verdana
01.03.06, 13:31
Nie pamiętam, czy taki wątek już był, ale w związku a/ z toczacą się dyskusją
o klapsach, b/ moją sytuacja domową, zastanawiam się, czy istnieje jakaś
różnica w wymierzaniu kar przez osoby wierzące i niewierzące.
Teoretycznie Kosciół nie potępia kary cielesnej wobec dzieci, przeciwnie. O
ile wiem, w Biblii mozna znaleźć raczej potepienie braku kar cielesnych - ale
czasy się jednak zmieniają.
Kolejna sprawa (nad którą toczyła sie już tu dyskusja) to wybaczanie "niech
noc nie zachodzi nad gniewem Twoim". Jak to pogodzić z karami długotrwałymi,
gdy dziecko dostaje zakazy trwające czasem tygodniami? Czy ta kara nie kłóci
się z tą zasadą - i czy da się jej uniknąć przy powaznych przewinieniach
starszego dziecka.
Nad moim gniewem zajdzie niedługo już trzecia noc. I mam wyrzuty sumienia
pomieszane z przekonaniem, że ten gniew jest i uzasadniony i wychowawczy. Ale
pewności nie mam.
Czekam na rady...