od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratunku!!!

03.09.06, 22:39
Dostałam wychowawstwo, po koleżance, "tylko" trzecia klasa gimnazjum. Fajnie,
co? Tzn. ja się naprawdę cieszęsmile)), ale zważywszy na to, że ostatnia moja
klasa opuściła mury szkoły 6 lat temu, trochę się obawiam.
Mam małą prośbę, a właściwie dwie: pomódlcie się za mnie i moich uczniów,
proszę o to baaardzo!
I druga sprawa: chciałabym dowiedzieć się, jakie Wy, rodzice dzieci szkolnych,
macie oczekiwania wobec nauczyciela - wychowawcy? Może spotkaliście ideał? a
przynajmniej kogoś, kto do takiego się zbliżył? Czego nie tolerujecie, a co
jest wartościowe w kontaktach: dom-szkoła? Będe wdzięczna za każdy głos!

Pozdrawiam wszystkich rodziców, zwłaszcza debiutantów, ale nie tylko!smile
I nauczycieli też!smile))Mamalgosiu, a Ty też jutro zaśpiewasz: "ćwierkają
wróbelki od samego rana..."?smile))
    • kulinka3 Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 03.09.06, 22:55
      Powodzenia na nowej drodze życiawink))!
      My w normalnej szkole jutro debiutujemy, więc jestem w materii o którą pytasz,
      zupełnie zielona, ale będę pamiętać w modlitwie.
      A dziewczyny na pewno rzucą obfita garścią sprawdzonych rad.

    • mama_kasia Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 03.09.06, 23:08
      Pawlinka, ja niestety pesymistycznie sad Wydaje mi się, że
      czeka Cię straszne zadanie i już powinnaś się martwić, a nie
      cieszyć crying(( Ale może to taka przedszkolna depresja ...
      Nawet nie wiem, czego mogłabym wymagać od wychowawcy... A może
      napisz, co Twoim zdaniem wychowawca jest w stanie z siebie dać...
      A także czego twoim zdaniem od wychowawcy możemy wymagać.
    • addria Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 09:51
      No, to nie lada wyzwanie. Powodzenia smile
    • mary_ann Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 10:21
      A ja wprost przeciwnie - optymistycznie. Bo bardzo się cieszę, że ktoś taki jak
      Ty, będzie te dzieci wychowywał. Refleksji garść mam (choć naprawde wątpię,
      żeby było wśród nich coś, czego sama nie wiesz - trochę Cię już znamsmile)), jak
      dam radę, to wyślę te wypociny później, może na priv, bo i tak z tym
      straszliwie zalegam.

      Aha, modlitwę masz oczywiście jak w banku.

      Ściskam,
      mary_ann
    • aka21 Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 10:49
      Pawlinko! szczerze Cię podziwiam (i innych nauczycieli i wychowawców teżsmile)! Ja
      sobie takiej pracy nawet nie wyobrażamwink (profilaktycznie nie robiłam kursu
      pedagogicznego), życzę dużo radości i udanego porozumienia!
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • nulleczka Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 11:12
        Pawlinko! Wierzę w Twój talent pedagogiczny.Na pewno dasz sobie świetnie radę.
        Życzę powodzenia i obiecuję w najbliższym czasie zadzwonić (może nie zasnę
        przed 22-ą).
    • my-cha Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 11:28
      Moja dziewczynka właśnie zaczyna trzecią gimnazjum smile
      Powodzenia, podziwiam i w sumie nie zazdroszczę,
      ja bym nie umiała, opanowanie ich w tym wieku przekracza moją wyobraźnię.

      Oczywiście o modlitwie pamiętam
      A jeśli chcesz
      > oczekiwania wobec nauczyciela - wychowawcy? Może spotkaliście ideał?
      to bardzo proszę, ale uprzedzam że mogą nie być typowe dla większości rodziców.

      Mój ideał spotkałam, ale w młodszych klasach podstawówki – pani naprawdę
      uważała, że klasa to są JEJ dzieci i tak się z nimi „obchodziła”. A z drugiej
      strony nie podważała tego co dziecko miało w domu.
      W starszych klasach to ja tylko mam marzenie – nie przeszkadzać, czuwać i
      informować na czas o wszystkim co powinni wiedzieć, zrobić, itd. Co powinny
      dzieciaki zaliczyć, przygotować, konkurs ma być, prace złożyć... Co powinni
      rodzice wiedziec - jak dzieciak funkcjonuje w klasie, na co trzeba zwrócić
      uwagę, gdzieś zapisać... Minimalne ale i tak najczęściej nie do spełnienia.
    • mamalgosia Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 12:45
      Dla mnie największym problemem w wychowawstwie są wycieczki. Kiedyś lubiłam
      wycieczki, ale byłam bezdzietna i miałam mniejszą wyobraźnię. Tak że na razie
      unikam wychowawstwa jak ognia. Przykre to ale prawdziwe
      • tres_ka Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 06.09.06, 13:46
        To prawda, wycieczki są problemem, ale nie tylko. Odpowiedzialność za te
        dzieci/młodzież na codzień, rozmowy z rodzicami, różne wybryki. Pracowałam tylko
        parę lat w szkole i uniknęłam wychowawstwa, ale widziałam co się działo - było
        pijaństwo i wybryki na wycieczkach, narkotyki. W dzisiejszych czasach trudno być
        nauczycielem i wychowawcą. Rodzice często nie mają czasu na wychowywanie i w/g
        nich szkoła ma sie tym zajmować. Wszystkiemu winien jest nauczyciel. Bardzo
        łatwo, czasem z byle powodu składają skargi do kuratorium. Trudne są kontakty z
        rodzicami. Rodzice często tylko krytykują, zamiast pomóc.

        Pawlinko, życzę dużo sił, wytrwałości w tej niełatwej pracy!
        • mamalgosia Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 06.09.06, 13:50
          Ja nie uniknęłam, (wychowawstwo miałąm dwa razy), więc tym bardziej wiem o cyzm
          mówię. Np. o tym, że chłopak przechodził po parapecie (zewnętzrnym) do pokoju
          obok. Na II piętrze.
          Wiem,że do idealizmu mi daleko i że nauczycielstwo to powołanie i w ogóle...
          ale nie chcę iść do więzienia przez jakiegoś smarkacza (zresztą w ogóle nie
          chcę iść do więzieniasmile )
    • samboraga Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 14:43
      Pawlinka, wspieram modlitwąsmile Napisz za jakiś czas jak Ci z tym wychowawstwem
      jest! A oczekiwania to mam na razie na poziomie nauczania początkowegowink
    • pawlinka Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 14:47
      dzięki za wszystkie dobre słowa, chyba porzeba mi nieco wsparciasad Wiecie, nie
      mam dzieci w tym wieku, jam matka przedszkolaka i dziecka domowego jeszcze.
      Teraz gorączkowo dokształcam się w dziedzinie psychologii rozwojowej. Ale to
      chyba nie jest taki straszy wiek, co?
    • lucasa Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 14:59
      hej Pawlinko! trzymaj sie! ja z tych, co nie moglabym byc nauczycielka i chyle
      czola przed tymi co moga, a jeszcze w dodatku niezle im to wychodzi.(ale byl
      czas, ze malo co brakowalo! rano zamiast podpisac umowe - powiedzialam, ze nie
      moge i zwialam smile).

      a co do idealnego wychowawcy:
      ja mialam taka nauczycielke - przez rok, w I liceum, a wlasnie pamiec o niej
      zostala do dzisiaj. (a zdazyli sie tez tacy wychowawcy co w klasie maturalnej
      pili z chlopakami na wycieczce sad).
      dlaczego taka idealna? jezli moge tak ujac - to najpierw byla czlowiekiem, a
      potem nauczycielem, i w uczniach - tez najpierw widziala osoby, a potem dopiero
      uczniow. lubila nie tylko tych piatkowych i niesprawiajacych klopotow.
      wstawiala sie za poszczegolnymi osobami u innych nauczycieli - ale tylko po
      dlugiej rozmowie i obiecanej poprawie. po klasowych wyglupach starala sie
      dotrzec do problemu (bo czemu uciekamy z lekcji tylko tego a nie innego
      nauczyciela).
      bylo "widac", ze ma silny charakter, wiec nikt jej od poczatku nie podskakiwal.
      na pierwszych zajeciach chlopacy zgarneli - ze nie wpuscili dziewczyn
      pierwszych do klasy - i potem to juz zostalo, ze "nasi" chlopacy byli jakby
      bardziej dzentelmenscy niz z innych klas. rozmawiala z nami jak z doroslymi -
      i tak tez wykladala (smielismy sie, ze jedna reka pisze zadania, a w drugiej
      trzyma gabke i juz to sciera, bo nastepne trzeba rozwiazac). potrafila zarazic
      swoim entuzjazmem do matematyki (pani z serii takich, co jak nie rozwiazalismy
      zadania na kolku matematycznym, to na nastepnych zajeciach mowi "wczoraj mylam
      naczynia i myslalam o tym zadaniu i znalazlam rozwiazanie"). moja bliska
      kolezanke - srednia uczennice w taki sposob "zarazila" przedmiotem, ze potem
      byla jedna z najlepszych uczennic z matematyki, a to dodalo jej wiatru w
      skrzydla tez w innych sprawach.
      i to od pani dowiedzielismy sie o jej trudnej ciazy i o tym, ze odchodzi na
      zwolnienie.
      trudno tak zebrac i opisac "dlaczego" - a naprawde w ciagu roku wytworzyla sie
      miedzy nami wiez... powolanie? do tej pory bardzo cieplo ja wspomniam.

      zycze powodzenia,
      A

      aha, na pierwszych zajeciach - przedstawialismy sie i powtarzalismy swoje
      imiona (poprzednie osoby plus siebie samego), i w ten sposob chyba bylismy
      jedyna klasa pierwsza, ktora od pierwszego dnia znala sie ze wszystkimi po
      imieniu a i pani od pierwszych zajec znala imiona wszystkich osob! dobry trick!
    • mader1 Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 04.09.06, 17:27
      Pawlinko,
      cieszę się.
      bardzo się cieszę, bo wiem, że Ty się czasem za tych swoich uczniów po prostu
      pomodlisz smile
      W ostatnim czasie moja corka miała w gimnazjum taką właśnie dobrą
      wychowaczynię. Zresztą ta młodsza też miała, ale to inna historia smile))
      Młodzież w tym wieku, w którym ich będziesz miała, jest rzeczywiście
      specyficzna smile
      Łatwo się pomylić i ich pomylić z dorosłymi , bo są już taacy duzi i chcą
      uchodzić za dorosłych. A tu widzi się tego prawie dorosłego, który w środku tak
      naprawdę jest dzieckiem. Dzieckiem,które czasem mówi czy robi coś głupiego z
      różnych powodów, których samo się potem wstydzi.
      Wieć proszę, bardzo proszę, patrz na te swoje dzieciaki, jak na dzieci. Takie
      co czasem niezręczne, czasem złośliwe, czasem dowcipne czasem po prostu głupie,
      niepanujące nad emocjami, bojące się braku akceptacji, odrzucenia.
      Ty się ich trochę boisz, ale i oni boją się ciebie.
      Proszę, bardzo proszę spójrz na nich jak na dzieci, które chcą być akceptowane,
      boją się odrzucenia - przez rówieśników ( stąd trzeba zręcznie i dowcipnie
      ucinać wysmiewanie klasowe przez wesołków). Chcą być akceptowane przez Ciebie,
      nawet jak tego nie okazują. Mów im, kiedy jesteś z nich dumna. Mów, że " są w
      porządku", doceń, jak się postarają. Powiedz im, że ich lubisz.
      To bardzo otwiera ich serca. Tak robiła wychwawczyni córki - dopingowała ich i
      chwaliła. To ich bardzo zmieniło.
      Proszę, proszę porozmawiaj czasem z tym głupiutki dzieciakiem sam na sam, gdy
      się coś dzieje. Gdy widzisz, że się coś dzieje. Oni czasem chcą po prostu, żeby
      ktoś zauważył, że są smutni czy nieszczęśliwi. Powiedz, że to widzisz. Nawet,
      jak nie spowoduje to fali zwierzeń.
      I ostanie. Najważniejsze. Rodzice są bardzo różni. Czasem niemili, czasem się
      czepiają. Nie utożsamiaj rodzica z dzieckiem. Im czasem głupio, że rodzice są
      źle odbierani przez nauczycieli. Czasem taki rodzic jest krzyżem dla dziecka.
      Zapominamy o tym, bo wydaje się nam, że tylko rodzice z dziećmi mają kłopoty.
      To tak na szybko.
      Cieszę się i otoczę Cię modlitwą. Nastaw się dobrze i ucz smile))))
    • svistak Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 14.09.06, 23:02

