"Prawidłowe" żegnanie się

03.06.07, 22:29
Trochę w związku z dzisiejszą uroczystościa... smile
Może jestem ignorantką, ale: Ponad 30 lat żyję w przekonaniu, że znak krzyża
robi się tak, jak też robi to mnóstwo innych ludzi: W Imię Ojca (na czole), i
Syna, i Ducha, Świętego.
(zresztą słyszałam fajne teorie pod taką praktykę, tez trynitarne.)
Nasz proboszcz poinstruował parafian że się większośc osób żegna źle, bo
powinni żegnać się tak: W Imię (na czole), Ojca (na piersi), i Syna (na jednym
ramieniu) i Ducha Świętego (na drugim). I też pod to uzasadnienie trynitarne,
że w imie całej Trójcy itd.
Zdziwiłam się. Czyżby moja niewiedza i nie tylko moja??
To jak to wreszcie ma być? (ja wiem że najważniejsze jest nastawienie
żegnającego się, no ale jak ma być?)

    • direta Re: "Prawidłowe" żegnanie się 04.06.07, 10:14
      justyna.ada napisała:

      > Trochę w związku z dzisiejszą uroczystościa... smile
      > Może jestem ignorantką, ale: Ponad 30 lat żyję w przekonaniu, że znak krzyża
      > robi się tak, jak też robi to mnóstwo innych ludzi: W Imię Ojca (na czole), i
      > Syna, i Ducha, Świętego.
      > (zresztą słyszałam fajne teorie pod taką praktykę, tez trynitarne.)
      > Nasz proboszcz poinstruował parafian że się większośc osób żegna źle, bo
      > powinni żegnać się tak: W Imię (na czole), Ojca (na piersi), i Syna (na jednym
      > ramieniu) i Ducha Świętego (na drugim).

      Zaraz, zaraz, bo czegoś nie rozumiem. To drugie jest dla mnie jasne (czoło/pierś
      ramię/ramię) tworzy znak krzyża. Natomiast nie wiem jakie ma być to pierwsze
      (cytuję jeszcze raz):
      W Imię Ojca (na czole), i
      > Syna, i Ducha, Świętego.

      To tego "i Syna, i Ducha, Świętego." jak kreślisz? Tylko dotykasz czoła, czy jak?
      No przyznam się, że zgłupiałam.

      Ania
      • isma Re: "Prawidłowe" żegnanie się 04.06.07, 10:22
        Nie, Direta, czekaj, ja ja rozumiem. Znak jest ten sam, tylko imiona Osob
        Trojcy wypadaja w innych punktach ciala, ze sie tak wyraze wink)).
        Wiec chyba idzie o to, w ktorym miejscu poszczegolne Osoby lokalizowac wink)).

        Mnie to wprawdzie snu z powiek nie spedza, ale chetnie sie dowiem wink)).
        • mader1 Re: "Prawidłowe" żegnanie się 04.06.07, 10:27
          ja też , ja też wink
        • sion2 Re: "Prawidłowe" żegnanie się 04.06.07, 10:35
          Akurat żem napisala elaborat o postawach i gestach i znakach w liturgii dla
          jednej "instytcji" wiec sie podziele czym się sama zmądrzyłam smile.

