maadzik3
21.03.06, 00:26
Dn 3,25.34-43
Powstawszy Azariasz tak się modlił, a otwarłszy swe usta, mówił w środku ognia:
„Nie opuszczaj nas na zawsze, przez wzgląd na święte Twe imię nie zrywaj Twego
przymierza. Nie odwracaj od nas swego miłosierdzia, przez wzgląd na Twego
przyjaciela, Abrahama, sługę Twego, Izaaka i Twego świętego Izraela. Im to
przyrzekłeś rozmnożyć potomstwo jak gwiazdy na niebie i jak piasek nad
brzegiem morza.
Panie, oto jesteśmy najmniejsi spośród wszystkich narodów. Oto jesteśmy dziś
poniżeni na całej ziemi z powodu naszych grzechów. Nie ma obecnie władcy,
proroka ani wodza, ani całopalenia, ani ofiar, ani darów pokarmowych, ani
kadzielnych. Nie ma gdzie ofiarować Tobie pierwocin i doznać Twego miłosierdzia.
Niech jednak dusza strapiona i duch uniżony znajdą u Ciebie upodobanie. Tak
jak całopalenia z baranów i cielców i jak z tysięcy tłustych owiec, niech się
stanie dziś nasza ofiara wobec Ciebie i podoba się Tobie. Bo ci, co pokładają
ufność w Tobie, nie zaznają wstydu. Teraz zaś postępujemy za Tobą z całego
serca, odczuwamy lęk przed Tobą i szukamy Twego oblicza. Nie zawstydzaj nas,
lecz postępuj z nami według swej łagodności i według wielkiego swego
miłosierdzia. Wybaw nas przez swe cuda i uczyń swe imię sławne, Panie”.
Ps 25,4-5.6-7bc.8-9
Daj mi poznać Twoje drogi, Panie,
naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami.
Prowadź mnie w prawdzie według Twych pouczeń,
Boże i Zbawco, w Tobie mam nadzieję.
Wspomnij na swoje miłosierdzie, Panie,
na swoją miłość, która trwa od wieków.
Pamiętaj o mnie w swoim miłosierdziu,
ze względu na dobroć Twą, Panie.
Dobry jest Pan i prawy,
dlatego wskazuje drogę grzesznikom.
Pomaga pokornym czynić dobrze,
uczy pokornych dróg swoich.
Jl 2,13
Nawróćcie się do Boga waszego,
On bowiem jest łaskawy i miłosierny.
Mt 18,21-35
Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: „Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli
mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?”
Jezus mu odrzekł: „Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt
siedem razy.
Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał się rozliczyć
ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który
mu był winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać,
pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, i tak dług
oddać.
Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: «Panie, miej cierpliwość nade mną, a
wszystko ci oddam». Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował.
Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien
sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: «Oddaj, coś winien!» Jego
współsługa upadł przed nim i prosił go: «Miej cierpliwość nade mną, a oddam
tobie». On jednak nie chciał, lecz odszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki
nie odda długu.
Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i
opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.
Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: «Sługo niegodziwy, darowałem
ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był
ulitować się nad swym współsługa, jak ja ulitowałem się nad tobą?» I uniesiony
gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda.
Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z
serca swemu bratu”.