Dzieci nie ma, a...

26.06.06, 10:28
Są wakacje. Czy lubicie, gdy Wasze dzieci wyjeżdżają ? Co wtedy
robicie ? wink))
Psocicie ? Głośna balanga ? Zaległe spotkania ? Nocne rozmowy ?
Czy ogromna tęsknota i pustka ?
    • mamalgosia Re: Dzieci nie ma, a... 26.06.06, 10:47
      Własnie moje dzieci nie wyjeżdżają. Młodszy ma rok, więc to zrozumiałe. Ale
      Starszy ma 4 lata i nigdzie jeszcze nie był bez co najmniej jednego z rodziców.
      Wieczorem musimy być oboje, jeśli kogoś nie ma (co sie zdarza), to mocno
      tęskni. Czy powinnam go oderwać od nas? Na siłę gdzieś wysłać?
      Nie robię tego z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, że moje własne wspomnienia
      z dzieciństwa są istną traumą, jeśli chodzi o tęsknotę. W przedszkolu, na
      koloniach - nigdy nie byłam sobą, zawsze tęskniłam bardzo i to tak bardzo, że
      nie funkcjonowałam normalnie. Zmieniło się to trochę (z akcentem na "trochę")
      dopiero w 7 czy 8 klasie. I tak jakoś podświadomie nie chcę Syna narażać na coś
      takiego, bo jest bardzo podobny do mnie. Ale może się mylę, może właśnie dla
      niego byłoy to dobre?
      A drugi powód jest taki, że nikt nie chce z nim wyjecaćsmile)
    • justyna.ada Re: Dzieci nie ma, a... 26.06.06, 11:03
      Jeszcze moje nie wyjechały, ale wyjadą (jeśli będą zdrowe, tfu, tfu).
      Kiedy wyjeżdżają, oczywiście robi się pusto, bo nikt nie gania, nie robi
      bałaganu (poza nami). I wieczorem tak dziwnie, pokoje dzieci puste, nikt tam
      nie śpi, nie ma do kogo zaglądać, czy przykryte... I rano nie przyjdzie się
      przytulać wink I wtedy sobie myślę, że fajnie, że jednak one są wink))))
      Ale dobry jest odpoczynek. Bo nagle mamy tyyyyle czasu.
      (chociaż w zeszlym roku zasuwałam w pracy tak że nawet nie poczułam.)
      Spotykamy się czasem ze znajomymi (którzy nie wyjechali). Idziemy czasem na
      spacer. Namawiam ślubnego żeby gdzieś mnie zabrał, do knajpy itp.
      Na koncert bym poszła. A ślubny teraz ma dwie prace... sad
    • mama_kasia Re: Dzieci nie ma, a... 26.06.06, 12:49
      Nasze nie wyjeżdżają, ale zostawiliśmy ich z soboty na niedzielę
      u babci (po raz pierwszy wszystkich) i było fantastycznie.
      Byliśmy na koncercie piosenki turystycznej... Powspominaliśmy i
      rozmarzyliśmy się. To czasy naszych studiów tak wyglądały wink
    • my-cha Re: Dzieci nie ma, a... 27.06.06, 14:25
      no wiecie co?
      Jak dzieci wyjeżdżają to dopiero wtedy nic nie można!
      Jak nie ma starszych to nie ma z kim zostawić 4-ro latki i nigdzie nie możemy
      sie ruszyć!
      I nie ma komu kazać zrobić różnych pożytecznych rzeczy - wszystko trzeba
      samemu smile
      A tak naprawdę to trochę pusto, wieczorami dom się nie zapełnia i jakoś dziwnie.
    • tarba Re: Dzieci nie ma, a... 27.06.06, 17:37
      jeśli jesteśmy we dwójkę to nocne rozmowy i nie tylko i można wyjść gdy się chce
      i nikogo nie prosić o pomoc i sie nie spieszyć z powrotem.Można nawet sobie
      wspólnie popracować.
      Ale to teoria bo jak na razie były dwa takie dni w naszym życiu.
      Gdy wyjeżdża środkowy to robi się jakoś tak ciiiicho, gdy wyjeżdża najstarszy to
      nie ma z kim pogadać na poważne tematy np. o muzyce czy sensie życia,a
      najmłodsza zabiera ze sobą przytulanki i wieczorne czytanie-zawsze czuć że kogoś
      brak.
    • alex05012000 Re: Dzieci nie ma, a... 28.06.06, 16:26
      moje dziecko od 5 lat wyjeżdża w każde wakacje na lipiec nad morze, z
      babcią, "słomiani rodzice" zostają w domu... co wtedy robię: różne porządki (w
      papierach, ubraniach, Oli rzeczach...) i generalne sprzątanie, poza tym planuję
      spotkania ze znajomymi, chodzę do kina ! lipiec to jedyny czas kiedy mogę z
      mężem iść do kina, załatwiam zaległe sprawy urzędowe i/lub wizyty lekarskie, no
      i CZYTAM!, w lipcu połykam książki, nadrabiając zaległości czytelnicze!!! ...
      ewentualnie po prostu odpoczywam, wieczorami często też siedzę dłużej (później
      wstanę, bo nie musze być rano w przedszkolu...) i np rozmawiam z mężem, oglądam
      TV, ... ponieważ żyję na bardzo wysokich obrotach przez cały rok jest mi taki
      czas - rzekłabym "nisko-obowiązkowy" bardzo potrzebny....
      oczywiście czasami tęsknię nieco za szkrabikiem, w domu jest ciszej i
      spokojniej, ale niecałe 4 tygodnie szybko zlatują a prawie codziennie dzięki
      komórkom można sobie porozmawiać .... poza tym mam świadomość, że nasz szkrabik
      sie świetnie bawi, zmaga z falami Bałtyku i sosnami do wspinaczki i lepiej mu
      tam niż w dusznej warszawie, a moja mama się nią wspaniale zaopiekuje ...
      właśnie wywozimy szkrabika w ten piątek....
      • truskaweczki Re: Dzieci nie ma, a... 28.06.06, 17:35
        "Sprzedałam" moją starszą(10letnia) córcię tesciowej i mam w domu tylko 3latkęsmile
        W domu jakoś cicho, czysto i spokojnie smile I mam wrażenie,że to niemożliwe,żeby jedno dziecko wprowadzało w domu taki zamętwink
        Naprawdę odpoczywam!I nie muszę nic wielkiego robić - chodzić do kina, czytać czy leżeć plackiemwink wystarczy,że potęsknie za niąsmileto jest dla mnie najfajniejszy odpoczynek.
    • mader1 Re: Dzieci nie ma, a... 29.06.06, 11:36
      a my ciągle jesteśmy z jakimś dzieckiem. Tylko pojedyncze noce spędzaliśmy
      samotnie. Pamiętam , jak za pierwszym razem zostawiliśmy coreczkę na noc u
      mojej mamy. Miała ze 2 lata. Wyjechaliśmy od mamy i zaczęlismy się zastanawiać,
      czy są jakieś seanse nocne wink))) W ten sposób trafiliśmy na " Nikitę" smile)))
      Potem spacer, wróciliśmy koło 2.00 do domu i siedzieliśmy przy świecach i winie
      do rana . Pojechaliśmy rano kompletnie niewyspani po małą. Mama zapytała : "
      No, to wreszcie odpoczęliście i pospaliście sobie ? " Spojrzeliśmy na siebie
      znacząco i karcąco ... wink)) Zachowaliśmy się jak nieodpowiedzialne
      nastolatki smile)))
    • samboraga Re: Dzieci nie ma, a... 29.06.06, 16:09
      lubię zostawać słomianą mamąwink)
      właśnie wyjechał na wakacje starszy...

