5.12.2006 - wtorek - czytania

04.12.06, 22:35

Iz 11, 1-10

Czytanie z Księgi proroka Izajasza. Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści
się Odrośl z jego korzenia. I spocznie na niej Duch Pana, duch mądrości i
rozumu, duch rady i męstwa, duch wiedzy i bojaźni Pana. Upodoba sobie w
bojaźni Pana. Nie będzie sądził z pozorów ni wyrokował według pogłosek;
raczej rozsądzi biednych sprawiedliwie i pokornym w kraju wyda słuszny wyrok.
Rózgą swoich ust uderzy gwałtownika, tchnieniem swoich warg uśmierci
bezbożnego. Sprawiedliwość będzie mu pasem na biodrach, a wierność
przepasaniem lędźwi. Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z
koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą społem i mały chłopiec
będzie je poganiał.

Krowa i niedźwiedzica przestawać będą przyjaźnie, młode ich razem będą
legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na norze
kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani
zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością
Pana na kształt wód, które przepełniają morze. Owego dnia to się stanie:
Korzeń Jessego stać będzie na znak dla narodów. Do niego ludy przyjdą z
modlitwą i sławne będzie miejsce jego spoczynku.




Łk 10, 21-24

Słowa Ewangelii według św. Łukasza. Jezus rozradował się w Duchu Świętym i
rzekł: "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy
przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż
takie było Twoje upodobanie.
Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko
Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić".

Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: "Szczęśliwe oczy, które widzą
to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć
to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co wy słyszycie, a nie
usłyszeli".
    • pysio8 Re: 5.12.2006 - wtorek - czytania 04.12.06, 22:46
      Boże, chcę podziękować za dzień, który właśnie mija. Rozradowałam
      się na myśl, że wszystko co dostaję, co mnie spotyka, pochodzi od
      Ciebie. Wiem, ze nie zawsze Panie łatwo dotrzeć do mego poranionego
      serca. Pragnę już coraz bardziej dostrzegać Twoją opiekę otwierając
      się na Miłość. Nie zawsze jednak potrafię sad moje oczy nie widzą
      a uszy nie słyszą, i musisz przebijać się ze Swoim słowem do mnie.
      Czasem Twoje zabiegi są bolesne pokazując prawdę o mnie.

      Dzisiaj rozradowałam się rano na myśl, że praca, którą mam pochodzi
      prosto od Ciebie. Dziękuję, że nie zapomniałeś o mnie. Staram się
      Boże pamiętać, że to wszystko co mam jest Twoje. Twoje są dzieci,
      praca.
      Chcę Cię przeprosić, bo czasem zapominam o Twojej dobroci,
      hojności sobie przypisując 'sukcesy'.

      Rozradowałam się wieczorem podczas Eucharystii z kilku powodów
      Panie, że oto mogę Cię spotkać, i że udzielasz się mojemu synowi i
      jego kolegom, którzy stali się Twoimi świadkami przyjmując
      sakrament bierzmowania smile Proszę Cię Jezu, otocz ich wszystkich
      opieką, by nigdy nie odłączyli się od Ciebie, ani nie wstydzili. By kochali Cię
      całym swoim sercem i życiem dokonując dobrych wyborów, zgodnych z Twoją świętą
      wolą.
    • mama_kasia Re: 5.12.2006 - wtorek - czytania 05.12.06, 08:21
      Zła czynić nie będą ani
      > zgubnie działać po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni
      znajomością Pana na kształt wód, które przepełniają morze.

      Panie, jak to będzie pięknie smile

      Nie znam Ciebie tak, jakbym chciała. Ciągle popełniam zło.
      Ale z pewnością mogę Ciebie poznawać, tak po trochu, małymi,
      codziennymi kroczkami. Bo Ty dajesz się poznawać.

      > Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: "Szczęśliwe oczy, które widzą
      > to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć
      > to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co wy słyszycie, a nie
      > usłyszeli".

      Szczęśliwe moje oczy, gdy widzą smile i dlatego, że widzą smile
    • mader1 Re: 5.12.2006 - wtorek - czytania 05.12.06, 09:51
      "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy
      przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż
      takie było Twoje upodobanie. "
      Piękne, dobre...
      Może z sensem, może nie... przeczytałam to dziś i potraktowałam jak prezent.

      " Nie jesteśmy sumą naszych słabości i upadków.Jesteśmy sumą miłości Ojca do
      nas, naszej prawdziwej zdolności stawania się obrazem Jego syna, Jezusa."JPII
    • warszawianka51 Re: 5.12.2006 - wtorek - czytania 05.12.06, 10:10
      "Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy
      > przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż
      > takie było Twoje upodobanie.

      Przypomniała mi się teraz moja niedawna dyskusja z jedną panią profesor, osobą,
      która dość mocno naigrywała się z wiary i instytucji Kościoła... Nie wyszłam z
      tej dyskusji zwyciesko (choć być może jednak sprowokowałam ją do jakiś
      przemyśleń - na to liczę) a wręcz zostałam potraktowana nieco niemile
      (powiedziano mi, że chyba pomyliłam kierunek studiów). I teraz czytam te
      słowa... I czuję, że wygrałam - nie dyskusję ale lepsze życie. Pozostaje mieć
      nadzieję i modlić się, aby ta pani też kiedyś TO poczuła. Aby poczuła
      autentyczne wzruszenie i szczęście czytając choćby dzisiejsze pierwsze
      czytanie.
Pełna wersja