"nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku?

25.09.05, 18:55
Zaczynamy z Emilką przerabiać 10 przykazań Bozych, jak mam jej -
drugoklasistce wytłumaczyć przykazanie "nie cudzołóż" ? co wy mówicie swoim
dzieciom o tym przykazaniu...

szkoda że jak miałam praktyki akurat tego tematu nie było przez te tygodnie,
nie katechizowałam nigdy w praktyce i teraz mam problemy...

Emilka slucha tego co mówię o Bogu, ciesze się, bo normalna reakcja jej
rówieśników jest: ja "coś tam coś tam o Bogu" a dziecko "ciociaaaa, a co masz
w tym pudełku na szafie"? smile)))))
    • levine Re: "nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku? 25.09.05, 19:27
      > Zaczynamy z Emilką przerabiać 10 przykazań Bozych,

      10 przykazan Bozych sa jakie sa i nie ma tu nic do przerabiania. Przerabiac
      probowano je juz na wiele sposobow...

      Jesli chcesz zeby cokolwiek dla dziecka znaczyly przykazania, naucz je ze Bog
      jest miloscia, najlepiej nie tyle mowiac nazbyt wiele o tym, tylko przez swoje
      postepowanie na co dzien.
      • marzek2 Re: "nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku? 25.09.05, 19:47
        Sion, podobno najlepszym testem tego, czy coś rozumiemy, jest umiejętność
        wytłumaczenia tego dziecku smile)) A więc może spróbuję, tak jakbym to robiła w
        moją 5 latką -
        Chyba powiedziałabym po prostu, że Bożym planem dla człowieka jest małżeństwo,
        czyli związek mężczyzny i kobiety - tych samych na całe życie. I że tego Pan Bóg
        dla ludzi chce. Nie cudzołóż - czyli nie oglądaj się za innymi kobietami jeśli
        jesteś już mężem swojej żony i analogicznie w stosunku do kobiet. Tłumaczyłabym,
        że skoro ja zdecydowałam się być żoną taty, to decyduję się kochać go na całe
        życie i nie patrzyć na innych panów, czy mi się podobają itp. To tak na gorąco i
        pewnie w dużym skrócie... Myślę, że dzieci rozumieją dużo więcej niż nam się
        wydaje i najlepiej prosto ale też bez zbytniego upraszczania tłumaczyć jak jest.
      • marzek2 Re: "nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku? 25.09.05, 19:49
        Oj Levine, czemu się czepiasz.... przecież wiadomo, że Sion nie chce niczego
        przerabiać, tylko wytłumaczyć dziecku o co chodzi w tym przykazaniu. Nawet nie
        próbowałeś jej po prostu pomóc tylko łapiesz za słowa i szukasz dziury w całym...
        Co jest złego w próbie wytłumaczenia dziecku znaczenia przykazania powiedzianego
        trudnym językiem? Myślę, że Sion doskonale rozumie, że trzeba być dobrym
        przykładem, ale akurat w tej mierze jako osoba niezamężna w praktyce za bardzo
        nie może. Ale może tłumaczyć i dobrze, że chce to robić.
        • sion2 Re: "nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku? 25.09.05, 20:06
          Dziękuje Marzeno za twoja wypowiedź, na razie tłumaczyłam jej dlaczego i po co
          Bóg dał nam przykazania - przez porównanie do znaków drogowych, że one
          przestrzegają nas przed niebezpieczeństwem uszkodzenia ciała, utraty zycia i
          pokazują bezpieczną drogę do domu, a przykazania Boże dał nam Bóg żeby
          przestrzeć nas przed złem - utratą przyjaźni z Nim, skierowania swoich kroków do
          "przepaści" zła itd., że dał je z miłości aby nam pomóc być dobrymi ludźmi - tak
          w wielkim skrócie relacjonuje co powiedziałam ale teraz będzie trudniejsze bo
          poszczególne przykazania wytłumaczyć...
        • samboraga Re: "nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku? 25.09.05, 20:26
          >trzeba być dobrym przykładem, ale akurat w tej mierze jako osoba niezamężna w
          >praktyce za bardzo nie może.

          to przykazanie nie jest tylko o osobach będących w związku małżeńskim -
          każdego, również dziecka - dotyczy dbałośc o swoje ciało, szanowanie ciała
          swojego i innych
    • samboraga Re: "nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku? 25.09.05, 20:21
      Ja tłumaczyłam, że to jest przykazanie o szanowaniu ciała, swojego i innych.
      nie mówiłam o 'zdradach małżeńskich' itp. - ale mówiłam do 5-6 latka, chociaż 8-
      latek to tez chyba za wcześnie...
      Mówiłam, że Bóg dał każdemu ciało i jest to piękny dar, bo miło jest leżeć na
      plaży i się opalać, że miło się pluskać w ciepłej wodzie, że lubimy ładnie
      wyglądać, że dzieci lubią siedzieć na kolanach mamy i taty i się przytulać -
      generalnie, że ciało jest dobre. Że poprzez ciało pokazujemy sobie miłośc, że
      wzajemnie sie kochamy - np. dzieci siadają rodzicom na kolanach i przytulają
      się. Zaś cudzołożyć to spać w cudzym łóżku, a przecież dzieici przychodzą do
      łóżka rodziców i dosypiaja do rana, rodzice śpią razem - bo się wszyscy
      kochają. Dlatego trzeba szanować ciała innych - nie podglądac jak ktoś sie
      przebiera, że zamykamuy się w łązience. Trzeba szanować też swoje ciało -
      poprzez stosowny ubiór, zachowanie. Bo poprzez nasze ciało okazujemy innym
      miłość i szacunek. A miłość to poważna sprawa, na całe życie, więc tylko do
      niektórych ludzi przutulamy się, trzymamy za ręce - a dorośli się całują.
      Delikatnie starałam się przemycić też, że owszem, rodzice myją dziecko, ale
      nikt inny nie może dotykać dziecka, bo przecież to przykazanie to też o
      pedofilii...
      To tak na szybko - poniżej dwie książeczki, którymi się w moich rozmaowach z
      dzieckim wspomagałam i które polecam:

      Bruno Ferrero "Dziesięc przykazań Bożych. Opowiadania dla dzieci" 2003
      Wydawnictwo Salezjańskie - krótkie opowiastki, np. VI to opowieść o stawie
      zanieczyszczonym przez kaczki-brudaskiwink
      Joanna Linka "Drokowskazy Pana Boga" IW Jerozolima 2002 - wypowiedzi osób
      duchownych i świeckich do dzieci, b. ciekawie ujęte
      • alex05012000 Re:"nie cudzołóż"- jak wytłumaczyć? i do samboragi 27.09.05, 15:34
        hmm, nie przerabiałyśmy z Olą tego tematu.... ja bym chyba powiedziała prosto,
        że cudzołożyć to być z cudzą żoną lub mężem tak jak mama i tata w
        małżeństwie ...ale przyznam, ze sie nad tym nie zastanawiałam...
        Samborago, czy masz może tę ksiażeczkę - Bruno Ferrero "Dziesięc przykazań
        Bożych. Opowiadania dla dzieci" 2003 Wydawnictwo Salezjańskie - i mogłabyś mi
        zrobić ksero??? kupiłam kiedyś Oli tego samego autora o Ojcze nasz (wysłałam
        zresztą ksero Marzence) mogę i tobie jesli chcesz?! maria/alex
        • sion2 Re:"nie cudzołóż"- jak wytłumaczyć? i do samborag 27.09.05, 16:09
          samoborago to ja też z taką pewną nieśmiałością....
          kilka osób z tego forum jest zaangazowanych w pomoc tym dzieciom, wszystko jest
          na zasadzie wolontariatu - jakoś bym ci zwróciła pieniądze za ksero...
          tylko nie wiem czy masz możliwośc? jesli ta książeczka nie jest gruba..
          • malgog Re:"nie cudzołóż"- jak wytłumaczyć? i do samborag 27.09.05, 19:18

            Przepraszam, że się wcinam w dyskusję...

            co do przykazania Kasiu niewiele pomogę bo z moim pięciolatkiem "przebrnęłam"
            dopiero przez Ojcze Nasz i Aniele Boży i zatrzymaliśmy się na Zdrowaś Mario,

            ale ja w kwestii ksero
            mogę zrobić oczywiście bezplatnie,
            jeśli tylko samboraga podesłałaby mi książkę,
            dwa egz. też
            • samboraga ksero:) 27.09.05, 20:17
              nie ma problemu z ksero - prześlijcie mi na priv gazetowy dane
              (jak są jescze jedna czy dwie osoby chętne to też dam radęsmile

              Sion to ja popatrzę co jescze mam i może dołączę jeszcze jakieś materiały
              (wyślę Ci najpierw na priv czy masz - ale to już jutro, bo dziś dużo chodziłam
              i muszę odpocząćsad)

              Alex jeśli możessz Ojcze Nasz to poproszęsmile (prześlę Ci na priv)

              Malgog - kilka aegzemplarzy dam radę ale dzięki za propozycjęsmile
              • sion2 Re: ksero:) 27.09.05, 20:39
                ok dzięki Agnieszko i Gosiu, skontaktujemy się jutro
                ja miałam kiedyś "Ojcze nasz" tego autora, dobrze on pisze dla dzieci ale
                niestety oddałam koleznakce która wyjechała na Łotwe katechizowac w polskiej
                szkole sad
                • alex05012000 Re: do sion2 28.09.05, 09:24
                  Kasiu,
                  mogę skserować Ojcze nasz i dla ciebie tylko podaj mi na maila adres z kodem
                  dokładny, bo pamiętam Komorów ale dalej niewiele.... pozdrawiam maria
              • alex05012000 Re: do samboragi 28.09.05, 09:22
                odpisałam, dałam adres, poprosze o twój -pozdrowienia alex
                • samboraga do Alex - zaraz odpiszę:) 28.09.05, 09:29

    • skrzynka3 Re: "nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku? 25.09.05, 23:17
      Ja "przerabiajac" 6-te przykazanie smile)) oprocz tego co napisaly Marzek i
      Samboraga opowiedzialam jeszcze o wiernosci na przykladzie szkolnej przyjazni,
      o przygotowywaniu sie do bycia kiedys mezem, zona. Ten pomysl podsunela mi
      ksiazka o ktorej pisalyscie "O BOgu i o nas" Skrzynka
    • piotrsko Re: "nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku? 26.09.05, 09:32
      Kiedy nasze dzieci pytały co to znaczy "nie cudzołóż" odpowiadaliśmy, że to
      znaczy "nie kradnij drugiemu żony, albo męża" i to w zupełności naszym dzieciom
      wystarczało. Piotr.
      • andaba Re: "nie cudzołóż" - jak wytłumaczyć dziecku? 28.09.05, 22:09
        Sama pamiętam, że nam ksiądz tłumaczył to przykazanie podobnie jak wyjaśniła to
        Marzek. Zrozumiałam to mając 9 lat i przemawia do mnie to tłumaczenie nadal -
        podobnie mówię swoim dzieciom.
    • alex05012000 Re:ksero wysłane dziś rano priorytetem-sion/sambor 03.10.05, 09:05
      dajcie znać jak przyjdą koperty....maria
      • samboraga Re:ksero wysłane dziś rano priorytetem-sion/sambo 03.10.05, 10:14
        dobrze i dziękismile
        a ja przepraszam, ale mam opóźnienie - jestem przeziębiona od czwartku i
        dopiero teraz zacznę wychodzić...
        • sion2 Re:ksero wysłane dziś rano priorytetem-sion/sambo 03.10.05, 12:41
          dzięki dziewczyny, napisze więcej później do dopiero wróciłam od lekarza
      • samboraga dotarło:))) dziękuję! n/t 04.10.05, 13:19

    • sion2 problemy dalsze 03.10.05, 22:26
      No wiec jestem zaocznie dzieciata, bo tak się zaangazowałam w problemy tej
      piatki dzieci smile))).

