O tolerancji

27.10.05, 14:48
Szanuję ludzi wierzących i wychowujących w wierze swoje dzieci. Chciałabym
jednak, aby i oni szanowali tych niewierzących czy wyznawców innych religii.
A niestety czesto bywa inaczej.
Spotkałam się wielokrotnie z dokuczaniem ( przez dorosłych i dzieci) dzieciom
nie chodzącym na religię, nie chrzczonym, nie bierzmowanym.
Czy ktoś dał Wam moralne przyzwolenie do pouczania innych, że tylko Wasza
religia jest ważna?
Mój syn przed laty wrócił zapłakany do domu, bo mama jednego z kolegów-
groliwa katoliczka wyraziła swoją opinie o ludziach niewierzących. Zrobiła to
w sposób i chamski i publicznie i taki, ze do żywego ugodziła 7-8 latka.
Jednak zabrakło jej cywilnej odwagi, zeby tę samą opinie wyrazic mnie- osobie
i pyskatej i dorosłej. Wiedziała bowiem, ze ja usadzę, a "rozmawiając" z
dzieckiem czula się silna i bezkarna.
Czy ma to cokolwiek wspólnego z miłoscią bliźniego i wartościami
chrześcijańskimi?
Nie mam nic przeciwko wychowaniu w wierze, ale Wy pozwólcie nam wychowywac
swoje dzieci w odmienny sposób.
    • mama_kasia Re: O tolerancji 27.10.05, 15:03
      Ewo, "Wy" - to kto?
      Przypuszczam, że żadna z piszących tu osób nie
      zabrania komukolwiek wychowywać dzieci w inny sposób.
      Rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale nie do nas te słowa.
      • aszlan Re: O tolerancji 27.10.05, 15:26
        Ewo i czego od nas oczekujesz? Jeśli na tym forum panuje duch nietolerancji
        wobec nie wierzących, to może odnieś się konkretnie do postów, które uwazasz za
        takowe.
        • aszlan Re: niewierzących - oczywiście n/txt 27.10.05, 15:26

    • glupiakazia Re: O tolerancji 27.10.05, 15:33
      Ewo, nie mozna sie z Toba nie zgodzic, masz calkowita racje.
      tylko to naprawde nie 'my' tutaj na tym forum nie pozwalamy Ci wychowywac
      dziecka w odmienny sposob.
      nie stosujmy zasady odpowiedzialnosci zbiorowej, nie generalizujmy.
      a na tym forum znajdziesz mase wypowiedzi katolikow krytykujacych rozne
      praktyki "gleboko wierzacych", np. glupie katechetki.
    • sion2 Re: O tolerancji - ale czyjej? 27.10.05, 16:29
      Ewo napisałaś "Szanuję ludzi wierzących i wychowujących w wierze swoje dzieci."
      ale czy na pewno?

      Nie znasz nas a zaatakowałaś nas bezpradonowo. Domagasz się tolerancji a wyszłaś
      z założenia że "wszyscy wierzący i gorliwi katolicy są nietolerancyjni więc ci
      na tym forum na 100% także" - czyli po prostu jesteś uprzedzona do nas i masz
      żale wyłacznie dlatego że my jestesmy wierzący oraz w większosci katolicy....

      Nie znajdziesz na tym forum nikogo kto by sie tak źle zachował wobec twojego
      dziecka, dlatego ze jest niewierzące. Bycie niegrzecznym i nietolerancyjnym
      wcale nie jest przypisane do katolików - skad wiesz że ta pani była "gorliwą
      katoliczką"? Kto na tym forum naucza że tylko jego religia jest wazna?

      oj niedobrze tak zaczynać pobyt na forum, choc rozumiem że ktoś przed laty tak
      cię zranił że od tamtej pory masz własnie takie uprzedzenie wobec WSZYSTKICH
      wierzących.
      • ewa2000 Re: O tolerancji - ale czyjej? 27.10.05, 17:06
        Nigdzie nie napisałam, że dotyczy to WSZYSTKICH (SIC) katolików. Wydaje mi się,
        ze jest to temat do dyskusji własnie na forum katolików. Katolików mądrych,
        tolerancyjnych, myslących.
        A dlaczego? Dlatego, zeby czytających posty uczulic własnie na tolerancję, żeby
        osoby głęboko ( i mądrze) wierzące wyraziły swój sprzeciw i dezaprobatę, zeby
        odcięły sie od tych praktyk. Po to wreszcie, aby osoby zranione ( może ja
        mniej, jestem dorosła i dość odporna, ale moje dziecko), wiedziały, ze nie
        wszyscy wychowujący w wierze myslą tak jak owa pani.
        A skąd wiem, że była głęboko wierząca? Z jej własnych deklaracji.
        Pozdrawiam.
        • sion2 Re: O tolerancji - ale czyjej? 27.10.05, 17:14
          no tak ale :
          1. to nie jest forum katolików - myslę że właśnie protestantci których jest tu
          ok 10 osób oraz niewierzący (jedna) mogli się poczuć dziwnie czytając te słowa,
          moderatorka jest baptystką smile

          2. dlaczego uważasz że istnieje potrzeba aby katolicy obecni na tym odcięli się
          od praktyk nietolerancji skoro jej nie praktykują?


          chodzi o to, że wpadłaś na forum wierzących od razu oburzona na nietolerancję,
          nie zauważając nawet że... jej na tym forum i w zyciu osób tu piszących nie ma smile)))

          i jeszcze jedno: to ze ktoś MÓWI że jest głeboko wierzący/jest chrześcijaninem
          itd wcale nie oznacza że nim jest smile, nie warto na podstawie takiej deklaracji
          wyrabiać sobie zdanie o wszystkich wierzących/chrześcijanach/katolikach itd.
    • barbie-torun spokojnie ewo 27.10.05, 19:19
      oburzona jesteś na jedną "wredną babę" jakbym ją dosadnie nazwała, zaatakowała
      niewinne dziecko i masz prawo tak pomyśleć, ale tylko o niej,
      zawsze w stadzie owiec widać tę jedną czarną wśród setki białych niestety
      • verdana Re: spokojnie ewo 27.10.05, 19:34
        W tym kraju jest podobno ok. 95% katolików.
        A więc Twoje dziecko i Ty jesteście otoczeni katolikami.
        I tylko jedna z setek tych katolików okazała się nietolerancyjna. To wcale nie
        tak dużo. Rzekłabym nawet - zaskakująco mało. Katolicy nie są immunizowani na
        głupotę. Można być bardzo głupim katolikiem, protestantem, Żydem i
        niewierzącym. Jednak głupota jednej osoby to jeszcze nie nietolerancyjne
        społeczeństwo!
        • mader1 Re: spokojnie ewo 27.10.05, 22:41
          Katolicy nie są immunizowani na
          głupotę. Można być bardzo głupim katolikiem, protestantem, Żydem i
          niewierzącym. Jednak głupota jednej osoby to jeszcze nie nietolerancyjne
          społeczeństwo!

          A szkoda, prawda ? Byłoby pięknie wink
          • barbie-torun Re: spokojnie ewo 27.10.05, 22:49
            piękny kraj byłby wink
            a tak teraz 99 % Polaków uważa się za mądrali i ekspertów na każdy temat
            oj sorki w każdym temacie
            tongue_out
Pełna wersja