Przeczytane w książeczce

07.09.05, 15:57
Na ogół to jest tak, że nie wolno dzieciom dawać do czytania książek dla
dorosłych , coby ich nie zgorszyć wink
A ja czytam w książeczkach dla dzieci śmieszne i straszne rzeczy.Też się Wam
to zdarza ?
Otóż... moja młodsza kupiła sobie taki kalendarz z Kaczorem Donaldem na nowy
rok szkolny. Siedzimy przy kolacji, a ona czyta rewelacje :napisz do kolegi
SMS-a "twoja twarz wygląda jak Pokemon". Kęs utkwił mi w gardle - uczą
dokuczać ?
Potem seria miłosnych SMS-ów do kolegów lub koleżanek i jeszcze parę
dokuczających.... Mój mąż bierze ten kalendarzyk i patrzy - 26 grudnia wróżba
z kostek do gry....
A teraz , żeby było zabawniej. Książeczka dla 3-latka. "Co rośnie w ogródku
warzywnym?" - "W ogródku warzywnym rosną jarzyny" smile)))))
    • mama_kasia Re: Przeczytane w książeczce 07.09.05, 23:46
      Z Kaczorem Donaldem mam na pieńku. Syn dostał od kuzynki
      zestaw tych komiksów. Czytuje jak zabraknie mu książek
      z biblioteki wink))
      ps. Mader, bardzo, bardzo się cieszę, że będziesz nam moderować smile))))
    • mary_ann Re: Przeczytane w książeczce 08.09.05, 08:49
      No, własnie, tak to jest z tymi "niewinnymi" książeczkami dla dzieci...smile
      Że brutalne gry komputerowe, obrazy krwawych jatek czy hardcore'owy seks na
      ekranie TV mogą szkodzić, na ogół pamiętamy. Przy okazji niewinnie
      wyglądających "kreskówkowych" komiksów nasza proletariacka czujnoścsmile słabnie,
      omiatamy wzrokiem, ot, kolejna dziecinna książeczka. A tam się lęgnie właśnie
      często najpaskudniejsza z paskud. Niesympatyczna rywalizacja,
      intrygi,wywyższanie się, określanie siebie poprzez kasę, ciuchy i podboje, a w
      wszystko to przedstawiane na wesoło, jako najnaturalniejszy, bardzo "trendy" i
      atrakcyjny społecznie sposób bycia. A do tego chyba najgroźniejsza z paskud -
      najzwyklejsza głupota (jak te Twoje "kostki do wróżenia"). Andrzej Szczypiorski
      kiedyś fajnie napisał, że "w pewnych swypadkach głupota jest kategorią
      moralną"....smile

      A tak przy okazji serdecznie pozdrawiam i cieszę, się, mader, że będziesz nas
      moderować (nie wiedziałam!).

      mary_ann
      • mader1 Re: Przeczytane w książeczce 08.09.05, 13:40
        zobaczymy, czy to się uda, to moderowanie smile na razie próbuję smile
    • glupiakazia Re: Przeczytane w książeczce 08.09.05, 09:32
      Wlasnie...
      na Kaczora Donalda jeszcze sie nie natknelam, ale przerabiamy Ksiezniczke. Niby
      na razie nic bardzo kontrowersyjnego sie nie pojawilo, ale po prostu totalna
      plycizna. no nic, na razie toleruje, zwlaszcza, ze nie domagaja sie czestosmile

      Ale mam tez przyklad w druga strone: otoz moje coreczki ostatnio uwielbiaja
      bajki Oscara Wilda z ksiazeczki "Szczesliwy Ksiaze". Wilda znalam pare rzeczy,
      ale tych dla doroslych. A te bajki - musze przyznac - bezgranicznie mnie
      zachwycily. Zwlaszcza jedna - Slowik i roza - jest po prostu przejmujaca. I
      ciagle o niej mysle, zwlaszcza w kontekscie naszych ostatnich rozmow z
      niewierzacymi np. o modlitwie i wychowaniu bez wiary...
      Bardzo polecam Wam i Waszym dzieciom.

      ps. jakbyscie mialy klopoty ze znalezieniem, to moge skserowac i Wam podeslacsmile
Pełna wersja