Katechetka - potrzebuję rady

02.03.06, 21:42
Kasia chodzi do pierwszej klasy. Religii uczy ją siostra zakonna. Siostra
zbiera pieniądze od dzieci i przeznacza na cele misyjne. No i do tej pory nie
mam wątpliwości. Wątpliwości mam co do formy. Siostra sprzedaje dzieciom
obrazki. Rozmawiałam już w tej sprawie (niestety nie z siostrą), na jakiś
czas siostra przestała w ogóle zbierać pieniądze (mnie chodziło głównie o
formę zbiórki). A dziś na religii znowu...
Moja córeczka tak właśnie to traktuje "siostra sprzedaje obrazki". W ogóle
nie mówi o celu zbiórki pieniędzy (pomoc misyjna).

Czy powinnam sama tłumaczyć tę sytuację dziecku? Czy rozmawiać z siostrą?

Co o tym myślicie?
    • mcmaxim Re: Katechetka - potrzebuję rady 03.03.06, 00:20
      Moim zdaniem siostra nie ma najmniejszego prawa zbierac jakichkolwiek pieniedzy od tak malych dzieci. Nie istotne na jakie cele! Sorry, ale to jest ciche drenowanie portfela rodzicow. Nie wazne, ze oni tego chca... Moga sie znalezc dzieci ktorych rodzice nie beda mieli "na obrazek" i co? Taki dzieciaczek sie moze poczuc odrzucony... Tym bardziej ze dzieci w tym wieku z reguly nawet kieszonkowego nie dostaja...
    • my-cha Re: Katechetka - potrzebuję rady 03.03.06, 11:15
      Ciekawa jestem: jest jakaś cena wyznaczona za obrazek? czy też dziecko dostaje
      obrazek bo jakiegokolwiek pieniążka dało? To drugie wydaje się bardziej do
      przełknięcia jak dla mnie.
      I co potem z tymi obrazkami. Wklejają do zeszytu i licytują się kto kupił – ma
      więcej?

      Mało mi się to wszystko podoba. Chyba rozmawiałabym z siostrą.

      Rozumiem, że trzeba w maluchach wyrabiać wrażliwość, uczyć, że są potrzeby itd.
      Ale może zacząć od modlitwy za misje a nie od zbierania od tak małych dzieci.
    • mary_ann Re: Katechetka - potrzebuję rady 03.03.06, 13:10
      Moim zdaniem taka pratkyka jest nie do przyjęcia.
      Po pierwsze- porozmawiałabym z siostrą. Grzecznie i z życzliwością. Intencje
      miała pewnie, biedaczka, dobre, tylko... hmmm... powiedzmy miłosiernie, że nie
      do końca sprawę przemyślałasad(
      Po drugie - o ile pierwsze nie poskutkuje TRWALE - porozmawiałabym z dyrekcją
      szkoły.

      Życzę powodzenia
      mary_ann
    • marzek2 Re: Katechetka - potrzebuję rady 03.03.06, 15:00
      Ja tak jak Mary_ann myślę, że prawdopodobnie siostra ma dobre intencje, tylko
      chyba... nie tędy droga. O ile popieram absolutnie próbę kształtowania w
      dzieciach nawet powiedzmy "wrażliwości misyjnej" to uproszczona forma w stylu
      "daj pieniążek, dostaniesz obrazek" nie wydaje się być najszczęśliwsza. W ten
      sposób zamiast prób kształtowania troski o to (np poprzez modlitwę, nawet na
      każdej lekcji religii, wtedy dzieci przynajmniej będą o tym pamiętać) kształtuje
      się postawa - dam pieniądze i mam spokój.
      Choć oczywiście jest również możliwość, że siostra wszystko dzieciom tłumaczy, a
      one zapamiętuję jedynie "obrazek".
      Ja bym rozmawiała. Najpierw może jeszcze raz z dzieckiem, żeby dokładnie
      zrozumieć, co dziecko rozumie smile a potem chyba z siostrą.
    • sion2 trcohę nie na temat ale... :) 03.03.06, 15:19
      przypomniało mi się jak moja koleżanka katechetka objaśniała dzieciom
      przykazanie "nie kradnij" i m.in. zrobiła taki teścik pt "co zrobisz jak
      znajdziesz 20 zł na ulicy?"
      najlepsza była odpowiedź "kupię sobie Colę i chipsy a resztę dam do skarbonki
      dla ubogich w kościele " smile
      to tak a propos kształtowania wrażliwości dzieci smile
      • isma zupelnie nie na temat ;-))) 03.03.06, 17:19
        ...ale tez z serii "co zrobisz, kiedy...".
        Pytanie do kandydatki do pracy w instytucji samorzadowej zajmujacej sie m.in.
        niepelnosprawnymi: co pani zrobi, kiedy interesant bedzie osoba gluchoniema?
        Odpowiedz: bede sie starala mowic glosno i wyraznie wink))))))))))).
    • goska_mama_kasi_i_gabrysi Re: Katechetka - potrzebuję rady 03.03.06, 19:50
      Bardzo dziękuję Wam za odpowiedzi.
      Czyli jednak rozmawiać z siostrą.
Pełna wersja