Nieochrzczone dzieci

05.10.05, 16:16
Ciekawy wątek z ciekawymi wypowiedziami z różnych stron. Polecam.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=24930232&a=24930232
    • mama_kasia Re: Nieochrzczone dzieci 05.10.05, 17:13
      Polecasz w jakim sensie? Dlaczego akurat nam polecasz?
      • alex05012000 Re: Nieochrzczone dzieci 06.10.05, 09:37
        no właśnie, skoro jest to forum wychowanie w wierze to raczej nasze dzieci są
        ochrzczone i średnio chyba nas interesuje dlaczego x czy y swoich nie chrzci???
        • sion2 Re: Nieochrzczone dzieci 06.10.05, 11:49
          alex05012000 napisała:

          > no właśnie, skoro jest to forum wychowanie w wierze to raczej nasze dzieci są
          > ochrzczone i średnio chyba nas interesuje dlaczego x czy y swoich nie chrzci???


          ten link nie działa, chyba był do forum Jajca gdzie się joanna udziela ale
          pewnie był jakiś chamski i go admistratorzy wycięli... bo pokazuje się napisa że
          ten post został skasowany
          • aszlan Re: Sion 06.10.05, 12:48
            Link, który podała joanna działa i jest do forum Niemowlę. Nie czytałam
            wszystkich wpisow ale nic nie stosownego tam nie ma, ot jedni wierzą i chrzczą,
            inni nie wierza i chrzczą a jeszcze inni nie wierzą i nie chrzczą. Nic
            odkrywczego jak dla mnie, ale moze czegoś nie doczytałam, jeśli tak to może
            autorka watku sprecyzuje co miała na myśli.
            • sion2 Re: Sion 06.10.05, 13:44
              aszlan napisała:

              > Link, który podała joanna działa i jest do forum Niemowlę. Nie czytałam
              > wszystkich wpisow ale nic nie stosownego tam nie ma, ot jedni wierzą i chrzczą,
              > inni nie wierza i chrzczą a jeszcze inni nie wierzą i nie chrzczą. Nic
              > odkrywczego jak dla mnie, ale moze czegoś nie doczytałam, jeśli tak to może
              > autorka watku sprecyzuje co miała na myśli.


              acha dzis działa a wczoraj mi sie komunikat pojwiał że wątek został usunięty...
              wiesz my jesteśmy ciemnogród niedouczony, pewnie w ogóle nam do głowy nie
              przyjdzie że są ludzie którzy dzieci nie chrzczą,a poza tym my terroryzujemy
              dzieci od niemowlęctwa i zmuszamy do chodzenia do koscioła podczas gdy one
              chetnie by sobie na teleranek popatrzyły, no i trzeba nas uświadomić że dziecko
              nie musi być ochrzczone, że trzeba mu dac wybor i poczekac aż dorosnie itd itd.
              slowem - trzeba nas oświecić i uzmysłowić nam że nie wszyscy chrzczą dzieci, bo
              na penwo o tym nie wiemy... smile
    • joanna.d.arc Re: Nieochrzczone dzieci 07.10.05, 09:30
      Po prostu sądziłam, że to mże być ciekawe. Argumenty drugiej strony czasem mogą być
      interesujące i dać do myślenia. Poza tym wychowanie w wierze nie implikuje chyba chrztu
      w wieku niemowlęcym? Są różne wiary - nie zapominajcie o tym.
      • mamaemmy Re: Nieochrzczone dzieci 11.10.05, 01:19
        Ja tylko zwróciłam uwagę na jedno.
        Ile razy na forum niemowle ktoś aż zieje nienawiścią,jadem,jest przykry dla innych,niemiły,niegrzeczny to w 90% na 100,można tą osobę odnależc w watku:"nieochrzczone dzieci-ile nas jest?"....
        • joanna.d.arc Re: Nieochrzczone dzieci 11.10.05, 17:58
          To interesująca statystyka. Mnie też się to rzuciło, ale nie liczyłam aż tak dokładnie.
          A najwięcej jadu i nienawiści w tym wątku rozlewają ci, którzy dzieci swe ochrzcili
          i nie mogą pojąć, że inni mogą żyć bez chrztu.
          • zonka77 Moja córcia nie jest ochrzczona 12.10.05, 15:07
            Jesteśmy protestantami, weźmie chrzest jak będzie świadoma co robi i będzie
            chciała. Na razie jej serduszko nalezy do Boga jak i cała ona smile
            • joanna.d.arc Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 10:01
              choć nie jestem ani katoliczką ani protestantką, takie podejście jest mi zdecydowanie bliższe.
            • kiwwinka Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 11:16
              My zanim sie jeszcze nawróciliśmy, wiedzieliśmy że dzieci sie nie chrzci,
              więc córka nie była ochrzczona jednak o mało co nie nie miałaby chrztu
              katolickiego w wieku 2 lat pod ogromnymi naciskami rodziny sad
              wtedy jednak ksiądz w parafii odmówił ochrzczenia dziecka bo nie mieliśmy ślubu
              kościelnego tylko cywilny...dziecko samotnej matki by ochrzcił ale tak to nie
              więc wg. wiary katolickiej, odmówił dziecku i skazał je na potępienie...
              za kilka miesięcy przyjeliśmy Pana Jezusa i sami się ochrzciliśmy z mężemsmile
              więc problem znikł
              pewnie ten chrzest niemowlęcia mu nie zaszkodzi ale jest niepotrzebny
              Jezus błogosławił dzieci, co czynimy
              żaden chrzest, bez prawdziwego oddania swego życia Bogu, nie zagwarantuje ani
              nie pomoże w życiu w wierze, to nie magiczny obrząd ale publiczne przyznanie sie
              i potwierdzenie swego wyboru pójścia za Jezusem
              więc ma sens gdy katechument wie czemu i sam chce sie ochrzcić,
              tak jest zgodnie z Biblią,
              • pawlinka Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 11:23
                To jest Twoje zdanie, wynika z Twojej wiary i ok.
                Ale może, naprawdę, wystarczy powiedzieć dlaczego nie ochrzciliście i
                zakończyć, bez dalszego wartościowania, bo dla katolika chrzest dziecka jest
                potrzebny. To jest moje zdanie i wynika z mojej wiary i ok.
                Pozdrawiam smile
                • glupiakazia Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 11:28
                  a dodam jeszcze, ze ksiadz katolicki nie skazal dziecka na wieczne potepienie,
                  tylko wyczul, ze bylby to chrzest pod presja, a nie z prawdziwej wiary, wiec po
                  prostu nie zgodzil sie na szopke. I jak przyszlosc pokazala, mial racje.
                  Pzdrsmile
              • aszlan Re: Kiwwinko 13.10.05, 11:51
                Wyluzuj naprawdę, każdy wierzy tak jak wierzy, a Ty po raz kolejny udawadniasz
                wyższość swojego wyznania, syndrom neofitki ? wink
                • kiwwinka Re: Kiwwinko 14.10.05, 12:16
                  zauważ że nie zgromiłam Was za ochrzczenie Waszych dzieci...napisałam tylko
                  swoje zdanie na ten temat, po to jest przecież forum, czy nie?...
                  Wy możecie mieć inne zdanie i ok.
                  niczego nie udowadniam i nie przytaczam wersetów aby wykazać swoją rację...tak
                  czuję i wierzę, przez dwa lata, gdy córka nie była ochrzczona mimo że
                  wiedzieliśmy o tym że dzieci się nie chrzci czułam ciężar z tego powodu że nie
                  ma chrztu, wychowałam sie w tradycji katolickiej ale nie byłam przekonana do
                  końca jak to jest naprawdę,
                  gdy narodziłam sie na nowo, ciężar ten znikł i jestem przekonana że chrzest
                  niemowląt jest bezcelowy ale to moje zdanie, Ty masz prawo mieć inne przekonanie...
                  Pozdrawiam.
                  • aszlan Re: Kiwwinko 14.10.05, 14:52
                    kiwwinka napisała:
                    >niczego nie udowadniam i nie przytaczam wersetów aby wykazać swoją rację.
                    I o to chodzi, żeby nie przerzucac sie wzajemnie cytatami z Biblii, poza tym
                    Sion dokładnie wyjaśniła jak katolicyzm rozumie chrzest, jak widzisz dla nas to
                    też nie jest magiczny obrzęd, choć niestety wielu ludzi także tych z nominacji
                    należacych do KK tak mysli, ale to juz temat na inną dyskusję.
                    • kiwwinka Re: aszlan 14.10.05, 15:04
                      tylko że ja nigdzie nie napipisałam że myślę że w KK jest to magiczny
                      obrzęd...wiem dokładnie jakie nauczanie jest w KK choć sion2 próbuje mi ciągle
                      udowodnić że nic nie wiem...że myślę tak czy siak...wyciąga pochopne wnioski z
                      moich postów aż mi sie odechciewa jej odpisywać na te teologiczne wywody...sad
                      trochę więcej tego co w Bibli a nie w postanowieniach Soboru...
                      • aszlan Re: aszlan 14.10.05, 15:21
                        kiwwinka napisała:

                        > tylko że ja nigdzie nie napipisałam że myślę że w KK jest to magiczny
                        > obrzęd

                        A ja tak zrozumiałam, sens tej Twojej wypowiedzi
                        <Jezus błogosławił dzieci, co czynimy żaden chrzest, bez prawdziwego oddania
                        swego życia Bogu, nie zagwarantuje ani nie pomoże w życiu w wierze, to nie
                        magiczny obrząd ale publiczne przyznanie sie i potwierdzenie swego wyboru
                        pójścia za Jezusem, więc ma sens gdy katechument wie czemu i sam chce sie
                        ochrzcić,tak jest zgodnie z Biblią"

                        Poza tym, moim zdaniem, sion Ci nie próbuje niczego udowadniać, tylko zgodnie ze
                        swoją wiedzą rzetelnie odpisuje na Twoje posty.
                      • sion2 kiwwinka 14.10.05, 17:05
                        dziwne bo ja w twojej wypowiedzi znalazłam tekst że katolickim rozumieniu ksiądz
                        skoro odmówił chrztu dziecku to skazał je na potępienie - przeciez tak napisałaś!

                        i kilka osób zwróciło ci uwagę że według katolickije wiary dziecko nieochrzczone
                        wcale nie równa się dziecko potępione czy skazane na potępienie
                        i w wielu innych swoich wypowiedziach pokazujesz że nie znasz wiary katolickiej sad
                        bazujesz na swoich wczesniejszych doświadczeniach i tym co mówią w zborach o
                        katolikach i tyle

                        mojej koleżance pastor w zborze powiedział że katolicy dlatego przynoszą do domu
                        swięcone palmy... zeby złe duchy odpędzić smile
                        była szczerze zdziwona że wymowa tego zwyczaju jest kompletnie inna niż jej
                        pastor powiedział... a ona tez kiedyś była katoliczką.
              • sion2 Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 12:43
                Powtórze się ale co tam: ksiądz nie skazał dziecka na potępienie, nie ma takiej
                prawdy w wierze katolickiej, a wręcz przeciwnie wierzymy że dzieci zmarłe bez
                chrztu nie ze swojej winy są w niebie z Bogiem smile. Ktos cię wyraźnie źle
                informuje o tym w co wierzą katolicy. Może jakiś cytacik z katechizmu podasz
                albo jakiejś bulli papieskiej, encykliki, treści dogmatu itd gdzie byłaby mowa o
                tym że według wiary katolickiej dziecko nieochrzczone jest skazane na
                potępienie? warto info na temat katolicyzmu zbierać wśród wierzących katolików a
                nie w publikacjach/opowiadaniach protestanckich smile

                a chrzest rzeczywiście nie ma nic wspólnego z magicznym obrządkiem - chyba że
                działanie łaski Bożej nazwiesz "magią", bo skoro uważasz że Bóg nie może nic
                zrobić dla człowieka bez jego zgody, wtedy rzeczywiście chrzest niemowląt jest
                magiczny; chrzest jest obmyciem z grzechu adamowego, obmyciem we Krwi Jezusa -
                pocztaj uważnie Rzym rozdz 5 i początek 6

                w Biblii nie ma zakazu chrzczenia dzieci ani sformułowanego warunku że mozna
                ochrzcić tylko tego kto wierzy dojrzale, ani też nie ma nakazujacego opisu w
                jaki sposób chrzcić, jest tylko i wyłacznie napisane że WIARA I CHRZEST dają
                zbawienie a nie ma mowy o kolejności smile
                • joanna.d.arc Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 14:39
                  Skoro nieochrzczone dzieci nie są potępione, a w Biblii nie ma nakazu chrzczenia dzieci
                  (a może jest??), to skąd ten pęd ludzi do jak najwcześniejszego chrzczenia niemowląt?
                • levine Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 17:54
                  >...bo skoro uważasz że Bóg nie może nic zrobić dla człowieka bez jego zgody...

                  Znowu stosujesz swoja retoryke polegajaca na uswiadamianiu wszystkich co uwaza
                  rozmowca.

                  Otoz kazdy zdaje sobie sprawe z tego, ze nie potrzebna jest Bogu zgoda czlowieka
                  na zbawienie. Przeciwnie, zbawienie jest uniwersalne i kazdy zostal zbawiony
                  przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Zas to, czy ktos doswiadczy zycia wiecznego
                  czy nie zalezy od tego czy przyjmie ten dar Bozy, czy go odrzuci. Chrzest jest
                  swiadomym, publicznym wyrazem akceptacji tego daru. Czlowiek musi tego dokonac
                  sam - ergo nie moga tego zrobic za niego rodzice czy ksiadz. Jeszcze raz: nie po
                  to czlowieka sie chrzci, zeby mogl byc zbawiony. Odwrotnie, dlatego ze czlowiek
                  uswiadamia sobie rzeczywistosc zbawienia, postanawia zostac ochrzczonym jako akt
                  akceptacji Bozego daru.

                  Oczywiscie, ze potepienie niemowlat to wierutna bzdura.
                  • sion2 Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 18:15
                    Gdzie ja tam zaraz levine smile.

                    chrzest W ROZUMIENIU PROTESTANCKIM (z wyjątkiem kościołów luterańskich) jest
                    wyrażeniem publicznym wiary - nie wypowiadaj się autorytatywnie proszę albo
                    znajdź w Biblii fragment potwierdzający twoją tezę

                    chrzest w rozumieniu katolickim, sięgającym II wieku oraz oczywiście Biblii (a
                    nie XVw gdy pojawiły sie na większą skalę sekty - nazewnictwo Lutra -
                    propagujące chrzest wyłacznie dorosłych) jest obmyciem człowieka z grzechu
                    adamowego , w którym rodzi się człowiek każdy "urodziłem się obciążony winą i
                    jako grzesznika poczęła mnie matka" - psalm 51

                    to obmycie dokonuje się ZA DARMO, BEZ KONIECZNEGO UDZIAŁU WOLI CZŁOWIEKA, Bóg
                    daje niemowlęciu łaskę uświęcającą, to taki teologiczny termij ale oznacza ni
                    mniej ni więcej tylko łaskę przyjaźni z Bogiem, łaskę dziecięctwa Bożego - list
                    do Rzymian
                    każdy człowiek jest odkupiony za darmo przez Chrystusa i to własnie podkreśla
                    chrzest niemowląt i dzieci, osób uposledzonych umysłowo, nieprzytomnych itd.
                    udzielany chrzest jest dlatego że w nim DZIAŁAJĄCY JEST BÓG a nie człowiek,
                    Luter mówił "chrzci cię Bóg a nie twoja wiara", to Bóg udziela łaski darmowej a
                    nie człowiek ją sobie "kupuje" czy "zasługuje" na nią swoją wiarą

                    oczywsiście im doroslejszy czlowiek tym bardziej konieczne jest aby wierzył,
                    świadomie i praktykował tą wiarę, dlatego chrzest sam z siebie wcale nie
                    zapewnia nikomu nieba jesli ten człowiek potem nie praktykował wiary choć miał
                    ku temu mozliwości
                    to własnie u protestantów mam wrażenie że chrzest jest tylko symbolem, czymś co
                    w oderwaniu od wiary nie ma żadnego znaczenia, jest zwykłym gestem polania wodą
                    - tak mogłabym mysleć choć sądzę że zaraz ktos się oburzy, nie chcę nikogo
                    urazić ale po co ciągle zaczepiacie katolików i ciosacie kołki na głowie o ten
                    chrzest?

                    jeszcze raz powtórzę: chrztu dokonuje Bóg, dając w nim łaskę usynowienia, a nie
                    ma takiej mocy człowiek sam z siebie, gdyby to moja wiara miała moc zbawczą,
                    chrzest nie byłby potrzebny! dlatego własnie Syn Boży przyszedł na świat że
                    człowiek sam siebie nie obmyje z grzechu, musi tego dokonać Bóg, ZA DARMO a nie
                    w uznaniu czyjejś wiary.
                    • levine Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 18:49
                      >chrzest w rozumieniu katolickim, sięgającym II wieku oraz oczywiście Biblii...

                      Nie wiem jakiej Biblii, bo obmycia czlowieka z grzechu adamowego (o czym cala
                      symbolika biblijna swiadczy) dokonal Pan Jezus na krzyzu, przelewajac swoja
                      krew. Patrz "List do Hebrajczykow" oraz:

                      "(6) Chrystus bowiem umarł za nas, jako za grzeszników, w oznaczonym czasie,
                      gdyśmy byli bezsilni. [...] (8) Bóg zaś okazuje nam swoją miłość przez to, że
                      Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami. (9) Tym bardziej więc
                      będziemy przez Niego zachowani od karzącego gniewu, gdy teraz PRZEZ KREW Jego
                      zostaliśmy usprawiedliwieni. (10) Jeżeli bowiem, będąc nieprzyjaciółmi,
                      zostaliśmy pojednani z Bogiem przez śmierć Jego Syna, to tym bardziej, będąc już
                      pojednani, dostąpimy zbawienia przez Jego życie. [...] (14) A przecież śmierć
                      rozpanoszyła się od Adama do Mojżesza nawet nad tymi, którzy nie zgrzeszyli
                      przestępstwem na wzór Adama. On to jest typem Tego, który miał przyjść. (15) Ale
                      nie tak samo ma się rzecz z przestępstwem jak z darem łaski. Jeżeli bowiem
                      przestępstwo jednego sprowadziło na wszystkich śmierć, to o ileż obficiej
                      spłynęła na nich wszystkich łaska i dar Boży, łaskawie udzielony przez jednego
                      Człowieka, Jezusa Chrystusa." (Rz.5)

                      Nie jest to celem chrztu. Chrzest jest wyrazem woli podazania za Chrystusem, w
                      takim samym porzadku jak On, przez smierc do zmartwychwstania:

                      "(1) Cóż więc powiemy? Czyż mamy trwać w grzechu, aby łaska bardziej się
                      wzmogła? żadną miarą! (2) Jeżeli umarliśmy dla grzechu, jakże możemy żyć w nim
                      nadal? (3) Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest
                      zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? (4) Zatem
                      przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to,
                      abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki
                      chwale Ojca. (5) Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśmy
                      z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez
                      podobne zmartwychwstanie." (Rz.6)
                      • sion2 Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 19:48
                        levine napisał:



                        > "(1) Cóż więc powiemy? Czyż mamy trwać w grzechu, aby łaska bardziej się
                        > wzmogła? żadną miarą! (2) Jeżeli umarliśmy dla grzechu, jakże możemy żyć w nim
                        > nadal? (3) Czyż nie wiadomo wam, że my wszyscy, którzyśmy otrzymali chrzest
                        > zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć? (4) Zatem
                        > przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to,
                        > abyśmy i my wkroczyli w nowe życie - jak Chrystus powstał z martwych dzięki
                        > chwale Ojca. (5) Jeżeli bowiem przez śmierć, podobną do Jego śmierci, zostaliśm
                        > y
                        > z Nim złączeni w jedno, to tak samo będziemy z Nim złączeni w jedno przez
                        > podobne zmartwychwstanie." (Rz.6)



                        własnie levine: my otrzymaliśmy chrzest zanurzający nas w śmierć Jezusa, ta Jego
                        smierć obmyła nas z gzrechu adamowego - własnie tak uczy Biblia i tak wierzą
                        katolicy i daj już nam spokój i tak nikogo nie nawrócisz.
                        • levine Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 13.10.05, 20:07
                          >my otrzymaliśmy chrzest zanurzający nas w śmierć Jezusa, ta Jego
                          >smierć obmyła nas z gzrechu adamowego - własnie tak uczy Biblia i tak wierzą
                          > katolicy

                          To cudownie, ze tak wierza. Ja rowniez wierze, ze "otrzymaliśmy chrzest
                          zanurzający nas w śmierć Jezusa, ta Jego smierć obmyła nas z gzrechu adamowego".
                          A jak z tego wynika koniecznosc chrzczenia niemowlat? Bo chyba z tego wynika
                          wlasnie, ze chrzest jest nasza odpowiedzia wobec i checia udzialu w smierci Jezusa.

                          > i daj już nam spokój i tak nikogo nie nawrócisz.

                          Ja Tobie nie daje spokoju? A kto Ci powiedzial, ze ja kogos nawracam?
                  • kiwwinka Re: Moja córcia nie jest ochrzczona 14.10.05, 14:52
                    amen.
    • direta Re: Nieochrzczone dzieci 13.10.05, 09:34
      joanna.d.arc napisała:

      > Ciekawy wątek z ciekawymi wypowiedziami z różnych stron. Polecam.
      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=24930232&a=24930232


      A mi po kliknieciu na ten link otwiera sie cos takiego:
      "Wiadomość o podanym numerze nie istnieje lub została skasowana."
      Czy link jest dobry?
      • joanna.d.arc Re: Nieochrzczone dzieci 13.10.05, 10:00
        Wątek przeniesion tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=24930232
        gdyż nie bardzo pasował, zdaniem adminki, do tematyki forum NIEMOWLĘ.
        Moim zdaniem pasował jak ulał, bo w większości to właśnie nieświadome niczego niemowlęta
        się u nas chrzci, no ale nie ja tam administruję
Pełna wersja