wytłumaczcie mi proszę-długie

15.07.05, 15:57
Jestem osobą ,,na nowo odkrywającą Pana Boga" i mam nadzieję, że nic już mi
nie stanie na przeszkodzie, że będę miała w sobie tyle siły i wiary przede
wszystkim, że nikt i nic nie pozwoli mi zwątpić.
Prosze odpowiedzcie mi na pytanie. Czy dązenie do dóbr materialnych (nie za
wszelką cenę, bez wyrządzania komuś krzywdy)czy to coś złego, że np.chcemy
mieć samochód a może nawet dwa, że kupujemy ciuch firmowy bo akurat taki nam
sie podoba. cZy to nie jest sprzeczne z życiem w pełnej wierze? Tak się
zastanawiam. Bo z jednej strony słyszę że powinniśmy my katolicy żyć
skromnie a z drugiej jeśli jest to zarobione uczciwie to czy mi sie to
należy? Chodzi mi o to czy życie w nie skromnych warunkach może przeszkadzać
w zbawieniu? Może to i głupie pytanie, ale kto nie pyta ten czasami długo
błądzismileA ja naprawdę jestem dopiero na początku, ciesze się że już
odnalazłam się a z drugiej, żałuję że tak późnosad Pozdrawiam
    • samboraga Re: wytłumaczcie mi proszę-długie 15.07.05, 16:24
      Jakiś czas temu mielismy taką na przykład dyskusję (zaczyna się o jedzeniu, ale
      jest i o posiadaniu)-może Ci sie przyda:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16182&w=24577031
      pozdrawiamsmile
      • ada80 Re: wytłumaczcie mi proszę-długie 15.07.05, 17:12
        samboraga, dziękismileno właśnie o coś takiegosmilePozdrawiam
        • oleswava Re: wytłumaczcie mi proszę-długie 15.07.05, 20:52
          Ja nie czytałam tamtej dyskusji, ale wydaje mi się, że to raczej nic złego. Zła
          jest miłość do pieniądza, a nie samo posiadanie go (czy też dóbr materialnych).
          Ja osobiście marzę o tym, by mieć dom z ogródkiem, samochód i móc co rok
          wyjechać w jakieś fajne miejsce na urlop z dziećmi. O to się też modlęsmile
          Pozdrawiam
    • anton1 Re: wytłumaczcie mi proszę-długie 19.07.05, 20:17
      Witaj,

      prawda jest to, ze korzeniem wszelkiego zla jest milowanie pieniedzy, a nie
      same pieniadze. Prawda jest tez to co napisal Pawel, ze umie obitowac, ale umie
      i zyc w ubostwie.
      Historia ludu Bozego od czasow Jezusa pokazuje jednak, ze wiekszosc dobrych
      chrzescijan nie posiadala duzej ilosci dobr. Czesto byli oni przesladowani,
      czesto zabierano im nawet i ostatnio szate. Zdarzalo sie jednak, ze bywali i
      zamozni. Wszystko zalezy od tego jak podchodzimy do sprawy. Hiob
      powiedzial: "Pan dal, Pan wzial". Jezeli mamy takie nastawienie i nie jestesmy
      rozgoryczeni, kiedy Pan dozwala na odebranie nam zdrawia, pracy, reputacji itp.
      to jest dobrze. Wszystko bowiem wspoldziala ku dobremu tym, ktorzy miluja Boga.
      (Rzym. 8:28) Wszystko, a wiec utata pracy, jak i uzyskanie pracy, zdobycie
      samochodu czy tez wypadek samochodowy, solidne zdrowie fizyczne czy tez
      kalectwo.
      Jedno jest pewne, ze nie musimy zyci w ubostwie i karmic sie pomyjami. Jest tez
      jednak pewne, ze bogaczom bedzie trudniej zdobyc nagrody i przywileje obiecane
      ludowi Bozemu.

      Pozdrawiam
      Anton
    • alinaw1 Re: wytłumaczcie mi proszę-długie 19.07.05, 21:53
      Najważniejsze to - bez teologizowania i umoralniania- widzieć granice.W którymś
      momencie marzenie o trzecim samochodzie albo o jeszcze lepszych ciuchach
      markowych może stać się celem życiowym albo czynnikem tak ważnym, że np. będzie
      prowadzić przez grzech (nie podzielę się z innymi bo chcę mieć więcej dla
      siebie, nie chcę być w ciąży, bo wolę ładnie wyglądać w markowych ciuchach,
      zapominam o modlitwie, bo jestem zmęczona po pracy, której celem mają być dobra
      doczesne itd). Koło się zamyka.
Pełna wersja