ada80
15.07.05, 15:57
Jestem osobą ,,na nowo odkrywającą Pana Boga" i mam nadzieję, że nic już mi
nie stanie na przeszkodzie, że będę miała w sobie tyle siły i wiary przede
wszystkim, że nikt i nic nie pozwoli mi zwątpić.
Prosze odpowiedzcie mi na pytanie. Czy dązenie do dóbr materialnych (nie za
wszelką cenę, bez wyrządzania komuś krzywdy)czy to coś złego, że np.chcemy
mieć samochód a może nawet dwa, że kupujemy ciuch firmowy bo akurat taki nam
sie podoba. cZy to nie jest sprzeczne z życiem w pełnej wierze? Tak się
zastanawiam. Bo z jednej strony słyszę że powinniśmy my katolicy żyć
skromnie a z drugiej jeśli jest to zarobione uczciwie to czy mi sie to
należy? Chodzi mi o to czy życie w nie skromnych warunkach może przeszkadzać
w zbawieniu? Może to i głupie pytanie, ale kto nie pyta ten czasami długo
błądzi

A ja naprawdę jestem dopiero na początku, ciesze się że już
odnalazłam się a z drugiej, żałuję że tak późno

Pozdrawiam