      ... gdy zaczynalam prace w oswiacie uslyszalam: "nauczyciel to metalowiec:
      powinien miec stalowe nerwy i nieco... uszkodzony sluch, by nie slyszec
      zgrzytow podczas otwierania zakutych lbow" wink
      IIIg, no no, ostra jazda bez trzymanki... niech cie anioly podtzrymuja
      buzka
      svistak
      • pawlinka Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 15.09.06, 08:56
        "niech cie anioly podtzrymuja
        dziękuję bardzo! Trzymają mnie, trzymająsmile
    • mader1 Jak Ci idzie ??? 14.09.06, 23:24
      Co się dzieje ? Jak klasa, da się przeżyć ? I czy jesteś już po spotkaniu z
      rodzicami ?
      • pawlinka Re: Jak Ci idzie ??? 15.09.06, 09:02
        Dziękuję, Maderku, za pamięć! Czas mi się jakoś skurczył. Nadal pracuję na pół
        etatu (smile)))), a potem pędzę do domu i się naaaapawam rodziną!
        Klasa bardzo sympatyczna, dyskutuje i zgłasza się do odpowiedzi na potęgę! Sama
        radość. Ale rozbrykani okrutnie, gaduły straszliwe i wymagajacy, że hej!
        Rodziców nie poznałam jeszcze, ale zamierzam to uczynić w najbliższej
        przyszłości. Dziś mam lekcje nieco później, zatem jak za dobrych starych czasów,
        piję kawę przy komputrzesmile
        • mader1 Re: Jak Ci idzie ??? 16.09.06, 16:44
          kochana jesteś, że masz do nich pozytywne nastawienie. Mam nadzieję, że nie
          zmęczą cię za bardzo. I mam nadzieję, że rodzice będą mili.
          Z jedną nową panią wychowawczynią już się widziałam. Lubię ją, bo jest
          sprawiedliwa. Natomiast nie jest " milutka" - ma raczej surowy sposób bycia,
          choć jak się " oswoi" jest bardzo uśmiechnięta. Wiem to, bo uczyła starszą
          córkę biologii i przyrody.
          Stanęła na zebraniu i zaczęła mówić - widziałam, że ma " duszę na
          ramieniu".Zrobiło mi się jej bardzo żal, tak po ludzku. Na szczęście i rodzice
          i ona rozluźnili się . Wystarczyło na chwilę wyjśc poza schemat, coś dodatkowo
          powiedzieć.Myślę, że będzie dobrze - bo widzę, że obie strony " chcą".
          Z panią z liceum będę się widzieć w poniedziałek. Córka mówi, że jest
          sympatyczna i ciepła. Ciekawe...
    • mama_kasia Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 15.09.06, 09:26
      Syn ma nową wychowawczynię smile Nie wiem, co to się będzie działo.
      Uczy ich niemieckiego. Znają się i baaardzo lubią smile
      Zebranie było rewelacyjne. Pani jest kontaktowa i otwarta, pełna zapału.
      Oby jej nie minął smile Wychwalała klasę bardzo. Mówiła o ich inteligencji,
      mądrości, o ich wypowiedziach, które ją zaskakują. Pani nie ma jeszcze
      swoich dzieci (33 lata). Mówiła, że od naszych uczy się, jakie dzieci
      mogą być. Dla niej klasa to są poszczególne indywidualne osoby.
      Czyżby to miał być ten ideał? smile
      I będzie chodzić z nimi na lodowisko smile - mają w ramach SKS. A jeszcze
      we wrześniu planuje wycieczkę rowerową.
      No i dzisiaj są zdjęcia w szkole i umówiła się z dziećmi, że chłopcy
      mają założyć koszule, a dziewczynki spódniczki, jak to określiła, żeby
      tak fajnie wyglądali wink. Mój syn, w sprawach ubrania okropny
      (koszule - najgorsze zło wink)) założył koszulę; nie bez marudzenia,
      ale założył smile
      Pawlinko, a zebranie - mówiła nam - że odkładała jak najdalej. Bardzo się
      bała spotkania z nami. A poszło jej świetnie smile))
      • zuzanna56 Re: od jutra cudze dzieci będę wychowywać!!!ratun 15.09.06, 19:32
        Serdeczne pozdrowienia. Ja też mam wychowawstwo w klasie III gimnazjum. Właśnie
        zaczął się nasz trzeci wspólny rok. Wcześniej uczyłam tylko w liceum a gdy przy
        mojej szkole utworzono gimnazjum, zaczęłam w nim również uczyć. Początki były
        ciężkie bo nie byłam przyzwyczajona do ich trochę jeszcze dziecinnych zachowań.
        Ale bardzo ich lubię i czasami aż za bardzo żyję tym co dzieje się w szkole.
        Mam ponad półtora etatu i jeszcze kilka innych funkcji w szkole i niestety wiem
        że nie jestem wychowawczynią idealną. Czasami po prostu nie wyrabiam się.
Pełna wersja