jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ??

19.05.06, 23:23
głupie i niebezpieczne ??????

Otóz mój syn chciał się dzisiaj...... powiescić ... a w zasadzie pohuśtać za
szyje na smyczy od kluczy(tak to męzowi wyjasnił). Klucze ns smyczy lezały na
wysokiej komodzie, tyle, że smycz zwisała, wziął, zdjał, włozył klucz do zamka
(!!!) w drzwiach antywłamaniowych, i załozył sobie petle. Na szczescie
dalszego ciagu nie było, bo tata zareagował. Mój mąz jest bardzo spokojny,
wiec po prostu dośc ostro powiedział, ze nie wolno, że krzywde sobie zrobi, ze
mógł umrzeć. Smycz została unicestwiona, a ja pomyślałam (jak ochłonęłam po
serii zdarzeń w wyobraźni skarpetki na parkiecie itd.) o postach o laniu w
afekcie....
Czasami, nie wiem co z tym dzieckiem zrobic, i z jego pomysłami sad(
Jedno zrozumie, wymysla 3 nowe ...
    • pawlinka Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 20.05.06, 08:32
      "Czasami, nie wiem co z tym dzieckiem zrobic, i z jego pomysłami sad(
      Jedno zrozumie, wymysla 3 nowe ..."
      Mam takie dwa egzemplarze w domu. czasem myślę, że będą mi dostarczać atrakcji
      do ich 56 roku życia, potem już będziemy z mężem mieli spokój. Wiecznysmile
      Reagujemy tak jak Twój mąż: gadamy, gadamy, gadamy, czasem ostro, nie zdarza
      nam się bić w takich okolicznosciach. Jak synek położył sie na środku ulicy i
      powiedział, że tutak mu dobrze, szczególnie pośród tirów, a ja w ciąży musiałam
      działać szybko, poszedł pierwszy w jego życiu klaps. Afekt totalnysad To było
      chyba raz, lepiej się sprawdza pogadanka o niebezpieczeństwie i opowieści
      typu: "nie można przechodzić przez jezdnię w miejscu niedozwolonym". "Wiem
      mamo, my idziemy do pasów, ale patrz, ta pani zrobiła przestępstwo!"
    • brucha Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 20.05.06, 08:39
      problem w tym, że 'głupie' to jest dla nas, dla dzieci to kolejny eksperyment.

      przerobiłam już okręcanie szyi sznurkiem, worki foliowe na głowie, na wsi
      demontaż zabezpieczenia studni i zaglądanie co tam jest, budowanie konstrukcji
      na balknie, żeby 'lepiej widzieć'. stanowcze (czasem na granicy wrzasku) 'nie
      wolno i nigdy wiecej tego nie rób' i tłumaczenie dlaczego na ogół załatwiało
      sprawę. głos rodzica jest w takich sytuacjach zdenerwowany i dzieciaki
      odbierają i to chyba trochę inaczej niż tradycyjne 'nie wolno'.
      raz mnie tylko poniosło i naprawdę nawrzeszczałam - po akcji ze studnią.
      zawsze w takich sytuacjach przypominam nasze pobyty na ostrym dyżurze - co jak
      c, ale szpitali to oni się boją.

