mader1
27.02.06, 09:40
Muszę przyznać, że myśląc o wątku dotyczącym poczucia wartości naszych
dzieci, zastanawiłam się nad ich szczęściem. Czy łatwo im być szczęśliwymi ?
Czy łatwiej niż nam kiedyś ? Czy teraz nasze dzieciństwo widzimy jako
szczęśliwe, a kiedyś, jak było ? Czy potrafimy im pokazać, jak być
szczęśliwymi ? Czy widzą nas szczęśliwych - i jak to na nich wpływa ?
Czy chwilowy brak zadowolenia ze swojego wyglądu,krytyczne spojrzenie na
siebie i swoje poczynania, ułatwiają to, czy wręcz przeciwnie ?
Czy są szczęśliwe , gdy widzą akceptację w oczach rówieśników?
Czy są szczęśliwe, gdy dosięgają swoich marzeń ?
Czy są niezaspokojone, ciągle i ciągle chcą czegoś nowego ?
Czy mówią o Bogu w tych kategoriach - czy potrzebny im do szczęścia teraz ?
Czy my im wystarczamy, nasza miłość i do kiedy tak jest ?
Tyle pytań...