Zachęcenie dzieci do modlitwy

02.06.06, 00:01
Chciałabym wiedzieć jak zachęcacie swoje dzieci do modlenia się? Czy modlicie
się przed posiłkami, wieczorem, przed snem? Jak wasze dzieci reagują na waszą
modlitwę? Nic nie wzrusza mnie bardziej niż zachowanie mojego synka, który
naśladuje nas w modlitwiewink Jestem wtedy taka dumnasmile
Pozdrawiam was, Milena.
    • marzek2 Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 02.06.06, 12:25
      > Czy modlicie się przed posiłkami, wieczorem, przed snem?

      Dokładnie wtedy, czyli typowa protestancka modlitwa rodzinna smile))

      Nasze dzieci jakoś mało kontestujące okazy są - przynajmniej na razie. Modlą się
      z nami, choć często niestety jest to modlitwa+wygłupy, modlitwa+narzekanie,
      modlitwa+przekomarzanie się ze sobą.

      Natomiast najmłodszy zachwycił nas swoją pobożnością, gdy w końcu zrozumieliśmy,
      że 1,5 roczny maluch też chce uczestniczyć w modlitwie przed posiłkiem. Od tej
      pory bierzemy go w jego wysokim krzesełku do naszego "kółka modlitewnego",
      siedzi wtedy absolutnie skupiony i uważnie obserwuje każdego, który się modli smile
      I koniecznie musi się z nami trzymać za ręce, wiadomo, inna modlitwa się nie
      liczy wink
      • gintaras2 Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 02.06.06, 18:04
        Marzek, miło wiedzieć, że masz taką gromadkęsmile To jest ogromne
        błogosławieństwo. Ja mam dwulatka, który też trzyma nas za ręce podczas
        modlitwy. Ale najlepsze jest jak schyla głowę, tak jak my podczas modlitwy i
        patrzy na nas ukratkiem. Widzę, że modlitwa staje się dla niego czym naturalnym
        i bardzo mnie to cieszy.
        Znalazłam taką kolorową, świetną książeczkę "Moje pierwsze bajeczki na
        dobranoc". Są w niej opowieści biblijne, a ich bohaterami są misie, dzieci,
        pani przedszkolanka, rodzice...Po każdej bajeczce jest krótka dziecięca
        modlitwa. Czytamy ją na dobranoc, ale i nie tylkosmile
        Opowiem wam jeszcze coś zabawnego. Ostatnio mój synek rozśmieszył w niedziele
        cały zbór. Dajemy mu pieniążek na składkę i sam wrzuca do koszyczka. A w
        ostatnią niedzielę, wrzucił, po czym zapłakał "to moje, to moje".
    • leluchow1 Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 02.06.06, 13:06
      A jakie duze sa wasze dzieci. Moj Mateusz ma 14 miesiecy i wierci sie
      niemiłosiernie przy stole.
      ania
      • marzek2 Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 02.06.06, 14:11
        Samuel ma 1,5 roku jak pisałam. Zazwyczaj gdy jemy kręci się po kuchni ale
        głównie to domaga się wzięcia na kolana smile
        Natomiast gdy siedzi w swoim wysokim krzesełku obok stołu to jest ok. Albo
        dostaje własne "papu" albo dziewczyny go rozśmieszają, albo właśnie "modli" się
        z nami w skupieniu smile

        Dziewczyny to przedszkolaczki 6 i ponad 4 latka, a ich zachowanie przy stole to
        już zupełnie inna bajka smile
        Przy stole moje dzieci zajmują się - jedzeniem, schodzeniem z krzesła co parę
        sekund, targowaniem się ile kto ma zjeść i ile może zostawić, wykłócaniem się ze
        sobą, nieustannym gadaniem, rozlewaniem picia, kłóceniem się, obok której ma
        siedzieć Samcio w krzesełku... możnaby tak długo wyliczać smile
        • kamilla14 Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 11.06.06, 02:30
          mam dzieci w tym samym wieku i konfiguracji co Ty Marzku, ale niestety nie tak
          pobozne...(udaje sie co najwyzej przed snem przeczytac "Niesforne aniolki" i
          modlitwa "spontaniczna", ale jakos malo skupienia w tym wszytskim...Wiem, ze to
          nasza wina, ze nie jest to zelazny punkt programu i rezcz wazniejsza od kolacji
          i mycia zebow...)

          Za to przy stole rozrabiaja identycznie, bardzo celnie ujelas ich zachowanie, smile
          pozdrawiam, k
    • my-cha Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 02.06.06, 14:59
      Starszych nie mam już co zachęcać, albo zachęcone dostatecznie i oazowo, albo
      zbuntowane i odrzucające - się ostatnio okazało sad
      A 3 latka też kiedyś mnie wzruszała, bardzo ładnie z nami mówiła, usiłowała
      odpowiednio "machać" łapkami (znak krzyża)
      Ale jej się odechciało i prawdę mówiąc nie wiem co z tym zrobić.
      Modlimy się razem z nią ale uparcie ucieka, chowa się, piszczy, że nie chce.
      Liczę, że w końcu jej przejdzie i nadal zachęcam.
      • glupiakazia Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 02.06.06, 16:12
        U nas starsze też zachęcone, wieczorna modlitwa to sprawa tyleż naturalna, co
        niezbędna. Najmłodsza przygląda się z zainteresowaniem i - co mnie dziwi
        najbardziej - okazuje należny szacuneksmile. Także mam nadzieję, że sama się
        zachęcismile.
        • mama_kasia Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 03.06.06, 09:31
          Zachęci, zachęci smile
          Nasz 11-latek sam z własnej woli czyta sobie przed snem fragment
          z Pisma Świętego. Ma to z obserwowania nas smile
          Średnia też czyta od czasu do czasu taką małą książeczkę z psalmami
          w wersji dla dzieci, którą dosała od chrzestnego.
          Niestety modlitwa wieczorna wspólna nadal kuleje sad
          Przed obiadem modlimy się i tutaj najmłodsza daje popis wink))
          I jeszcze przed podróżą też jest odpowiedni zestaw modlitw wink))
    • mary_ann Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 11.06.06, 19:12
      Ze starszą nie było żadnego problemu, sama naturalnie się wdrożyła, od zawsze
      miała taki "religijny zmysł". I to mimo braku przykładu, bo - tu się Wam pewnie
      narażęsmile - nie modlimy się w zasadzie nigdy wspólnie. A z młodszą kicha,
      kompletnie jej to nie interesuje, podobnie jak Msza. Nawet starałam się dawać
      przykład, tj. modlić się przy niej, z nią, ale... nic z tego, zupełna
      olewka, "nie chcę!"sad
      • gintaras2 Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 11.06.06, 22:34
        Możesz zachęcić swoją młodszą córeczkę, czytając jej różne przypowiesci w
        wersji dla dzieci..to czasem bardzo pomaga zaciekawić i przykuć uwagę. Ale nie
        wiem ile ma lat, wiec trudno coś poradzic. Jesli znajdziesz w sobie potrzebę
        codziennej modlitwy, moze sie okazac, ze dzieci pojdą za twoim przyklademsmile
        • mary_ann Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 11.06.06, 23:13
          Fakt, zapomniałam wspomniec o wieku - niecałe pięć lat.
          Wszelkie opowiadanka i biblie dla dzieci czytamy, a jakże. Ale modlitwa jej po
          prostu nie interesuje.

          Co do mojej modlitwy - ależ ja mam w sobie potrzebę codziennej modlitwy i nawet
          jej systematycznie ulegamsmileNatomiast trudno mi przychodzi modlitwa razem z
          dzieckiem, dla mnie po prostu modlitwa jest relacją bardzo intymną, osobistą.
          • pawlinka Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 11.06.06, 23:33
            A mówiłaś córce, czym dla Ciebie jest modlitwa, jak się modlisz?
            Widzę teraz coraz wyraźniej, że byłam zbyt wymagajaca wobec moich dzieci:
            chciałam, żeby pojmowały one rzeczywistość modliwy bardziej dojrzale niż są w
            stanie obecnie to zrobić. Kiedy zaakceptowalam, że ta modlita może być
            bardziej "mobilna" (tzn.: pomyślałam sobie, czy coś złego jest w tym, że
            dziecko się wierci? tutaj pomogła mi wypowiedź Sion), że nie musi być
            doskonała, jest lepiejsmile
            • mary_ann Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 12.06.06, 11:01
              Mówiłam, i wydaje mi się, że adekwatnie do wieku...Jesli chodzi o dojrzałość i
              perfekcję, to absolutnie niczego w tej mierze nie wymagam. Karcenie za
              wiercenie nie wchodzi w grę, bo my w ogóle... ekhe... nie klękamy do modlitwy i
              (przepraszam, jeśli kogoś urażę - z powodu tej obawy nie dopisałam się do watku
              na temat postawy w czasie modlitwy) nie przyjmujemy żadnej szczególnej postawy
              typu klęczenie. Jedyne, czego bym nie tolerowała, to totalna głupawka, ale
              rzecz w tym, że Marianka w żadnej wersji po prostu nie chce, i już. Nie chcę
              nic na siłę, bo to by przeczyło w moim pojęciu sensowi modlitwy. Postanowiłam
              czekać. Nie wszystko zależy ode mniesmile
              • pawlinka Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 12.06.06, 12:34
                Mary Ann, myślę, ze robisz dobrze, nie robiąc nic na siłę. Zostaw to, jasne
                należy tłumaczyć, opowiadać, delikatnie zachęcać, ale nie zamartwiaj się z tego
                powodu. Dzieci bardzo dobrze wyczuwają nasze napięcie, nawet jeśli tego nie
                mówimy. Oj, ta mowa ciałasmile Czekaj! To dobra droga.
                • mary_ann Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 12.06.06, 21:42
                  Tak postanowiłam, ale wielkie dzięki za ciepłe wsparciesmile
                  • mader1 Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 12.06.06, 22:01
                    wiesz, mój Munio czasem ogranicza się tylko ( i AŻ jeżeli myślimy o treści)
                    do " Jezu kocham Ciebie". Są dni kiedy ma ochotę się na bardziej intymną
                    rozmowę - wtedy dech mi zapiera smile, ale najczęściej robi podczas tego różne
                    figury, które, jak myslę, mają obrazować jego stan emocjonalny smile
    • audita Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 12.06.06, 12:08
      Starsza zaczynała od "do Ciebie Boże rączki podnoszę"; szybko (częściowo pod
      wpływem babci) doszło do tego "Ojcze nasz" i "Zdrowaś Mario". "Ojcze nasz"
      zdanie po zdaniu wyjaśniałam... Ale i tak w którymś momencie zaczęło się
      klepanie na czas wink Mimo ambicji babci przeszłyśmy najpierw do "Ojcze nasz"
      wieczoorem, "Zdrowaś Mario" rano (albo na odwrót), a ja uparcie starałam się
      namówić starszą do modlitwy własnymi słowami. Problem w tym, że ona tego nigdy
      nie lubiła!!! Wolała wyrecytować formułkę, ewentualnie mnie wydelegować do
      formułowania próśb i podziękowań wink))) Od kiedy modli się z nami jej brat (4
      lata), trochę się zmieniło - bo on ma stosunek do modlitwy nader spontaniczny:
      ma dni, kiedy stanowczo się zapiera, że nic nie powie (w drodze negocjacji
      staje wtedy na "dobranoc/dzień dobry, Panie Boże" i ew. znak krzyża), za to
      lubi się modlić po swojemu (ostatnio było: "Panie Boże, i zrób, żeby już była
      niedziela i żebyśmy pojechali nad morze, bo ja się nie doczekam!!!" i "daj dużo
      zdrówka mamusi, żeby jej wirusy nie zamęczyły!" smile))))))))))
      Modlitwa "recytowana" jest dla niego najgorszą możliwością. I tak po trochu
      katechizuje siostrę smile Która zresztą od jakiegoś czasu modli się również po
      cichu - ja nie dopytuję, co w tej modlitwie jest, bo pamiętam, jak mnie jako
      dziecko męczyła konieczność "pokazówki".
      Na ogół modlimy się razem, czasami młody do modlitwy pakuje mi się na kolana,
      czasami pozwalam sobie na to, żeby tylko być przy nich albo pozwolić się im
      modlić samym. Chciałabym, żeby im się utrwaliło, że moidlitwa to niekoniecznie
      tylko z mamusią u bokusmile
    • hodka Re: Zachęcenie dzieci do modlitwy 12.06.06, 15:54
      Moja córka ma 20 miesiecy. Codziennie przed snem robi znak krzyża: "Ocia, Syna,
      Ducha. Amen" smile Potem śpiewamy razem Ojcze Nasz - córka lubi śpiewanie i
      podśpiewuje ostatnie słowa frazy. Narazie tyle smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja