darthx
01.06.05, 13:12
Dziś Dzień Dziecka, a kiedy myślę co najbardziej chciałabym dać mojemu
synowi - oprócz standardowych prezentów i wspólnie spędzanego czasu - widzę
łagodność i bliskość, wolność i stanowczość... Ostatnio dane mi było
obserwować jego szaleństwa na drewnianej konstrukcji na placu zabaw - takiej,
z łańcuchami, zjeżdzalniami i schodkami. Jak nabywa sprawność, jak coraz
mniej jestem potrzebna przy asekuracji - uczucie dumy i niepokoju. I myślę
sobie że jestem tylko towarzyszem jego drogi przez krótki czas. Moje zadanie
to być i patrzeć jak odchodzi w swoją własną wolność i przestrzeń życia. A
jak Wy, patrzycie na "odchodzenie" Waszych dzieci? Myślę dziś o wszystkich
naszych dzieciach, polecam je Panu i Jego Mamie. Ale są jeszcze inne dzieci -
te w nas często spragnione i głodne. Jak opiekujemy się dziećmi w nas? Czy
je zauważamy? Czyteż zostawiliśmy je zapomniane w dzieciństwie? Za nie też
dziś zanoszę modlitwę - za wewnętrzne dzieci w każdym z nas.
---