sion2
27.01.06, 21:05
Dziewczyny i chłopaki oczywiście idzie o moją Emilkę. Dziś rozmawiałam z
koleżanką katechteką na wyżej wymieniony temat i okazało sie że mamy różne zdania.
Zbliża sie dla mnie czas trudnych rozmów z Emi na temat spowiedzi. Szczerze
powiem, ze nie wiem czy ona ma odpowiednią dojrzałośc psychiczną do tego
sakramentu, ale mniejsza o to.
Moja koleżanka powiedziała ze nie mówi dzieciom o grzechach ciężkich bo uważa
że dzieci w tym wieku nie są w stanie popełnić grzech ciężki, że tak ją uczono
na kursie katechetycznym.
Mnie natomiast uczono że własnie dlatego dzieci 8 letnie sa dopuszczane do I
Komunii, ze to jest pokarm dla grzeszników, że uznaje się (oczywiście
symbolicznie ale tak ogólnie) ze dziecko 8 letnie będzie w stanie rozróżnić
grzech ciężki od lekkiego i ze jest w stanie w pełni swiadomie wybrać grzech
ciężki. Dlatego własnie dzieci przystępują do spowiedzi.
Ja uważam też ze jak najbardziej dzieci w tym wieku mogą popełnić grzech ciężki.
1. oczywiście wiele zależy od indywidualnego rozwoju dziecka - zgadzam sie w
100% ale czy sądzicie że rzeczywiście w ogóle ten temat nie powinien istnieć
dla dzieci w tym wieku?
2. za sytuacje kiedy dziecko 8 czy 9 - letnie moze popełnić grzech cięzki uważam
- gdy z własnej winy nie pójdzie na Mszę św (ojej darujmy sobie kłótnię że KK
chce żeby małe dzieci same do kościoła chodziły itd gdyż piszę o sytuacji gdy
kościół jest pod domem, rodzice zachęcają i każą ale nie mogą isc z dzieckiem
albo przyejżdza ciocia "choc zabiorę cie na Mszę " a dziecko "nie!")
- gdy coś ukradnie
- gdy np. ogląda pisma pornograficzne choc wie że to złe i grzeszy
nieczystością (taki temat jest na katechezie)
- gdy będzie znęcać się nad kolegą w sposób okrutny np. weźmie udziałw
wyszydzaniu
- gdy oczerni kolegę przed kimś ("nie mów fałszywego swiadectwa...")
To są sytuacje konkretne, które mają miejsce wśród dzieci w tym wieku. Ja w
ogóle do spółki z tą koleżanką będę układała rachunek sumienia do pierwszej
spowiedzi, gdyż uznałysmy ze te z książeczek sa do kitu i będziemy wymyslały
coś prostego a bardzo mocnego osadzonego w życiu osmiolatka.
Co sądzicie o tym? Mnie nie chodzi tutaj o sytuację gdy mamy dziekco
zaniedbane, któremu nikt nie wytłumaczy co to jest grzech itd ale czy wydaje
się wam słuszne przekonanie że dziecko 8-letnie nawet gdy mu sie tłumaczy to
nie będzie w stanie zrozumieć=nie jest w stanie popełnić grzech cięzki?