"Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie podoba

24.05.05, 13:52
Czesc, kupiłam wczoraj te właśnie biblie mojej 22 miesiecznej córci i tak sie
zastanawiam, pokazac ją juz jej czy jeszcze poczekac??? Bo do tej pory
Gabrysia miała bajki o sztywnych stronach, a biblia ta jest taka
delikatniejsza, i boje sie ze ją zniszczy zanim cos do niej dotrze. Sama
Biblia mi się bardzo podoba i jest napisana takim prościutkim językiem. Która
z Was ma taką biblię i dzieciom w jakim wieku ją czyta?
    • mama_kasia Re: "Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie po 24.05.05, 18:09
      Jest tu gromadka wielbicielek tej pozycji smile))
      Gdzieś już o tym było, ale nie wiem, gdzie.
      Naszemu synowi zaczęliśmy czytać, gdy miał trochę powyżej
      dwóch lat. Teraz jest czytywana jego siostrom (6 i trochę powyżej dwóch lat).
      • franula Re: "Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie po 24.05.05, 19:13
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=10235308&a=10235308
        • lucasa Re: "Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie po 24.05.05, 21:18
          no to zglasza sie wielbicielka tego wydania.
          Karolina ma 1.5 roku i czytamy (czy "czytamy") od kilku miesiecy.
          tylko na poczatku jedna strona byla naderwana, potem juz nie bylo problemow,
          ma juz swoje ulubione rozdzialy: stworzenie swiata, Noe - bo duzo zwierzat,
          Mojzesz - bo jest dzidzia, itd.
          dla mnie jest wazne, ze Karolina lubi czytac/przegladac ta Biblie, (pokazuje
          sama i mowi "amen, amen" gdy chce czytac), a poza tym ciesze sie, ze robimy to
          w miare regularnie,

          my zaczelismy wczesnie ja czytac, bo mimo, ze Karolina jest baaaardzo zywym
          dzieckiem, to lubi ksiazeczki.

          A
          • isma Re: "Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie po 25.05.05, 09:01
            U nas naderwana jest strona z Samuelem i Helim, bo Miniatura zawsze szybko
            chciala sie dowiedziec, kto naprawde Samuela wolal wink)). Ale, ostatecznie, to
            nie Tora wink)), dotykac gola lapa mozna, a tasma klejaca powagi Ksiedze nie
            ujmuje wink)).

            Nawiaem mowiac, co polecacie jako kolejny etap? Bo Miniatura te Biblie zna juz
            na pamiec i sama czyta (po trosze sylabizujac, po trosze odtwarzajac z
            pamieci).
            Zrobilismy samizdat, ale on ma jedna wade: brak ilustracji.
            • pawlinka Re: "Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie po 09.06.05, 09:27
              Isma, czy już coś znalazłaś, jako następny etap? też mnie to interesuje, a
              zupełnie nie wiem, może ktoś coś już sprawdził?
              Aha, a u nas najlepsze jest przy czytaniu historii uzdrowienia synka setnika.
              Dialog rodzinny:
              -Wracam w pośpiechu do dom. Jak myślicie kogo widzę w drzwiach?
              Dzieci zgodnie z rysunkiem na stronie odpowiadają:
              -Pieska! smile)))
              • isma Re: "Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie po 09.06.05, 09:33
                A, tak, pieska tez przerabialismy wink)).
              • samboraga Re: "Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie po 09.06.05, 09:34
                niby jest Biblia dla przedszkolaków, też Vocatio, ale my
                jakos 'przeskoczyliśmy' ten etap (zresztą chyba i tak jest dopiero niedawno
                wydana) i przeszliśmy na Biblię dla dzieci bp. Długosza - niby są tam katechezy
                z życia dziecka w szkole, ale po modyfikacji 'Stas wrócił z 'przedszkola' i był
                bardzo smutny....' idealnie nadaje sie do rozmowy w rodzaju Biblia a życie
                codzienne dzieckawink))
                ale jak ktoś juz sięgnął po to następne Vocatio to niech sie odezwie, może
                warto sie cofnąćwink
                • pawlinka Re: "Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie po 09.06.05, 09:38
                  no, niech się odezwie, ta Biblia dla przedszkolaków mnie interesuje.
                  Miłego dnia!
                • mama_kasia Re: "Biblia dla maluchów" VOCATIO, jak Wam sie po 09.06.05, 10:58
                  Tylko chcę potwierdzić to, co pisała Samboraga. W zasadzie od razu
                  przeszliśmy na bp.Długosza. Była jeszcze, ale krótko, "Biblia na dobranoc",
                  całkiem fajna, choć z naszego punktu widzenia niepełna - zabrakło Wielkiego
                  Czwartku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja