no to powychowywałam dziecko :(

15.06.05, 15:42
totalna porazka,
wydarłam się i potrzasnełam dzieckiem małym, moim sad(((((
...po prostu mi, kolokwialnie mówiąc, nerwy pusciły.
A to nie wina dziecka,tylko niani była i ją powinnam op** a nie, się głupia
na dzieku wyzywac.
    • isma Re: no to powychowywałam dziecko :( 15.06.05, 15:55
      Ann, predzej czy pozniej, to sie zdarza.
      Sciskam lape. Przytul dziecko teraz mocno, zapomni wink)).
      • anndelumester Re: no to powychowywałam dziecko :( 15.06.05, 15:57
        Teraz wyszli na spacer, bo ja mam dokończyć (niestety w domu ) pewną pracę ,
        no i tak wychodzili, tak hałasowali, tak opornie zakładali skarpety, że wstałam
        od kompa i ......ech , głupio mi strasznie i rycze zamiast robić
        • glupiakazia Re: no to powychowywałam dziecko :( 15.06.05, 16:06
          no to przytul jak wroci. nie wiem ile lat ma Twoje dziecie, ale mnie sie
          zdarzylo moje (5 i 7) przepraszac, jak mi nerwy puscily. Powiedzialam im po
          prostu, ze bardzo mi przykro, ze tak zareagowalam, ale bylam
          zdenerwowana/zmeczona, no i wyprowadzily mnie z rownowagi. Przyjely to
          spokojnie, ze zrozumieniem i powiedzialy, ze juz sie nie gniewaja smile
        • mader1 Re: no to powychowywałam dziecko :( 15.06.05, 16:06
          Zdarza się, niestety... Ja mam dłuuugo chandrę jak się tak zachowam sad
          Ale powiedz niani, co masz do powiedzenia, dzieciaka przytul , więcej tego nie
          rób, obiecaj sobie przynajmniej smile bo zdarzy się niestety na pewno.
        • isma Re: no to powychowywałam dziecko :( 15.06.05, 16:12
          Rob.
          Jak zrobisz, to tak bedziesz sie unosila nad podloga ze szczescia (i ulgi), ze
          na pewno bez specjalnych staran wynagrodzisz dziecku stukrotnie to wydarcie.
          Rob.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja