mader1
26.09.06, 10:19
Jesteśmy rodzicami ( przeważnie), ale jesteśmy tez dziećmi. Dziećmi Bożymi.
Dziećmi własnych rodziców.
Wydaje mi się, że mamy wobec nich bardzo różne oczekiwania. Niektórzy
chcieliby wręcz, by rodzice zostali na zawsze opiekunami. Mam koleżankę,
która urodziła dziecko i już trzy tygodnie po urodzeniu, spanikowana, oddała
je w ręce swojej mamy i wróciła do pracy - od rana do nocy.
Inni z nas chcą być samodzielni - pomoc rozumieją, jako doraźne, celowe
wpadanie. Wizyty pożytkują na plotki z rodzicami.
Jak to wygląda u Was. Czy " odejście" od roli dziecka uważacie za część
dorastania ? Czy dzieckiem powinno się być zawsze.
I co z rodzicami ? Jak oni przyjmują nasze postawy wobec nich ? Czy to trudne
zbudować nowe, dorosłe relacje ? Czy to się udaje ?