mama_kasia
20.10.06, 14:25
Jak myślicie, czy można nauczyć dziecko śmiałości?
Co robić, gdy dziecko odmawia udziału np. w przedstawieniach,
gdy ma zrobić coś "swoim ciałem"? Czy to da się wytrenować?
A może to nie jest takie ważne?
Dobra, wprost, mam taki mały problem w domu

Syn identyczny jak
tata - nie tańczą (choć mąż dla mnie, z miłości się przełamuje),
mają opory, gdy trzeba się pokazać w dosłowym znaczeniu. Powiedzmy,
że mąż z tego "wyrasta"

, ale syn nie bardzo.
Nie wyczuwam, na ile naciskać, rozmawiać, a na ile odpuścić.
Np. syn nie jest ministrantem, bo to jest miejsce, gdzie wszyscy
mogę go zobaczyć; nie czyta na głos w większym gronie, choć robi
to świetnie; nie chce wziąć udziału w przedstawieniu klasowym
(stąd wziął się problem).
A jest przy tym bardzo uparty i nie da się go przekonać. Jak coś
postanowi, to koniec.
Może nic z tym nie robić... A może jednak nie warto
go przekonywać...