pysio8
20.03.07, 13:19
Ostatnio dość często myślę o moim ojcu.
Tata zmarł dawno temu, ciężko rozchorował się, miał nowotwór. Nie wiem czy
pojednał się z Panem Bogiem w chwili śmierci. Nie wiem, czy był przy nim
ksiądz, by mógł żałować za grzechy.
Czy człowiek, a konkretnie mój ojciec miał jeszcze jedną szansę nawrócenia
stając przed Panem w chwili śmierci? Jak to jest? Z tego co pamiętam i wiem o
ojcu nie przystępował do sakramentu spowiedzi i nie karmił się Ciałem Jezusa
nawet raz w roku. No i ciężko grzeszył.
Bo na samo wspomnienie o nim często serce mi krwawi i łzy lecą z żalu. Z
żalu, że zaprzepaścił życie z Bogiem.
Ale może ja się mylę?
Z mamą i siostrą wybaczyłyśmy mu zło, to może i Bóg mógłby?
A może to sam Bóg w nas wybaczył? Pamiętam, że jeszcze rok czy dwa lata temu
wszystkie byłyśmy na niego ciężko obrażone. A szczególnie mnie nie udawało
się wówczas ojcu przebaczyć.