Religijna interpretacja bajek mojej ANI :)

28.12.05, 21:10
NA WSTĘPIE ZAPRASZAM WAS MOJE KOCHANE MAMUSIE
NA STRONKĘ MOJEJ PRZYJACIÓŁKI ANI
TO CUDOWNA DZIEWCZYNA I BARDZO RELIGIJNA
RELIGIJNA W POZYTYWNYM ZNACZENIU

www.anna.zinowko.prv.pl/
A O MNIE MOŻECIE SIĘ BARDZO DUŻO DOWIEDZIEĆ Z MOJEJ BLOGU
NASZ 1 BLOG
SERDECZNIE ZAPRASZAM DO OWIEDZENIA I ZOSTAWIENIA KOMENTARZY
    • mejdejka "Królowa Śniegu" 28.12.05, 21:12

      "Królowa Śniegu" 11.02.05 [piątek]

      Dzisiaj spróbuję napisać kilka słów o bajce J. K. Andersena
      "Królowa Śniegu", gdyż znalazłam tam wiele szczegółów, które
      odnoszą się do życia współczesnego człowieka.
      Z przerażeniem muszę stwierdzić, że chyba rzeczywiście
      szatan rozbił swoje magiczne zwierciadło, którego odłamki
      powpadały do serca nie tylko małego, Kaja, ale także do serc
      wielu ludzi.
      Wystarczy trochę rozejrzeć się wokół siebie, trochę
      porozmawiać z ludźmi, żeby przekonać się, że łatwiej dostrzec zło
      aniżeli dobro.
      Na przykład, będąc w kościele większą uwagę przywiązujemy do
      księdza, który zbiera tacę, niż do tego, co się dzieje przy
      ołtarzu.
      Skutkiem tego nie dostrzegamy tych wszystkich łask, którymi
      Bóg pragnie obdarzyć nas właśnie w czasie tej Eucharystii.
      Tak to w miarę upływającego czasu nasze serca zamieniają się
      w małe bryłki lodu, hermetycznie zamknięte na Światło Bożej
      Łaski.
      W końcu pozwalamy porwać się siłom zła podobnie i jak mały
      Kaj. Przyczepiamy swoje małe saneczki do dużych sań Królowej
      Śniegu.
      We współczesnym świecie Królową Śniegu może stać się
      wszystko to, co odciąga nas od Boga, prawdy i piękna.
      Tak to dajemy się porwać żądzy kariery, sławy, dostatniego
      życia, wpadamy w uzależnienie od tego, co udało nam się zdobyć.
      W rezultacie powstają nasze lodowe zamki.
      Może są one ładne i wygodne, ale niesamowicie zimne.
      Są one takie zimne, ponieważ nie ma w nich miejsca na Boga,
      na miłość.
      Jednak Matka Boża nigdy nie pozostawia nas samych sobie.
      Podejmuje trud poszukiwania swoich zaginionych dzieci.
      W tym poszukiwaniu bardzo często posługuje się różnymi
      osobami, które w większym lub mniejszym stopniu otwierają się na
      łaskę, stają się narzędziami w Jej Rękach
      W efekcie po pokonaniu wielu przeciwności losu, udaje się
      dotrzeć do tego lodowego zamku.
      Dalsze wydarzenia zależą od tego czy pozwolimy zbliżyć się
      do nas Matce Bożej.
      Czy pozwolimy, aby Ona pocałunkami Swej Łaski ogrzała nasze
      serce?
      Jest to jedyna szansa, jedyny sposób, w jaki możemy wyrwać
      się ze szponów zła i na nowo poznać radość życia.
      W przeciwny wypadku, gdy nie pozwolimy ogrzać się Matce
      Bożej, możemy już na zawsze zostać w lodowym zamku.

      • mejdejka "JAJKO" 28.12.05, 21:14
        "Jajko"

        Dzisiaj pragnę kontynuować swój cykl bajkowych rozważań.
        Postanowiłam bowiem napisać kilka słów na temat wierszyka Jana
        Brzechwy "jajko"
        Ten uroczy wierszyk zaczyna się takim stwierdzeniem
        "Było sobie jajko mądrzejsze od kury".
        Parafrazując to zdanie można napisać:
        Był sobie człowiek, który chciał być mądrzejszy od Pana
        Boga.
        Ta nasza skłonność ujawnia się już w Raju, kiedy to Ewa
        chciała zobaczyć, jak to jest być mądrzejszą od Pana Boga i
        skosztowała owocu z drzewa poznania dobra i zła.
        Była to chyba największa tragedia w historii ludzkości.
        Człowiek poddał w wątpliwość fakt, że to, co przygotował dla
        niego Bóg jest najlepsze i wziął swoją sprawy we swoje własne
        ręce.
        Jak wszyscy doskonale wiemy, skończyło się to wygnaniem
        pierwszych rodziców z Raju i skazaniem ich na życie z dala od
        Stwórcy.
        Ta historia powtarza się nieustannie w życiu każdego z nas.
        Ilekroć, bowiem kwestionujemy słuszność zasad naszej wiary,
        tylekroć narażamy siebie na oddalenie się od Kochającego Ojca i
        na cierpienia związane z pogwałceniem zasad własnego sumienia.
        Niestety, we współczesnym świecie możemy zaobserwować bardzo
        wiele przykładów, kiedy to kwestionowanie Praw Bożych prowadzi do
        tragedii życiowych.
        Matka, która kwestionuje prawo do życia swojego
        nienarodzonego dziecka i decyduje się na aborcję, skazuje samą
        siebie na straszliwe wyrzuty sumienia do końca życia.
        Podobnie rzecz ma się z problemem eutanazji, gdyż nie sądzę,
        by dziecko, które podjęło decyzję o tym, że trzeba przeprowadzić
        taki zabieg na którymś z jego rodziców, mogło jeszcze
        kiedykolwiek spokojnie zasnąć.
        Powstaje niezwykle istotne pytanie:
        Czy warto stawać na miejscu Boga i zmieniać odwieczne zasady
        moralne.
        Wszelako szukając odpowiedzi na to pytanie, pamiętajmy o
        tym, że Bóg wypalił swoje prawo na tablicach naszych serc.
        Dlatego, każde złamanie tego prawa wywołuje w nas wyrzuty
        sumienia.
        A może warto postawić sobie inne pytanie:
        Czy nie lepiej by było przypomnieć sobie prawdę o tym, że
        jesteśmy dziećmi Boga i że czasami potrzebujemy pomocy
        Najlepszego Ojca, gdyż sami możemy bardzo szybko zmarnować nasze
        życie?


        www.anna.zinowko.prv.pl/
    • sion2 Re: Religijna interpretacja bajek mojej ANI :) 28.12.05, 21:51
      Hej, witaj

      Aniu jestem bardzo zainteresowana kontaktem z toba, też jestem z RRN i tez
      niepełnosprawna ale nie aż tak jak ty smile, odezwę się jutro!

      Kasia
    • sion2 Re: Religijna interpretacja bajek mojej ANI :) 28.12.05, 21:53
      Znaczy właściwe czy Ania też czyta nasze forum czy tylko przez GG mozna z nią
      sie skontaktować?
      • mejdejka Re: Religijna interpretacja bajek mojej ANI :) 29.12.05, 12:25

        sion2 - ANIA to moje najlepsza przyjaciółka przyjażnimy się ze sobą już od
        SZKOŁY PODSTAWOWEJ najlepiej się z nią kontaktowac przez gg -1499345
Pełna wersja