maadzik3
26.08.07, 15:33
W piątkowej Gazecie przeczytałam o decyzji MEN że w województwach z największą
ilością prawosławnych ferie zimowe będą przypadać na okres prawosławnego
Bożego Narodzenia. Inaczej uczniowie (dotąd zwalniani w ten dzień) będą go
musieli odrabiać. I jest mi smutno. W ustawie o stosunku państwa do kościoła
autokefalicznego dorośli pracujący ludzie mają prawo do dodatkowego dnia
wolnego od pracy w to wielkie święto obchodzone zgodnie z ich kalendarzem (tak
jak luteranie do wolnego w Wielki Piątek). Ale Jaś musi przyjść do szkoły albo
odpracować. Nie jestem, jak wiecie ani prawosławną ani katoliczką ani nie
pracuję w oświacie. Ale wstydzę się - pewnie za tych którzy podjęli decyzję i
którzy wstydzić się powinni. Myślę o dzieciach które otrzymają sygnał że są
gorsze, bo ich koledzy nie odpracowują świąt - tych samych. Bo jakoś wolne z
okazji przyjazdu papieża czy rekolekcji (wyłącznie katolickich, bo z innymi
wyznaniami które są reprezentowane w szkole ich terminów się nie uzgadnia) nie
jest problemem, a oni mają mniej praw do wolnego w pierwszej klasie niż ich
pracujący rodzice którzy (jeszcze) te prawa mają. Bo z pewnością próby
nauczenia ich potem jakiegoś sensownego patriotyzmu spełzną na gorzkim śmiechu
"gorszych" dzieci. Sama na ich miejscu tak bym zareagowała, odczytała to jako
komunikat że to nie moja szkoła i nie mój kraj. Może zbyt emocjonalnie do tego
podeszłąm, wybacznie gorzki (zwłaszcza jak na to forum) ton, ale bardzo mi
smutno...
M.