rycerzowa
18.06.06, 23:26
Wybrał się Pan Jezus na mecz piłki nożnej.
Grali Katolicy z Potestantami.
Usiadł sobie Pan Jezus na trybunach, między kibicami obydwu drużyn i ogląda
mecz z wielkim zainteresowaniem.
Katolicy już po kwadransie, po pieknej akcji, zdobyli bramkę.
Jezus ucieszył się, podrzucił z radości kapelusz do góry.
Kibice-katolicy bili brawo; ten jest z nami!
Tymczasem Protestanci wcale nieskonfudowani walczyli dzielnie, "uzyskali"
rzut rożny, piękne dośrodkowanie i jest jeden do jednego!
Pan Jezus aż podskoczył z radości, znów wyrzucił kapelusz do góry i zawołał
brawo!brawo!
Wtedy jedni i drudzy kibice dopadli go i pytają:
- Te, Jezus, komu ty właściwie kibicujesz?!
- Ja? Nikomu. Po prostu lubię piłkę nożną, na odpowiednim poziomie oczywiście,
lubię gdy zawodnicy graja fair, ten mecz bardzo mi się podoba.
Wówczas jedni i drudzy szalikowcy zawołali na Niego:
- Ateista!!