          Znak krzyża
          Krzyż jest znakiem naszego zbawienia, więc kreślenie go ma charakter wyznania
          wiary i przyjęcia chwalebnego Chrystusowego krzyża jako umocnienia, pomocy i
          brony. Jest też uświadomieniem nam tajemnicy Trójcy Świętej, gdyż wymawiamy
          Imię każdej Osoby Boskiej. Znak krzyża świętego ma nam przypominać także
          przyjęty sakrament chrztu świętego. W tradycji najczęstszą formą czynienia
          znaku krzyża jest mały znak czyniony na czole. Używanie wielkiego znaku
          upowszechniło się dopiero od XI wieku. Nie jest ważne czy czynimy znak krzyża
          zaczynając od czoła i prawego ramienia czy lewego ramienia, są to tylko różne
          tradycje. Zachod czyni znak krzyża od lewego do prawego ramienia zas tradycja
          bizantyjska od prawego do lewego - z punktu widzenia prawidlowosci wykonywania
          znaku jest to bez znaczenia, katolicy latynoamerykańscy i śródziemnomorscy
          czesto dodaja do znaku jeszcze ucalowanie dłoni.
          CE:
          92. Znak krzyża należy do najczęściej wykonywanych znaków religijnych, tak w
          liturgii, jak i poza nią. Jest to znaczenie się chrześcijanina chwalebnym
          krzyżem naszego Pana Jezusa Chrystusa. Jest wyznaniem wiary w Boga
          Trójjedynego, który dokonał dzieła zbawienia przez krzyż Jezusa Chrystusa.
          Należy więc spełniać ten znak z najwyższą czcią i w skupieniu.
          93. Znak krzyża przez dotknięcie czoła, piersi i ramion wykonujemy:
          a. Przy wchodzeniu do kościoła żegnając się wodą święconą. Znak ten przypomina
          sakrament Chrztu.
          b. W czasie sprawowania Eucharystii czynimy wraz z kapłanem i wszystkim
          zgromadzonymi przy rozpoczęciu celebracji. Żegnamy się, gdy w czasie Mszy
          świętej ma miejsce pokropienie wodą święconą. Czynimy ten znak także przyjmując
          błogosławieństwo na zakończenie Eucharystii.
          c. W sprawowaniu liturgii godzin: na początku Godziny przy słowach: "Boże,
          wejrzyj ku wspomożeniu memu"; rozpoczynając pieśń z Ewangelii, tzn. pieśń
          Zachariasza, pieśń Maryi i pieśń Symeona; przyjmując błogosławieństwo na
          zakończenie celebracji.
          d. Można go uczynić przyjmując błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem.
          e. Przy wychodzeniu z kościoła żegnając się wodą święconą. Jest to modlitwa,
          aby łaska Chrztu, umacniała człowieka w dawaniu świadectwa o Chrystusie wobec
          braci.
          94. Inne formy znaku krzyża wykonujemy:
          a. Znak krzyż na "czole, ustach i sercu (by Ewangelia była w naszym umyśle, na
          naszych wargach i w naszym sercu) czynimy wraz z głównym celebransem przed
          Ewangelią, gdy ten wypowiada formułę: "Słowa Ewangelii według świętego ...".
          b. Znak krzyża na wargach czynimy rozpoczynając modlitwę liturgii godzin przy
          słowach: "Panie, otwórz wargi moje".
          95 d. Rażącym błędem, popełnianym często, choć stale piętnowanym, jest
          niedbałość w wykonywaniu krzyża. Staje się on wtedy gestem nieczytelnym i
          niezrozumiałym, a może nawet pewnym znieważeniem samego krzyża, gdyż zakrawa na
          jego parodiowanie. Dlatego należy dbać o spełnianie go w sposób właściwy.

          wg Katechizmu kard. Gasparriego

          Znak Krzyża Świętego należy czynić w ten sposób, że się prawą rękę przykłada do
          czoła i wymawia przy tym słowa: W imię Ojca, potem do piersi – i mówi się: i
          Syna, w końcu na lewe i na prawe ramię – i mówi się: i Ducha Świętego. Amen.


          Hura, będę ciocią!

          moj adres to sionek@o2.pl
          • sion2 Re: "Prawidłowe" żegnanie się 04.06.07, 10:41
            Za wczesnie kliknelam.
            Tradycje podaja jak czynic znak krzyza - rzeczywiscie na czole mowimy "W Imie
            Ojca" ale jednoczesnie najbardziej normatywne przepisy i wypowiedzi kosciola w
            tym zakresie czyli Ogólne Wprowadzenie do Mszału Rzymskiego oraz Ceremoniał
            Posług Liturgicznych nie wypowiadaja sie na temat na jakiej częsci ciała które
            Imie wypowiadac smile. Moj wybor jest wlasnie z tych dwoch dokumnetow.
      • justyna.ada skrót myśłowy :-) 04.06.07, 10:55
        >
        > To tego "i Syna, i Ducha, Świętego." jak kreślisz? Tylko dotykasz czoła, czy
        ja
        > k?
        Nie no, W imię Ojca na czole, Syna - na piersi, Ducha na jednym ramieniu i
        Świętego na drugim smile
        • direta Re: skrót myśłowy :-) 04.06.07, 13:49
          > Nie no, W imię Ojca na czole, Syna - na piersi, Ducha na jednym ramieniu i
          > Świętego na drugim smile

          Aaaa. Wszystko przez ten pospiech. Jak isma i mader zaczęły wyjaśniać to dopiero
          do mnie dotarło że "w imię" i "Ojca" mozna rozdzielać.
          A, jak tak to wszystko w porządku. (to znaczy ja jednak skłaniam się ku tej
          powyższej wersji)
          Moze jestem przeczulona, bo niedawno miałam wielką dyskusję z synkiem, który
          usiłował mnie przekonać, że znak krzyża kreśli się tak:
          W imię Ojca (na czole) iSyna i Duchaświetego - tu nieokreślona figura
          geometryczna zbliżona do trójkąta skręconego w ósemkę.
          Twierdził, że tak robią wszyscy koledzy i jest to jedynie słuszny znak.
          Z kolei z obserwacji w kościele od lat widzę: puknięcie w czoło i trzy puknięcia
          w górną część mostka (nie wiem gdzie które imię, bo robione to jest w milczeniu.)
          Dotąd uważałam swój znak krzyża za "jedynie słuszny" więc jak justyna.ada nagle
          napisała, co napisała, to zgłupiałam i przeraziłam się, ze może księża
          wprowadzają jakieś alternatywne formy (dla mnie nie do przyjęcia, ale ja
          konserwa jestem) i to mniej lub bardziej oficjalnie, a ja wychodzę na don Kichota.
          • mader1 Re: skrót myśłowy :-) 04.06.07, 16:01
            > Z kolei z obserwacji w kościele od lat widzę: puknięcie w czoło i trzy
            puknięci
            > a
            > w górną część mostka (nie wiem gdzie które imię, bo robione to jest w
            milczeniu
            > .)

            smile))) to ma być chyba sygnał dla otoczenie - " ja się modlę, ale żadna ze mnie
            dewotka, modlę się tak troszkę " wink))))
    • mama_kasia Re: "Prawidłowe" żegnanie się 04.06.07, 10:38
      To jeszcze nie odpowiedź na pytanie, ale ciekawe smile
      www.liturgia.dominikanie.pl/slownik/znak_krzyza.php
    • my-cha Re: "Prawidłowe" żegnanie się 04.06.07, 10:40
      > Nasz proboszcz poinstruował parafian że się większośc osób żegna źle, bo
      > powinni żegnać się tak: W Imię (na czole), Ojca (na piersi), i Syna (na jednym
      > ramieniu) i Ducha Świętego (na drugim).

      Nas też tak poinstruowano gdzieś tak w czasowych okolicach kursu dla
      narzeczonych.
      Przyznam, że przyjęłam bez zastrzeżeń i do dziś tak mi zostało.
      Ale uzasadnienia żadnego nie znam.
      Za to wczoraj nasz proboszcz akcentował mocno nie "formę" a treść, należyte
      skupienie, przeżycie za każdym razem, tej najkrótszej modlitwy - wyznania wiary.
    • minerwamcg Za stara jestem :))) 04.06.07, 14:27
      A, nie, nie, nie. Jakkolwiek poprawny teologicznie miałby być ten drugi krzyż,
      z Synem na ramieniu, nie będę co głupie ...dzieści lat zmieniać sposobu
      żegnania się, bo mi się wszystko poplącze smile))
    • a_weasley Teologia i życie 04.06.07, 15:52
      Z teologicznego punktu widzenia to ma sens, bo tak, jak jest, to Duch Święty
      zajmuje tyle czasu antenowego co obaj Pozostali razem wzięci.
      Z drugiej jednak strony jestem zwolennikiem zasady "nie naprawiaj tego, co
      działa" i uważam, że nie ma co piłować Krzyża na kawałki i patrzeć, czy
      sprawiedliwie podzielone, z praktycznego punktu widzenia różnica jest niewielka,
      a tylko robi się zamęt w czasach, których i tak mamy nadmiar zmian.
      Z trzeciej zaś weźmy sprawę praktycznie. Mamy trzy wezwania, jedno ma cztery
      sylaby i dwa akcenty, drugie trzy sylaby i dwa akcenty, a trzecie pięć i trzy
      akcenty i to trzecie jest, jako najdłuższe, rozbite na dwie stacje. To brzmi.
      Tu zaś propozycja podziału sylab 2-2-3-5, akcentów 1-1-2-3, czyli mówienia "W
      iiimię Ooojca i Syyna iduchaświętego". Po co to komu?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja