mader1
23.11.06, 10:42
Czytałam wczoraj mojemu małemu bajkę " Krokodyl o dobrym sercu" ( Bob
Hartman " Opowieści o zwierzętach") i bardzo nas oboje rozbawiła.
Jak wiecie krokodyle mają swoje zwyczaje. Mama i tata krokodyl także chcieli
nauczyć swoje dzieci bezwzględności i pożerania. tylko jedno z nich było
odmienne :
" Wtedy Pani Krokodylowa spojrzała na swojego najmłodszego synka i ciężko
westchnęła. Starała się wychowywać swoje dzieci zgodnie z najlepszymi
krokodylwymi tradycjami. Niestety, mimo jej pouczeń na temat kłapania,
chrupania i połykania, Krokodyl Krzyś wyrastał na najmilszego Krokodyla w
całej Australii..."

)))
Potem jest opis jego przygód, potem jego postanowienie poprawy, aby podobać
się rodzinie. Wyruszył na polowanie, podczas gdy reszta jeszcze spała. Chciał
zrobic niespodziankę. Jego wysiłki :
" W tym czasie Krokodyl Krzyś ponosił kolejne porażki.

)))
Zawarczał na kangura.
"O, miło cię widzieć, Krzysiu !" , uśmiechnał się Kangur "

))))
Znam pewną bogatą rodzinę. Corka, szalenie zdolna, zdobyła wykształcenie ,
miała objąć rodzinny interes i... wstąpiła do zakonu.
W innej, rozmodlonej rodzinie, ze sporymi tradycjami, dziewczyna wyszła za
mąż. Oczywiście wszyscy domyślali się, ze wzorem matek, babek porzuci myśli o
pracy i karierze i osiądzie w domu. Gdzie tam ! Taka posłuszna, a się nie
ugięła

))) Pracuje tylko z przerwami na urlopy macierzyńskie. I jeszcze do
kosmetyczki zagląda

)))
Skąd te czarne owce się biorą wśród posłusznych Krokodyli ?