      Emilka jest biedna. Jest spokojną, miłą dziewczynką, uosobieniem takiej
      "dziecięcości" w najczystszym wydaniu, że jakby miał ją kto skrzywdzić... nóż
      sie otwiera smile. Ale ponieważ od miesiąca regularnie ja widzę 2 razy w tyg przez
      kilak godzin.... zaczełam zauważać jeszcze bardziej jej inetelektualne braki.
      Nie umie powtórzyć zdania za dorosłym, nie rozumie poleceń, nie widzi w zeszycie
      która linia jest gruba a która cienka.. popisałam trochę na "starsze dziecko" i
      trochę rad zebrałam ale czeka nas przeprawa przez okulistę, logopedę, psychologa...
      wydaje mi sie nienormalne że 8 letnia dziewczynka nie umie wypowiedzieć słowa
      "konserwowy" czy "ortograficzny", nie rozumie co znaczą słowa "uczynny"
      "szlachetny" itp.

      ale... w sobotę uczyłysmy sie na pamięc przykazania miłości, na każdy miesiąc
      ona rozpisane do nauczenia po 3 modlitwy, zawsze 1 krótka, 1 dłuuga i 1 średnia.
      Zaczęłysmy od najkrótszej... przez 40 min dziecko nie nauczyło się "Będziesz
      miłował Pana Boga swego, z całego serca swego, z całej duszy swojej, ze
      wszystkich sił swoich a bliźniego swego jak siebie samego"
      rozbijałam na "od przecinka do przecinka" - powtórzy jedną część i koniec

      następną modlitwę ma "Wierzę w Boga...." o rany sad((((
      ona sie tego nie nauczy, niestety, to przerasta jej możliwości
      oczywście najpierw zawsze rozmawiamy na temat treści tego co się ma nauczyć i
      ona słucha nawet
      ale ona się nie nauczy na pamięć...

      będę rozmawiać z jej katechetą, będzie miała program minimum do nauczenia, gdyż
      tak naprawdę ze strony Kościoła warunkiem jest świadomośc dziecka że Komunia to
      nie zwykły chleb ale Ciało Chrystusa i to wystarcza w przypadku dzieci
      niedorozwiniętych umysłowo więc na moją Emilkę tez tzreba wziąc poprawkę...
      pomódlcie się za nią czasem smile

      no i na mur beton będę ciagle was o coś pytać bo trudno tłumaczyć takim małym

      no to jak odpowiedzieć na pytanie "co to jest dusza?" smile takie proste ale teolog
      dziecku nie wytłumaczy, niestety!
      • samboraga Re: problemy dalsze 03.10.05, 22:40
        > ona sie tego nie nauczy, niestety, to przerasta jej możliwości
        > oczywście najpierw zawsze rozmawiamy na temat treści tego co się ma nauczyć i
        > ona słucha nawet
        > ale ona się nie nauczy na pamięć...

        Sionku, spokojnie, nauczy sięsmile
        pierwszy raz zapewne uczy się systematycznie, no i macie jeszcze dużo czasu,
        naprawdę
        do tego dziewczynka pewnie dopiero od Ciebie słyszy pierwszy raz te modlitwy,
        musi sie osłuchać, ważne żeby nauczyła się chociaż czegoś krótkiego, żeby
        poczuła, że 'potrafi' - a wtedy zacznie nabierac tempa w uczeniu, wierzę w tosmile
        może warto nauczyć tez ją jakiejś modliwty nie wymaganej np. modlitwy do
        posiłku, żeby te modlitwy nie kojarzyły jej sie tylko z obowiązkiem komunijnym,
        taki mały przerywnikwink

        duszy jeszcze nie przerabiałamwink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja