mader1
05.10.05, 10:03
Trochę łaczy się to z wątkiem o współczuciu. Zauważyłam, że coraz rzadziej
rodzice uczą dzieci " jak" czyli pewnych form.
Coraz bardziej liczy się tylko " co" ma się do powiedzenia, czy ma się rację
czy nie, a coraz mniej " jak" się to mówi. Jak nie zrobić komus przykrości,
jak powiedzieć, by nie zranić. Jak nie wysuwać się przez cały czas na
pierwszy plan, dać się wypowiedzieć innym.
W rezultacie każdy krzyczy swoje, przebija się ze swoim zdaniem, zamyka się
na argumenty innych - trudno o rozmowę.
Może się mylę ?