religijne głupotki - na wesoło :)

    • heljo Re: religijne głupotki - na wesoło :) 19.02.08, 09:57
      W pierwszej klasie siostra na lekcji religii opowiadała o narodzeniu
      Jezusa : Pojawiła się gwiazdka na niebie, Maryja patrzy a tu
      dzieciątko leży na sianie - dłuuugo w to wierzyłam, nawet gdy
      wiedziałam już jak rodzą się dzieci, bo dlaczego Jezus nie miałby
      się narodzić inaczej
      Pod koniec mszy gdy ksiądz mówił Idźcie ofiara spełniona, a wierni
      odpowiadają Bogu niech będą dzięki myślałam, że to tak na
      zasadzie: " Bogu dzięki, że to już koniec" - musiałam być bardzo
      zainteresowanym mszą dzieckiem smile
      Córka koleżanki szła do Pierwszej Komunii, pierwsza spowiedź
      wszystko ok, ale przed kolejną spowiedzią pyta mamę: mamo czy mogę
      podać te same grzechy co ostatnio czy muszę wymyśleć jakieś nowe ?
      Mój syn w kościele - miał może 2-3 latka, pyta mnie o coś a ja mówię
      bądź teraz cicho bo w kościele się nie gada, na co on na pełne
      gardło: to dlaczego ksiądz gada smile
    • luccio1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 09.02.09, 21:56
      Pieśń ze Mszy św. pogrzebowej - tekst napisany jeśli nie w samym Lwowie, to w
      każdym razie gdzieś w "Księstwie Bałaku":

      Racz Wiekuiste dać Odpoczywanie
      duszom umarłych, Najłaskawszy Panie!
      A Światłość Wieczna niechaj im p r z y ś w i c a,
      niech o b g l ą d a j ą Twe Niebieskie Lica!

      [...]

      Słodki Baranku, Zbawicielu, Panie,
      racz im dać w Niebie Wieczne P o m i e s z k a n i e!
      I w Wiekuistej dozwól im Światłości
      o b g l ą d a ć Ciebie w Wiecznej Szczęśliwości!
    • luccio1 Re: religijne głupotki - na wesoło :) 09.02.09, 22:04
      Pieśń Wielkopostna: "Jezu Chryste, Panie miły..." -

      jako dziecko zabijałem sobie ćwieka słowami: "zasłona się popadała".

      Dopiero, kiedy już jako człowiek dojrzały czytałem w krakowskich księgach
      miejskich z początku XVII w. wciąż od nowa: "sklep popadany"
      (= sklepienie spękane) - miałem pewność, o co chodzi.

      I z tej samej pieśni: "ziemia rwie się".

      Trzeba było, abym się naczytał protokołów komisji królewskich rewidujących stan
      kopalni wielickiej w XVI i XVII w. i tam spotykał co i rusz: "wandy się rwą" (=
      w tej czy innej komorze ociosy, czyli ściany, pękają).
      W pieśni ziemia pękała skutkiem trzęsienia...
    • atama Re: religijne głupotki - na wesoło :) 13.01.10, 12:57
      Ostatnio dostaliśmy pytanie na twarz:
      czy jesteśmy winnisami?
      Zdębiałam, o jakich winnisów chodzi?

      ... żeśmy byli winni saaami...

      smile
      • mader1 Z czasu postanowień adwentowych 14.01.10, 19:16
        smile)))

        Mój synek nie potrafił sobie wymyśleć postanowienia adwentowego. Na
        ogół się nie wtrącam, ale zaraz rano trafiła mi się okazja do
        zdenerwowania. W trakcie śniadania już od kilku dni kłocił się ze
        starszą siostrą. Gdy usiadłam przy nich mówię więc, że wiem, co
        mogliby dobrego i to dla wszystkich zrobić. Zapytali. Zasugerowałam,
        że miło by było, gdyby postanowili, że nie będą rano się kłócić,
        albo pomodlili się za siebie wieczorem. Zaskoczyłam synka. Na chwilę
        się za myślił
        " To ja już może codziennie wieczorem się za Nią pomodlę" -
        zdecydował smile)))
        Okazało się, ze brak rannej kłótni wydał mu się niemożliwy.
        Ale modlili się w swojej intencji, po cichu, każde osobno,
        codziennie.
        Jak się domyślacie kłótnie stały się dużo rzadsze smile
Pełna wersja