szkolka niedzielna

06.06.06, 22:37
Moja Ania chodzi z mezem do kosciola, jednego z odlamow protestantyzmu
(mieszkamy w Stanach). Ja jestem niewierzaca i niepraktykujaca, ale
naturalnie nie oponuje jak sie do kosciola wybieraja (m.in. dlatego, ze mam
przez dwie godziny swiety spokoj). Ania bardzo lubi pania, ktora prowadzi
jej lekcje, ta pani ma duzy talent artystyczny i dzieci sie sporo ucza o
sztuce, robia rekodziela itp. To tytulem wstepu.

Ta ich nauczycielka czyta im tez Biblie - wersje dla dzieci i potem Ania
przychodzi do mnie z pytaniami w rodzaju: dlaczego Bog zabil wszystkie
dzieci Egipcjanom (jak byla lekcja o Mojzeszu), dlaczego patriarchowie mieli
po kilka zon, dlaczego Jakub oszukal Ezawa itp.

Wiec pytanie do Was - sa historie w Starym Testamencie, ale i w Nowym, ktore
przecza wspolczesnie rozumianej etyce. Jak Wy sobie dajecie rade z
wyjasnieniem takich historii? Ja narazie odsylam ja do nauczycielki i mowie,
ze to bylo dawno temu, ludzie mieli inne podejscie do zla i dobra, ale widze,
ze moj maz tez sobie z tym nie radzi.
    • a_weasley Re: szkolka niedzielna 07.06.06, 09:03
      godiva1 napisała:

      > Ta ich nauczycielka czyta im tez Biblie - wersje dla dzieci i potem Ania
      > przychodzi do mnie z pytaniami w rodzaju: dlaczego Bog zabil wszystkie
      > dzieci Egipcjanom (jak byla lekcja o Mojzeszu),

      Ponieważ Bóg może wezwać do siebie każdego człowieka w dowolnym momencie i
      dowolnym sposobem.

      > Ja narazie odsylam ja do nauczycielki i mowie, ze to bylo dawno temu,
      > ludzie mieli inne podejscie do zla i dobra,

      Prawda to jest, Jezus trochę pozmieniał.

      > ale widze, ze moj maz tez sobie z tym nie radzi.

      Spróbuj nawiązać stały kontakt z panią ze szkółki niedzielnej, może da się tak,
      żebyś wiedziała, o czym będzie na następnej lekcji, i będziesz miała czas
      wzbogacić wiedzę, spytać pastora, nam dać temat do przemyśleń czy coś...
    • samboraga Re: szkolka niedzielna 07.06.06, 11:00
      >sa historie w Starym Testamencie, ale i w Nowym, ktore
      > przecza wspolczesnie rozumianej etyce

      z jednej strony te historie zahaczają o problemy etyczne (i to jest prostsze do
      wyjaśnienia: "wtedy były takie zwyczaje"), ale z drugiej to są obrazy biblijne,
      alegoryczne, mówią o jakichś Bożych prawdach i tu odpowiedź nie zawsze jest
      prosta i łatwa, nawet dla wierzącego i praktykującego rodzica
      ja nie wydzielam tych aspektów 'zwyczajowych' tłumacząc dziecku historie
      biblijne, bo to tylko zewnętrzna otoczka zdarzeń (ilość żon itp.), a jeżeli
      nawet ma wpływ na obraz biblijny (jak ofiara Izaaka, o której kiedyś była
      dyskusja) to kieruję uwagę na znaczenie biblijne
      na forum często pojawiają sie wątki 'jak wytłumaczyć dziecku...'smile)
      tak więc oprócz współpracy z panią, zawsze możesz wspomóc się forumwink))
      • verdana Re: szkolka niedzielna 07.06.06, 14:06
        No, to masz problem. Poblem nie "jak odpowiedzieć" tylko "co odpowiedzieć". Czy
        bedziesz odpowiadać zgodnie z własnymi przekonaniami, czy też zgodnie z tym, co
        sadzi Twoj mąż. W tym drugim przypadku mam watpliwości - jestem zwolenniczka
        mowienia dziecku tego, co sie mysli, a nie tego, co jest z góry przyjete
        jako "linia wychowawcza".
        Proponuje jedno z dwóch wyjść - albo odsylaj z pytaniami do ojca, albo mów, to
        co uwazasz za prawdę.
    • mader1 Re: szkolka niedzielna 26.12.06, 15:45
      staram się uzasadniać to " historycznie" - staje się to przyczynkiem do
      rozmowy " jak kiedyś było" - ale także jakie uniwersalne przesłanie niesie ta
      historia.
      Choć moje dzieci nie chodzą do szkółki niedzielnej , problem jest wspólny smile
Pełna wersja