godiva1
06.06.06, 22:37
Moja Ania chodzi z mezem do kosciola, jednego z odlamow protestantyzmu
(mieszkamy w Stanach). Ja jestem niewierzaca i niepraktykujaca, ale
naturalnie nie oponuje jak sie do kosciola wybieraja (m.in. dlatego, ze mam
przez dwie godziny swiety spokoj). Ania bardzo lubi pania, ktora prowadzi
jej lekcje, ta pani ma duzy talent artystyczny i dzieci sie sporo ucza o
sztuce, robia rekodziela itp. To tytulem wstepu.
Ta ich nauczycielka czyta im tez Biblie - wersje dla dzieci i potem Ania
przychodzi do mnie z pytaniami w rodzaju: dlaczego Bog zabil wszystkie
dzieci Egipcjanom (jak byla lekcja o Mojzeszu), dlaczego patriarchowie mieli
po kilka zon, dlaczego Jakub oszukal Ezawa itp.
Wiec pytanie do Was - sa historie w Starym Testamencie, ale i w Nowym, ktore
przecza wspolczesnie rozumianej etyce. Jak Wy sobie dajecie rade z
wyjasnieniem takich historii? Ja narazie odsylam ja do nauczycielki i mowie,
ze to bylo dawno temu, ludzie mieli inne podejscie do zla i dobra, ale widze,
ze moj maz tez sobie z tym nie radzi.