grzechy i dzieci

02.02.06, 11:26
ponieważ moje pytanie zagubiło sięa wątek zszedł na inne tory zadam je osobno
jeśli mozna...
"naszło mnie pytanie w jakim wieku wyjaśniać dziecku co to jest grzech?
poczekać na lekcje religii w przedszkolu czy samemu wyjaśnić? dziecko
skończyło niedwano 6 lat, o grzechu jako takim nigdy nie rozmawiłyśmy... jak
coś źle zrobi, jest niegrzeczna itd. to ma zapewne świadomość że mama jest
niezadowolona i/lub zasmucona, ale napewno nie ma świadomości grzeszenia
przeciwko Bogu... "
pozdrawiam alex/maria
    • samboraga Re: grzechy i dzieci 03.02.06, 12:13
      > "naszło mnie pytanie w jakim wieku wyjaśniać dziecku co to jest grzech?
      > poczekać na lekcje religii w przedszkolu czy samemu wyjaśnić?

      rozmawiać samemu teżsmile
      dla mojego dziecka (6,5) to b. ważne, że dowiaduje się o Bogu od rodziców (a od
      3 r. życia, ma 'katechezy' w przedszkolu), chociaż czasami wychodzi to po kilku
      tygodniach, gdy coś sobie przypomina i mówi 'to ty mi opowiadałś, pamiętasz'
      albo sam zaczyna dopytywać
      myślę, że oprócz postawy rodziców te rozmowy są ważne, bo nie ma wtedy wrażenia
      'nauki na katechezie' ale jest czymś bardziej żywym, związanym z życiem codziennym
      • samboraga jeszcze grzech 03.02.06, 12:20
        6 lat to dobry czas
        u nas tak powoli, po prostu wspominanie o Bogu
        ale dopiero teraz zaczyna być 'większe zrozumienie', że bo dziecko dojrzalszewink)
      • alex05012000 Re: do samboragi 03.02.06, 14:06
        no, tak, tylko, zę moja córka nie ma jeszcze w przedszakolu religii, to
        państwowe przedszkole i religia jest dopiero w zerówce, czyli od września ...
    • marzek2 Re: grzechy i dzieci 03.02.06, 12:55
      Ja nie pamiętam kiedy zaczęliśmy z dziećmi rozmawiać o tym, ale chyba dość
      szybko. Po prostu powiedzieliśmy, że gdy zachowują się nie tak jak trzeba, to
      zasmucają nie tylko rodziców, ale też Pana Boga, który chciałby, żeby dzieci
      słuchały rodziców. Staramy się raczej przedstawiać im to tak, że Pan Bóg jest
      smutny z powodu ich zachowania, a nie zły na nie. I że zawsze można do Niego
      przyjść, opowiedzieć o tym i przeprosić.
      • alex05012000 Re: grzechy i dzieci 03.02.06, 14:11
        Marzenko, chyba tak zacznę, do tej pory mówię, że mnie smuci Olki złe
        zachowanie i żeby przemyślała, zastanowiła sie nad swoim zachowaniem, teraz
        będę mówić, że i Pana Boga smuci..., nie będę się zagłębiać w wyjaśnianie słowa
        grzech ...
        pozdrawiam serdecznie
        • samboraga Re: grzechy i dzieci 03.02.06, 14:31
          mi chodziło o to co napisała Marzeksmile
          tyle, że w okolicach 6 lat można powoli dodawać 'terminologię' tzn. samo słowo
          grzech, grzeszyć, nic więcejsmile

          ps. z przedszkolem i katechezą to mi chodziło, że właśnie mimo, że dziecko
          chodzi na katechezę (jak moje) to - moim zdaniem - rodzice też mogą rozmawiać z
          nim o Bogu, nawet nie mając przygotowania teologicznegpo (ja nie mam), zresztą
          dziewczynki Marzek chyba chodzą do szkółki niedzielnej (Marzek, jeśli się mylę
          to przepraszam)
    • lolinka2 Re: grzechy i dzieci 04.02.06, 14:57
      Natalka ma prawie 4 lata i wie co to grzech, tak dość oględnie ale wie.
      słow padło na okoliczność jej naprawdę 'niezłego' zachowania i szczerze mówiac z użyciem tej terminologii dopiero to do niej dotarło w całej rozciagłości. Ostatnio (pod kątem komputera) mówiłyśmy ze grzechem jest tez oddanie się czemuś w niewolę, tzn. nałóg. I w tym momencie wystarczy krótkie przypomnienie i jest ok, podobnie jak z owocami ducha zresztą wink) wystarczy rzucić hasło że to czy tamto jest owocem ducha i wie o co chodzi, poza tym autentycznie sie stara taka być.
Pełna wersja