śmierć papieża a media

03.04.05, 21:31
Wiecie co, po śmierci papieża ja chyba znienawidzę media. Przecież to, co oni
wyprawiają przechodzi ludzkie pojęcie. Naciągają fakt śmierci tego człowieka
do granic możliwości. Nie wiem co o tym myslicie, ale strasznie mnie to
irytuje. Dla nich to super temat, który przyciągnął miliony do odbiorników.
Założę się, że traktują to jak dar losu. A przez to, że relacje o papieżu
nadają 24h na dobę to sprawią, że ten fakt nie tylko spowszednieje, ale może
i zbrzydnie wielu ludziom. Ja osobiście nie mam już siły słuchac czegokolwiek
na temat papieża, własnie dzieki mediom.
    • samboraga Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:02
      dla mnie to nie było naciąganie na 'śmierć Papieża' - bardzo chciałam wiedzieć,
      być, nie mogę przecież być w Watykanie....

      poza tym to dzięki mediom miliony ludzi się zjednoczyły w modlitwie-świat
      złączył się na moment w miłości i pokoju...

      to Papież stworzył biuro prasowe, on pokazał że media nie muszą być 'złe'
      goniące za sensacja,
      dzieki mediom mieliśmy relacje z pielgrzymek nie tylko jako pocztowych
      widokówek z najdalszych zakątków śiwata, ale - wraz z papieskim Słowem,
      nauczaniem....
      a teraz udzielał nam swoim umieraniem ostatniej katechezy....i cieszę się że
      mogłam to zobaczyć, choć oczywiście przeżywam też wszystko duchowo...

      a kanały rozrywkowe - przestały emitować progrgam...one 'tracą' w znaczeniu
      materailnym (reklamodawcy itp.)....
      • basia313 Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:11
        A wiecie, ja tez moglam byc blisko Papieza dzieki transmosjom w TV. Patrzylam
        na Jego okno i niemal weszlam do Jego pokoju. Tak mi bylo smutno i bardzo
        chcialam, aby Papiez wiedzial ,ze jestesmy z Nim. Z drugiej strony, czasem juz
        myslalam, ze jest to i ponad moje sily, bo ostatecznie czekalismy kiedy to
        nastapi. Kiedy sie na tym zlapalam, pomyslalam, ze jednak wszyscy pozwolilismy
        sie zlapac, w ten szalenczy wir oczekiwania, kiedy sie to stanie. A swoja droga
        to zastanawiam sie, co ten Pan Bog myslal po takim bombardowaniu modlitewnym.
        • oleswava Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:51
          No, rozumiem was, jednak trochę inaczej to odbieram. Czy nie myslicie np., że
          mogli poświęcić na relacje kilka bloków np. godzinnych a nie non stop przez
          całe już trzy dni? W dodatku najczęściej leci dokładnie to samo na różnych
          programach. MOim zdaniem media pod pozorem pobozności bardzo sprytnie
          wykorzystują całą sytuację, a to puszczanie na okrągło wspomnień o papieżu to
          dla mnie osobiście dowód, że chcą wyssać z tej sytuacji wszystkie soki.
          • anndelumester Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:57
            oleswava napisała:

            > No, rozumiem was, jednak trochę inaczej to odbieram.
            Czy nie myslicie np., że
            > mogli poświęcić na relacje kilka bloków np. godzinnych a nie non stop przez
            > całe już trzy dni?
            Wydaje mi się jednak, że jest takie zapotrzebowanie.
            Poza tym telewizor ma opcję on-off, a my wolę oglądania programu, albo nie
            oglądania, osobiście w głowie mi sie nie mieści, że można patrzeć w pudło non
            stop.
            >MOim zdaniem media pod pozorem pobozności bardzo sprytnie
            > wykorzystują całą sytuację, a to puszczanie na okrągło wspomnień o papieżu to
            > dla mnie osobiście dowód, że chcą wyssać z tej sytuacji wszystkie soki.
            IMO nikt tu nie mówi o pobożności mediów. Po prostu się zachowują. Dla mnie
            skandalem byłoby: Watykan, blok reklam Dosia Rama piwo, rozmowa z gościem,
            reklamy, papież wspomnienia, teledyski i konkursy....
    • anndelumester Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:22
      Według mnie media (mogę mówić przede wszystkim o radio pr 3 PR, bo tv nie mamy,
      i oglądaliśmy telewizję tylko u teściów w sobotę po południu i dzisiaj przez
      moment) zachowały się godnie i dały milionom osób szansę i na informacje, na
      czuwanie w tych dniach i mozliwość odczuwania wspolnoty z innymi, nie tylko
      katolikami, nie tylko wierzącymi.
      Poza tym, wydaje mi się, że w ciagu ostatnich 3 dni padło tyle waznych słów,
      ile nie słyszałam w mediach publicznych i prywatnych od lat.
      • mama_kasia Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:31
        Podpisuję się pod anndelumester.
        Szukałam poczucia wspólnoty w tym czasie. Było mi ono potrzebne.
        I dlatego też włączałam TV, i dlatego też zaglądałam tutaj... Dobrze,
        że możemy być razem...
      • philosophus Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:40
        A ja wrecz odwrotnie - media zachowaly sie strasznie! Nie mam TV, ale 3h
        spedzilem u znajomych na dyskusjach na ten temat. To dzieki mediom nakrecila
        sie zbiorowa paranoidalna atmosfera - godzinne klepanie tego samego w kolko,
        tysiace opinii ludzi, tylko pozytywne. Co do ilosci slow to musze przyznac
        padlo ich wiele, a o ich waznosci nie bede dyskutowal. Media w kraju a media za
        granica - to jest porownanie, ktore odzwierciedla prawdziwosc zaklamania w
        kraju, ot np:

        "Financial Times" - surowa i bardzo rzeczowa krytyka pontyfikatu
        "La Libre Belgique" i "La Derniere Heure" - krytyka konserwatyzmu JP2 i
        pontyfikatu

        a w Kraju? Wszyscy wolaja: umarl Jan Paweł II. A ja wam mowie - nie! Umarl
        Karol Wojtyła, człowiek z podwójnym obywatelstwem, głowa państwa Watykańskiego
        i dopiero papież czyli głowa kościoła rzymskokatolickiego. Przypominam
        wszystkim, że media sa swieckie w tym kraju (przynajmniej teoretycznie).

        Jak to powinno moim zdaniem wygladac? Ot tak samo jak zmarl Miłosz! Pare
        lakonicznych informacji, przerwanie programu, jakies wspomnienia, pare
        programow popularnonaukowych, ze 2 dyskusje. To, co sie dzieje w mediach w
        Polsce przerasta ludzkie pojecie (np. stacje TVN i TVN 24 juz 3 tygodnie przed
        jego smiercia zapowiedzialy, ze maja 170godzin materialow do wyemitowania -
        zwariowali?!?).

        Dam sobie glowe uciac, ze KK, by nie stracic wiernych, w ekspresowym tempie
        oglosi nowy tytul zmarlego - Sancte Papa Giovanni Paolo Grande, co juz
        zapowiedziano po jego smierci (Jan Paweł Wielki - takie padly slowa, czyz
        nie?!?).

        I maly off-topic. U mnie jest 7 kosciolow katolickich. Bylem w 4 przed jego
        smiercia. Wszedzie albo obrazy, albo popiersia, albo jakies figury/tablice. I
        juz za zycia uslyszalem slowa, o ktorych mowilem z dobry rok temu na tym
        forum: "modlmy sie do papieza" (jeszcze wtedy zyjacego). Taki bedzie polski
        katolicyzm XXI wieku.

        Dziekuje za uwage.
        • basia313 Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:46
          O zmarlych/umierajacych mowi sie tylko dobrze albo wcale. Poza tym wydarzenia ,
          ktore bezposrednio poprzedzaly smierc Papieza tez byly nonstop komentowane w
          Anglii i nadal sa. Ja uwazam, ze to sluszne. Papiez JPII nie umiera codziennie.
          I wlasnie media pomogly zjednoczyc sie tak wielu ludziom.
        • pawlinka Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:51
          wiesz co, jest różnica między Miłoszem a Janem Pawłem II.
        • mader1 Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 10:43
          czasem niechec jednego CZLOWIEKA do drugiego CZLOWIEKA zajdzie tak
          daleko,ze jest to straszne.
        • hanyszka Re: śmierć papieża a media 07.04.05, 10:30
          Drogi Filozofie,
          Byłoby wskazane, abyś zapoznał z nastepującym oswiadczeniem administratorów
          calego Forum Gazety.pl

          forum.gazeta.pl/forum/1,59000,2637787.html
          Jeśli jednakowoż sens tego przesłania do Ciebie nie trafi, postaraj sie
          pophilosophować na ten temat na jakichś innych forach, gdzie Twoj porażający
          brak taktu umknie w podobnych Twoim wypowiedziach.
          Na tyle.
    • pawlinka Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 22:36
      Wydaje mi się, że media zachowują się poprawnie. Dziennikarze starli się być
      dyskretni, mówię o tych z telewizji publicznej, bo nie oglądałam innych stacji.
      A nie jest to najłatwiejsze. Język jest stonowany, pełen powagi, nie ma
      histerii, ale też widać poruszenie i wzruszenie niektórych prowadzących. W
      końcu w czasie pielgrzymek Papieża telewizja towarzyszyła Mu stale, dlaczego
      teraz miało by być inaczej? Nikt nie fotografował chorego i umierajacego
      Papieża. Media mają służyć, tak sam Papież je traktował.
      Nie sądzę, żeby powodowała dziennikarzami tylko żądza sensacji. Cieszę się, że
      mogłam sobie przypomnieć wiele chwil, słów homilii, posłuchać komentarzy, a
      przede wszystkim - przybliżyły mnie do Watykanu. Widzę szacunek dla osoby
      Papieża i dbałość o rzetelny przekaz informacji. Przed chwilą nuncjusz
      Kowalczyk podziękował dziennikarzom za ich pracę, szczególnie w tych dniach
      ostatnich. Nie musiał tego robić, gdyby czuł inaczej.
      Śmierć i jej pogodne przyjęcie, modlitwa to chyba najważniejsza encyklika,
      którą zostawił. Jakoś nikt nam nie oferował rekolekcji wielkanocnych, nikt
      oprócz Papieża. Media w tym się odnalazły.
      • oleswava Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 23:04
        Ciekawa jestem w takim razie jak wiele godzin transmisji i opowieści o papieżu
        bedziecie jeszcze w stanie znieść? ktoś wyżej napisał, że jest róznica między
        Janem Pawłem II i Miłoszem. Z jednej strony jest na pewno, bo żaden człowiek
        nie jest taki sam. A z drugiej strony nie ma żadnej bo i jeden i drugi był
        tylko człowiekiem, w dodatku uznawanie zasług jednej osoby za wyższe od drugiej
        jest bardzo subiektywne. Zgadzam się natomiast z osobą, która napisała wyżej o
        paranoidalnej atmosferze stworzonej przez media. ja naprawdę doceniam i szanuję
        papieża, ale ta zbiorowa histeria panująca w naszym narodzie (lub kreowana na
        taką przez media) naprwdę mnie przeraża. Kto w końcu umarł? Bóg czy człowiek?
        • pawlinka Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 23:14
          ja nie widzę zbiorowej histerii, smutek - tak, ale to normalne. Takie
          wspominanie to rodzaj pomocy w przeżywaniu żałoby. Wedlug psychologii-to
          potrzebne. Po pogrzebie też przeglada się albumy, wspomina osobę zmarłą...
          Dla niewierzących i dla b. wielu ludzi niebędących katolikamiJan Paweł II to
          ktoś niezwykły, dobry czlowiek o wielkim sercu. Poczytaj np.: tu
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,2632738.html
          O Miłoszu było wiele wspomnień, ale Papieża znał cały świat, więc wspomnień
          będzie więcej.
          A ostatnie pytanie...
          "Kto w końcu umarł? Bóg czy człowiek?"
          pominę milczeniem...
        • mama_kasia Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 23:21
          A może ja tego tak nie odczułam, bo mimo wszystko nie oglądałam bez przerwy.
          Dzisiaj włączyłam Tv po eucharystii, na pół godziny. Potem byliśmy na spacerze w lesie (widzieliśmy przylaszczki, było ciepło). Zaraz potem mieliśmy
          radosne spotkanie we wspólnocie w ogrodzie naszych przyjaciół, nieszpory,
          rozmowy ważne i mniej ważne, trochę wspomnień, ale głównie "parafialnych".
          I potem, jak wróciliśmy wieczorem znowu Tv. I nawet mówiłam do męża, że
          lubię te programy wspomnieniowe, gdzie zaproszeni gości wspominają swoje
          spotkania z papieżem, uśmiechają się, żartują... tak, jak wspomina się
          zmarłą bliską osobę (zresztą przed chwilą założyłam taki wątek).
    • addria Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 23:21
      Było zapotrzebowanie i myślę, że nie było to pazerna ciekawości "co dalej
      będzie". Ludzie, dla których był autorytetem, kimś (z wielu różnych powodów)
      bliskim, autentycznie chcieli byc "przy nim", bo kiedy umiera ktoś dla nas
      ważny, to chcemy być blisko. Jakkolwiek. Taka jest ludzka natura.
      Kiedy wczoraj wyjrzałam przez okno, widziałam w oknach wielu mieszkań płonące
      świece - symbol jedności w czuwaniu, wspólnoty w modlitwie. I to mnie wzruszało
      w tych dniach. Wzruszyło mnie to, że nagle większość ludzi stanęło ponad
      podziałami i złączyło się we wspólnej modlitwie.
      Myślę, że w takich chwilach trzeba po prostu umieć zrozumieć...
      Pozdrawiam,
      • bea.bea Re: śmierć papieża a media 03.04.05, 23:59
        Trudno dywagować na temat tego co chciał zrobic czlowiek umierający...alw
        słyszałam dzis wypowiedż która bardzo mi się podoba , a mianowicvie...
        Ojciec świety był bardzo mądrym człowiekiem , był nauczycielem do samego końca...
        i zapewne miał świadomośc siły współczesnych mediów....
        i z wykorzystaniem ich pokazał i nauczał tego, jak człowiek powinien godnie
        umierać......umierać w gronie najbliższych , a nie pozostawiony w samotności
        szpitala, umierać z ufnością do Boga.....do mnie to rafia....choć osobiście
        jestem szczęśliwa , bo nie mam od paru lat TV...
        • nulleczka Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 09:02
          Osobiście byłam wdzięczna mediom, że dały mi możliwość uczestnictwa w tak
          ważnych chwilach, że właściwie dzięki nim mogliśmy sie jednoczyc z Ojcem
          Świętym i jakoś tez ze soba nawzajem. Bardzo ciekawe rozmowy prowadziła G.
          Torbicka z wieloma mądrymi ludźmi - niektóre wypowiedzi szczególnie zapadły mi
          w serce. Nie odczuwałam jakos specjalnie nastroju sensacji czy histerii. FAkt,
          media skupiaja się na dotarciu do "masowego" odbiorcy, dlatego pokazywały
          przede wszystkim przeciętne reakcje ludzi, które mogły troche drażnić. Mnie
          osobiście irytowało ciągłe powtarzanie, że wszyscy wierza w cud, że Jan Paweł
          II wróci do zdrowia, kiedy papiez byl juz konający. Przecież byl to stary,
          schorowany, zmęczony czlowiek, któremu należał sie już zasłużony odpoczynek.
          Boleję nad strata Jana Pawła II, ale trzeba pamietac, że to Bóg rządzi
          Kościołem, a Papież był Darem od Niego dla nas - tego media nie podkreślały,
          choć chyba trudno tego od nich oczekiwać.
          I niepotrzebne były rozważania na temat tego, gdzie bedzie pochowane serce
          papieża. Nie chciałabym, żeby powstały jakies spory na tym tle. Powinniśmy
          uszanować jego wolę.
    • isma Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 09:29
      Telewizor mozna wylaczyc, i wlasnie to zrobilismy.
      Bylismy w sobote w karmelitanskim klasztorze w Czernej, miejscu spoczynku sw.
      Jozefa Kalinowskiego, beatyfikowanego i kanonizowanego przez Jana Pawla II.
      Przeszlismy droge krzyzowa w bukowym lesie.
      Czytalismy sw. Jana od Krzyza.
      Wysluchalismy kilku komunikatow Radia Watykanskiego.
      I wiemy, ze to, co czlowiek czuje, plynie z wnetrza, a nie z zewnetrza.
      A deklarowana niechec do mediow mowiacych o papiezu czasem moze byc wyrazem po
      prostu niecheci wobec papieza...
    • elwinga Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 10:21
      Cóż, zadaniem mediów jest informować. Jaka byłaby alternatywa? Blok tematyczny
      trwający parę godzin, tak jak proponujesz? Ale wtedy fora dyskusyjne pełne
      byłyby pretensji "jak oni mogą, TYLKO pięć godzin o papieżu?!" i "dziennikarze
      mają informować, a tu proszę - nie wywiązują się ze swoich obowiązków, za co
      biorą pensję?!"

      Kiedy zmęczył mnie stały serwis informacyjny, po prostu wyłączyłam telewizor.

      A jeśli chodzi o narodową histerię, to mnie dużo bardziej irytuje ta wokół
      skoków Małysza. Ale wtedy też można na szczęście wyłączyć telewizor.


    • mamalgosia Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 10:24
      A ja przeciwnie. Cieszę się, że mogłąm byc poinformowana o wszystkim na bieżąco
    • samboraga Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 10:32
      też mysle że media zachowały sie na poziomie...
    • mader1 Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 10:38
      Niewiele ogladalam.Wyjechalismy, jak co tydzien, a na wsi nie ma
      telewizora. Sasiadka pozyczyla nam radio , wybralismy program I ( kto by
      pomyslal ?), bo wydawal sie bardzo spokojny. Zauwazyliscie, jaki byl
      piekny dzien ? Porzadkowalismy ogrodek, podlewalismy kwiaty... wracalismy
      na komunikaty, czasem wysluchaliismy madrego slowa... Bralismy sie za
      rece i trwalismy w modlitwie.Rozchodzilismy sie. I wracalismy. Zakwitl
      rozowy krzew - wilcze lyko, czy cos...
      Czy wiecie, jak pieknie mowi sie noca rozaniec na wiejskiej drodze z
      dorastajaca corka ?
      Bylismy z nim do konca.
      I to z radia uslyszelismy " Jan Pawel II nie zyje"
      Media na tyle nas otaczaja na ile im pozwolimy.
      • sion2 Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 11:19
        Kiedy umarł papiez prezydent i premier poprosili wszystkie media, instytucje,
        organizacje itd. o zachowanie godne w tych trudnych (i pieknych). Trudno znaleźć
        granice pomiędzy nachalnym szukaniem sensacji a rzetelnym informowaniem odbiorcy.
        Dla mnie osobiście relacja zwłaszcza przed i zaraz po smierci papieza była
        bardzo potrzebna gdyż w przeważającej części dotyczyła modlitwy i relacjonowała
        modlitwę. Chciałabym byc na placu św. Piotra i nie mogłam i wcale nie tylko ze
        względów finansowych ale po prostu zdrowia. Nie mogłam uczestniczyć nawet w
        modlitwie w naszej parafii a chciałam. Oczywiscie że mozna modlić się
        indywidualnie ale czasem jest potrzeba wspólnoty. Wiec gdy kardynał ogłosił
        smeirć papieza na pl. św. Piotra modliłam się razem z ludźmi tam obecnymi,
        odmawiałam różaniec i "wieczny odpoczynek..."... Potrzebowałam tego i jestem
        wdzieczna mediom za to czuwanie i relację. Chciałabym być przy umierającym
        papiezu, chciałabym miec pewność że umarł otoczony miłością i bardzo mnie
        wzruszyło że bp Dziwisz trzymał go za rękę, że papież przyjął smierć z radoscią
        i pogodnie choć jak bardzo cierpiał świadczą jego całe fioletowe od wylewów
        dłonie i pełna cierpienia twarz.

        Natomias nie sądzę aby papież chciał żeby na iles tam dni z mediów zniknęły
        jakiekolwiek informcje inne niż o papiezu. Rozumiem że nie ma muzyki
        rozrywkowej, komedii i konkursów - mysle tego wymaga szacunek dla tego
        człowieka, którego doznaje od niewierzących (władze komunistycznej Kuby ogłosiły
        żałobę!), muzułmanów, prawosławnych, Żydów i luteran i wszystkich innych ludzi
        dobrej woli. Trzeba być człowiekiem dobrej woli aby widzieć jakim człowiekiekm
        był papież.
        Ale nie jest tak, że w kraju nic się nie dzieje, że nie ma żadnych innych
        wydarzeń ktore są wyczekiwane. Uważam że w tej chwili media przesadzają gdyż nie
        ma w nich niczego innego niż śmierć papieża i "co będzie dalej". Pewnie że
        najważniejsze rzeczy dzieją się w Watykanie, ale nie dla wszytskich sa one
        najważniejsze i trzeba to uszanować.
        Podoba mi się czarno-biała strona onetu, loga telewizji róznych z kirem czy
        także czarne, wstążeczki czarne na taksówkach itd.
        Mysle że tylko ludzie naprawdę mający zło w sercu i krzykacze nie uważają Jana
        Pawła II za kogoś wybitnego, gdyż w historii Kk nie było jeszcze papieza który
        zmieniłby tak wiele, który byłby uznawanym autorytetem przez niewierzących i
        wyznawców innych religii. Nie chodzi tu o doktrynę religijną głoszoną przez Jana
        Pawła II ale o głeboki humanizm nim kierujący. To w imie humanizmu negocjował w
        konfliktach żeby nie doszło do wojny, w imie humanizmu wspierał Solidraność,
        spotykał się z buddystami, muzułamanami, wyznawcami judaizmu, prezydentami
        państw i mocarstw itd. Tego nie wymaga "doktryna katolicka" lecz własnie
        humanizm i pokora jaka powinna cechować następcę Piotra Apostoła.

        Jak dotąd jedynymi ludźmi którzy nie chcieli modlić się za papieża byli wyznawcy
        z koscioła jednego z uczestników tej dyskuscji którzy oznajmili że nie będą się
        modlić za umierającego papieża gdyż ... ten gdyby wyzdrowiał to podziękowałby
        Maryi... Pozostawiam bez komentarza.

        Podsumowując: wydaje mi się ze w tej chwili media presadzają. Żałoba i uczczenie
        zmarłego - ok. Ale w sposób taki ze niczego innego nie ma w TV... Natomaist
        nieparwda że jest narodowa histeria - bzdura! Smutek, modlitwa, czuwanie,
        wspominanie - to jest w narodzie, ale nie histeria. I nie rozumiem ludzi którzy
        nie potrafią żyć bez telewizji, którą zawsze przeciez można wyłaczyć.
        • mamaadama4 Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 11:48
          Mozna po prostu wyłączyc radio i TV i nie oglądać i nie słuchać.
        • darcia73 Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 12:18
          Nie jestem katoliczka ale jestem Polką i pomimo wszystko moja tożsamość
          narodowa uzmysłowiła mi, ze umarł Polak, który był ważna osobistością i Watykan
          nie będzie już taki „polski”. Polska jest niestety krajem katolickim i w
          mediach pokazywano to, na co było zapotrzebowanie. Śmierć jest czymś strasznym
          (dobrze , z e nasz Pan ją zwycięzył) , ale dla mnie każda informacja, ze ktoś
          umarł spokojnie z nadzieją, że poszedł do Ojca, jest pokrzepiająca. Papież ,
          jako głowa KK nie był dla mnie osobiście kimś wyjątkowym, ale modliłam się do
          Boga, by Ten pozwolił mu zrozumieć swoje grzechy i być zbawionym. Z jednej
          strony to łaska umierać świadomie i moc zrobić rachunek swojego życia i
          pojednać się z Bogiem. Ale rozumiem braci katolików, bo dla nich jest to
          ogromna strata, szczególnie dla wszystkich Polaków.
          • isma Darciu, dzieki. n/t 04.04.05, 13:15

            • mader1 Re: Darciu, dzieki. 04.04.05, 14:22
              dziekuje tez innym za cierpliwosc i wyrozumialosc dla nas.
          • pawlinka ode mnie też-dzięki n/t 04.04.05, 13:19
            • sion2 Re: ode mnie też-dzięki n/t 05.04.05, 11:26
              ode mnie nie ma "dzięki" dla darcia dopóki nie będzie "przepraszam" za to co
              napisała o papieżu w moim watku jeszcze jak papież żył
              zbyłam to milczeniem, tak jak inni
              lecz teraz nie rozumiem za co wy jej dziekujecie

              abonament za telewizję płacą w 90% katolicy i ci katolicy mają prawo oglądać w
              mediach to co chcą, poniewaz płaca za te media, choć rzeczywiście ustawowo media
              są "świeckie"
              mnie tez się nie podoba to co robią media tak do końca, choć dziś już nie ma
              samego papieża


              umarł człowiek szanowany przez wszystkich z wyjątkiem zajadłych krzykaczy
              nienawidzących KK za cos tam, darcia bardzo źle się o nim wyrażała ( a także o
              całym KK, jego nauce, zwyczajach i nawet pomaganiu biednym dzieciom w akcji
              sprzed paru miesiecy na tym forum, bo była organizowana przez
              katoliczkę,pamiętacie?) a wy jej dziękujecie...

              nie sądzę żeby konieczna była kolejna kłótnia tylko po prostu nie rozumiem was w
              tym momencie sad

              oczywiście zauważyłam że ostatnia wypowiedź darcia była o wiele spokojniejsza,
              wyważona i kulturalna - i mając to i tylko to na uwadze także jej dziękuję
              • isma Bo: 05.04.05, 12:27
                Wierni Kościoła katolickiego powinni bez wątpienia w pracy ekumenicznej
                troszczyć się o odłączonych braci, modląc się za nich, użyczając im wiadomości
                o sprawach Kościoła i pierwsi powinni wychodzić im naprzeciw.

                Przede wszystkim zaś winni sami bacznie i szczerze wziąć pod uwagę to, co
                trzeba w samej Rodzinie katolickiej odnowić i przeprowadzić, by jej życie
                wierniej i wyraźniej dawało świadectwo o tym, czego Chrystus nauczał i co
                ustanowił, a Apostołowie nam przekazali.

                Sobor Watykanski II, dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio.
                • sion2 Re: Bo: 05.04.05, 12:50
                  isma napisała:

                  > Wierni Kościoła katolickiego powinni bez wątpienia w pracy ekumenicznej
                  > troszczyć się o odłączonych braci, modląc się za nich, użyczając im wiadomości
                  > o sprawach Kościoła i pierwsi powinni wychodzić im naprzeciw.
                  >
                  > Przede wszystkim zaś winni sami bacznie i szczerze wziąć pod uwagę to, co
                  > trzeba w samej Rodzinie katolickiej odnowić i przeprowadzić, by jej życie
                  > wierniej i wyraźniej dawało świadectwo o tym, czego Chrystus nauczał i co
                  > ustanowił, a Apostołowie nam przekazali.
                  >
                  > Sobor Watykanski II, dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio.
                  >


                  Zgoda ismo.
                  Tylko nie można dziękować za zło. Zgoda że mamy świadczyć o Chrystusie, lecz
                  działaniem na szkodę duchową braci odłączonych nazywam dziękowanie im za
                  cierpliwe znoszenie katolików i ich przywiązania dla Jana Pawla II.
                  Cieszy mnie wyrozumiałość darcia dla mediów i za to tez jej dziękuję. Ale nie
                  cieszą mnie jej sądy nt KK zwłaszcza że nie mają w sobie nic z konstruktywnej
                  krytyki ani pełnego miłosci zwrócenia braterskiej uwagi. Za takie coś byłabym
                  wdzięczna.
                  Po prostu uznałam za niestosowne składanie podziękowań osobie ktora jeszcze pare
                  dni temu bardzo niemiło pisała o papiezu, zwłaszcza że ten ostatni nie zyje.
                  • darcia73 Re: Bo: 05.04.05, 13:26
                    jedyna słuszna wizja swiata to wizja wg Kasi-Sion, wszelkie odstepstwa powinny
                    byc napietnowane a heretyk ukamieniowany;
                    • philosophus Re: Bo: 06.04.05, 22:20
                      Nic dodac, nic ujac.
                      Pozdrawiam. W.
                  • isma Re: Bo: 05.04.05, 14:31
                    Kasiu, naprawde nie chce sie wdawac w te dyskusje.
                    Ale, zeby bylo jasne: podziekowalam za wypowiedz Darci, tak jak ja zrozumialam
                    i ocenilam. Bo staram sie oceniac czyny, nie osoby. W jej czynie/poscie w tym
                    watku sie zla doszukac nie potrafie, chocbym bardzo chciala.
                    A przede wszystkim nie chce sie doszukiwac.
                    Bo "pierwsi powinnismy wychodzic naprzeciw".

                    PS. Co zas do "historii osob" to, mysle, zaparcie sie Piotra i zdrada Judasza
                    sa nader wymownymi przykladami tego, ze wieczory moga przynosic zupelnie inne
                    slowa, niz ranek w dzien nastepny. Nawiasem mowiac, czyz nie o tym samym, o
                    nieprzywiazywaniu wagi do historii win, mowimy, jesli ktos ocenia dzisiejszy
                    Kosciol katolicki przez pryzmat, powiedzmy, inkwizycji?
              • mader1 Re: dlaczego tak.... 05.04.05, 14:00
                pamietam oczywiscie dawne klotnie i dyskusje. Dziekuje Ci Sion za to, ze
                podczas , gdy ja nie mialam sily, czasu, mozliwosci i zwyczajnie wiedzy,
                bronilas KK.
                Pamietam Ich punkt widzenia i choc go nie podzielam,myslalam sobie o
                naszych braciach w tych dniach. Przyznajmy, ze dla ludzi z Ich pogladami,
                nie sa latwe.Oczywiscie jest Ich mniej. Ale my Ich znamy. Mysle, ze jest
                zbyt wiele uczuc,emocji, ktorych nie podzielaja. I rozumiem to. Znajac
                poglady Darci,dosc ostro przedstawiane, ale przeciez plynace z glebi JEJ
                sumienia - nie mowila nam tego na zlosc !- te wypowiedz odczulam,jak
                wyciagniecie reki do osoby dalekiej mentalnie,ale w zalobie. Wiem, ze choc
                nie zmienila pogladow, wspolczuje.Przyjmuje te reke.
                Ale jednoczesnie dziekuje Wam wszystkim, bracia w wierze za cierpliwosc.
                Cierpliwosc dla mnozacych sie watkow o papiezu . Dziekuje za zrozumienie, ze
                jest to dla nas ktos wazny. Dziekuje za to,ze " gryziecie sie w jezyk".
                To dla mnie duzo.
                • mama_kasia Re: dlaczego tak.... 05.04.05, 14:17
                  Tak mader, ja też po prostu "przyjmuję tę rękę".
                • sion2 Re: dlaczego tak.... 05.04.05, 14:20
                  mader1 napisała:

                  > pamietam oczywiscie dawne klotnie i dyskusje. Dziekuje Ci Sion za to, ze
                  > podczas , gdy ja nie mialam sily, czasu, mozliwosci i zwyczajnie wiedzy,
                  > bronilas KK.
                  > Pamietam Ich punkt widzenia i choc go nie podzielam,myslalam sobie o
                  > naszych braciach w tych dniach. Przyznajmy, ze dla ludzi z Ich pogladami,
                  > nie sa latwe.Oczywiscie jest Ich mniej. Ale my Ich znamy. Mysle, ze jest
                  > zbyt wiele uczuc,emocji, ktorych nie podzielaja. I rozumiem to. Znajac
                  > poglady Darci,dosc ostro przedstawiane, ale przeciez plynace z glebi JEJ
                  > sumienia - nie mowila nam tego na zlosc !- te wypowiedz odczulam,jak
                  > wyciagniecie reki do osoby dalekiej mentalnie,ale w zalobie. Wiem, ze choc
                  >
                  > nie zmienila pogladow, wspolczuje.Przyjmuje te reke.
                  > Ale jednoczesnie dziekuje Wam wszystkim, bracia w wierze za cierpliwosc.
                  > Cierpliwosc dla mnozacych sie watkow o papiezu . Dziekuje za zrozumienie, ze
                  > jest to dla nas ktos wazny. Dziekuje za to,ze " gryziecie sie w jezyk".
                  > To dla mnie duzo.



                  Ja także uważam że dla ludzi żyjących takimi emocjami na temat KK to bardzo duży
                  wysiłek nie rzucać nimi na naszym forum. Wystarczy tylko pobuszowac po ich
                  forach internetowych żeby przekonac się co ich wyznawcy sądzą o papieżu takze
                  teraz po jego smierci. Naprawdę to nic wielkiego nie bluzgać tutaj na naszym
                  forum, to cechuje według mnie każdego kulturalnego człowieka.
                  Ja dziwię się ich nienawisci i obsesji na punkcie KK (nie należa do niego to co
                  ich obchodzą jego nauki?), nie wpadam wiec w egzaltację czytając stonowany
                  ostatni post darcia gdyż wczesniej napisała dziesiątki innych niestonowanych.
                  Fakt, ze trzeba dostrzec czyjąś dobrą wolę nawet jednorazową.

                  I ja dostrzegłam twoją dobra wolę darcia w ostatnim poście nt papieża, ale to
                  stanowczo za mało abym widziała powód do dziękowania, bo nie zrobiła niczego
                  innego i więcej niż każdy kulturalny czlowiek w tym momencie na świecie.

                  A dziwiłam sie forumowiczkom, ze gdy jest jakies bluzganie na KK wszyscy milczą
                  a gdy ta osoba napisze ździebko spokojniej zaraz dodtaje wieniec laurowy od
                  wszytskich. NIe rozumiem tego dlatego, ze nie padło "przepraszam" za
                  wcześniejsze nazywanie Jana Pawła II "uzurpatorem", "małpką", "mnozycielem
                  świętych" i wyrażenie troski o urzędników watykańskich "broniących koryta" bo
                  nie chcą papiezowi pozwolić na odejście. Gdyby te słowa wczesniej nie padły
                  także byłabym zdumiona niezywkła powściągliwością darcia w temacie papieża po
                  jego śmierci.

                  Na tym skończmy, niech każdy postępuje według swojego sumienia. Skoro jedni
                  zgodnie z nim moga dziekować za łaskawe nieobrażanie papieża nich inni moga
                  wyrazić zdumienie z powodu tego dziękczynienia.
                  • darcia73 Re: dlaczego tak.... 05.04.05, 14:49
                    Sion, ale ty mnie nienawidzisz...

                    Nie dzisiaj ten czas na dyskusje, ale powtarzam raz jeszce - Ty nie rozumiesz
                    co się pisze, NIE UMIESZ CZYTAC. Troche korci mnie by wyłuszczyc Ci pewne
                    sprawy jasno, ale powtórzę, jakos nie potrafię dzisiaj wyciagac znowu pewnych
                    kwestii.
                    Czytasz i wnioskujesz tylko to, co jest tobie wygodne, co pokrywa sie z twoim
                    wyobrazeniem o jakiejs osobie.
                    Nawroc sie do Boga, nie do koscioła, bo zadna instytycja, zaden ksiadz, NIKT
                    Cie nie zbawi prócz samego Pana Jezusa. I troche wiecej pokory. Błogosławię Cię
                    w Imieniu Jezusa. Amen.
      • isma Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 12:08
        "Milczenie nie jest nieobecnoscia dzwiekow. Jest nieobecnoscia wlasnego "ja".
    • pawlinka Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 13:10
      Media to też Internet, a to, co przeczytałam na innych forach w kilku miejscach
      mnie przeraziło. Po prostu jest mi bardzo smutno. Chciałabym, żeby tak brutalne
      słowa nie padały, żeby okazano szacunek, dla osoby Zmarłego, uczuć innych.
      Pozostaje mi nasze forum, mam nadzieję, że tutaj odpowiedzialność za słowa jest
      dużo większa. Na inne nie mam ochoty zaglądać...
      • alex05012000 Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 13:20
        wedlug mojej opinii media a przynajmniej te ktore ogladalam TVN24 i 1 program
        TV zachowaly sie w porzadku, ogladalam ifnformacje i programy o papiezu i wiele
        sie dowiedzialam i tyle bylo wspomnien, wylalam garnek lez, ale odbieram to
        bardzopozytywnie, przerwane programy, zero reklam, co tam zlego? a co mieliby
        zrobic puscic noprmalny program???
        a co do wypowiedzi na innych forach to tez mnie zmrozilo; i tak komp mi padl w
        pracy i pisze pokatnie od szefa, to dobrze bo mnie nie kusi zeby patrzec co
        idioci pisza...
        pozdrawiam maria
        • oleswava Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 16:58
          Powiem tak: przeznaczeniem forum jest wymiana myśli oraz opinii, i właśnie po
          to istnieje, by można było wyrazić swoje zdanie, nawet jeśli nie zgadza się ono
          z opinią ogółu. Niemniej jednak dobrze jest przemysleć argumenty tych, którzy
          myślą inaczej, co zrobiłam i po dłuższym namyśle, doszłam do wniosku, że moje
          słowa powyżej, cytuje: "Kto w końcu umarł, człowiek czy Bóg?", były zbyt
          radykalne i niepotrzebne. Napisałam je w emocjach i żałuję.
          Jeśli zaś chodzi o resztę moich stwierdzeń, to mój stosunek do nich pozostał
          niezmienny. I pragnę podkreślić jedną rzecz, ponieważ zarzucono mi brak
          szacunku dla zmarłej osoby oraz tych pogrązonych w żałobie. Nie miałam zamiaru
          wskazać, że lekceważę zmarłego papieża czy opłakujących go, bo tak nie jest, a
          jesli zrobiłam takie wrażenie, to przepraszam. Mój zarzut kierowany jest w
          stronę mediów, które - uparcie twierdzę - wykorzystują sytuację jak tylko mogą,
          konkurując przy tym z innymi stacjami. Owszem, rozumiem rolę mediów w zyciu
          społeczności, i nie uważam, ze to wydarzenie nie powinno być przez nie
          komentowane, nawet w duzym stopniu. Jednak protestuję przeciwko 24-godzinnym
          transmisjom na wszystkich dostępnych polskich kanałach. Gdyby był to tylko
          jeden dzień, nie krytykowałabym tego i uważałbym to za wspaniały gest. To
          jednak sa juz cztery dni bezustannego powtarzania tych samych informacji i
          puszczania tych samych filmów. Mam nadzieję, że zapowiedzi, iż repertuar
          polskiej telewizji nie zmieni się do czasu pogrzebu papieża, czyli przez
          kolejne 4 do 6 dni, nie zostana spełnione. I argument, ze mogę po prostu nie
          włączać telewizora uważam za nie trafiony. Myśle, że podczas tego tygodnia będę
          miała ochotę dowiedzieć się co słychac w innych miejscach świata, lub
          najzwyczajniej w świecie obejrzeć jakiś film o treści innej niż religijna, do
          czego mam chyba prawo?
          Nie wiem czy słowa o idiotach alex powyżej to jakaś aluzja do mojej osoby, ale
          chciałabym zauważyc, że mimo, iz moje zdanie zdecydowanie różni sie od waszego
          nigdy nie uciekłabym się do takich porównań i byłabym wdzięczna za
          niestosowanie ich w stosunku do mnie. Podkreślam, że mam prawo do własnego
          zdania, i mam nadzieję, że ta moja wypowiedź choc trochę przekonała was, że nie
          miałam zamiaru okazać braku szacunku komukolwiek. Jeśli zaś nie przekonała, to
          trudno. Proponuje zakończenie wątku.
          • samboraga no właśnie my wszyscy też w emocjach... 04.04.05, 17:14
            ....więc nie miej i do nas żalusmile
          • isma Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 17:37
            Spokojnie wink)). Alex pisala wyraznie o "idiotach na innych forach" wink)), a
            wnoszac z tego smiecia, ktory mi dzisiaj w sluzbowej stolowce pokazal kolega-
            dziennikarz, uzbieranego z roznych niemoderowanych miejsc w internecie, to
            naprawde nie ma zadnego porownania z Twoim postem.

            I to juz nawet nie chodzi o papieza, tylko po prostu o szacunek wobec smierci
            jako takiej. To jest kwestia pewnego decorum: jak mi ktos, z kim rozmawiam
            (nawet niekoniecznie przyjaciel czy bliski znajomy), mowi, ze zmarla jego
            schorowana daleka krewna, to, nawet jesli nie wzbudza to we mnie osobistego
            zalu (bo nie musi), to staram sie szanowac jego zalobe, i nie wyglaszac kwestii
            w rodzaju "to sie przynajmniej przestalo stare prochno meczyc (a moze i jakis
            spadeczek ci sie trafi)".

            Szczerze powiem, ze mnie przeszkadzaja mniej, jesli juz - bo, jak pisalam, my
            sie staramy raczej nie wchlaniac zbyt wielu informacji z zewnatrz, tak w tej
            sprawie, jak i w kazdej innej - w duzej mierze hipokryckie zachowania mediow
            (skadinad prywatnych), a bardziej ordynarne zachowania ludzi, co do ktorych nie
            przypuszczalam, ze czyjakolwiek smierc potrafia w taki sposob komentowac.

            A co do checi obejrzenia filmu czy wiadomosci - ja sobie bardzo cenie to, ze
            zdarzaja sie dni, w ktorych chrzescijanin (niezaleznie od wyznania!), moze
            sobie uswiadomic, ze to wszystko - choc niewatpliwie jest godnym szacunku
            wytworem ludzkiej pracy i ludzkiej mysli, a wiec Bozym darem - jest jednak
            przemijalne i zupelnie niewazne WOBEC NASZEJ WIARY W KROLESTWO.
          • pawlinka Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 17:47
            Oleswava!!! Proponuję spokojnie przeczytać Ci posty. Nikt Ciebie nie atakuje. W
            moim ostatnim o Internecie napisałam: "to, co przeczytałam na innych forach w
            kilku miejscach mnie przeraziło. Po prostu jest mi bardzo smutno. Chciałabym,
            żeby tak brutalne słowa nie padały, żeby okazano szacunek, dla osoby Zmarłego,
            uczuć innych ..."

            Pisałam o innych miejscach, które odwiedziłam w Internecie, a nie szalałam za
            dużo, bo dawkowałam to sobie. Zresztą widzę, że Isma już napisała to, co i ja
            chciałam podkreślić, więc nie będę się powtarzac.
            Oleswava!
            smile
            Pozdrawiam!!!
          • alex05012000 Re: do oleswawa, zaraz, zaraz... 05.04.05, 09:07
            oleswava napisała:

            Nie wiem czy słowa o idiotach alex powyżej to jakaś aluzja do mojej osoby, ale
            chciałabym zauważyc, że mimo, iz moje zdanie zdecydowanie różni sie od waszego
            nigdy nie uciekłabym się do takich porównań i byłabym wdzięczna za
            niestosowanie ich w stosunku do mnie.
            hola! czy ja pisałam o oleswawa jako idiocie/idiotce? proszę lepiej tzn
            uważniej przeczytać! pisałam o innych forach na których idioci a miałam na
            myśli osobę o nicku lipiec... którą wszyscy znają z jej wiadomych wypowiedzi,
            która nie mogła uszanowac niczego i w dzień po śmierci papieża chciała
            koniecznie iść do supermaketu, a potem na piwo i kiełbaski itd... jestem osobą
            kulturalną i nie obrzucam żadnymi epitetami na forum w wierze, choć akurat z
            twoim zdaniem na temat mediów sie absolutnie nie zgadzam aluzja jak to
            określiłaś nie była do ciebie... tyle wyjaśnienia żeby nie było niedomówień
            maria/alex
            • oleswava Re: do oleswawa, zaraz, zaraz... 06.04.05, 21:21
              Alex, źle cię zrozumiałam, nawet mój mąż powiedział, że za bardzo to sobie
              wzięłam to sobie do serca. Najwidoczniej miał rację - sorki, sama nie wiem
              dlaczego się tak wczułam. Chyba nastawiłam się za bardzo bojowo i zaczęłam
              czytać między wierszami coś, czego wcale tam nie było. Jeszcze raz sorki za
              bezpodstawne oskarżenie....
    • orvokki Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 18:52
      A ja Wam powiem, że po raz pierwszy od wielu dni włączyłam telewizor (zazwyczaj
      oglądam tylko turnieje snookerowe) - miałam potrzebę informacji, bo Papież cały
      czas był obecny w moich myślach. I nie widziałam histerii, przeciwnie byłam
      zaskoczona, jak wiele pojawiło się mądrych wypowiedzi o dobrym życiu i dobrej
      śmierci Papieża, że tak dużo było komentarzy wyrażających wiarę w to, że śmierć
      jest właściwie początkiem. Zadziwiająco dużo zobaczyłam dobrego, mądrego smutku.
      • renka14 Re: śmierć papieża a media 04.04.05, 20:31
        Media zdawały w tych dniach egzamin, do którego nie bardzo miały się jak
        przygotować. Nigdy wcześniej nie żegnaliśmy kogoś tak znaczącego i długo nie
        będziemy, oby się taki ktoś chociaż już urodził, a obawiam się, że długo nie.
        Tu nie chodzi o przygotowanie sobie materiału filmowego z góry, czy plansz - w
        redakcjach przygotowuje się z góry nekrologi, czy was to oburza czy nie. Chodzi
        o przygotowanie reporterów, którzy są tylko ludźmi, a muszą zmierzyć się z
        wielkimi emocjami, nie tylko swoimi, z delikatną materią uczuć. Stąd w tych
        dniach wielu było takich, którzy popełniali gafy, choć jest to może niewłaściwe
        określenie. Ale miałam wrażenie, że dzięki mediom przeprowadzaliśmy wszyscy
        razem Ojca Świętego na drugą stronę, a od tego czasu bierzemy udział w wielkiej
        światowej stypie, na której wspominamy Jego gigantyczne dokonania, Jego naukę,
        Jego osobowość. I dołączamy do tego nasze małe osobiste wspomnienia o Nim.
    • sion2 dla wszystkich a szczególnie dla niektórych 05.04.05, 11:34
      gdyby pojawiła się seria postów grzmiących na katolików i papieża podaję na
      wszelki wypadek link i wyrażam nadzieję że w razie czego moderatoryz forum będę
      mieli odwagę się zastosować do niego

      oczywiście w tej chwili NIE MA TAKIEJ POTRZEBY , jasne że nie ma
      ja pisze na wszelki wypadek, bo trochę już przeżyłam na tym forum

      forum.gazeta.pl/forum/1,59000,2637787.html
      • darcia73 Re: dla Sion, bardzo prywatnie 05.04.05, 12:36
        Kasiu, ciagle piszesz o miłosci bliźniego a z twoich postow wypływa wiele jadu,
        i to takiego ciezkiego kalibru, toksycznego nad wyraz.
        Nawiązująć do tego co napisałas o mnie. Zaasze byłam i będę osoba krytykujacą
        instytycje koscielne, szczegolnie katolickie ,i nie tylko, ale wokol mnie sa
        ludzie, ktorzy są katolikami i teraz cierpią a ja nie chce im tego utrudniac,
        pragne byc z nimi, bo mimo wszytko to moi bracia w Chrystucie.
      • mama_kasia Re: dla wszystkich a szczególnie dla niektórych 05.04.05, 14:29
        Kasiu, skoro nie ma takiej potrzeby, to nie powinnaś podawać linku...
        To tak jak z wychowywaniem dzieci. Dziecko być może i ma ochotę pogrzebać w
        doniczce z kwiatami (taki z mojego życia przykład przyszedł mi do głowy wink,
        ale opanowuje się, krąży wokół doniczki, krąży, ale jeszcze nic nie robi.
        A ja czekam... I dopiero, jak zrobi, to upominam. Wcześniej nie ma
        po prostu potrzeby. A czasami moje upomnienie może być odebrane jako
        prowokacja; czasami, nie zawsze smile
        A Ty z góry założyłaś, że może być źle. Nie warto. Warto patrzeć na ludzi,
        oczekując od nich dobra, choć często tego dobra nie będzie, a wręcz może
        nas spotkać zło... Warto jednak wierzyć w człowieka...
        • mama_kasia braterskie upomnienie 05.04.05, 14:33
          I jeszcze... Kasiu, bardzo bym chciała, abyś odebrała to jako
          braterskie(!) upomnienie, takie naprawdę z miłością pisane smile
    • marzek2 To może jeszcze ja 05.04.05, 15:10
      Napiszę tylko dlatego, że post Darci wywołał trochę temat "protestanci a śmierć
      papieża".
      Na początku - dziękuję Mader, że widzisz temat od innej strony, to dla mnie też
      dużo znaczy.

      Ja od paru dni gryzę się w język. Ale... właśnie post Darci uzmysłowił mi jedno,
      ludzie mi bliscy (Wy na forum) oraz mniej bliscy ale współrodacy są w żałobie.
      Trochę niesamowita sytuacja, kiedy prawie cały naród jest w żałobie, pewnie się
      już nie powtórzy... No więc tłumaczę sobie tak - gdyby w mojej rodzinie umarł
      ktoś bliski dla innej osoby, to zapewne mając do osoby zmarłej różne "ale"
      starałabym się dać prawo do żałoby po niej. Zapewne nie rozmawiałabym z osobą
      pogrążoną żałobie w klimacie "czy jesteś pewna, że on..." itp. Bo okres żałoby
      do dyskusji jakichkolwiek nie nastraja dobrze, żadnej ze stron.

      Przyznaję, ja od paru dni czuję się w Polsce jak z Marsa. Trudno mi przechodzić
      spokojnie nad sformułowaniamy "wszyscy czują sią tak a tak", "wszyscy powinni
      teraz" itp.

      Ale dlatego, że jesteście w żałobie, gryzę się w język.

      pamietam oczywiscie dawne klotnie i dyskusje. Dziekuje Ci Sion za to, ze
      podczas , gdy ja nie mialam sily, czasu, mozliwosci i zwyczajnie wiedzy,
      bronilas KK.
      Pamietam Ich punkt widzenia i choc go nie podzielam,myslalam sobie o
      naszych braciach w tych dniach. Przyznajmy, ze dla ludzi z Ich pogladami,
      nie sa latwe.Oczywiscie jest Ich mniej. Ale my Ich znamy. Mysle, ze jest
      zbyt wiele uczuc,emocji, ktorych nie podzielaja. I rozumiem to. Znajac
      poglady Darci,dosc ostro przedstawiane, ale przeciez plynace z glebi JEJ
      sumienia - nie mowila nam tego na zlosc !- te wypowiedz odczulam,jak
      wyciagniecie reki do osoby dalekiej mentalnie,ale w zalobie. Wiem, ze choc
      nie zmienila pogladow, wspolczuje.Przyjmuje te reke.
      Ale jednoczesnie dziekuje Wam wszystkim, bracia w wierze za cierpliwosc.
      Cierpliwosc dla mnozacych sie watkow o papiezu . Dziekuje za zrozumienie, ze
      jest to dla nas ktos wazny. Dziekuje za to,ze " gryziecie sie w jezyk".
      To dla mnie duzo.
      • marzek2 Re: To może jeszcze ja 05.04.05, 15:11
        Tam na dole mojego postu jest wklejony post Mader, bo do niego też chciałam się
        odnosić.
        • sion2 A ja do wszystkich znowu 05.04.05, 16:10
          1. post daria W TYM WĄTKU jest postem spokojnym, stonowanym i pełnym
          wyrozumienia dla Polaków (nie dla katolików)

          moje oburzenie na darcia NIE DOTYCZY tego postu w tym watku
          isma juz mi wytłumaczyła i dotarło do mnie, że jej podziękowanie dotyczy takze
          tego wątku i postu - rozumiem

          pisanina darcia o tym że nie umiem czytać jest bez celu gdyż ja się nie
          odniosłam do jej wypowiedzi w tym wątku lecz w innym, jeszcze za życia papieża,
          z którego dokładnie zacytowałam jej określenia wobec Jana Pawła II

          2. moje zdziwienie dotyczy ogólnej reakcji zbywania milczeniem bluzgania na KK i
          jednoczesnie radosnym uwielbieniem gdy tylko ktos z grona "bluzgających" nagle
          przemówi inaczej

          choć przyznaję ze możecie czuć taką potrzebe i daliście jej wyraz -ok
          a ja dałam wyraz mojemu zdziwieniu i tyle
          rozumiem ze po prostu dziękujecie darcia że zechciała nie obrażać papieża po raz
          kolejny, także ja doceniam ten gest darcia

          dziękuje mama_kasia za braterskie upomnnienie, jednkaże nadal trwam w
          przekonaniu że biernosć wobec zła czyni człowieka współodpowiedzialnym za to zło

          pozostańmy każdy przy swoim: wy milczycie a ja protestuję i nie potępiajcie mnie
          w czambuł, bo nie rozumiem jak człowiekowi miłującemu Boga może być obojetne
          bluzganie na wszelkie czyjeś świętości

          i nie chodzi o kłótnię! chodzi o małe słówko "nie!" "przestań" "nie masz prawa
          obrażać papieża"
          chodzi o tylko tyle i aż tyle

          Mozna całym sercem nie uznawać papiestwa, mozna nie wierzyć w nic co katolickie,
          można nie zgadzać się z nauką moralną papieża czy kardynała X - mozna! i można o
          tym pisać!
          ale nie godzi się wobec umierającego (albo i zyjącego!)czlowieka pisac o nim
          "małpka" "uzurpator" "bożek" "sługa ciemności" itd. (te ostanie innego autorstwa)
          nie przeszkadza mi że ktoś "nie wierzy w papieza" - niech sobie nie wierzy i
          niech nawet to udowadnia dlaczego nie wierzy
          ale nie godzi się chrześcijaninowi uraczać od razu tego człowieka inwektywami a
          naukę jego koscioła nazywać bredniami

          i to smutne że upomnienia wymagam ja, a osoba/y wypisujące takie inwektywy jest
          godna składac jej wyrazy wdzieczności gdy raz zrezygnowała ze swych popisów sad,
          a jej inwektywy wobec papieza są zbywane milczeniem

          jestem pełna zdumienia że buddyści, muzułmanie, lutaranie, komuniści, Żydzi,
          niewierzący itd. wyrażają żal po smierci papieża
          i tylko chrześcijanie - "bracia odłaczeni" w tych dniach wznoszą sie na szczyty
          herozimu duchowego dzielnie "gryząc się w język" aby nie obwieścić całemu światu
          jedynej prawdy o papieżu Janie Pawle II którą znają tylko i wyłącznie oni sad((((


          Dlaczego?! dlaczego to się tak dzieje?!

          i macie rację: papież w tym miejscu by zamilkł
          • elwinga Re: A ja do wszystkich znowu 05.04.05, 17:52
            > jestem pełna zdumienia że buddyści, muzułmanie, lutaranie, komuniści, Żydzi,
            > niewierzący itd. wyrażają żal po smierci papieża
            > i tylko chrześcijanie - "bracia odłaczeni" w tych dniach wznoszą sie na
            szczyty
            > herozimu duchowego dzielnie "gryząc się w język" aby nie obwieścić całemu
            świat
            > u
            > jedynej prawdy o papieżu Janie Pawle II którą znają tylko i wyłącznie oni :
            ((((

            Kasiu, rozumiem, że nawiązujesz do wypowiedzi Marzek, bo to ona pisała
            o "gryzieniu się w język".

            No cóż, ja się z nią zgadzam (wiadomo, jam też protestantka smile). Ale wcale nie
            wydaje mi się, by powodem "gryzienia się w język" była niestosowność
            ujawniania, właśnie w tej chwili, jedynej prawdy o papieżu, którą to tylko my-
            protestanci znamy.

            Rzecz w tym, że ze wszystkich stron, od kilku dni, bombardowani jesteśmy
            zaimkiem MY odmienianym przez wszystkie przypadki w kontekście papieża: papież
            nauczył NAS, MY go kochamy, MY jesteśmy w żałobie, MY to, MY tamto... I siłą
            rzeczy w głowie Polaka-protestanta zapala się wtedy światełko: kto to są ci MY?
            Bo to nie ja. Nie mój mąż. Nie zdecydowana większość naszych przyjaciół i
            znajomych. Nie Marzek z rodziną. I tak dalej.

            Dla mnie owo "gryzienie się w język" to jest po prostu - powstrzymywanie w tych
            dniach odruchu zniecierpliwienia wobec zaimka "MY" (zwłaszcza w wydaniu: "My,
            naród polski...") Rozumiem, że jest to szczególne wydarzenie i szczególna
            żałoba. I dlatego ja to szanuję. Mój Kościół również. A na niedzielnym
            nabożeństwie modliliśmy się za Was - siostry i braci katolików - ale nie o to,
            byście "przejrzeli na oczy" czy "opuścili kościół szatana". Nie. Modliliśmy się
            o to, by Pan pocieszył Was w chwilach Waszej żałoby. Modliliśmy się dziękując
            za wielki (naprawdę wielki!) wkład Jana Pawła II w dzieło ekumenii. I wreszcie
            modliliśmy się prosząc o to, by konklawe wybrało jego godnego następcę.

            Czy to dużo, czy mało - oceń sama.
            • sion2 dziękuje elwinga.... 05.04.05, 19:05
              elwinga napisała:

              >
              > Kasiu, rozumiem, że nawiązujesz do wypowiedzi Marzek, bo to ona pisała
              > o "gryzieniu się w język".


              nie akurat marzek jest jedyną którą jakoś cenię pośród licznych innych, których
              nie cenię, bardziej miałam na mysli darcia


              > No cóż, ja się z nią zgadzam (wiadomo, jam też protestantka smile). Ale wcale nie
              > wydaje mi się, by powodem "gryzienia się w język" była niestosowność
              > ujawniania, właśnie w tej chwili, jedynej prawdy o papieżu, którą to tylko my-
              > protestanci znamy.
              >
              > Rzecz w tym, że ze wszystkich stron, od kilku dni, bombardowani jesteśmy
              > zaimkiem MY odmienianym przez wszystkie przypadki w kontekście papieża: papież
              > nauczył NAS, MY go kochamy, MY jesteśmy w żałobie, MY to, MY tamto... I siłą
              > rzeczy w głowie Polaka-protestanta zapala się wtedy światełko: kto to są ci MY?
              >
              > Bo to nie ja. Nie mój mąż. Nie zdecydowana większość naszych przyjaciół i
              > znajomych. Nie Marzek z rodziną. I tak dalej.
              >
              > Dla mnie owo "gryzienie się w język" to jest po prostu - powstrzymywanie w tych
              >
              > dniach odruchu zniecierpliwienia wobec zaimka "MY" (zwłaszcza w wydaniu: "My,
              > naród polski...") Rozumiem, że jest to szczególne wydarzenie i szczególna
              > żałoba. I dlatego ja to szanuję. Mój Kościół również. A na niedzielnym
              > nabożeństwie modliliśmy się za Was - siostry i braci katolików - ale nie o to,
              > byście "przejrzeli na oczy" czy "opuścili kościół szatana". Nie. Modliliśmy się
              >
              > o to, by Pan pocieszył Was w chwilach Waszej żałoby. Modliliśmy się dziękując
              > za wielki (naprawdę wielki!) wkład Jana Pawła II w dzieło ekumenii. I wreszcie
              > modliliśmy się prosząc o to, by konklawe wybrało jego godnego następcę.
              >
              > Czy to dużo, czy mało - oceń sama.



              Dziękuję elwinga, to pierwsze kulturalne i pełne ludzkiego szacunku uznanie dla
              papieża jakie przeczytałam od protestantów, uznanie pełne miłosci blixniego bo
              nikt od was nie wymaga "wiary w papieża" ani chwalenia go za głoszenie dogmatów
              katolickich.
              Musze ci powiedzieć że po tym co dzis otrzymałam na tym forum łzy mi stanęły w
              oczach po przeczytaniu twojego postu. Dziekuję.

