Dar dzieci i dary od dzieci ;)

16.08.07, 22:00
Od kiedy pojawiły się w naszym domu, nasze życie zmieniło się nie do
poznania. Wniosły tyle radości, spontaniczności, gwaru, uśmiechu,
niezwykłych sytuacji... Są też i nieprzespane noce, jest lęk,
szczególnie o ich zdrowie czy bezpieczeństwo...
Są ciągłe lekcje pokory...
Nasze życie wygląda zupełnie inaczej dzięki ( przez) NIM.
Nie wiem, ile wniosłam w życie moich rodziców... Mało mówili o sobie
przed moim narodzeniem. Może dlatego, że mieszkali z dziadkami, że
krócej byli ze sobą beze mnie, bez dzieci ?
Zastanawiam się czsem, co wniosłam do domu rodznnego. Przychodzi mi
na myśl parę potraw, których mama się ode mnie nauczyła. Parę
rozmów, które odbyłyśmy...
czy to możliwe, że współtworzyłam nasz dom, tak jak moje dzieci ? wink
A co po Was zostało w Waszych rodzinnych domach ?
    • mama_kasia Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 09:20
      > A co po Was zostało w Waszych rodzinnych domach ?

      Mam nadzieję, że świadomość, że Kościół nie jest taki zły wink
      • mader1 Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 09:40
        > Mam nadzieję, że świadomość, że Kościół nie jest taki zły wink

        A dla mnie nie jest jasne, czy mój tato się do tego przekonał crying
        A czy miałaś poczucie, że współtworzysz swój dom ? Moje dzieci
        współtworzą smile) - może stąd się bierze poczucie własnej
        wyjątkowości, wartości. Mają wpływ na jego kształt.
        Ja też musiałam mieć wpływ, a jednak nie miałam tej świadomości.
        • ula27121 Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 10:02
          To piękne co piszesz o współtworzeniu domu przez dzieci. Nigdy się na tym nie
          zastanawiałam. Zawsze jednak brałam czynny udział w urządzaniu domu, moje
          obrazki do dziś zdobią kuchnię, łazienkę, sypialnię...mama i tata chodzą w
          swetrach, które dla nich "udziergam"smileA gdy zdecydowałam się przyjąć chrzest w
          szkole średniej Bóg zaczął być co raz ważniejszy w naszym domu. Nie wiem w jakim
          stopniu akurat ta decyzja wpłynęła na moich rodziców ale od tamtego czasu wiele
          się u nas ( u nich) w domu zmieniłosmile)
          Muszę sobie to zagadnienie przemyśleć odnośnie domu, w którym teraz mieszkam, i
          który teraz tworzymy.

          ps.: moja babcia do dziś nie może przeżyć, że jej wnuczka w takie gusła wierzy.
          Na ślubie kościelnym nie była...ale jeszcze nic nie wiadomo
          • mader1 Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 14:44
            prawda, że to niesamowite ? Takie małe zawiniątko, a już coś
            tworzy smile Uśmiechy na twarzy rodziców, ukrywane łzy, zmiana
            wystroju, zapachy ( ach te dziecięce zapachy w domu)... Decyzje, w
            których bierze się je pod uwagę...
            Współtworzy nie wiedząc wink
        • mama_kasia Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 12:05
          > A czy miałaś poczucie, że współtworzysz swój dom ?

          Że współtworzę mieszkanie - tak, miałam poczucie, ale
          dom - nie jestem tego pewna. Nasze dzieci współtworzą, ale
          czy mają tego poczucie? Musiałabym zapytać wink Chciałabym,
          aby miały.
          • mader1 Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 14:49
            Mama... to tak... ale tato ? czy cokolwiek zmieniłam w Jego
            mysleniu, spojrzeniu czy byłam tylko trzymającym Go za rękę
            człowieczkiem ? Rzadko trzymającym Go za rączkę.
            Ale współtworzyłam ? Ryby w jarzynach nie robię u siebie w domu. A
            moja mama jeszcze pamięta, jak w 7 klasie przyniosłam ten przepis i
            ugotowałam wink)) Jem ją, a Ona mówi " Twoja ryba". To znaczy zostało
            coś po mnie wink)))
    • rycerzowa Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 12:57
      Każde dziecko współtworzy dom, bo jest jego częścią. Każde na swój sposób.

      Ja w swoim domu byłam takim "starszym bratem", tym z historii o Synu Marnotrawnym.
      Zawsze grzeczna, pomocna, dobrze się ucząca, i z poczuciem niedocenienia. Bo
      serce rodziców i tłuste koźlęta były dla syna marnotrawnego.

      Po latach zrozumiałam, jaka byłam dla rodziców ważna, jaką mieli ze mnie
      "pociechę" wink.To dzięki mnie mieli siły na powroty Marnotrawnego.

      • mader1 Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 14:53
        piękne to, co napisałaś.
    • mamalgosia Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 13:19
      Taki ładny wątek, a ja nic nie mogę napisaćsad
      • mader1 Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 14:55
        Twoje dzieci nie zmieniają kształtu Waszego domu ? Nie lepią ? wink))
      • isma Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 17.08.07, 15:09
        Ale ja tez nie moge.
        Tyle, ze jakos mnie to egzystencjalnie nie martwi (martwi czasem
        doraznie, ze wzgledow organizacyjnych). W moim domu rodzinnym
        panowala zasada "sludzy nieuzyteczni jestesmy, wykonalismy, co do
        nas nalezalo". Wykonali, najlepiej jak potrafili, w samodzielnosc
        wypuscili w swoim czasie, i juz.

        M... dobrze, ze jest, tak. Ale czy cos zmienia, jaka jest, jaka
        bedzie - to bym nie powiedziala. Trzeba czekac wink)).
    • trolka72 Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 30.08.07, 10:15
      Czy ja współtworzyłąm dom ( we własnym poczuciu? Nie wiem-
      wpisywałam sie w jego charakter raczej. Na pewno beze mnei nie
      byłoby "dzieci"- byłby tylko brat. I w ogóle byłoby dużo gorzej beze
      mniesmilea było naprawdę fajnie.
      Moje dzieci odciskaja pietno na atmosferze- i to chyba jednak im
      bardziej ekspansywne dziecko- tym bardziej-czyli szalony dwulatek,
      potem mocna i uparta 8latka-a potem 10latka- dobra, cicha i
      pokornego serca. Nie chcę być źle zrozumiana- chyba naprawde ją
      doceniam a na pewno bardzo ich wszystkich kocham- ale ci bardziej
      otwarci głośniej się śmiehą, wiecej chcą, spraszają (8latka) wiecej
      dzieci...a z najstarszą nawet nasza relacja jest cichsza- toczy się
      na spacerach, wieczorem przy lampce- ona fizycznie nie wypełnia talk
      domu jak młodsi ekstrawertycy.
      Wiec zewnętrznie może ci bardziej otwarci wypełniają dom- ale
      wszyscy po róno wypełniają nasze serca.
      Bardzo ciekawy temat.

    • mader1 Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 24.08.08, 00:35
      rodzice kolegów i koleżanek to sympatyczny wkład naszych
      dzieciaków w pulę znajomych smile)))))) Czasem tak miło się gada , a
      te rozmowy są bardzo kojące smile
      • szymama Re: Dar dzieci i dary od dzieci ;) 10.08.09, 09:09
        Moje Dzieci...wlasciwie dopiero one stworzyly prawdziwy dom. Taki z
        pracami rzedszkolaka na scianach, ze zdjeciami szkolniaka na
        polkach. Z pororzucanymi zabawkami, z potrawami gotowanymi
        specjalnie z mysla o nich, bo innych nie zjedza. Moje dzieci ( no
        ok, jedno, drugie za male) decyduje o kolorze scian w ich pokoju, to
        o jego zdanie pytamy przy doborze oscieli, polek w ich pokoju. To
        wlasnie dzieki naszym dzieciom dom zyje, mamy mnostwo znajomych, bo
        najpierw dzieci poznaly dzieci, a potem my, dorosli zaprzyjaznilismy
        sie z ich rodzicami. zawsze trzeba byc przygotowanym na to, ze ktos
        nas odwiedzi i trzeba miec jakis smakolyk dla dzieci ;. To dzieki
        mojemu synkowi zaczelam hodowac ziola w doniczkach, bo to on mnie o
        to prosil, zmienilam swoje przyzwyczajenia, dla nich wlasnie i
        dzieki nim.
        I wiem, ze my z siostra mialysmy podobny wplyw na nasz rodzinny dom.
        Moje kolezaki, ktore zostaly w moim miescie do dzis odwiedzaja moja
        mame i bardzo ja lubia.
Pełna wersja