktos kompetentny jakis maly wyklad wink))
                Skrzynka
                • andaba Re: Głupie pytanie - skorupki 20.03.05, 22:35
                  Ja pamiętam, ze kiedyś ksiądz mówił, aby stare obrazki, porwane różańce itp
                  przynosić do kościoła, są palone w "odpowiedni" sposób... No i ogólnie, ze sie
                  pali.
Pełna wersja