k_j_z
04.08.07, 19:26
W związku z tym, że od ubiegłego czwartku podjęłam nową pracę, nie pójdę.
Smutno mi ogromnie z tego powodu. Gdybym sie spodziewałą takiego obrotu
sprawy, pewnie nawet nie zaczęłabym się atarć o tę pracę. CZy ja mogłąm
pzrypuszczać, że przyjmą mnie w ciągu dwóch tygodni?Przecież zwykle proces
rekrutacji dłużej trwa.
Ksiądz - opiekun naszej grupy stwierdził "vis maior" i ja też tak
sobiełumaczę, ale...
Dziś robiłam z dziećmi zakupy zupek , kiśli itp i tak jakoś mi nieswojo, że
oni pójda, a ja nie