pasek św. Dominika

05.01.06, 14:57
Proszę was dziewczyny napiszcie jakie są wasze doświadczeia z tym typem
sakramentaliów.
    • minerwamcg Re: pasek św. Dominika 05.01.06, 19:19
      Prawdę mówiąc pierwszy raz o tym usłyszałam. Ale doczytałam w internecie i już
      wiem, o co chodzi smile
      www.dominikanki.republika.pl/pasek_sw_dominika.html
      Kto wie, może i ja o takim pasku pomyślę, aczkolwiek nie wiem, jak
      przekonałabym do tego męża-ewangelika...
    • aka21 Re: pasek św. Dominika 06.01.06, 09:41
      Czuję się wezwana do odpowiedziwink
      O wstawiennictwo św. Dominika prosiliśmy w obu ciążach. Nosiłam też ów pasek.
      Modliły się za nas również mniszki z Gródka.
      Już w jakimś wątku o tym trochę pisałam.
      Poczęcie pierwszego dziecka nie udawało się (chyba 5 miesięcy - wiem już, że to
      standard, ale wtedy zaczynałam się denerwować). Znajomy dominikanin wysłał męża
      na Gródek. (Nie powiedział nic o pasku, tylko, że siostry w takich intencjach
      się modlą). W końcu poszliśmy tam. Dostaliśmy pasek i obrazek św. Dominika z
      responsorium. Przyznam szczerze, trochę się najeżyłam na ten pasek. Mąż mnie
      przekonał i... założyłam go. Modlitwę codziennie odmawialiśmy wspólnie. Po
      miesiącu czekaliśmy już na dzidziusiasmile). Tak było przez całą ciążę. Przed
      rozwiązaniem poszliśmy do mniszek podziękować za dotychczasową modlitwę i
      poprosić o modlitwę w intencji porodu (odbył się na drugi dzień). Urodziła się
      piękna Magdalenasmile). Pasek schowałam, ale jakoś tak przyzwyczailiśmy się do
      wspólnego odmawiania responsorium i od czasu do czasu polecaliśmy się opiece
      świętego. Po 6 miesiącach dowiedzieliśmy się, że Magda będzie miała
      rodzeństwosmile) (Siostry chyba cały czas się modliły, bo po porodzie nie
      podziękowaliśmywink) Założyłam więc pasek i poleciliśmy się dalszej modlitwie
      mniszek i opiece świętego. Urodził się Jan Dominik! Tym razem z podziękowaniem
      na Gródek dotarliśmy bardzo szybko wink - a pasek... czeka sobie w szufladce i
      wierzymy, że go jeszcze założę!
      Dodam jeszcze, że ciąże przebiegały bez żadnych komplikacji, a porody były
      bardzo sprawne (no, może nie aż takie jak sistry GłupiejKaziwink).
      Serdecznie pozdrawiam!
      Agnieszka
      • mglura Re: pasek św. Dominika 06.01.06, 12:04
        dzięki za te słowa my wpadliśmy w panikę po tym jak poroniłam będąc w drugiej
        ciąży, gdy pierwsza odbyła się bez komplikacji.
        • alex05012000 Re: pasek św. Dominika 06.01.06, 15:48
          hmmm, ja tylko wyrazam swoje zdanie, ..., ale o ile mogę uwierzyć w moc
          modlitwy, własnej i cudzej, w ingerencję Boga spowodowaną lub nie tąż modlitwą
          czy jego suwerenną wolą ... to noszenie paska czy czegokolwiek innego w formie
          talizmanu?, amuletu? nie wiem jak to nazwać? trąci zabobonem...
          a jeśli chodzi o starania o dzieci u nas trwały 6 lat...
          • madasia Do Alex 07.01.06, 22:01
            Myślę, Alex,,ze pasek sw. Dominika to nie zabobon, tylko forma szczegolnej
            modlitwy. Ja tez bedac w Krakowie odwiedzilam siosty dominikanki i rozmowa z
            jedna z nich ( przez klauzurę) wywarla na mnie niesamowite wrazenie. I siostra
            na moja prosbe podarowala mi pasek sw. dominika wraz modlitwa, ale moze to byc
            rowniez medalik ( moze ktos otrzymał?). Mysle, ze to po prostu kwestia wiary, a
            pasek to "narzedzie" modlitwy, a my materialem. Dobre "narzędzie"
            ułatwia "obróbkę" materiału!
          • aka21 Re: pasek św. Dominika 10.01.06, 14:52
            Tak dla wyjaśnienia to przekopjuję jeszcze raz to co na stronie mniszek
            napisane jest o pasku (zamieszczała to też Samboraga w wątku o patronach
            ciężarnych):

            "Pasek Św. Dominika

            Jest to dar dla małżeństw, które pragną mieć dzieci, a napotykają różne
            trudności w realizacji swoich pragnień.

            Pasek św. Dominika nie jest talizmanem i nie jest przedmiotem magicznym! Jest
            tylko wezwaniem małżonków do usilnej i ufnej modlitwy o upragnione potomstwo za
            wstawiennictwem tego świętego."

