mamalgosia
21.04.07, 14:33
Tytuł głupi jak but, ale inny nie przyszedł mi do głowy.
Sprawy, które chcę poruszyć są różne, ale wkładam je do jednego wątku
(worka), żeby mader nie zaśmiecać forum ponad jej cierpliwość
1) Czy uważacie, że dobra chrześcijanka może nie karmić swojego dziecka
piersią? Mam już za sobą udział w dyskusjach o karmieniu piersią na kilku
forach, mam też za sobą lincz społeczny, mam za sobą poczucie winy. Ciekawa
jestem, jak się na to zapatrujecie. Wiadomo, że mleko matki najlepsze dla
niemowlęcia.
2) Co myślicie o cesarskim cięciu? nie wiem, czy aż "na żądanie", ale jest
ono ostatnio coraz częstsze. Oczywiście są sytuacje, gdy powinno być ono
wykonane bezwzględnie, ale są i takie, kiedy jest to trochę naciągane. Np.
mam dużą wadę wzroku i ginekolog odesłał mnie do okulisty gdy byłam w ciąży,
z zapytaniem czy mogę rodzić naturalnie. Okulista uznał, że mogę, ale
powiedział, że może mi wypisać, że nie mogę - jeśli tak bym wolała. Można tak
woleć? (mam na myśli aspekt moralny)
3) Jak odpowiedzieć 5-letniemu dziecku, co to jest aborcja? (słowo ostatnio
krzyczące z wielu miejsc, więc nic dziwnego, że pytanie się zrodziło). Żeby
nie wyolbrzymić, ale i nie zbagatelizować? Żeby nie oskarżać, żeby nie
oceniać?