problem usypiania dziecka - czy to moralne??

16.05.05, 18:30
Nasza 9 miesieczna coreczka nie potrafi sama usnac. ZAwsze zasypia kolysana
badz przy piersi. W ten sposob budzac sie noca zaraz wzywa nas placzem do
siebie by pomoc jej pograzyc sie znow we snie. Nasza polozna doradzila nam
zastosowac metode wyplakania. Brzmi to dla nas bardzo drastycznie. Polozna
deklarowala jednak, ze ta metoda jest bezpieczna, polecana i wplynie
pozytywnie na dziecko. NIe jestesmy przekonani. Chcemy w jakis sposob
polepszyc nasza sytuacje, ktora jest dla nas bardzo meczaca, ale zastanawiamy
sie czy taka metoda jest moralna?? Czy to naprawde jedyne wyjscie z
sytuacji?? Prosimy o rade
    • mama_kasia Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 16.05.05, 19:10
      Każdy rodzic będzie radził inaczej smile Sama mogę pisać tylko
      o mojej trójce. Dla mnie metoda wypłakania była nie do przyjęcia.
      Nasze dzieci do mniej więcej roku były usypiane przy piersi.
      W nocy było ciągłe budzenie się sad Potem, gdy już jako roczne
      ssały pierś tylko w nocy, zostało najpierw odzwyczajenie od
      zasypiania przy piersi, a potem samago nocnego ssania (co było
      najtrudniejsze). W miejsce wieczornego karmienia było noszenie
      lub dawanie pić wody z kubeczka i usypianie misia (ale dzieci
      miały rok). Noszenie, automatycznie, chciałam zastosować ze średnią
      córką. Nosiłam ją i nosiłam, a ona była strasznie niezadowolona.
      W końcu zdenerwowałam się i położyłam ją do łóżka. A ona ... zasnęła.
      Okazało się, że właśnie tego potrzebowała, spokojnego zasypiania
      w łóżeczku smile)
      Każde dziecko jest inne i każdy rodzic. Nie macie wyjścia, musicie zaufać
      swojej intuicji. Wiem, jak straszne jest niewyspanie... Moja cała trójka
      przestała budzić się w nocy dopiero, gdy przestali ssać pierś sad , czyli
      około 15-ego miesiąca. Ale było to też wynikiem mojej decyzji,
      mojego przekonania, że tak właśnie wolę, aby było.
      • skrzynka3 Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 16.05.05, 20:01
        Moge wlasciwie napisac to co Mama -Kasia. Dla mnie wyplakiwanie bylo
        nieakceptowalne a kazde z mojej trojeczki bylo inne -najstarszy bez bolesnie
        przestal ssac piers okolo roku i zaczal spac jak zloto, sredni ssal 18 mc i
        budzil sie co godzine jak juz nie dawalam rady odstawilam Go od piersi i
        zamiast tego siedzialam obok lozeczka i glaskalam jak sie w nocy budzil -
        czasem spedzalam noc na materacu obok lozeczka -stopniowo budzil sie coraz
        rzadziej i okolo dwoch lat budzil sie raz w nocy i sam przychodzil do nas do
        lozka gdzie pakowal sie od strony meza -wiedzial cwaniak ze ja poprzytulam i
        odniose do lozeczka smile)Rok po roku wizyty u nas byly coraz rzadsze i co ciekawe
        ustaly jakos tuz przed narodzinami siostry -mial wtedy 4 lata.
        Najmlodsza spala po prostu z nami (wreszcie dojrzalam i przestalam sie
        przejmowac gadaniem o rozpuszczaniu - lepiej pozno niz wcale wink)) kolo roku
        stracila zainteresowanie piersia i wtedy sprobowalam usypiana u Niej w lozku
        najpierw u nas w pokoju, potem wywedrowala z naszej sypialni ale przy pierwszej
        pobudce baralam Ja do nas. MIesiac po miesiacu budzila sie coraz pozniej i jak
        miala 2 latka zaczela spac juz do rana u siebie (wyjatki jak jest chora).
        Kazdy jest inny i wazne chyba zeby to co robil robil z przekonaniem -dla mnie
        budzenie sie w nocy bylo wyrazem potrzeby dzieci bycia blisko a nie fanaberii i
        utrudnianai zycia Rodzicom. Pozdrawiam i zycze sily smile))Skrzynka
        Ps Tak naprawde czas leci jak glupi- czasem robi mi sie teskno za nockami kiedy
        cieple lapki obejmowaly mnie za szyje a w lozku bylo ciasno wtedy wydawalo sie,
        ze to trwa juz w nieskonczonosc smile))
        • roxanadrycz Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 16.05.05, 21:31
          Dziekuje bardzo za te rady i slowa pocieszenie, jednak zatrzymam sie przy
          starych metodach. nie jest to w koncu az tak dokuczliwe, a czas rzeczywiscie
          plynie szybko i pewnie nie raz zatesknie i ja za cieplem mojej coreczkismile
          dziekuje bardzo!!!!!
    • mamalgosia Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 17.05.05, 13:18
      Dla mnie moralna. Tzn. uwazam, że bezstresowe wychowanie jest niemoralne. A z
      każdą dyscyplina wiąże się jakiś stres.
      Naszego synka nauczyliśmy zasypoiać w łóżeczku właśnie gdy miał 9 miesięcy.
      Pierwszego wieczoru płakał długo i było to trudne do zniesienia. Wchodzilismy do
      pokoju, kładliśmy go (bo on stałw łóżeczku), ale nie braliśmy na ręce. Drugiego
      dnia płakała tak samo długo. A trzeciego juz w ogóle.pogadał do siebie i zasnął.
      Bardzo się zdziwiłam, że tak szybko to poszło, byłam nastawiona na jakieś 2
      tygodnie (inna rzecz, czy bym to wytrzymała psychicznie)
      • jancze Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 17.05.05, 13:40
        Ja zrobiłam podobnie. Ale karmiłam Gabrysię ponad dwa lata. I mleka też
        niewiele, więc córka prawie nie zasypiała albo budziłą się około 20-tu razy w
        nocy. Byłam dość wyczerpana i zaczynałam na nią krzyczeć. Uznałam, że to ten
        moment kiedy musimy się "rozstać na noce". O pierwsza noc była trudna, ale
        druga już dużo mniej a trzecia przespana spokojnie przez Gabrysię. Też się
        zdziwiłam, jak szybko udało się to zmienić. Ale mogłam spokojnie spać ja i ona
        w swoim łóżeczku.
        Życzę powodzenia!
    • isma Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 17.05.05, 14:18
      Hm. Mysmy od zawsze odkladali do lozeczka, zeby sama zasnela wink)). Ale teraz
      np. prawie trzylatka sie domaga usypiania w "rodzicowym" - nie ma problemu,
      pozwalamy. Ale, tak jak pisze Mama Kasia, najwazniejsze to byc do dowolnego
      wybranego rozwiazania przekonanym wink)).
      • lucasa Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 17.05.05, 14:37
        nie wiem czy moralne. ja zastosowalam raz, od razu pomoglo i nie wiem czy stac
        mnie by bylo na przetrzymanie placzu kilku dni z rzedu. chyba dzieki temu nie
        zwariowalam, bo juz bylam wykonczona. potem odkladalismy Karoline do lozeczka i
        sama zasypiala. wtedy - Karolka miala kilka miesiecy nic nie pomogalo - ani
        noszenie, ani tulenie, ani smoczek, ani karmienie, itd...

        teraz Karolka zaspyia sama przed 8. nie mamy przedstwien typu "uspijcie mnie"
        do godziny 23. czasami potrzebuje aby ja poglaskac, potrzymac za reke, czy tato
        spiewa przed snem.
        Agnieszka
    • alinaw1 Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 18.05.05, 10:35
      Przeszliśmy horror ze spaniem, a raczej niespaniem u Stasia. Problem zaczaał
      się w 6. miesiącu itrwał półtora roku. To strasznie długa historia i nie chcę
      zanudzać. Mały przeszedł wszelkie możliwe badania (było podejrzenie o padaczkę -
      dziecko bowiem rzucało się, nie spało ani w dzień ani w nocy), wydaliśmy
      fortunę na różnych lekarzy, ja traciłam już siły, wszyscy żyliśmy jak w
      obłędzie. A gdy przeczytałam na forum żale jakieją mamusi, bo jej dzidzia
      budziła ją kilka razy w nocy, to dostawałam szału zazdrości (ta to ma
      problemy!). Moja sąsiadka żaliła się, że ma problem z usypianiem swej rocznej
      córki ale w dzień spała aż 3 godziny podczas gdy nasz synek spał najwyżej
      kwadrans! Nie było ŻADNEJ przespanej nocy. Wpadłam w depresje- jak można żyć
      bez snu, z ciągle wrzeszczącym dzieckiem? Teorie z książki "Zaśnij wreszcie"
      znaliśmy na pamięć ale tam problem dotyczy przede wszystkim odstawiania
      dziecka, jego przerażenia faktem rozstania z rodzicami i tamtejsze zalecenia
      pewnie mają w takim przypadku sens. Do nas nijak nie pasowały- mały był cały
      czas ze mną, niemal non-stop na piersi. Sporo ludzi modliło się w intencji
      Stasia. Zaprzyjaźniony zakonnik śćwiczył mnie w cierpliwości. Im byłam
      spokojniejsza- tym i Staś jakoś mniej wrzaskliwy, im bardziej akceptowałam to,
      co się działo- sytuacja poprawiała się. Gdy skończył 2 lata i 2 mce przespał
      pierwszą noc. Ja nie- wciąż pochylaŁAM SIĘ nad nim, nie wierzyłam. Teraz ma 3
      lata i 4 mce, śpi mało ale spokojnie, ot, gada czasem przez sen albo zapłacze.
      Do tej pory nie mogę uwierzyć, że przeszliśmy takie piekło senne. A może to
      wszystko było jakimś koszmarem, który przyśnił się całej rodzinie?
    • mamaemilii Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 20.05.05, 09:26
      Roxano, Twoja córka ma 9 miesięcy. Nie wiem, jak często się budzi w nocy, może
      tylko raz, a może kilkakrotnie. U nas było podobnie. Myślałam, że wytrzymam.
      Ale jak skończyła 16 m-cy, a nadal nie potrafiła zasnąć bez piersi i kilka razy
      budziła mnie w nocy - byliśmy z mężem na skraju wyczerpania nerwowego. I
      zastosowaliśmy tę metodę wypłakania. Opłakaną w skutkach. Dziecko szybko
      zasnęło co prawda, ale stało się bardzo niespokojne w dzień. Sama czułam, że
      coś jest nie tak. Na szczęście po tygodniu się rozchorowała i musieliśmy
      zmienić metodę. Na bardziej ludzką.
      Radzę Ci wprowadzanie zmian, ale powoli. Najważniejsze jest ustalenie rytuału
      wieczornego. Potem zamiast piersi czy leżenia z Tobą może wystarczyć Twoja
      obecność przy łóżeczku, trzymanie za rękę. Z czasem będzie coraz lepiej.
      W tej chwili Emilka ma 22 m-ce, zasypia gdy siedzę w jej pokoju (nie muszę już
      sterczeć przy łóżku czy siedzieć na zimnej podłodze) po przeczytaniu bajki.
      Coraz częściej przesypia całe noce, choć często jeszcze zdarza się, że w nocy
      przychodzi do nas. Ale nie jest to już takie męczące, jak kiedyś.
      Życzę Ci, żebyś nie musiała męczyć się tak długo, jak my.
    • nikpat odradzam 20.05.05, 13:26
      nasze sloneczko tez mialo problemy z zasypianiem czasami cala noc nie spala.a
      teraz zasypia bez rzadnego bujania poprostu odkladam ja do lozeczka i
      zasypia.moze potrzebuje twojej bliskosci pozniej jej przejdzie .moja coreczka
      teraz tez ma takie dni kiedy chcialaby byc tylko wtulona
    • isa2 Re: problem usypiania dziecka - czy to moralne?? 20.05.05, 16:56
      Nam pediatra poradzila by co 2gie karmienie zastepowac dziecku woda mineralna.
      U nas jak narazie poskutkowalo. Tez mam 9m dziecko i wybudzalo sie od 4
      miesiecy co godzine na karmienie. Ostanie 2 noce przespalismy bez wybudzania
      sie wink
Pełna wersja