pawlinka
03.09.06, 22:39
Dostałam wychowawstwo, po koleżance, "tylko" trzecia klasa gimnazjum. Fajnie,
co? Tzn. ja się naprawdę cieszę

)), ale zważywszy na to, że ostatnia moja
klasa opuściła mury szkoły 6 lat temu, trochę się obawiam.
Mam małą prośbę, a właściwie dwie: pomódlcie się za mnie i moich uczniów,
proszę o to baaardzo!
I druga sprawa: chciałabym dowiedzieć się, jakie Wy, rodzice dzieci szkolnych,
macie oczekiwania wobec nauczyciela - wychowawcy? Może spotkaliście ideał? a
przynajmniej kogoś, kto do takiego się zbliżył? Czego nie tolerujecie, a co
jest wartościowe w kontaktach: dom-szkoła? Będe wdzięczna za każdy głos!
Pozdrawiam wszystkich rodziców, zwłaszcza debiutantów, ale nie tylko!

I nauczycieli też!

))Mamalgosiu, a Ty też jutro zaśpiewasz: "ćwierkają
wróbelki od samego rana..."?

))