trudne pytania naszych dzieci

06.04.06, 10:28
czy zdarzają Wam się sytuacje kiedy dziecię pyta, a Wam opada szczęka bo nie
wiecie co odpowiedzieć?
mnie się na razie udawało wybrąnć, ale muszę przyznć, że pytania 3-4 latków
potrafią być niesamowite.
wczoraj mój 4 latek spytał 'skoro ludzi rodzą rodzice to jak urodził się
pierwszy człowiek?'. na szczęśie mój światpogląd dużo tu ułatwia więc
odrzekłam, że pierwszych rodziców stworzył Bóg, to byli Aam i Ewa. 'Aaa, i
oni potem rodzili innych ludzi, tak? A kto urodził Boga?'. Boga nikt nie
rodził, Bóg jest od zawsze. 'Eeee, naprawdę? Nikt go nie skonsruaował?'

gośka
    • mader1 Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 10:33
      średnia. " A skąd wiemy, że to, w co wierzymy to prawda ? " i grad następnych
      pytań.
      Uff... filozofia i teologia w wydaniu dla 9 latków to karkołomne zadanie.
      3 latek o Jezusie : " Jak to umarł i żyje ?"
    • anndelumester Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 10:36
      brucha napisała:

      > czy zdarzają Wam się sytuacje kiedy dziecię pyta, a Wam opada szczęka bo nie
      > wiecie co odpowiedzieć?
      Nie ukrywam coraz czesciej,
      w efekcie douczam się z przyrody - biologii, fizyki i chemi i konstruuje
      odpowiedzi takie zeby były jasne, proste i zrozumiałe i to jest wielki wysiłek.

      Z pytan z górnej półki :
      ostatnio ustalalismy z m. wersje co to znaczy umrzeć.
      A wiem, że bedzie coraz bardziej pod górkę, bo moje dziecko jest bardzo ciekawe
      świata.
      • brucha Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 11:38
        ja się nawet ostatnio zastnawiałam jak z młodym omówić sprawę umiernia i
        okazało się ze ktoś już to za mnie trochę załatwił:
        - jak mi tego nie dasz to umrę!
        - a ty wiesz co to znaczy umrzeć?
        - tak, to znaczy zasnąć i nigdy się nie obudzić

        a jeszcze z tematów damsko męskich - po kilku pierwszych dniach przedszkola
        (miał wtedy 2,8)
        - mamo, czy dziewczyny mają siusiaka?
        - nie a co?
        - to jak sikają, pupą?
        - nie mają do siakania specjalną dziurę.
        - acha
        sorry, trochę to ginekologiczne, ale przedszkle błyskawicznie uświadamia.
        • aka21 Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 11:58
          - a ty wiesz co to znaczy umrzeć?
          > - tak, to znaczy zasnąć i nigdy się nie obudzić
          >
          U nas tak tragicznie nie jestwink)
          Trochę to porozrywane w czasie, ale ostatnio padały takie pytania i wywody
          (Magda 3l):
          - No kiedy my wleście pójdziemy do nieba? - przerabiała to chyba również
          Kaziasmile)
          - Ja nie chcę iść do globu!
          - Jak my umziemy i będziemy tak siobie lezieć i nie oddychać to przyjdzie
          Jeziuś i powie: dość juź tego, wstawać! i zaprowadzi nas do niebasmile)

          Aż nie chcę myśleć co będzie dalej, jak już i Jasiek do filozoficznych wywodów
          się włączy.
          • glupiakazia Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 12:05
            > - No kiedy my wleście pójdziemy do nieba? - przerabiała to chyba również
            > Kaziasmile)

            Ano przerabiałasmile

            Z ostatnich wątpliwości prawie 6-latki:

            - Jest dużo kościołów, prawda? W kościele jest Pan Bóg, tak? Ale On jest jeden,
            to jak może być w tylu kościołach?

            - No to w końcu kto tak mówił: Pan Bóg czy Jezus?

            To ostatnio najbardziej karkołomne zdanie: wytłumaczyć dziecku, że Bóg jest
            jeden w trzech Osobachsmile
          • pawlinka Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 12:09
            Mój (wtedy 2,5 letni) Lolek miał zwyczaj zadawać pytania:
            - Gdzie jest twoja babcia?
            - Już umarła.
            - Na krzyżu?

            - Gdzie jest nasz piesek?
            - hmmm, umarł (no, nie umiałam wtedy mu wytłumaczyć, że tutaj używamy
            słowa "zdechł"). Piesek niestety był chory, baaaardzo stary i umarł.
            - Na krzyżu?

            -Dlaczego ten ptaszek sie nie rusza? Umarł? Na krzyżu? A nie, na krzyżu to Pan
            Jezus, już wiem!
    • marzek2 Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 12:37
      No tak, Bóg w trzech osobach, wymiękam, też nie wiem, jak to dzieciom
      wytłumaczyć i dla dorosłego to nieraz trudne. Mika czasem mówi jest Pan Bóg i
      Pan Jezus - może ona myśli, że to imiona różnych "panów" Bogów ???
      Eh, teologia dziecięca, każdy dorosły w końcu wymięka smile
      • mader1 Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 12:44
        Jeden mąż - niewierzący, wojujący postanowił zadzwonić po to, by " ustawić "
        zbyt jego zdaniem rozrzutną żonę. Mają dwa samochody, ale według niego nadużyła
        ona jednego, bo podwiozła sąsiadkę po zakupy bez jego zgody. Upominając ją i
        wypominając jej to przez telefon ( " nie mamy tyle pieniędzy na benzynę, żebyś
        mogła być ' usłużna" !Z kosztami benzyny powinniśmy się zmieścić tak jakbyśmy
        mieli jeden samochód !") powiedział złośliwie : " Jeżeli do WAS ( w sensie
        wierzących) trafiają tylko pewne argumenty to wyobraź sobie, że nie mamy dwóch
        samochodów. Mamy jeden samochód w dwóch osobach !!!"
        • nulleczka Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 13:20
          Moja pięciolatka pytała, kto to sa protestanci
          -chrześcijanie
          M.: -aha, to znaczy, że kochaja Pana Boga
          -oczywiście, tylko nie zgadzaja się we wszystkim z papieżem
          M.:-to pewnie dlatego nazywaja się protestanci.
          mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam przytaczając tę rozmowę?smile
          Ale najtrudniejsze pytanie padło parę dni temu, kiedy M. weszła do pokoju, gdy
          słuchałam Radia Józef i usłyszała zdaniesurprisedna zabiła swoje dziecko".No i od razu
          była seria pytań, bo dziecie jest strasznie dociekliwe - trudno mi bylo nie
          kłamac, a równocześnie mówić tak, żeby jej nie przerazić....
          • marzek2 Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 14:37
            smile))))))
            Nulleczka, masz bardzo logiczne dziecko, wcale się nie uraziłam smile
            W sumie z czegoś się ta nazwa wzięła, prawda? Ale ja tam jej specjalnie nie
            lubię, bo podkreśla coś negatywnego, wolę mówić o nas, żeśmy chrześcijanie,
            tyle, że nie z kościoła katolickiego i tyle.
        • brucha Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 14:50
          kiedyś się zbiorę i spiszę teologiczne pytania mojego nie chrzczonego w żadnej
          wierze męża. on też potrafi zapędzić w kozi róg, bynamniej nie złośliwie, tylko
          z czystej ludzkiej ciekawości.
          • sion2 Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 15:10
            ja sie powtórzę - Emilka rozstrząsa jak na razie jedyny swój problem teologiczny

            "ciocia dlaczego Pan Bóg ich musiał wypędzić z tego ogródka?" [chodzi o raj
            oczywiście]

            oraz np. "ciocia co to jest pokut?" [czytała na głos jakie mamy sakramenty]