      najgorsze jest to ze co dwie głowy to nie jedna. moi dwaj panowie (w tej chwili
      w wieku 2,5 i 4,5) solo są zdecydowanie mniej kreatywni niż jak są w duecie.
    • pawlinka Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 20.05.06, 08:44
      Jeszcze teraz mamy nad nimi stałą kontrolę, ale potem, jak będą
      eksperymentowali "w terenie" już bez nas? Tego naprawdę się boję!
      • verdana Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 20.05.06, 12:00
        Moje przeżyły - nie wiem jakim cudem.
        Teraz, jak dorosły, dowiaduję się o:
        -przytrzymywaniu głowy siostrzyczki pod wodą w czasie kapieli, na
        zasadzie "ciekawe jak długo wytrzyma". Corka twierdzi, że mało brakowało...
        -O wlaniu do oka oleju do lampek - przemywanie oka w łazience kamuflowane przez
        starszego brata pytaniem "czy możemy puszczać bańki mydlane?"
        - przebiciu dłoni na wylot nożem (brat siostrze) przy zabawie "Z jaką
        prędkością uda się uderzać ostrzem noża między rozstawionymi palcami siostry".
        - o próbie stwierdzenia, czy w oprawce lampy jest prąd. Zakończone bójką, za
        którą niesłusznie został ukarany brat, próbujący siłą powstrzymac małą siostrę
        od eksperymentu.
        Myślę, ze o wielu rzeczach jeszcze nie wiem. Najdziwniejsze jest to, ze
        naprawdę poważne wypadki (dwa tygodnie temu np. rozcięcie łuku brwiowego o 2 mm
        od oka i kontuzja oka) zdarzyły się, gdy dziecko bylo pod opieka dorosłych.
        • pawlinka Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 20.05.06, 12:14
          No tak, zdecydowana większość przeżywa. To fakt. Pozostaje wierzyć w ich
          rozsądek i, jeśli chodzi o mnie, refleks ich Anioła S.smile
    • addria Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 20.05.06, 19:36
      >
      > Otóz mój syn chciał się dzisiaj...... powiescić ... a w zasadzie pohuśtać za
      > szyje na smyczy od kluczy(tak to męzowi wyjasnił). Klucze ns smyczy lezały na
      > wysokiej komodzie, tyle, że smycz zwisała, wziął, zdjał, włozył klucz do zamka
      > (!!!) w drzwiach antywłamaniowych, i załozył sobie petle.

      O matko! Brzmi makabrycznie.

      Ja zazwyczaj reaguję jak Twój mąż. Staram się potem spokojnie tłumaczyć jakie
      konsekwencje może dany, nieprzemyślany czyn przynieść.
      Przeżyłam chwile grozy jak synek był młodszy. Wszedł na parapet (po meblach) i
      próbował otworzyć okno (na szczęście byłam z nim w pokoju i obserwowałam co
      wyczynia). A wcześniej nigdy tego nie próbował robić! Od tamtej pory w oknie
      jest zamek na klucz, który to klucz leży wysoko na szafie. Pogadanka
      uświadamiająca też była.
    • mader1 Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 20.05.06, 19:56
      synek stoi na balknie. Ja rozmawiam w pokoju. Wiedząc, jaki jest (
      eksperymentator), pomimo iż wielokrotnie omawialiśmy zasady przebywania na
      balkonie, obserwuję go z daleka. Widzę , jak nóżki w skarpetkach zsuwa (
      jeszcze powoli) w kierunku wolnej przestrzeni między zabezpieczeniem -
      balustradą a terakotą. Trzecie piętro. Podrywam się z fotela , ale i krzyczę
      ostrzegawczo " Nie wolno, wypadniesz !" ( zeby go powstrzymać). Odwraca się (
      tuż przed złapaniem za rączkę) z uśmiechem " Skońd ! Zatzimam się na główcie !"
      Już byłam obok, trzymałam. Między szacunkiem dla jego wiedzy ( że głowka
      większa), a makabryczną wizją tej sceny, mówię spokojnie " Mógłbyś ją sobie
      urwać, mógłby Ci pęknąć kręgosłup " - "I co wtedy ?" - " Wtedy ( chwila
      zastanowienia, co trafi...)... bardzo by cię bolało..." - odszedł. Swoją drogą
      nie wiem, czy zdążyłoby go zaboleć sad A to, że umrze, wątpię czy by go
      przeraziło. Zaraz rozpocząłby rozmowę o niebie, Jezusie i zmarłym dziadku ...
      • mader1 Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 20.05.06, 20:06
        a i jeszcze coś... Taki nietypowy nastolatek, syn koleżanki, czasem wykłocają
        się z córką albo robią coś idiotycznego... Wzięłam do ręki podręcznik dobrego
        wychowania ( który i tak znają !) i mowię z sadystycznym błyskiem w oku
        " Jezeli jeszcze raz się wyglupicie, będziecie razem, na głos, czytać to od
        początku do końca"
        Chłopak spojrzał, wziął do ręki i powiedział ze znawstwem " E... Na pewno
        jestem w stanie wymyśleć jeszcze coś takiego, czego nawet pan Pietkiewicz nie
        uwzględnił..." wink))))
    • lolinka2 Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 20.05.06, 21:17
      Wrzeszczałabym jak znam siebie, w takiej sytuacji, wrzeszczałabym i płakała
      przytulając i mówiąc jak ją kocham i jak bardzo nie lubię tego co zrobiła bo
      naraziła swoje życie... - mieliśmy torbę foliową na głowie jakiś czas temu z
      serii podobnych idei.
      • iwonaiza Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 21.05.06, 18:02
        Właśnie dzisiaj byłam u znajomej i opowiedziała mi jak wnuczek dwulatek ,
        zamknął ją na balkonie kiedy wieszała pranie. Powstał problem , gdyz nie
        potrafił otworzyć, trwało to chwilę jak tłumaczyła mu co ma zrobić i jak,
        dziesiąte piętro , wiatr, zmarzła, a pomogła jak twierdzi modlitwa i tylko
        modlitwa. Nie wpadła dzięki temu w panikę, ja też kilkanaście lat temu zastałam
        moją dwuletnią córkę w oknie za zasłonką, to cud że nie wypadła. Mamusiu, coś
        mi mówiło uważaj uważaj, mówiła. Potem u babci umyła okna ludwikiem ,
        kompletnie nic przez nie nie było widać, no cóż została pochwalona, tak dla
        zachęty do dalszego sprzątania, ale dostępu do ludwika już nie miała.Najgorsza
        dla mnie była jej ,,głupawka" w wieku 13 lat. Ale to już temat na inny wątek.
    • isma Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 22.05.06, 10:30
      No u nas temt duszenia sie tlumaczy latwo - poniewaz M. sie czzasem dusi nie z
      wlasnej woli, a z racji choroby, omowione zostaly wszystkie, mysle, mozliwe
      sytuacje, w ktorych zafundowalaby sobie taka watpliwa atrakcje na wlasne
      zyczenie, w tym worki foliowe, paski od szlafroka itp. Wlasnej szyi to ona sie
      nie tyka ;-(((.

      W sobote natomiast, podczas zwiedzania w dolinkach jurajskich, wypatrzyla
      trenujacych na Pochylcu skalkarzy i krecila sie wokol nich tak dlugo, a z
      otrzymala propozycje podciagniecia na uprzezy. Pozwolilam, ale myslalam,ze
      zejde na serce, nie wtedy, kiedy mi dziecko na szesc metrow do gory podjechalo,
      ale wtedy, kiedy nastepnie musialam w samochodzie skrytykowac wizje zjezdzania
      na sznurze z balkonu ;-(((.

      Ja mam o tyle dobrze, ze moje dziecko jest na razie eksperymentator-gawedziarz.
      Zazwyczaj, zanim cos zrobi, relacjonuje mi obficie swoje epokowe przemyslenia,
      upewniajac sie co do spodziewanego skutku przedsiebranych krokow. Staram sie
      nie oburzac... I czasem mam wrazenie, ze ona woli gadac, zamiast wprowadzic
      pomysl w zycie wink)).
    • mama_kasia Re: jak reagujecie na głupie pomysły dzieci ?? 22.05.06, 10:46
      Najbardziej przerażającą rzeczą, jaką zrobiła moja siostra,
      w mojej obecności zresztą to było przejście na drugą stronę
      barierki balkonowej, chwycenie się tej barierki jedną ręką i
      odchylenie się od pionu.
      Makabryczne, zważywszy na to, że było to ósme piętro!
      Mam lęk wysokości, więc takich głupich pomysłów nie miałam
      i krótką pamięć, więc swoich pomysłów nie pamiętam wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja