mamalgosia
28.07.07, 21:18
Boję się, że przesadzam z tą ilością wątków, jakie ostatnimi czasy zakładam.
Straszna ze mnie gaduła. Ale jest nadzieja, że od 1 września trochę się
przymknę.
Piszemy tutaj często o kłopotach z dziećmi, o problemach w wychowaniu, pytamy
o coś, czasem żartujemy, a czasem się skarżymy. Wszystko dlatego, że
oczywistym jest, że kochammy nasze dzieci.
A może za mało o tej miłości? Właśnie dlatego, że taka oczywista?
Bo ja w moich Synach jestem zakochana.
Młodszy ma gładziutką skórę, o kolorze najpiękniejszej brzoskwini. Włosy jak
len. Oczy wielkie o pięknych tęczówkach. Nogi przecudnie grubiutkie, a gdy
wkłada swoje klapki-krokodylki i szura nimi, gęba mi się sama śmieje.
Uwielbiam gdy przychodzi do mnie i się przytula, nic nie brzmi tak pięknie,
jak jego "mama, ummmm?". Jest pogodny i we wszystkim widzi dobre strony, na
nic się nie skarży i musi go coś bardzo boleć, żeby jęknął "łał". Jest
mięciutki i ciepły. I po prostu cudowny.
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d304299056a314f6.html
Starszy ma najpiękniejsze nogi na świecie. Uwielbiam gdy się uśmiecha z
przekorą, kocham gdy wpatruje się we mnie swoim mądrym wzrokiem. Ma fajne
piegi na nosie i policzkach. Szybko się wszystkiego uczy, jest najmądrzejszym
pięciolatkiem jakiego znam. Ma swoje zdanie i wie czego chce. Gdy mu się coś
nie uda albo ktoś lub coś zdenerwuje, biegnie do mnie i woła "przytul mnie",
a ja wtedy rzucam wszystko i przytulam go - bo wiem, że zamykam wtedy w
swoich ramionach cały wszechświat i że za rok może już nie będzie chciał
przybiec do mnie. Jest po prostu cudowny.
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f5f148643aa9a9fd.html
Wiem, że Wasze Dzieci też są cudowne. Napiszcie o tym