              Myslę że owo "my" odnosi się po prostu do wiekszości katolickiej oraz do
              większości jakoś tam uznającej wybitnośc postaci Jana Pawła II. Myslę że nie ma
              inetnecji ani kontekstu zmuszania kogolowiek do oddawania hołdu papieżowi. Po
              prostu tzw. większość zyczy sobie tego i media spełniają to zyczenie.
              Wcale nie jestem dokładnie za tym co TERAZ dzieje się mediach i na ulicach.
              Wspólna modlitwa, żałoba, czuwanie - ok. Ale nie zapominanie o wszystkim ze
              wzgledu na smierć papieża.

              Dziękuję w twojej osobie całemu twojemu kosciołowi za normalną, braterską i
              pełną miłosci modlitwę. Naprawdę miłe przeczytać coś takiego pośród innych
              postów o "rzymskim uzurpatorze" itd. Twój post naprawdę zasługuje na
              wdzięczność, tym bardziej że mnie osobiscie jakąś nadzieję małą przywrócił, ze
              nie wszyscy "bracia odłaczeni" w kółko tylko ubolewają nad "pogaństwem
              katolików" w kontekście papieża, czci obrazów, Maryi itd. itd.
              Nigdy nie słyszałam żeby protestanci sami, z własnej inicjatywy modlili się za
              katolików "normalnie" a nie jak za "biednych ślepców którym trzeba otworzyć
              oczy". Dziekuję ci jeszcze raz.
              • samboraga Re: Sion-OBUDŹ SIĘ 05.04.05, 19:20
                Sionku, obudź się, jest rok 2005, kwiecień, umarł Ojciec Święty.

                Spory doktrynalne włącznie z językiem walki typu 'rzymski uzurpator' były na
                tym forum ROK TEMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                OBUDŹ SIĘ!smile

                Każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania, może kogoś denerwować nieprerwane
                transmisje styl transmisji , ma prawo je wyrazić kulturalni,
                podyskutowaliśmy....Ale już dość.
                W tej dyskusji nie było słowa o tym do czego wracasz. Netykieta o której
                wspominałaś obowiązuje wszystkich. Nas katolików też. I mnie i Ciebie.

                Spróbuj choć na te dni żałoby opuścić czerwoną płachtę bo byk może nie
                wytrzymaćwink
                • sion2 czuwam :) 05.04.05, 19:51
                  samboraga napisała:

                  > Sionku, obudź się, jest rok 2005, kwiecień, umarł Ojciec Święty.
                  >
                  > Spory doktrynalne włącznie z językiem walki typu 'rzymski uzurpator' były na
                  > tym forum ROK TEMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  > OBUDŹ SIĘ!smile



                  to zajrzyj do wypowiedzi darcia sprzed kilku dni w watku "cierpienie Jana Pawla
                  II" a także do wypowiedzi phila w tym wątku, do wypowiedzi darcia o odpustach
                  sprzed kilku dni
                  a także do pełnych miłosci chrześcijanskiej wypowiedzi darcia o mnie z dzisiaj

                  >
                  > Każdy ma prawo do wyrażenia swojego zdania, może kogoś denerwować nieprerwane
                  > transmisje styl transmisji , ma prawo je wyrazić kulturalni,
                  > podyskutowaliśmy....Ale już dość.
                  > W tej dyskusji nie było słowa o tym do czego wracasz. Netykieta o której
                  > wspominałaś obowiązuje wszystkich. Nas katolików też. I mnie i Ciebie.
                  >
                  > Spróbuj choć na te dni żałoby opuścić czerwoną płachtę bo byk może nie
                  > wytrzymaćwink

                  to mnie zabanuj i będzie problem z głowy
                  bo moje reakcje są spowodowane własnie tym , ze ja mam dość sad
                  • darcia73 Re: czuwam :) do sion 06.04.05, 07:28
                    >do wypowiedzi darcia o odpustach
                    > sprzed kilku dni

                    no sion zacytuj mi moja wypowiedź o odpustach sprzed kilku dni, , bo ostatnio
                    to chyba pisałam tylko w watku o cierpieniu papieża i niz wiecej.
                    a to ze nie umiesz czytac, to dotyczy takze twojej interpretacji wypowiedzi w
                    innych watkach np tzw pomocowym dla twojej znajomej, gdzie zaczęłam bronic
                    postu swistaka a sion jak zwykle zaczeła ujadac, jak to protestantom nie podoba
                    sie pomoc dla biednych katolickich dzieci. Dziewczyno, ty masz straszne
                    uprzedzenia, ktore zamykaja ci oczy, ty w tym wszytkim nie potrafisz zobaczyc
                    człowieka. Jest tylko twoja prawda i nie rozumiesz, ze ktos moze czuc i myslec
                    zupełnie inaczej i miec inne poglady, to co dla ciebie jest swiete dla mnie
                    jest najbardziej godna potepienia herezja i mniemam, ze odwrotnie. Co mnie np
                    nie przeszkadza na co dzien kochac swoich braci, bo to sa moi przyjaciele,
                    najblizsze mi osoby a ze maja inne poglady, to moge podyskutowac i to wszystko.
                    To co dla ciebie jest obrazaniem, dla mnie jest normalna krytyką. Ty tez
                    obraszasz moje swietości, broniąc swoich swietości. ja obrazam twoje swietości,
                    broniąc moich swietosci.
                    Sion, nie uprzedzaj się do ludzi.
    • samboraga bardzo Was proszę,powieśmy juz zasłonę milczenia:) 05.04.05, 17:32
      proszę Nas Wszystkichsmile
      jeszcze tylko trzy dni do Pogrzebu
      wytrzymajmy na modlitwie, w skupieniu i pokoju wzajemnym
      • darcia73 Re: bardzo Was proszę,powieśmy juz zasłonę milcze 06.04.05, 07:30
        ok, juz wiecej nie opowiem na zaden post sion w tym watku;
        pozdrawiam
    • ania.silenter_exunruzanka Marzek, Elwinga, Darcia... 05.04.05, 18:13
      Chciałam Wam (i innym protestantom rozumiejącym naszą żałobę i smutek)
      podziękować z całego sercasmile. Nawet nie wiecie ile dla mnie znaczy Wasza
      delikatność i zrozumienie naszych/moich uczuć w tym trudnym momencie. Nie
      wszystkich (nawet w mojej rodzinie) na to staćsad.
      pozdrawiam
    • addria Kondolencje Kościołów chrześcijańskich w Polsce 05.04.05, 19:16

      www.ekumenizm.pl/content/article/20050405102830800.htm
      • maadzik3 Re: Kondolencje Kościołów chrześcijańskich w Pols 06.04.05, 18:26
        No to sprobuje i ja cos napisac. Chociaz wlasciwie moglabym w duzej mierze
        podpisac sie pod postem Elwingi.
        Jestem luteranka. Mieszkam (chwilowo) w USA. I musze przyznac ze drazni mnie
        wiele z tego co w zwiazku ze smiercia papieza pokazuje sie tu w mediach.
        Niesmaczne byly relacje z umierania CZLOWIEKA przerywane reklama proszku.
        Wszelkie granice zlego smaku przekroczyl New York Times (inna sprawa ze od
        dawna jest u mnie "na cenzurowanym" z uwagi na rownie jadowite i nieprawdziwe
        wypowiedzi na inne tematy). Wspolczuje Wam, katolikom. Mysle bardzo cieplo o
        czlowieku ktory potrafil kochac i miloscia bronic swoich pogladow choc z
        pogladami moge sie nie zgadzac. Nie trzeba z kims sie zgadzac (zwlaszcza w
        100%) by dostrzec jego wielkosc. Tak jak dostrzegam wielkosc Dalaj Lamy czy
        Mahatmy Ghandiego. Odszedl czlowiek niewatpliwie wielki. I byl naszym rodakiem.
        Rozumiem zniecierpliwienie niektorych mam-niekatoliczek na odmienianie "my"
        przez wszystkie osoby. Zawsze mialam i mam na to alergie (nie tylko gdy wiaze
        sie to z kwestia wyznaniowa, po porstu uwazam ze w 98% przypadkow wyrazac sie
        ludzie powinni w liczbie pojedynczej ale to IMHOsmile). Moze przez dystans do
        polskich mediow (czysto geograficzny) jest mi latwiej dostrzec wiecej tego co
        nas w tym momencie laczy niz tego co nas dzieli. Poza tym w ogole uwazam ze to
        co laczy jest znacznie bardziej godne uwagi niz to co ludzi dzieli, choc i to
        jest wazne. Nie czas dzis na dyskusje doktrynalne, dzis po porstu przesylam
        wszystkim Wam w zalobie i wszystkim starajacym sie ta zalobe szczerze uszanowac
        usmiech nadziei ponad tym co dzieli.
        Magda
    • matizka Re: śmierć papieża a media 05.04.05, 22:41
      a czy ja mogę o mediach i papiezu, a nie o protestantach i papiezu...

      Otóż ja niestety też jestem złego zdania o mediach, nie w sensie tego co mówią
      o papieżu, ale jednak o reakcjach Polaków.

      Otóż b. mało oglądam tv, moja córcia zabiera mi prawie cały czas po pracy (moze
      czuję się winna, że pracuję, ale to nie w tym rzecz) - jednak w czasie choroby
      papieza ogladałam dużo tv; tez w nocy, (po Emilkowych licznych pobudkach) i w
      pewnym momencie uświadomilam sobie, ze w telewizji o 2-iej w nocy nic nie ma i
      ze chyba po to jest nadawany program na okraglo, zeby... moc od razu
      poinformowac o smierci papieza.

      A pozniej cala niedziele sluchalam o reakcjach Polakow; ich wypowiedzi i
      myslalam - nie ten narod, cudownie...

      W poniedzialek w pracy tez wszyscy w podobnym tonie, chociaz gdy szefowa
      zaczela wychwalac papieza, a ja przypomnialam sobie jak 2 tygodnie wczesniej
      nie pozwolila napisac o Wielkanocy nic co by mialo zwiazek z wiara i wykraczalo
      poza opis swieconki mowiac, ze to nie katolicka gazetka, zrobilo mi sie nie
      swojo, ale moze i ucieszylam sie, moze jednak cos sie zmienila.

      W pracy wszyscy zaczeli takim samymi pieknymi slowami jak w tv, a po chwili
      zjechali Glempa, Kwasniewskiego, Walese, Rydzyka - nie zebym nie miala co do
      nich jakis zastrzezen, ale jakos tak od razu sie lepiej wszystkim zrobilo, ze
      moga kogos pokrytykowac. No, ale przynajmniej kulturalnie.


      Natomiast dzis rano musialam pojechac do pracy autobusem. Stracilam troche
      zludzen -wiekszosc przezywala w najlepszym wypadku czy bedzie wolne w piatek.
      No i dzisiejsza msza - niestety moj maz dostal znowu ataku kolki nerkowej - to
      boli strasznie - i chcielismy wyjsc. fakt ciasno, ale gdy powiedzial komus,
      zeby go nie popychal, bo go boli uslyszal - jak boli to trzeba bylo lezec w
      domu. Generalnie ludzie nie chcieli nam pozwolic przejsc, bo nie ma miejsca i
      az sie sama sobie dziwie, ze znalazlam tyle odwagi w sobie, by zaczac krzyczec
      do policjanta o pomoc. A i jeszcze cos co mnie zszokowalo najbardziej; podcas
      komunii cala kompania zolnierzy mogla sie chyba rozejsc (przedtem stali w
      szeregu) i oni po (zamiast) komunii odeszli moze 20 metrow i wszyscy (jakies 30
      chlopa zaczeli palic papierosy). To tak jakby zaczeli palic w kosciele.

      O kurcze rozpisalam sie a o co mi chodzi. Różne rzeczy w mediach sa piekne i
      prawdziwe, ale ja przez chwile dalam sie zlapac, ze ze zdziwieniem, ale wierze,
      ze ludzie sie zmienili. Tyle wypowiedzi : papiez zmienil moje zycie. I niestety
      to nieprawda; moze niektorych, ale nie calego narodu.

      Choc przez chwile w to wierzylam, ze moze ta smierc jakos zmienila

      M.

      A wy tu jeszcze piszecie, o innych forach (ja juz dawno przestalam
      czytac "takie" fora)
      • svistak Re: śmierć papieża a media 07.04.05, 16:31
        ...współczujemy naszym bliskim i znajomym, którzy są w żałobie po swoim
        przywódcy religijnym, po naszym rodaku, po człowieku... nie dlatego, że ogarnia
        nas litość na ich widok, lecz ze względu na słowo: "Płaczcie z płaczącymi...".

        Media...hmmm....cóż... jak powiadano za komuny "telewizja kłamie" wink...zatem
        nie wierzcie, gdy mówią:" Polak to katolik",a gdy ktoś protestuje w Necie
        ripostują: "Jak wam coś nie pasuje ,to stąd wyjedźcie"... NIKT nie ma prawa
        wyrzucać z ojczyzny nikogo, kto różni się od niego jedynie wyznaniem! Polska
        jest różnież ojczyzną protestantów, prawosławnych i innych.Demokracja polega
        m.in. na tym,że liczy sie nie tylko z większością, ale i bierze pod uwagę
        uczucia i poglądy mniejszości. Media polskie chyba o tym zapomniały, że również
        Polacy innych wyznań (lub bezwyznaniowcy) płacą za abonament!
        .....dobrze że nie jestem uzależniona od telewizji czy radia smileNie mam.. nie
        mam więc problemu. Jestem wolna smile))))
        ---
        Darcia, walczysz jak lwica! Tak trzymaj.
        ---
        Ktoś rozsądnie napisał tu do sion:
        "Spróbuj choć na te dni żałoby opuścić czerwoną płachtę bo byk może nie
        wytrzymaćwink"
        O ile Ją zdążyłam poznać, to nie odpuści- ten typ tak ma- musi mieć ostatnie
        zdanie...
        A tak g'woli wiadomości Starych Znajomych: byk ma sie dobrze i obserwuje
        forum... coraz bardziej spod byka wink
        --------
        do sion:
        Dorzuce swój grosik: nie odpisuj mi- nadstaw drugi policzek!
        pozdrawiam
        svistak
        • glupiakazia Re: śmierć papieża a media 07.04.05, 17:00
          svistak napisała:


          Media polskie chyba o tym zapomniały, że również
          >
          > Polacy innych wyznań (lub bezwyznaniowcy) płacą za abonament!

          ciekawe jak to sobie wyobrazasz w praktyce? przerywanie programow o papiezu, bo
          teraz prosze panstwa nadamy kolejny odcinek mody na sukces, za ktorego
          ogladanie placa przeciez Polacy innych wyznan i bezwyznaniowcy. po serialu
          dalszy ciag studia papieskiego, a potem blok reklam dla niewierzacych. osoby
          dotkniete reklamami prosimy o wylaczenie odbiornikow.

          > ---
          > Darcia, walczysz jak lwica! Tak trzymaj.
          > ---
          > Ktoś rozsądnie napisał tu do sion:
          > "Spróbuj choć na te dni żałoby opuścić czerwoną płachtę bo byk może nie
          > wytrzymaćwink"
          > O ile Ją zdążyłam poznać, to nie odpuści- ten typ tak ma- musi mieć ostatnie
          > zdanie...
          > A tak g'woli wiadomości Starych Znajomych: byk ma sie dobrze i obserwuje
          > forum... coraz bardziej spod byka wink

          Nie rozumiem, dlaczego darcia ma prawo walczyc jak lwica i tak trzymac, a sion
          ma nakazane opuscic czerwona plachte i nadstawic policzek. Gdzie tu rowna
          rozmowa pomiedzy wyznaniami? Gdzie tu wezwanie do spokoju i niewyrzucanie
          nikogo z jego Ojczyzny?

          No coz, my katolicy powinnismy sie juz przyzwyczaic sie do tego, ze wszyscy
          inni moga walczyc jak lwy o swoje przekonania, a nam wolno tylko podkulic ogon
          i siedziec cicho.

          Sionku, pozdrawiam.
          • pawlinka Re: śmierć papieża a media 07.04.05, 17:17
            Wiecie?
            Moja babcia uczyła mnie, że o zmarłych albo dobrze, albo wcale, co ja tak
            rozumiem: nie wszystko mogę powiedzieć, choć mam do tego prawo, choć jest
            wolność słowa. Te komentarze bolesne dla wielu, nie tylko o kwestię w tym wątku
            mi chodzi, ale na przykład o krytyke pontyfikatu w prasie, można wyrazić to
            później, po pogrzebie. Teraz tak wiele emocji, żalu... marzę o większej ciszy...

          • svistak Re: śmierć papieża a media 07.04.05, 17:33
            glupiakazia napisała:
            > ciekawe jak to sobie wyobrazasz w praktyce? przerywanie programow o papiezu,
            bo teraz prosze panstwa nadamy kolejny odcinek mody na sukces, za ktorego
            > ogladanie placa przeciez Polacy innych wyznan i bezwyznaniowcy. po serialu
            > dalszy ciag studia papieskiego, a potem blok reklam dla niewierzacych. osoby
            > dotkniete reklamami prosimy o wylaczenie odbiornikow.

            ...nie wyobrażam sobie. Mam prawo.

            > Darcia, walczysz jak lwica! Tak trzymaj.
            > Ktoś rozsądnie napisał tu do sion:
            > "Spróbuj choć na te dni żałoby opuścić czerwoną płachtę bo byk może nie
            > wytrzymaćwink"
            > O ile Ją zdążyłam poznać, to nie odpuści- ten typ tak ma- musi mieć ostat
            > nie zdanie...
            > A tak g'woli wiadomości Starych Znajomych: byk ma sie dobrze i obserwuje
            > forum... coraz bardziej spod byka wink

            > > Nie rozumiem, dlaczego darcia ma prawo walczyc jak lwica i tak trzymac, a
            sion > ma nakazane opuscic czerwona plachte i nadstawic policzek. Gdzie tu rowna
            > rozmowa pomiedzy wyznaniami? Gdzie tu wezwanie do spokoju i niewyrzucanie
            > nikogo z jego Ojczyzny?
            > > No coz, my katolicy powinnismy sie juz przyzwyczaic sie do tego, ze wszyscy
            > inni moga walczyc jak lwy o swoje przekonania, a nam wolno tylko podkulic
            ogon i siedziec cicho.
            > Sionku, pozdrawiam.

            1. To była wiadomość zaadresowana do kogoś innego...
            2. Katolicy nie musza walczyc - prawo dżungli mówi, że większosć ma zawsze
            rację.
            3. Ćśśśś...papież umarł, a wy tu pyskówki urządzacie?
            svistak

            • mama_kasia Re: śmierć papieża a media 07.04.05, 21:45
              Svistak, dosyć!
            • svistak Re: śmierć papieża a media 08.04.05, 18:30
              PRZECIEZ JA SIEDZE CICHO W NORCE. SPOKOJNIE ROZCIERAM POLICZKI , a wy na mnie
              huzia! Jak zwykle na mnie... sad((
              Wiem, mam prawo milczeć...
              s.
          • isma Re: śmierć papieża a media 07.04.05, 19:34
            Aaaa... to o drugim policzku to, rozumiem, jest tylko w katolickiej Biblii ;-O.
            Juz wiem, dlaczego ja wole wink)).
        • elwinga Re: śmierć papieża a media 07.04.05, 23:23
          Svistaku,

          uszanuj proszę to, że nasi katoliccy przyjaciele będą jutro przeżywać bardzo
          smutną dla nich ceremonię.

          A jeśli nie chcesz tego zrobić w imię ekumenii szeroko pojętej, to zrób to dla
          siebie samej, przynajmniej na tyle, na ile to od Ciebie zależy (jak to
          było? "Na ile to od was zależy, z wszystkimi ludźmi pokój miejcie..." - cytuję
          niedokładnie, nie mam polskiej Biblii pod ręką).

          A coś mi się zdaje, że pouczenie o nadstawianiu drugiego policzka obowiązuje
          także nas-protestantów.
    • samboraga jeszcze raz jakby umknęło komuś-PAX, PAX, PAX 07.04.05, 23:40
      do obu stron
      i nie tylko o policzek chodzi
Pełna wersja