Nieświęci święci?

25.04.05, 09:26
Przeglądałam sobie ostatnio biogramy papieży-poprzedników JPII. Wielu,
szczególnie średniowiecznych, zostało ogłoszonych świętymi. Ale jak się czyta
biografię - to nie rysuje się obraz świętego. Np taki Grzegorz VII,
który "pogonił" cesarza do Canossy, coby pokazać, kto tu rządzi wink
Co wy na to?
    • a_weasley Re: Nieświęci święci? 25.04.05, 09:39
      mamamonika napisała:

      > Przeglądałam sobie ostatnio biogramy papieży-poprzedników JPII. Wielu,
      > szczególnie średniowiecznych, zostało ogłoszonych świętymi. Ale jak się czyta
      > biografię - to nie rysuje się obraz świętego.

      A owszem. Taki na przykład Innocenty III. Gdyby zmartwychwstał, trzeba by go
      zaraz stawiac przed sądem (ludobójstwo nie ulega przedawnieniu).

      > Grzegorz VII, który "pogonił" cesarza do Canossy, coby pokazać, kto tu rządzi
      > Co wy na to?

      Ja na to, że nieuważnie słuchałaś w szkole.
      Nikt nikogo do Canossy nie gonił. G7 jechał do Niemiec złożyć cesarza z urzędu.
      Cesarz wiedział, że jeżeli papież dojedzie do Reichu, to po nim, więc wyruszył
      mu naprzeciw i w Canossie się spotkali. Wyglądało to mniej więcej tak, jak
      Jurand pod murami Szczytna (tzn. Sienkiewicz opierał się właśnie na relacjach z
      Canossy).
      Papież się rozmyślił.
      Finał był taki, że cesarz zachował tron i panował do śmierci, a G7 zmarł na
      wygnaniu...
    • piotrsko Re: Nieświęci święci? 25.04.05, 11:48
      Taki św. Paweł na przykład (wprawdzie papieżem nie był, ale zawsze świety)to
      też miał niezłe grzeszki na sumieniu: kamieniowanie Szczepana ( i to w "białych
      rękawiczkach", bo żeby się nie pobrudzić to sam kamieni do rąk nie brał, tylko
      przyklaskiwał innym - w prawie to się nazywa: podżeganie), mordowanie innych
      chrześcijan, wtrącanie ich do więzienia, podjudzanie przeciwko nim itp.

      Na szczęście w jednej z ewangelii podczas ostatniej wieczerzy Jezus mówi do
      Piotra: Ty n a w r ó c i w s z y s i ę utwierdzaj swoich braci w wierze.
      Pocieszające jest to, że każdy potrzebuje nawrócenia, Chrystus nikogo z góry
      nie przekreśla.

      W końcu pierwszym, którego Jezus zaprosił do nieba był "dobry łotr" czyli po
      prostu jakiś zbir, który pewnie nic dobrego w życiu nie uczynił...

      Wczoraj podczas Mszy Św. pomiędzy czytaniami był śpiewany psalm z refrenem:
      Mamy nadzieję w miłosierdzu Pana.

      Ososbiście bardzo mi to pomaga.

      Piotr.
      • a_weasley Re: Nieświęci święci? 26.04.05, 10:02
        piotrsko napisał:

        > Taki św. Paweł na przykład (wprawdzie papieżem nie był, ale zawsze świety)to
        > też miał niezłe grzeszki na sumieniu: kamieniowanie Szczepana ( i to w "białych
        >
        > rękawiczkach", bo żeby się nie pobrudzić to sam kamieni do rąk nie brał, tylko
        > przyklaskiwał innym - w prawie to się nazywa: podżeganie), mordowanie innych
        > chrześcijan, wtrącanie ich do więzienia, podjudzanie przeciwko nim itp.

        No dobra, ale się nawrócił, jak wiemy. Nic mi nie wiadomo, żeby wspomniany
        Innocenty na łożu śmierci błagał albigensów o przebaczenie.
        Tak samo wątpię, by w ostatniej godzinie odcinał się od swojej uprzedniej
        działalności bł. Ulryk, męczennik za wiarę (wspomnienie 15 lipca).
    • pawlinka Re: Nieświęci święci? 26.04.05, 11:54
      polecam artykuł w najnowszym Gościu Niedzielnym o rzymskich biskupach. Wydanie
      internetowe dopiero pod koniec tygodnia.
Pełna wersja