pysio8
19.03.06, 22:46
Uroczystość św.Józefa, Oblubieńca NMP
(2 Sm 7,4-5a.12-14a.16)
Pan skierował do Natana następujące słowa: Idź i powiedz mojemu słudze,
Dawidowi: To mówi Pan: Czy ty zbudujesz Kiedy wypełnią się twoje dni i
spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który
wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom
imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem,
a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na
wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki.
(Ps 89,2-5.27.29)
REFREN: Jego potomstwo będzie trwało wiecznie
Będę na wieki śpiewał o łasce Pana,
moimi ustami Twoją wierność będę głosił przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś: „Na wieki ugruntowana jest łaska”,
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.
„Zawarłem przymierze z moim wybrańcem,
przysiągłem mojemu słudze, Dawidowi:
Utrwalę twoje potomstwo na wieki
i tron twój umocnię na wszystkie pokolenia”.
„On będzie wołał do Mnie: "Tyś jest Ojcem moim,
moim Bogiem, Opoką mego zbawienia"
Na wieki zachowam dla niego łaskę
i trwale z nim będzie moje przymierze”.
(Rz 4,13.16-18.22)
Nie od [wypełnienia] Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i
jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od usprawiedliwienia z
wiary. I stąd to [dziedzictwo] zależy od wiary, by było z łaski i aby w ten
sposób obietnica pozostała nienaruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla
potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które ma wiarę
Abrahama. On to jest ojcem nas wszystkich - jak jest napisane: Uczyniłem cię
ojcem wielu narodów - przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który
ożywia umarłych i to, co nie istnieje, powołuje do istnienia. On to wbrew
nadziei uwierzył nadziei, że stanie się ojcem wielu narodów zgodnie z tym, co
było powiedziane: takie będzie twoje potomstwo. Dlatego też poczytano mu to
za sprawiedliwość.
(Ps 84,5)
Szczęśliwi, który mieszkają w domu Twoim, Panie, będą Ciebie wychwalali na
wieki.
(Mt 1,16.18-21.24a)
Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany
Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki
Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną
za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym
i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.
Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: Józefie,
synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z
Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz
imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. Zbudziwszy się ze snu,
Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.
lub
(Łk 2,41-51a)
Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat
dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych
uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego
Rodzice. Przypuszczając, że jest w towarzystwie pątników, uszli dzień drogi i
szukali Go wśród krewnych i znajomych. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do
Jerozolimy szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni,
gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania.
Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i
odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do
Niego: Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca
szukaliśmy Ciebie. Lecz On im odpowiedział: Czemuście Mnie szukali? Czy nie
wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca? Oni jednak
nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do
Nazaretu; i był im poddany.