już nie rozumiem nic:-(

20.12.06, 09:19
sport.gazeta.pl/GW/1,75693,3801473.html
    • otryt Re: już nie rozumiem nic:-( 20.12.06, 10:09
      Chociaż sportem mało się interesuję, to coraz bardziej lubię Boruca, nie tylko
      za sportowe sukcesy. Nie wierzę w tę jego ostentacyjność, skoro żadna z kamer
      telewizyjnych nie zarejestrowała znaku krzyża. Prokuratura, sądy, cała machina
      państwowa zaangażowana z powodu przeżegnania się. Dla mnie to znak czasu.

      Wczoraj mój bank przysłał mi kartkę z życzeniami świątecznymi. Słowo "Boże
      Narodzenie" tam się nie pojawiło. Od razu znalazła się w koszu na śmieci. Już
      lepiej niech bank nalicza te swoje odsetki i prowizje, bo od tego jest. Takimi
      życzeniami niestety mojej sympatii nie zyska. A taki zdaje się mieli zamiar.
      • mama_kasia Re: już nie rozumiem nic:-( 20.12.06, 11:37
        Kamera nie zarejestrowała znaku krzyża w meczu lutowym. Natomiast w tym
        ostatnim tak. I ja tam do końca pewna nie jestem, czy Boruc jednak
        (po tych wydarzeniach z lutego i ukaraniu) nie zrobił tego celowo.
        Jest bardzo dobrym bramkarzem, ale bywało też tak, że zachowywał się
        w bramce "nieobliczalnie" wink)) - odważnie, ale i ryzkownie. Tak coś
        mi się wydaje. A mecze oglądam smile
        Inna sprawa to to całe zamieszanie wokół sad
        • otryt Re: już nie rozumiem nic:-( 20.12.06, 11:46
          Przy okazji wyszła moja ignorancja. Nie wiem, czy protestanci żegnają się, czy
          nie? Czy dla nich może to być obraźliwe? Może uświadomi mnie w tej kwestii
          jakiś brat protestant lub siostra protestantka z naszego forum smile
          • babka71 Re: otryt tez sie nad tym zastanawiam?? 20.12.06, 12:46
            Dlaczego dla Protestantów znak krzyza jest obraźliwy???
            Dlatego, ze nie wierzą w Trójce Swietą??
            • mamachlopca1 Re: otryt tez sie nad tym zastanawiam?? 20.12.06, 17:44
              no właśnie-mnie też to najbardziej zaskoczyło.ja sie na tym nie znam-ale
              dlaczego znak krzyża jest obraźliwy i nie można tego stolerować?czy to tylko
              jakies napędzanie wzajemnej nienawiscie?
    • warszawianka51 Re: już nie rozumiem nic:-( 20.12.06, 10:39
      Czuję smutek i zlość. I niestety nasuwa mi się złośliwa myśl, że gdyby przed
      meczem pocałował np. swojego narzeczonego to wszyscy by mu przyklasnęli sad
      Ten świat się pogubił.
    • marzek2 Re: już nie rozumiem nic:-( 20.12.06, 19:45
      Protestanci nie czynią znaku krzyża. Nie mam pojęcia natomiast, dlaczego dla
      angielskich protestantów zachowanie Boruca było obraźliwe. Myślę, że gdyby
      angielskcy kibice mieli więcej Boga w sercu niż w swoich "uczuciach religijnych"
      problemu by nie było.
      Mnie (protestantki) czyniony przez kogoś znak krzyża nie obraża. Rety, kim ja
      jestem, żeby się mieszać w to, jak ktoś rozmawia z Bogiem?
      • mamaanieli Re: już nie rozumiem nic:-( 20.12.06, 21:20
        tzw. "poprawność polityczna" przekroczyła granice absurdu. teraz czeka ją
        obłęd. to ja proponuję do odpowiedniego szpitala i po kłopociewink
    • svistak Re: już nie rozumiem nic:-( 20.12.06, 21:28
      oj, kobietki, kobietki...i u nas sa tacy, dla ktorych znak krzyza jest
      rozumiany/odbierany jak... talizman(?) i nie rozumieja koniecznosci jego
      wykonywania podczas/przed/po modlitwie... choc pewnie powinni uszanowac cudze
      wierzenia...
      tutaj jednak-mysle- ze to ma niewiele wspolnego z wiara a bardzo duzo z
      historia i polityka...i w tamtym spoleczenstwie, w tamtej kulturze, tamtejszym
      kodzie taki gest moze oznaczac prowokacje...

      s.
    • ea-szarri Re: już nie rozumiem nic:-( 20.12.06, 23:19
      To nie współczesny świat zwariował, to tradycja smile
      Derby to nie tylko mecz piłkarski, to element odwiecznej ichniejszej wojny
      katolików z protestantami.
      Upraszczając: Celtic jest klubem o tradycji katolickiej, a Rangersi
      protestanckiej. Gdyby Boruc czynił znak krzyża przed "swoimi" trybunami nie
      byłoby sprawy.
    • otryt Na obrzeżach wiary 28.12.06, 12:37
      Mikołaj przyniósł mi książkę C.S.Lewisa „Chrześcijaństwo po prostu”. We wstępie
      autor zawarł ciekawą myśl. Autor nie podejmuje się dyskutować nad różnicami
      pomiędzy różnymi odłamami chrześcijaństwa, bo uważa to za bardzo trudne, ze on
      nie ma odpowiednich kwalifikacji ku temu. Zauważa jednak, że największe
      zbliżenie do innych religii widać u ludzi, którzy żyją w sercu swojej, są
      posłuszni i wierni. Najwięcej zaś animozji do innych religii czują i wyrażają
      ci, którzy funkcjonują gdzieś na obrzeżach własnej religii i są z nią słabo
      związani. Środowisko kibiców piłkarskich wydaje mi się słabo religijne,
      niezależnie od tego, czy są protestantami, czy katolikami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja