Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi

07.12.05, 12:56
Chyba na każdym e-dzieckowym forum jest podobny wątek smile Więc nie będziemy
gorsi i też będziemy mieli wątek z "kwiatkami" naszych dzieci. Nie chcę mnożyć
kolejnych wątków o dziewczynkach, więc zakładam taki ogólny smile

1. Dziewczynki znają z kościoła "wujka" Bartka, który gra na gitarze podczas
nabożeństw. Ostatnio z wielkim zdziwieniem dowiedziały się, że wujek jest ....
policjantem!!! A policjantów darzą szacunkiem i estymą, że tak powiemsmile
No i kiedyś usłyszałam taki tekst:

Zuzia: "Mika, a wiesz, że wujek Bartek jest .... policjantem?!!!"
Mika: "Taaaak??? A kogo ostatnio wsadził do więzienia?"

Bo chłopcy w przedszkolu u Zuzy bawią się ciągle we wsadzanie kogoś do
więzienia i stąd pewnie u dziewczynek przekonanie, że to główne zadanie
policjantówsmile)

2. "Pastorstwo" naszego obecnego kościoła to ludzie w naszym wieku, z którymi
poznaliśmy się najpierw na gruncie towarzyskim, spotykaliśmy się często jakiś
czas przed oficjalnym "startem" nowego kościoła w Krakowie.
No i poszliśmy na to oficjalne nabożeństwo. Oto jaką rozmowę prowadziliśmy w
aucie jakiś czas potem.

Zuza: Mamo, hi hi hi, a ja słyszałam wiesz, że wujek Adam powiedział, że jest
.... pastorem, hi hi hi
Ja: Zuzia, a dlaczego to Cię tak śmieszy, że wujek Adam jest pastorem?
Z: Mamoooo, to dziiiiiiwne....
M: Dlaczego dziwne?
Z: Noooo wiesz..... taki wujek....i pastor....No jak to....
M: a jak Twoim zdaniem powinien wyglądać pastor?
Z: No wiesz, powinien mieć brodę, być duży i w ogóle....

Jedyny "prawdziwy" pastor powinien więc wyglądać jak pastor z naszego
"starego" kościoła. MIał brodę, był wysoki itp smile)

Potem już na normalnym nabożeństwie Mika podchodzi do Estery- żony Adama
(owego nietypowego wujka-pastora) i wyznaje jej szeptem w największej tajemnicy -
"Ciociu, a wiesz.... Do ja się dowiedziałam, że wujek Adam jest .....pastorem!"
    • mabrulki Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 07.12.05, 13:30
      Mój kilkuletni kuzyn Krzyś oglądał z mamą- moją ciocią - film o Jezusie.Przy
      scenach ukrzyżowania ciocia powiedziała: "Widzisz,Krzysiu,Pana Jezusa
      ukrzyżowali"..Na to chłopiec z przejęciem :"Karetka przyjechała?"
    • isma Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 07.12.05, 15:23
      Miniatura wczoraj, ze swietym oburzeniem, zagladajac do drewnianej szopki,
      oferowanej w jednym z kramow kiermaszu na Rynku: No nie!!!!!!! Tu nie ma
      Jezuska!!!!!
      • bei Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 07.12.05, 18:48
        Roczniak w kościele zauroczony obrazem Matki Boskiej z Jezuskiem komentował-
        pam (pani) i dzidzia...


        tak zapamietale zachwyca sie obrazkami w biblii- ze, co chwilę całuje postaci
        świetychsmilesmile...sa coraz jasniejsze..na długo nam książka nie wystarczy...
    • kachna0 Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 08.12.05, 06:54
      Moja córka mając cztery lata w kosciele na mszy św. przy wyznaniu wiary zwykle
      mówiła: "Moja wina, Mamy wina, Taty wina, Pana wina, Pani wina..." i rozglądała
      się dokoła wskazując rączką na koljenych winnych...
    • kasia_ol1 Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 08.12.05, 12:06

      mój starszy synek tak ok. półtora roku temu kiedy zaczynał mówić, nudził się
      straszliwie na Mszy. wytrzymał do połowy kazania i w pewnym momencie wypalił na
      głos do księdza: "końć już"...
    • mamaemilii Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 08.12.05, 15:54
      A ja wczoraj pod nosem podśpiewywałam sobie Alleluja. Na to Emilka z wyrzutem:
      Mamo, przecież nie jesteśmy w kościele!
      Ciekawe, że wszystkie inne pieśni i piosenki z mszy śpiewane w domu są
      dozwolone, a ta nie suspicious
    • tres_ka Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 09.12.05, 09:02
      Ja - Michałek, co to jest Boże Narodzenie?
      Michałek /3,5 lat/ - Yyyyy... Bóg się rodzi!

      Dwa dni później rozmawiamy o adwencie i pytam go:
      - A pamiętasz co to jest adwent?
      - No, przecież już mówiłem: Bóg się rodzi!

      Starszy brat /6 lat/, tłumaczy młodszemu:
      - Adwent to jest takie coś, kiedy robi się taki wieniec adwentowy z choinki,
      zapala świece i wszyscy się cieszą.
    • mader1 Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 16.12.05, 13:44
      Dziewczyny to już są poważniejsze. Ale synek... On mocno zaprzyjaźnił się z
      Jezusem. Trochę ignoruje stałe modlitwy, żegna się mocno nieuważnie, za to z
      zapałem... Natomiast jego rozmowy z Najwyższym mają mocno osobisty ryt smile)))
      Ostatnio po zrobieniu znaku krzyża , poderwał się jeszcze. Pobiegł po latarkę.
      Nie działającą - co istotne wink)))
      " Jezu !" - postanowił się zwierzyć - " Nie ma batelji. No popatź !" -
      kontynuował poruszony, rozbebeszając rzeczoną - " No patź, patź. Tzieba kupić.
      Widziś? Tata musi kupić. Nie działa !" - i jeszcze chwilę kontynuował w tym
      stylu.
      Od kiedy rok temu przełamał lody i zwierzył się z " problemu" z tatą ( pisałam
      o tym gdzieś), zdecydowanie dobrze rozmawia mu się z Jezusem smile
      A starsze...
      Kolega córki wybiera płytę na Wigilię klasową. Chodzą do różnych szkół. On do
      dobrej państwowej, ona do (uznawanej przez niewierzących za restrykcyjną i
      zabijającą indywidualność)katolickiej. On nie może uwierzyć, że mozna napisać
      to, o czym się myśli i jeżeli jest uzasadnione, to chociaż nauczyciel ma inny
      pogląd, może postawić piątkę smile)) Uwaza , że to raj. Wracając do kolęd.
      Oglądają.
      Ona mówi " to ciekawa interpretacja." On " ale mojej pani nie będzie się
      podobać. Ona " skąd wiesz? A poza tym najważniejsze, żeby było dobre muzycznie
      i żebyś ty uważał, że jest wartościowe i może się podobać". On spojrzał na nią
      i powiedział krótko " To nie jest twoja szkoła, M. "
      Wiedziony doświadczeniem wybrał to, co jego zdaniem będzie podobać się pani.
      • sion2 Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 16.12.05, 16:19
        Wiecie czego Pan Bóg oczekuje od nas w 4. przykazaniu "czcij ojca swego i matkę
        swoją"?
        Emilka lat 8 mówi "no.... takiej wody... żeby ich polać". Chwilę nie zajarzyłam.
        Ale potem zrozumiałam, ona ma problemy z wymową także trudnych słow i zbitek
        gosek i "czcij" wymawia jak "kcij" co jej się skojarzyło z "chrzcij"...

        oj nie ma to jak dziecko zaniedbane smile)))))

        ale musze powiedzieć ze z wielkim przejęciem słucha o tym że Bóg jest naszym
        przyjacielem, gdy oglądałyśmy krzyż i Jezusa ukrzyżowanego i pokzaałam jej w
        które miejsce miał wbite gwoździe bardzo sie zasępiła i wyszeptała "to
        bolało...". A dziś bardzo się ucieszyła że może się dzielić z Bogiem w niedzielę
        w kosciele swoimi problemami z całego tygodnia... ot takie oczywiste dla nas
        rzeczy a dla dziecka odkrycie Ameryki
        jak dobrze mają te wasze dzieci że mają takich rodziców....
    • marzek2 Re: Teksty, modlitwy, rozmowy z naszymi dziećmi 16.12.05, 16:33
      Mika i Zuzia bawią się w odgrywanie różnych postaci, często biblijnych. Na topie
      ostatnio są oczywiście Józef i Maria smile) Wystarczy narzucić sobie jakiś mały
      kocyk na głowę i już kostium gotowy smile No więc ostatnio Mika była Marią.
      Chodziła sobie po domu w jakimś kocyku na głowie i opowiadała coś o Jezusie.
      Nawet udało mi się podsłuchać, jak uroczystym tonem mówiła do Zuzi "Józefie! Pan
      Bóg mi powiedział, że niedługo urodzi się Pan Jezus!" smile))

      Ale bycie Marią skutecznie odciągało ją od słuchania mamy.... po kolejnej
      prośbie o posprzątnie pokoju gdy wpadłam do nich zagniewana, że nie sprzątają,
      Mika z wyrzutem mówi "Mamo! Ale ja jestem Marią!". Ja na to "nic mnie nie
      obchodzi, kim jesteś, nie słuchasz mnie, miałaś posprzątać!" ... i dostała
      ostrzegawczego "małego" po łapce. Jeszcze większe oburzenie - "Mamo! Ale Marii
      nie bije się po łapkach!"...
    • mader1 Udało się ! 07.12.06, 22:16
      Mój synek po okresie bardzo niegrzecznego zachowania na mszy, po którym został
      przez nas pozbawiony tego przywileju uczestniczenia w tejże ... zatęsknił.
      Poprosił żebyśmy go zabrali w niedzielę . Obiecał, że będzie grzeczny.
      Zapobiegliwie wziął po pachę książeczkę o listonoszu Pacie , gdyby nie
      wytrzymywał ( zna życie !) i ruszyliśmy. Msza była poważna, dla dorosłych,
      wiejska. Synuś zachowywał się nienagannie. Kazanie. Ksiądz grzmi " Bo czy można
      żyć bez wiary ?" " Nie !" - odpowiada mu równie mocny głos pilnie sluchającego
      Z. Ksiądz kontunuuje " Czy można żyć bez Jezusa ? " " Nie, nie ! Mówiłem !" - w
      tym momencie wzrok wszystkich skupił się na moim małym rozmówcy, przycupniętym
      na wysokiej, dorosłej ławce. Pogadali... smile)))
      • mama_kasia Re: Udało się ! 08.12.06, 07:34
        smile)) - świetne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja