minerwamcg
22.01.06, 20:48
Właśnie wróciliśmy z centralnego nabożeństwa ekumenicznego w kościele
ewangelicko-reformowanym przy Al. Solidarności. Pięknie było. Katolicy,
protestanci paru(nastu) kościołów, prawosławni... Z katolickich biskupów byli
Życiński (powiedział piękne kazanie o miłosiernym Samarytaninie) i Pikus, z
innych znam osobiście tylko biskupa Puśleckiego od metodystów, i on
oczywiście był

Kazanie Życiński powiedział naprawdę bardzo sensowne, mniej o miłosierdziu
(jak to się zwykle przy Samarytaninie mówi), więcej o solidarności i byciu
dla siebie bliźnim. Wspomniał jak po śmierci ks. Popiełuszki ewangelicy
wysłali reprezentację na pogrzeb. Mam nadzieję, że całe to kazanie będzie
gdzieś w necie, choćby na stronach "Tygodnika Powszechnego".
Przedtem był wspólny akt pokutny i wyznanie grzechów - z niego bardzo podobał
mi się fragment:
Siostry i Bracia w Chrystusie, wyznajemy, że nie rozumieliśmy waszego sposobu
życia.
Siostry i Bracia w Chrystusie, wyznajemy naszą widoczną pychę i
samowystarczalność.
Siostry i Bracia w Chrystusie, wyznajemy, że odwróciliśmy się od was i od
waszych potrzeb.
Siostry i Bracia w Chrystusie, wyznajemy, że nie dostrzegaliśmy
Zmartwychwstałego Pana w przybyszu żyjącym wśród nas.
Siostry i Bracia w Chrystusie, wyznajemy nasze chęci łatwego i przyjemnego
życia, które nie nakłada na nas żadnych zobowiązań.
Przebaczcie nam, że zawiedliśmy w okazywaniu miłości Chrystusa i to wszystko,
co zaniedbaliśmy.
W Imię Chrystusa zwracaliśmy się do was, więc teraz wołamy do Niego z prośbą
i błaganiem: Chryste, zmiłuj się!
Kościół był pełny. Dużo, co mnie zdziwiło, zakonnic. Przy ołtarzu sporo
znajomych twarzy, i księży katolickich, i pastorów. Kolędy grała Orkiestra
Dęta Gminy Kleszczów - jak na gminną orkiestrę niesamowicie profesjonalni.
Był też zespół Sine Nomine ze staropolskimi kolędami, ale te wypadły jakoś
blado.
Na pożegnanie było piękne błogosławieństwo:
Niech droga wznosi się, aby cię spotkać!
Niech wiatr zawsze będzie z tobą,
Niech słońce ciepło oświeca twoją twarz,
Deszcze spadają miękko na twoje pola.
I do naszego następnego spotkania niech Bóg cię trzyma zawsze w swojej dłoni.
Amen.