luccio1 Re: Bezgrzeszne lata 01.09.08, 00:35 Nie wiem, czy nie ostatni dzień tegorocznego lata: Tuż po południu podjazd autobusem z Salwatora pod zalew w Kryspinowie; przejście obok zalewu, potem nad autostradą, potem między działkami na Bielanach (za osiedlem) i koło cmentarza, dalej koło ośrodka doświadczalnego AR do Lasku Wolskiego na polanę za Kamedułami; potem ulicą Gajówka do Księcia Józefa, a że nie było akurat autobusu, więc kawałek wzdłuż Wisły poniżej wału, potem przez Przegorzały ulicą Kamedulską od pawilonu handlowego do Glinika, koło Glinika między działkami na górę Alei Waszyngtona, następnie w dół i ulicami Zaścianek i Malczewskiego do Królowej Jadwigi - skąd zjazd pod dom (po drodze koło stadionu Cracovii - właśnie kibice wchodzili na mecz derbowy...). Słońce miało bardzo piękny kolor - takie łagodne złoto... Odpowiedz Link
luccio1 Re: Bezgrzeszne lata 22.10.08, 20:11 Pierwsze dwa tygodnie września (od 4 IX) na wakacjach na Krecie. Potem szok po powrocie do Krakowa - skok z 35° na 5° - zaziębienie i zajęte zatoki, do tego ból i gorączka 40°. Ale w przedzeszły weekend udało mi się jeszcze "zaliczyć" Podgórki Tynieckie (wzgórzami od Samborka do Tyńca). A w zeszły - zwykły spacer pod Kopiec Kościuszki. Odpowiedz Link
luccio1 Re: Bezgrzeszne lata 26.12.08, 20:33 Na te Święta kupiliśmy z Żoną drzewko na Starym Kleparzu - prawdziwą jodłę; okazała się jak dotychczas najwyższa z ośmiu na teraźniejszym mieszkaniu (bardzo łatwe porównanie - ze stojącą tuż obok szafą biblioteczną). Są prawdziwe świeczki - jedne już wypaliliśmy słuchając kolęd z płyt - w tym z jednej bardzo starej, przegranej na CD. Jest też to, co sobie teraz zdołałem załatwić: resztka urlopu zeszłorocznego, dzięki której mam wolne aż do 8 stycznia - czyli jak za dawnych lat ferie szkolne. Z "wypracowania" o Reformatach wielickich zdołałem się już wyplątać: najwyżej będę musiał skrócić tekst - już raz skrócony... (oczywiście wersję pełną, najdłuższą zachowałem). Odpowiedz Link