            "Emilko jak myslisz dlaczego ta kobieta wylałą flaonik pachnącego olejku na
            stopy Jezusa i płacząc ocierała je włosami"
            "chciała na pewno - ja wiem! - żeby ją Pan Jezus przytulił"
    • godiva1 Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 16:43
      No, ale jak Wy na te pytania odpowiadacie? Tak, zeby i ciekawosc zaspokoic, i
      nie zniechecic do dalszych pytan i byc zgodnie z soba? Jak brzmi odpowiedz na
      pytanie "skad my wiemy, ze to w co wierzymy, to prawda"?
      • marzek2 Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 17:03
        Ja jeszcze takiego pytania nie miałam, ale chyba podparłabym się argumentami na
        wiarygodność Biblii. Jestem świadoma tego, że już niedługo zapewne będę zmuszona
        przypomnieć sobie dużo wiadomości z zakresu apologetyki (czyli obrony wiary)smile
        Dla mnie samej to Biblia i moje własne doświadczenia z Bogiem utwierdzają mnie w
        tym, że to w co wierzę to prawda. Doświadczenia innych też.
        No choćby to - tylko Jezus poświęcił swoje życie dla innych, dla ich zbawienia.
        Żaden inny "bóg" nie poświęcił czegoś najcenniejszego - swojego życia - dla
        innych. Nikt inny nie pokonał śmierci.
    • svistak Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 18:32

      jeden z blizniakow ,mial wtedy 4 lata (ojej to prawie 12 lat temu bylo!):
      _ ... a czy jak ja pojde do nieba to czy ja stamtad nie spadne?
      ja:
      - ???
      on:
      -...no bo ja mam taki duzy brzuszek...
      smile))

      rozmowa dzieciakow po odspiewaniu modlitwy przed posilkiem:
      - a czy Pan Jezus je?
      -nie.
      - jak to?
      - on teraz nie je,...bo...jest ... Duchem!
      - Wuaaaaaaaa!!! (nasladuje zjawe)
      - nie takim,glupku! On jest Duchem Swietym!
      -aaaaahaaaa...
      smile

      s.
      • marzek2 Re: trudne pytania naszych dzieci 06.04.06, 19:01
        No Svistak, moje dzieci mają ten sam tok myślenia, już dawno temu wynalazły
        wymówkę na moje prośby, żeby nie bawiły się w duchy: "Mamo! Ale ja jestem
        duchem... Świętym!!!" smile)))
    • samboraga Re: trudne pytania naszych dzieci 07.04.06, 14:14
      z wczoraj (mój 6,5 latek):
      1. czy w raju ciągle rośnie to drzewo, z którego Adam i Ewa zjedli jabłko?
      2. dlaczego ludzie umierają? dlaczego życie wieczne jest w niebie dopiero? czy
      dlatego, że ziemia musiałaby się powiększać?
      • kulinka3 Re: trudne pytania naszych dzieci 07.04.06, 14:33
        Też z wczoraj:
        Mamo,a po co jest Pan Bóg?

    • lolinka2 Re: trudne pytania naszych dzieci 09.04.06, 18:57
      moze nie aż tak zeby mi szczęka opadła, ale porusza kwestie które z racji
      niewielkiego bagażu doświadczen cięzko wyłożyć maluchowi np Dlaczego Jehowa nie
      zniszczył Diabła od razu po tym jak Diabeł oszukał w raju Adama i Ewę??, Skąd
      mam wiedzieć że ja będę żyć wiecznie na ziemi a nie w niebie?? i kilka innych
      tego gatunku...
      • anatemka Re: trudne pytania naszych dzieci 12.04.06, 10:43
        najtrudniejsze pytanie mojego dziecka: mamo, czy ja umrę /ze łzami w oczach/.
        Trudno mi było odpowiedzieć, jestem niewierzaca, więc nie mogłam roztoczyć
        przed nim pieknych wizji zycia po śmierci.
        • anatemka Re: trudne pytania naszych dzieci 12.04.06, 10:44
          przy okazji: pisałam tego posta w wiekim strachu, że nie pójdzie. Dzieki marzek
          za niewyrzucenie mnie z forumusmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja