justyna.ada
03.06.07, 22:29
Trochę w związku z dzisiejszą uroczystościa...

Może jestem ignorantką, ale: Ponad 30 lat żyję w przekonaniu, że znak krzyża
robi się tak, jak też robi to mnóstwo innych ludzi: W Imię Ojca (na czole), i
Syna, i Ducha, Świętego.
(zresztą słyszałam fajne teorie pod taką praktykę, tez trynitarne.)
Nasz proboszcz poinstruował parafian że się większośc osób żegna źle, bo
powinni żegnać się tak: W Imię (na czole), Ojca (na piersi), i Syna (na jednym
ramieniu) i Ducha Świętego (na drugim). I też pod to uzasadnienie trynitarne,
że w imie całej Trójcy itd.
Zdziwiłam się. Czyżby moja niewiedza i nie tylko moja??
To jak to wreszcie ma być? (ja wiem że najważniejsze jest nastawienie
żegnającego się, no ale jak ma być?)