      ale kilka lat temu, na początku, czuliśmy się dziwnie, zwłaszcza jak
      niespodziewannie, w wieku 4 lat (wcześniej nie było mowy o nocowaniu 'bez
      mamy'wink) odkrył 'wakacje u dziadków' (w domu, babcia nie pracuje,2 km od nas) i
      nie chciał wracać do domu... poczuliśmy się porzuceni...
      odwiedzaliśmy go codziennie po pracy a on 'jedźcie już do domu'...wink)
      • truskaweczki Re: Dzieci nie ma, a... 29.06.06, 16:43
        Ja jeszcze nigdy odkąd jestem mamą nie byłam bez dzieci smile)
        I brak jednego z dwójki to relax jakich maałosmile
        • samboraga Re: Dzieci nie ma, a... 30.06.06, 11:36
          Truskaweczki, mamy taką samą różnice wieku dziecismile) - ja czekam z
          niecierpliwością, gdy jedno będzie miało już 3, a drugie 10...
    • barbie-torun Re: Dzieci nie ma, a... 30.06.06, 18:53
      zazdroszczę Wam że możecie być kilka dni sam na sam z mężem
      moi jeszcze mali i nie wyjeżdżają
      myślałam, że moze niedługo gdzieś pojadą
      a tu maleństwo się trafiło nam zimą
      a i kasy nie przybywa
      dziadkowie zchorowwani z trójką im było ciężko przez tydzień
      a co dopiero z czwórką by było

      cieszę się że czasami na 3 godziny do supermarketu wyskakujemy
      zawsze jakieś ciacho i kawa się zdarzy smile

      -------
      abyśmy tylko zdrowi byli
    • iwonaiza Re: Dzieci nie ma, a... 06.07.06, 13:42
      Moja szesnastolatka Ola wyjeżdża na weekend do domku na wsi gdzie mieszka w
      czasie wakacji jej chłopak- sympatia z rodzicami.. Została zaproszona przez
      nich na kilka dni. Zostaliśmy poinformowani że będą pilnować ,,dzieci"( nie
      mogę używać tego słowa przy córce). Usłyszałam w czerwcu. Mamoooo mam już
      szesnaście lat!!
      A ja jej na to dopiero... szesnaście. Ale o dziwo , chce jechać z nami na
      wczasy nad morze i powiedziała że lubi z nami jeżdzić! Myślałam że żle ją
      zrozumiałam. Nawet nas lubi, podobno...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja