dzieci na rekolecjach - pytania i wątpliwości

12.05.05, 13:40
Zacznę od tego, że od ponad 10 lat jeździmy na rekolecje (trzy
wspólnoty z trzech miast). Zresztą sami je organizujemy smile
Doszło do takiego momentu, że nasze wspólnotowe dzieci podrosły
i może dobrze by było, aby zorganizować im coś na kształt katechezy
chociaż nie w formie gadanej wink).
No właśnie, czy dobrze by było? To pierwsza wątpliwość. Dzieci są w
wieku od mniej więcej 10 lat do niemowlęctwa, przy czym z każdego
rocznika coś by się znalazło wink)) Jest ich już całkiem spora gromadka.
Zbliżamy się do takiego czasu, że będzie ich więcej niż dorosłych smile
W czasie rekolekcji uczestniczą z nami w eucharystii zawsze, i w liturgii
godzin (jutrznia, nieszpory), adoracji - w zależności od rodziców i
samych dzieci. W czasie naszych nauk są pod opieką opiekunów. I jest
to czas po prostu na zabawę, czy to w piaskownicy, czy kopanie piłki,
taka normalna dziecięca zabawa. W czasie eucharystii mają specjalnie
dla nich katechezę (baaardzo urozmaiconą smile)

Moje wątpliowści są takie, że one i tak uczestniczą już w tych rekolekcjach
poprzez samo na nich bycie i może dokładanie im jeszcze czegoś jest bez
sensu. Z drugiej strony przeładowane rekolekcje nie są, bo to tylko
tydzień, jeden dzień jest zawsze wycieczkowy, jest dużo czasu na
rekreację - zwiedzanie okolic, kąpiel w jeziorze czy nad morzem
(mamy rekolekcje w przeróżnych miejscach) i dzieciaki mają luz.
Ale może jednak coś im dołożyć, w formie zabawy, może zdobywania punktów,
coś z treści biblijnych. Nie wiem.
Czy macie jakieś doświadczenia w tym względzie. Pamiętajcie, że grupa
jest mocno zróżnicowana, ale wszystkie dzieci znają się.
Czy w ogóle coś i jak? Piszcie o wszystkich swoich przemyśleniach smile
    • mama_kasia Re: dzieci na rekolecjach - pytania i wątpliwości 13.05.05, 11:08
      Czekam na odpowiedzi i nic. Może nie macie doświadczeń rekolekcyjnych
      z dziećmi, ale chodzi mi też o odpowiedzi, czy warto coś takiego
      wprowadzić. Jak Wy to widzicie? Dziewczyny (i chłopaki), pomyślcie smile)
      • glupiakazia Re: dzieci na rekolecjach - pytania i wątpliwości 13.05.05, 11:38
        > Czekam na odpowiedzi i nic. Może nie macie doświadczeń rekolekcyjnych
        > z dziećmi,

        dokladniesmile)) zero doswiadczen smile

        ale, jak koniecznie chcesz, zebym pomyslala, no to sobie mysle, ze w tak
        pieknych okolicznosciach przyrody, sprobowac zawsze mozna.
        Moze wlasnie jakis konkursik dla starszych, ale w lekkiej formie, zeby sie
        mozna bylo "bez porazki" wychowawczej wycofac, jakby nie chwycilo.

        tyle da sie wycisnac z mojego przepracowanego mozgu w piatek.
      • aka21 Re: dzieci na rekolecjach - pytania i wątpliwości 13.05.05, 11:51
        Dużego doświadczenia nie mam, ale...We wspólnocie w której jesteśmy od 3 lat
        (przyjażnimy się dłużej) jest sporo dzieci w bardzo różnym wieku (każdym). U
        nas zwykle organizowane są weekendy wspólnotowe (+-raz w miesiącu) i wówczas
        dla małych dzieci organizujemy opiekę. Starsze często się w nią włączają.
        Podobnie jak pisałaś u nas dzieci również uczestniczą w niektórych punktach.
        Osobiście wydaje mi się, że dzieci dużo czerpią z tych spotkań mimo braku
        specjalnych zajęć ewangelizacyjnych dla nich. Myślę, że to przykład innych. Są
        już i taki które same decydują się na wstąpienie do wspólnoty. Zasmakowały,
        pokochały i odnalazły swoje powołanie. Myślę,że to jest piękne. Przykład
        rodziców i innych wydaje mi się najważniejszy. A Boga i tak muszą same odkryć i
        pokochać. Zadaniem rodziców jest chyba zaszczepienie przysłowiowego bakcyla, a
        potrzeba pogłębiania musi zrodzić się w sercach naszych pociech. Możemy się o
        to modlić (i chyba nawet powinniśmy smile)
        Jeśli chodzi o takie dłuższe wyjazdy to wydaje mi się, ze inicjatywa powinna
        wyjść od dzieci, czy one tego chcą. Byłam świadkiem gdy nastolatki buntowały
        się przeciwko rodzicom którzy się modlą i modlą, a ich to wszystko nudzi.
        Fajnie,że Wasze wakacyjne spotkania mają luźny charakter. Wydaje mi się, że
        wszyscy mogą na tym skorzystać.
        Ja tak piszę i piszę o tych dzieciaczkach, bo to wszystko moje pragnienia, żeby
        tak odkryły Boga, a jak będzie to zobaczymy. Nasze pociechy mają dopiero 27 i
        13 miesięcy, a trudy wychowawcze czasem wydaje mi się,że nas przerastają i wolę
        nie martwić się tym co będzie w przyszłości.
        Serdecznie pozdrawiam.
    • samboraga Re: dzieci na rekolecjach - pytania i wątpliwości 13.05.05, 12:10
      z rekolekcji tez doświadczeń nie mam

      ale tak na szybko:
      na różnych obozach wakacyjnych (jeździłam od 7 r. życia) lubiłam b. róznego
      rodzaju podchody połączone z szukaniem ukrytych listów i wykonywaniem prostych
      poleceń aż do odnalezienia drugiej grupy albo 'skarbu'
      można zaadoptować i przerobić na wersję 'biblijną': polecenia w listach mogą
      zawierać zagadki biblijne albo tyle zagadek ile dzieci i do każdego imiennie
      (wtedy łatwiej zachować poziom trudności właściwy dla każdego)
      jest przy tym i sporo zabawy, ruchu a można dołozyc 'treści'

      mogą iść dwie grupy np. rodzic ze starszymi układają trasę i zagadki (to też
      niezła zabawa!), a potem inni rodzice z młodszymi idą śldem i zgaduja (np. po
      lesie)
      albo na terenie ośrodka (no, nie wiem gdzie będziecie) jeśli orgodzony-wtedy
      dzieciaki mogą same iść sladem-które pierwsze znajdzie więcej zagadek (starsze
      moga mieć łatwiej ale może da sie coś wymyślić żeby i młodsi mogli wykazać się
      sprytemwink
      można wymyślić trasę i 'przeszkody' tak żeby musiały pracować zespołowo

      no bo siedzenie i słuchanie to rzeczywiście nie jest pomysł na wakacje, nawet
      dla tych starszych, w końcu to one chcą odpocząc od siedzenia w ławkachwink
      tylko że Wasze (tj wspólnotowe) dzieci są i tak b. zanurzoone w życiu religią
      we wszystkich aspektach czy dokładać im jeszcze? no, nie wiem

      no i fajny pomysł na wakacje z takimi wspolnotowymi wyjazdamismile
      • samboraga Re: dzieci na rekolecjach - pytania i wątpliwości 13.05.05, 12:28
        jeszcze mi przyszło do głowy: moze byc tak że w połowei trasy dzieciaki mają
        odnaleźć schowanego w pobliżu rodzica (strzałka i określone że w promieniu 15
        kroków; rodzic scowany np za drzewem) ktory 'strzeli' im 5 min.
        katechezy 'gadanej'
        dzieciaki odpoczną (zwłaszcza młodsze) a potem dalej drogą po strzałkachsmile
Pełna wersja