            Magią może trącić nie tylko noszenie paska, ale również medalika, szklaperza,
            różańca na palcu, czy też odmawianie modlitw (bo mogą pomóc, a napewno nie
            zaszkodzą). Niektórzy niestety podobnie podchodzą również do sakramentów sad(
            Właśnie od zrozumienia i naszej wiary zależy sens noszenia sakramentaliów,
            odmawiania modlitw danych nam przez Kościół. Przecież zawsze mogę własnymi
            słowami prosić Boga o pomoc i wierzę, że mnie wysłucha, ale jeżeli wierzę też w
            Kościół powszechny, w Świętych obcowanie to dlaczego z tej pomocy mam nie
            skorzystać (zwłaszcza jak moja wiara w czasie próby zdaje sie być
            nadszarpnięta).
            A więc reasumując:
            to noszenie paska czy czegokolwiek innego w formie
            > talizmanu?, amuletu? nie wiem jak to nazwać? trąci zabobonem...

            i właśnie o tę formę chodzismile))
            pozdrawiam
            agnieszka
            • alex05012000 Re: pasek św. Dominika 10.01.06, 15:56
              wyjaśnienie znam, tylko akurat do mnie nie bardzo przemawia... jestem jak
              najbardziej za modlitwą ale nie za noszeniem jakiegoś paska, pierścionka czy
              innego przedmiotu... gdyż istnieje niebezpeiczeństwo nadmiernego skupienia sie
              na owym przedmiocie oraz nadmiernej ufności w związek noszenia go z daną
              sprawą,
              nie przechodzę pod drabiną czy za czarmnym kotem bo spotka mnie coś złego =
              zabobon
              noszę pasek świętego D., i stanie sie czego sobie życzę, a jakbym zapomniał czy
              nie nosił to sie to nie stanie...
              moze się mylę, ale skoro "Pasek św. Dominika nie jest talizmanem i nie jest
              przedmiotem magicznym! Jest tylko wezwaniem małżonków do usilnej i ufnej
              modlitwy o upragnione potomstwo za wstawiennictwem tego świętego" to można sie
              bez niego obyć?!, wezwanie do modlitwy to wezwanie, po co ten przedmiot?

              • 17lipiec1976 Re: pasek św. Dominika 11.01.06, 09:42
                gdzie mozna dostac taki pasek w wawie?
                • samboraga Re: pasek św. Dominika 11.01.06, 10:56
                  > gdzie mozna dostac taki pasek w wawie?

                  nie ma takich 'punktów obsługi klienta'wink)
                  trzeba albo pojechac do sióstr, albo napisać list, mail albo zadzwonić
                • aka21 Re: pasek św. Dominika 11.01.06, 11:05
                  Jeśli jesteś zainteresowana adresem sióstr to mogę podać na priv.
                • mglura Re: pasek św. Dominika 11.01.06, 12:15
                  ja napisalam maila do sióstr mniszki.grodek@op.pl a na drugi dzień (!!!!)
                  przesyłka z Krakowa była już u nas.
                  pozdrawiam
              • samboraga Re: pasek św. Dominika 11.01.06, 10:52
                >wezwanie do modlitwy to wezwanie, po co ten przedmiot?

                jeżeli mam spotkanie w poniedizałek o 9.30 to wpisuję je sobie do kalendarza
                (chociaz niektórzy wszystkie ważne sprawy mają w głowie)

                analogicznie - przedmiot przypominasmile
                tak jak odpowiednia muzyka nastraja, przytłumione świoatło wycisza, a ustronne
                miejsce sprzyja kontemplacji (chociaż sa tacy, którzy potrafią skoncentrowac się
                i przy ryczącym telewizorzewink...
              • aka21 Re: pasek św. Dominika 11.01.06, 11:41
                > noszę pasek świętego D., i stanie sie czego sobie życzę, a jakbym zapomniał
                czy
                >
                > nie nosił to sie to nie stanie...
                Oj! myślę, że tu już jest przesada! i to nie mała!
                Chyba nikt wierzący (naprawdę wierzący w kochającego Boga) tak nie pomyśli.
                Podobnie można potraktować zapomnienie odmówienia modlitw, a o tym nie piszesz!
                Można pasek traktować dokładnie tak jak napisała to Samboraga.
                Dla mnie, jako że na początku nie zapałałam do niego entuzjazmem, założenie go
                było może pewnym rodzajem ofiary (nie wiem jak to do końca ubrać w słowa).
                Tak mi się tu, może niezbyt trafnie, nasunęło porównanie do obrączki, którą
                noszę bo jestem mężatką, kocham swojego męża, chcę mu być wierna, a z drugiej
                strony wiem, że gdybym ją zdjęła to między nami nic się nie zmieni. A jednak ją
                noszę i to bynajmniej nie dlatego ,aby inni wiedzieli, że jestem już zajętasmile
                Pasek nosiłam, bo oddawałam się opiece Św. Dominika i.. tak chciałam.
                Ale z pewnością noszenie go nie jest warunkiem koniecznym by prosić tego
                świętego o wstawiennictwo.
                pozdrawiam
                Agnieszka
                • 17lipiec1976 Re: pasek św. Dominika 23.03.06, 12:52
                  wczoraj dostalam od siostr pasek i medalik. wierze, ze za wstawiennictwem sw.
                  Dominika i ja zostane matka. was tez prosze o modlitwe.
                  • bumblebee1 Re: pasek św. Dominika 23.03.06, 23:26
                    Mam podobne zdanie jak Alex, aliści w kwestii wiary jestem istotą raczkującą wink
                    Mój narzeczony nosi w portfelu tzw. chleb św. Agaty i argumentuje, że przecież
                    mu portfela nie ukradli i to właśnie dzięki temu kawałkowi sucharka... A to, że
                    portfel nosi w kieszeni spodni i ciężko byłoby złodziejowi go ukraść, to ma
                    jakby mniejsze znaczenie.

                    A za wszystkie panie starające się i oczekujące modlę się niezależnie, od
                    dawna smile
Pełna wersja