I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć...

12.09.07, 10:58
I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... dziecko
przed I komunią i I spowiedzią? Waszym zdaniem.
Może jakie teksty biblijne (ciąg biblijny) przygotować
do wspólnej modlitwy?
Nasza średnia będzie w tym roku przygotowywała się do
tych sakramentów. Zastanawiam się, jak mogę jej w tym pomóc.
Będę wdzięczna za wszelkie pomysły.
    • tres_ka Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 12.09.07, 16:03
      Już od jakiegoś czasu o tym myślę, mój starszy syn też jest drugoklasistą. Na
      razie kupiłam sobie książeczkę o Mszy Św. dla dzieci i sakramencie pokuty i
      pojednania. Muszę to najpierw przestudiować smile
      A już dziś idę na spotkanie do kościoła i cos niecoś dowiem o wymaganiach wink
      • skrzynka3 Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 12.09.07, 22:57
        Nam dwukrotnie bardzo pomogla ksiazka "O Bogu i o nas czyli
        odpowiedzi na dziecinnie trudne pytania". Zbiera wszystko co powinno
        przemyslec dziecko przed Pierwsza Komunia, ma atrakcyjna forme-
        dziecko w niej rozne rzeczy wypelnia, uzupelnia - co wymaga
        przemyslenia i przedyskutowania. Uporzadkowala nam rozne rzeczy
        wyniesione z katechezy w szkole.
        • tres_ka Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 13.09.07, 08:23
          Bardzo dziękuję, Skrzynko, za podpowiedź, spróbuję znaleźć książkę.

          Na spotkaniu nie dowiedziałam się za wiele, ale takie spotkania będą u nas w
          kościele co miesiąc - Msza Św. z kazaniem specjalnym dla rodziców dzieci
          "komunijnych". Myślę, że to dobry pomysł.
    • tres_ka Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 13.09.07, 08:42
      Ja mam jeszcze inne pytanie: jak nie zatracić tego co najważniejsze? Dzieci mają
      3 godziny religii, w tym jedną w kościele, raz w tygodniu po południu. dostały
      juz listę modlitw do nauczenia. Dużo mówiło się o obowiązkach rodziców i dzieci.
      No, dobrze, tylko, żeby te obowiązki, "zaliczanie"modlitw itp. nie przyćmiły
      tego co w tym wszystkim najważniejsze: Boga...
      • skrzynka3 Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 13.09.07, 09:51
        Oj z tym to miewalismy problem sad(I mialam troche o to zal do
        parafii (co powiedzialam przygotowujacemu nas Ksiedzusmile. Czesto
        zarzuca sie rodzicom (nieraz slusznie zreszta) ze robia z
        Komunii "cyrk" -przyjecia, suknie, szal prezentow.

        Ale.... caly miesiac przed Komunia mielismy proby 3 razy w tygodniu,
        ktore konczyly sie okolo 21! + obowiazkowe przygotowanie w
        niedziele, przymiarki strojow, przeniesione na soboty przed Komunia
        czesc obrzedow -np przyrzeczenia chrzcielne.
        Przy innych dzieciach w domu, szkole (druga zmiana) i obowiazkach
        pozaszkolnych dziecka byl po prostu sajgon. Nie da sie zawiesic
        calego zycia rodziny na kolku na miesiac.
        Wlasnie wtedy kiedy moj sredni mial najwieksza potrzebe rozmowy,
        przemyslen, watpliwosci bo dotarla do Niego bliskosc wydarzenia
        latalismy z obledem w oczach cwiczyc wejscie i wyjscie, rowne
        klekanie i spiew. Ja wiem ze oprawa i celebracja sa wazne ale czy
        czasem nie robi sie wtedy wlasnie "cyrk" a ginie istota - spotkanie
        z zywym Jezusem???

        Troszke uratowalo sytuacje ze wzielismy sie za przygotowanie we
        wrzesniu.Po Mszy przygotowawczej -raz w miesiacu- zawsze
        rozmawialismy i rozwijalismy mysli tam podane + systematycznie
        siadalismy do pracy ze wspomniana przeze mnie ksiazka.

        Marzy mi sie, ze kiedy za 4 lata bedzie Komunia najmlodszej zeby ten
        ostatni czas przed byl czasem na wyciszenie, na oczekiwanie z
        nadzieja, na wygladanie spotkania z Jezusem a nie jak bylo w
        przypadku starszych dzieci na czekanie z niecierpliwoscia przez
        cala rodzine z udreka kiedy to sie wreszcie skonczy i zeby juz
        bylo "po wszystkim"-okreslenia pozostalych dzieci sad(.
        • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 14.09.07, 08:47
          > Oj z tym to miewalismy problem sad(I mialam troche o to zal do
          > parafii (co powiedzialam przygotowujacemu nas Ksiedzusmile. Czesto
          > zarzuca sie rodzicom (nieraz slusznie zreszta) ze robia z
          > Komunii "cyrk" -przyjecia, suknie, szal prezentow.

          Właśnie, na pierwszym spotkaniu z proboszczem, dowiedziałam się, że
          jest masa spraw do załtwienia: fotograf, kamerzysta, pani, co stroi
          kościół, potem będą próby, trzeba wybrać dzieci do wierszyka,
          czytań... Pewne rzeczy są ważne. Rozumiem, że porządek jest
          potrzebny, ale żeby tak od razu na pierwszym spotkaniu sad

          I ja będę musiała wystąpić przed tą masą rodziców z tekstem, że
          może jednak obejdziemy się bez wierszyków, że może sami
          przystroimy kościół, że... Będę musiała, bo nie chcę szemrać po
          kątach. ...Tylko czy ktoś mnie poprze? sad

          Ech, z synem było łatwiej. Córka chce iść z dziećmi i ja ją
          popieram. Teraz tylko, żeby te przygotowania wyciszyć...

          Modlitw i innych, które mają znać jest mało. Część już zna.
          Tutaj nie mam zastrzeżeń. Poza religią w szkole raz w miesiącu
          spotkania z siostrą katechetką w salce przy kościele. Siostra
          wydaje się być miła i kompetentna. Przemawia za nia to, że nigdy
          nie miała dzieci komunijnych i przez ostatnie lata uczyła
          w przedszkolu smile)))
          • mader1 Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 14.09.07, 08:53
            szczytem na komunii córki ( młodszej) było to, że gdy śpiewali pieśń
            maryjną mieli wszyscy mieć jedną rękę na piersi, drugą wskazywac na
            obraz sad Wyglądało to, jak z kiepskiej komedii i moje uwagi nie były
            uwzględnione, ćwiczyli tę szopkę wiele razy...
            Musiałam baaardzo dużo w sobie " przerobić".
            Ale... w Tym Najważniejszym Momencie Stało się To, Co Najważniejsze.
            • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 14.09.07, 09:15
              Nawet wyrobiłam w sobie nastawienie, żeby skupić się na Ani
              i przyjąć, że jakkolwiek będzie to wyglądało, to i tak to
              Najważniejsze się stanie. Ale moje nastawienie upada, gdy
              sytkam się z przyziemnością. No ...serce mnie boli sad
    • mader1 Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 13.09.07, 13:56
      Napisałam się i nie poszło, może teraz się uda smile

      wiesz ... po jakimś czasie to się zapomina, co się temu dziecku
      wkładało do głowy wink
      Ale pamiętam, że starałam się wspomóc katechezę szkolną. Zapytać, co
      ostatnio, na ostatniej lekcji omawiali i jescze o tym porozmawiać.
      Czyli starałam się tematycznie - przeczytac coś o tym z nimi w
      Piśmie Św. Poopowiadać coś ze swojego doświadczenia - ośmielić, żeby
      zapytało nawet o głupoty związane z tematem.
      Modlitwy... zaliczliśmy je po kolei, choć niektóre świetnie znała. --

      Bądź dobry - każdy, kogo spotkasz, prowadzi ciężki bój. J. Watson
      Wychowanie w wierze
    • kulinka3 Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 13.09.07, 22:12
      My w tym roku też mamy komunię, ale to będzie komunia szczególna, bo dla dzieci
      upośledzonych umysłowo.Nie będzie modlitw do nauczenia, osobistej spowiedzi.Pan
      Jezus przyjdzie po cichu, a oni będą dziękować sercem, bo słowem nie potrafią i
      to będzie ich najpiękniejsze dziękczynienie.
      Gdy myślę o swojej córce i o komunii za kolejny rok, to chciałabym wzmóc jej
      tęsknotę za Panem poprzez nawiedzenia Najświętszego Sakramentu i choćby krótką
      adorację oraz osobistą modlitwę.By miała okazję powiedzieć Panu, że czeka na tę
      chwilę, gdy On przyjdzie do jej serca, by uczyła się powierzać Mu swoje sprawy.
      • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 14.09.07, 08:49
        > Gdy myślę o swojej córce i o komunii za kolejny rok, to chciałabym wzmóc jej
        > tęsknotę za Panem poprzez nawiedzenia Najświętszego Sakramentu i choćby krótką
        > adorację oraz osobistą modlitwę.By miała okazję powiedzieć Panu, że czeka na tę
        > chwilę, gdy On przyjdzie do jej serca, by uczyła się powierzać Mu swoje sprawy.

        Tak, to bardzo dobra myśl smile
        • netus Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 14.09.07, 16:01
          U nas w domu też jest I komunia. Tez się zastanawiamy i trochę rozmawiamy z nim
          i młodszym o rok Jasiem- bo on więcej pyta o Macka - drugoklasisty.
          Maciej ostatnio pytał o spowiedź św. i cała się nagłowiłam, jak to mu
          wytłumaczyć. W sprawach nadprzyrodzonych trudno jest mówić. Nawet najbliższym.
          Ale tęskni mocno za Panem Jezusem i czek.
          Młodszy ostatnio przyniósł ze szkoły pytanie: mamuś, a Karol mówił, że jak się
          idzie do I komunii, to dostaje sie ZA TO pieniądze...
          I się zaczęło. Nie oderwiemy dzieci od rzeczywistości...
        • kulinka3 Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 15.09.07, 14:08
          Jeszcze na kanwie tego, co napisałam. Dzisiaj podczas rekolekcji przyszła mi
          myśli,że może komunie duchowe byłyby też dobrą formą przygotowania.To stara i
          trochę zapomniana praktyka pobożna, ale przynosząca te same skutki duchowe, co
          komunia święta.Może w formie wymyślonej przez Twoją córkę, byłaby czymś takim
          osobistym, jej własnym i jednocześnie przygotowującym do tego Spotkania?
    • mamalgosia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 14.09.07, 19:22
      Moim marzeniem jest przygotować Starszego do I Komunii w przyszłym
      roku (będzie miał 6 lat). Być może z grupą do wczesnej, być może uda
      się całkiem indywidualnie.
      Chciałabym, ale do pewnego czasu wahałam się. Rozmawiałam ze
      Starszym i powiedział, że też chce. A gdy zapytałam, dlaczego
      chciałby pójść wcześniej niż koledzy, odpowiedział: "żeby we mnie
      Pan Jezus działał już wcześniej", uznałam, że jest lepiej
      przygotowany niż można chcieć...

      Problem stanowi u niego świadomość grzechu, a raczej jej brak. To
      znaczy: wie, że np bije brata, pyskuje mamie, ale jakoś nie czuje,
      że to źle. Z jednej strony wiem, że trzeba nad tym popracować, z
      drugiej - trochę mi szkoda tj dziecięcej niewinności, bo zauważyłam,
      że często w katechezie wczesnoszkolnej wyolbrzymia się grzech -
      niezamierzenie, jakby w skutku ubocznym.

      Przygotowujemy się czytając codziennie Biblię i rozdział z
      katechizmu. Króciutko, ale lubimy to. Czasem jeszcze o tym
      rozmawiamy, ale nie zawsze. Biblię czyta tata - jakieś 3 minuty,
      katechizm ja - również około 3 minut. A potem jakąś zwykłą książkę -
      około 20 minut. I taka proporcja przynosi bardzo dobre efekty,
      Starszy zaskakuje wiedzą na temat wiary niesamowicie.

      Ja jako dziecko miałam taką książeczkę:
      www.wydsal.pl/bookDetail.php?bookId=48&PHPSESSID=a9b846180f1c13bd2c63df8d08d4e563
      jest wznawiana, ale trudnodostępna. Mój Starszy uznał, że jest taka
      sobie, ale wiem, że dziewczynkom podoba się bardziej - ilustracje
      przemawiają do ich serc.
      • lolinka2 ciut off topic 21.09.07, 11:55
        "żeby we mnie Pan Jezus działał już wcześniej"

        to tego typu podejście co Dużej właśnie, mamalgosiu, proszę, odnieś się do
        mojego wątku o decyzjach
      • sion2 Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 21.09.07, 12:52
        Piekne Kasiu smile.
        Tak sobie pomyslalam ze tyle sie mowi o dojrzalosci do I Komunii,ze
        dziecko powinno odrozniac zwykly oplatek od Ciala Jezusa i umiec
        stosownie sie zachowac.
        Ale czy cos sie mowi o dojrzalym sumieniu, o jakims kryterium
        dojrzalosci do spowiedzi? wydaje mi sie ze we wczesnej Komunii nie
        ma wymagania aby dziecko mialo taka sama dojrzalosc sumienia jak 8-
        latek bo swoejgo rozwoju psychicznego nie przeskoczy.
        Ale praktykujesz ze Starszym jakies "rachunki sumienia" wieczorem?
        bo spowiedz to przeciez przeproszenie Boga za zlo, tak jak na
        rachunku sumienia...
        • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 21.09.07, 15:21
          O właśnie, przygotowanie do spowiedzi - to jest wyzwanie.
    • samboraga Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 21.09.07, 11:45
      bardzo dziękuję za ten wąteksmile
    • samboraga Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 01.10.07, 22:15
      U nas zaczęły się przygotowania, i dzieci, i rodziców. Bardzo mi się podobają, i
      forma, i zaangażowanie. Piszę, bo bałam się jak będzie...
    • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 01.10.07, 22:26
      A ja mam nowe zmartwienie w tym temacie. Córce w ogóle nie wchodzi
      do głowy wymagana "teoria" sad Przecież ona regularnie modli się,
      różaniec z dziećmi odmawiamy, Ojcze nasz też - gdy ma powiedzieć
      sama - nie wychodzi. A to dopiero początek. Będą rzeczy, których
      w ogóle jeszcze nie zna. Wiecie, nie chciałabym jak dozorca stać
      nad nią i mówić: no, ale przecież musisz się tego nauczyć.
      W szkole dzieci w tym wieku nie mają aż tyle do nauczenia się
      na pamięć. Może dlatego, że część jeszcze nie potrafi uczyć się
      na pamięć? A w religii jest naprawdę skomplikowany język.
      Plan mam taki: będę chciała, aby przede wszystkim rozumiała,
      co mówi, a potem w miarę, aby mówiła z pamięci.
      Co Wy na to?
      • isma Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 01.10.07, 22:32
        Hmmm - a co ona musi umiec?

        Szczerze mowiac, to ja tez sie przylapuje na tym, ze to i owo to ja
        tylko "z ludem" wink)). Jakis czas temu sie nam w domu sypnal
        harmonogram wychodzenia na Msze sw. i przypadkowa deska ratunku
        okazala sie Msza sw. odprawiana przez znajomego poza parafialnym
        harmonogramem. No, ale niestety - w pojedynke to ja sie miejscami
        mocno gubie wink)).
        • tres_ka Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 01.10.07, 23:25
          My dostaliśmy listę modlitw i prawd wiary do nauczenia i ZALICZENIA do końca I
          semestru. Średnio wypada jedna nowa modlitwa na tydzień, nie mówie tu o
          podstawowych typu "Ojcze nasz". Próbuję obecnie uczyć się z synem 10 przykazań i
          jakoś nam nie idzie sad
          Odczucia mam ... smutne trochę, przez tę teorię. "10 przykazań" czy "Wierzę w
          Boga" to nie to samo co wierszyk do nauczenia.
        • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 08:34
          No, ale niestety - w pojedynke to ja sie miejscami
          > mocno gubie wink)).

          Tak jak i ja crying
        • samboraga Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 09:26
          > harmonogramem. No, ale niestety - w pojedynke to ja sie miejscami
          > mocno gubie wink)).

          ja teżwink i przygotowania komunijne to chyba dobry moment aby doszkolić się przy
          dzieckuwink)
          • isma Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 09:46
            A, to ja jestem leniwa. W V LO nauczono mnie, ze wiedza nie polega
            na tym, zeby wiedziec, tylko na tym, zeby wiedziec, gdzie szukac.
            Mszalik na okolicznosc posiadam, i z powiedzeniem uzytkuje.
            • samboraga Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 11:20
              eee, ja też jestem leniwawink)
              ale po kilku doświadczeniach, gdy się okazało, że na pamięć to ja tylko Ojcze
              nasz i Zdrowaś uznałam, że to trochę za mało...wink
              zwłaszcza w sytuacjach szpitalnych (leżenie plackiem z różnymi rurkami dookoła)
              czy wieczorno-domowych, gdy mam do wyboru albo pokój z telewiozorem, albo ciemną
              sypialnię (bo dziecko śpi)...

              no i poza wszystkim, to co zdaje egazmin u licealisty, jest ciężkie do
              przeskoczenia u szkolniaka w tej 2 klasie, przynajmniej mojegowink) już go widzę,
              jak z zapałem czyta z modlitewnika cały Skład Apostolski...to taka dygresja a
              propos walki z odrabianiem lekcji...wink
      • mader1 Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 07:47
        Kasiu, przede wszystkim " naucz " ją, że modlitwy nie opanowuje się
        w jeden dzień. Pierwszego dnia będzie starała się nauczyć, najlepiej
        wieczorem ( teylko nie bardzo późno), drugiego i trzeciego dnia
        powtarzając, douczy się i utrwali. Zwróć uwagę, czy jest wzrokowcem
        czy słuchowcem - wzrokowiec musi przeczytać kawałek, powtórzyć sam
        do siebie, sprawdzić itd. słuchowcowi Ty musisz przeczytać kawałek,
        on musi powtórzyć itd. Dobrą metodą jest uczenie się małymi
        kawałkami i dodawanie następnym razem dodatkowego kawałka.

        Powiedz Jej, że teraz uczy się tej samej modlitwy, co Jej prapra
        babcia. Choć ubiera się inaczej, czyta co innego, inaczej anwet
        wygląda msza...
        • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 08:33
          Podpisałam jej dzisiaj, że potrafi zrobić znak Krzyża, Ojcze nasz
          i Zdrowaś Mario. W Ojcze nasz gubi się na samym końcu. Uznaliśmy
          jednak z mężem, że jedno małe podknięcie jest dopuszczalne. Chodzi
          o to, że jeśli "na zaliczenie" będzie szlifować jedno, to nie
          starczy czasu na inne. A tę modlitwę i tak odmawia codziennie, więc
          doszlifuje się w użyciu smile
          Teraz mamy Wierzę w Boga do przysowjenia. Zacznę od rozmowy
          i omówimy sobie, co znaczą poszczególne zwroty.
          Córka jest wzrokowcem, dlatego dałam jej ładną, kolorową z
          pięknymi zdjęciami książeczkę i z tego wieczorem sobie czyta.
          A tak w ogóle do opanowania sa jeszcze: akty różne, 10 przykazań,
          Pod Twoją Obronę, Anioł Pański, 7 grzechów głównych, sakramenty,
          prawdy wiary, 5 przykazań kościelnych, 5 warunków spowiedzi,
          formuła pierwszej spowiedzi, formuła dalszych spowiedzi,
          co to jest grzech, co to jest msza śięta, chyba co to jest
          spowiedź, co to jest komunia(?) - nie jestem pewna i jeszcze
          na kartce przy samym końcu są: udział w roratach, udział
          w różańcu i jeszcze w czymś.
          Sporo sad Tak, jak pisze Treska ""10 przykazań" czy "Wierzę
          w Boga" to nie to samo co wierszyk do nauczenia."
          • isma Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 08:43
            Niezle!
            Swoja droga - dziecko komunijne przeca umie czytac, to wlasciwie ten
            Sklad Apostolski (czy Credo Niecejskie?) mogloby czytac z
            modlitewnika, wazne chyba, zeby mniej wiecej rozumialo, co czyta, i
            zeby wiedzialo, po co to robi, niz zeby odtwarzalo z pamieci?

            Hmmm... piec przykazan koscielnych, powiadasz? No, omowic tresc to
            bym moze umiala, ale zeby tak z glowy, czyli z niczego...?
            • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 09:06
              Syn uczył sie Credo Nicejskiego, bo tak było mu łatwiej. Znał
              je z kościoła. Miał znać Skład Apostolski, ale CN też przeszło.
              Córka będzie się uczyć SA - myślę, że jej łatwiej będzie
              z krótszą formą.

              wazne chyba, zeby mniej wiecej rozumialo, co czyta, i
              > zeby wiedzialo, po co to robi, niz zeby odtwarzalo z pamieci?

              Dla mnie to też jest dużo ważniejsze. Ona musi wiedzieć,
              w co wierzymy, ale żeby juz teraz umieć wymienić to z
              pamięci...

              Chcę jeszcze porozmawiać z księdzem, który ją uczy. Nie znam
              go, bo dopiero teraz ich wziął - nie jest z mojej parafii.
              Nie wygląda na rygorystę smile

              > Hmmm... piec przykazan koscielnych, powiadasz? No, omowic tresc to
              > bym moze umiala, ale zeby tak z glowy, czyli z niczego...?

              Z pamięci to mój syn potrafi, ale on ma pamięć rewelacyjną,
              w każdym razie tę "naukową pamięć" wink))))
              • samboraga Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 09:24
                my zaczęliśmy odmawiać te różne modlitwy z wieczornym pacierzem, wspólnie, np.
                10 przykazań dołączamy w niedzielę
                no i u nas siostra wprowadziła system, że dziecko najpierw 'zalicza' u rodziców,
                a siostra 'odpyta' jak zobaczy w podręczniku 'ocenę' od rodzicawink żeby dzieciom
                jak najmnniej to się kojarzyło z zaliczaniem i odbębnianiem modlitw
                • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 09:38
                  To my tak samo robimy. Z synem też tak było. Włączaliśmy do
                  wspólnej modlitwy. I ona razem z nami nauczy się mówić, ona
                  to zrozumie. Natomiast bardzo trudne do przeskoczenie jest dla
                  niej mówienie samej z pamięci.

                  U nas też najpierw rodzice podpisują, że dziecko potrafi.
                  Ale i tak nie da się uniknąć tego, że dziecko będzie zaliczać.
                  To jest zaliczanie i dzieci doskonale to widzą. Nawet nie mam
                  zamiaru mówić, że jest inaczej. Ksiądz sprawdza jej wiedzę.
                  Ona określoną wiedzą przed I-ą komunią musi się wykazać.

                  Nie buntuję się (to już tak ogólnie piszę, abyście mnie
                  zrozumieli) przeciwko wymaganiom stawianym przed córką.
                  Wymagania są potrzebne, kolejne poprzeczki są potrzebne, aby
                  się rozwijać. Wiedza religijna jest potrzebna. Tylko mam
                  wrażenie, że te pamięciowe wymagania są za duże na ten wiek.
                  • isma Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 09:53
                    No i w tym wieku wzrokowcom jest zdecydowanie trudniej. Bo
                    sluchowiec bodaj z bytnosci w kosciele czy z domowej modlitwy cos
                    mechanicznie wyniesie (M., bywajac raz w tygodniu na konwentualnej u
                    dominikanow trzaska swobodnie Agnus Dei po lacinie - na szczescie
                    Gloria jeszcze nie opanowala, bo zalamalabym sie chyba wink)), a
                    wzrokowiec musi przysiasc faldow, co w tym wieku nie cieszy sie zbyt
                    wielkim powodzeniem...
                  • samboraga Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 12:34
                    Tylko mam
                    > wrażenie, że te pamięciowe wymagania są za duże na ten wiek.

                    Pewnie trochę tak. U nas są też 'rekolekcje' dla rodziców, teraz i potem w
                    kolejnych klasach (trzecia, czwarta), tak mała 'formacja'. Czyli jest założenie,
                    że I komunia to początek drogismile
                    (Dzieci oczywiście też mają w kolejnych latach katechezę.)
                    A jednak to ten komunijny rok jest traktowany jako godzina zero, gdzie dziecko
                    ma znać prawie wszytsko co możnasad(((
                    To faktycznie trochę za dużo naraz...

                    > Ale i tak nie da się uniknąć tego, że dziecko będzie zaliczać.
                    > To jest zaliczanie i dzieci doskonale to widzą.

                    Mój syn w zeszłym roku religii nie cierpiał - były rozmowy o Bogu (to lubił)
                    oraz...kolorowankisad(( Tragedia, on nie cierpi... (swoją drogą nie znam chłopca,
                    który lubi kolorować z takim zapałem jak to robi większość dziewczynek-a te
                    kolowanki to podstawa katechezy wczesnoszkolnej, dobrze, że chociaż śpiewać
                    lubi...)
                    Ożywił się dopiero jak uczyli się aktów wiary, sam przychodził żeby z nim mówić,
                    potem żeby się pochwalić, że już ma zaliczone.
                    Może on taki typ, musi mieć konkret?
                    • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 15:21
                      Pierwszego do komunii też miałam syna, bardzo konkretnego wink
                      Z tym że on nawet śpiewać nie lubi wink)
                      Teraz córka - wiedziałam, że będzie inaczej i jest smile
                      I to cudowne, że jest inaczej smile
                  • mader1 Razem 02.10.07, 16:04
                    Oczywiście, jak się razem mówi to jest łatwiej. Poproście Ją, żeby
                    do czasu zaliczenia danej modlitwy, Ona ją "prowadziła"
      • twoj_aniol_stroz Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 09:40
        U nas siostra wyraźnie powiedziała, że jeśli widzi, że dziecko ma
        problem z zapamiętaniem modlitwy to nie robi z tego tragedii. Za to
        starała się dzieciom pomóc i jeśli zaliczały jakąś modlitwę w danym
        miesiącu to zawsze na początku religii modlili się właśnie tą
        modlitwą. Dzieci siłą rzeczy ją zapamiętywały.
        A co do metody to faktycznie będzie jej łatwiej jak najpierw
        zrozumie o co chodzi, a potem spróbuje się nauczyć. Choć język
        modlitw jest naprawdę trudny i mało zrozumiały dla dziecka. Możecie
        jeszcze modlić się tak, jak w różańcu Ty pół, potem dziecko drugie
        pół, a następnego dnia odwrotnie.
        • mama_kasia Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 10:05
          > U nas siostra wyraźnie powiedziała, że jeśli widzi, że dziecko ma
          > problem z zapamiętaniem modlitwy to nie robi z tego tragedii.

          I na to liczę smile Muszę się umówić z księdzem smile
          • isma Obowiazek i posluszenstwo 02.10.07, 10:32
            Czytam sobie podstawe programowa katechezy KK w Polsce - no i
            wychodzi mi, ze jesli jej autorzy przyjmuja zalozenie, ze wiara
            dziecka lat osiem jest silnie nacechowana rytualizmem, no to
            faktycznie odklepywanie z pamieci jest logiczna tejze religijnosci
            manifestacja ;-(((.

            "Powinnosc religijna jest ujmowana jako obowiazek i posluszenstwo ze
            wzgledu na starszych", pisza ;-(((. To widocznie wiedza, co pisza ;-
            (((.

            No, ale coz: cum igitur congregatio hominum, quae naturalis est et
            dicitur, in terris iustitiam fecerit, sicut iustitia ipsa est
            omnibus favorabilis, et ipsa congregatio pari vice...
            (przepraszam - mam glupawke zwiazana z przywilejem lokacyjnym Miasta
            Krakowa. Lubie swoja prace. Lubie swoja prace. Lubie swoja prace.)
            • mama_kasia Re: Obowiazek i posluszenstwo 02.10.07, 10:44
              Jak już łaciny używasz, to tłumacz. Tu nie wszyscy tacy
              wykształceni wink))

              • isma Re: Obowiazek i posluszenstwo 02.10.07, 10:53
                A, ja juz sie boje przymierzac do tlumaczenia czegokolwiek, a
                zwlaszcza z laciny, bo jeszcze kolejna afere wywolam wink)).

                No, ale w kazdym badz razie to idzie mniej wiecej tak: zatem skoro
                zrzeszenie ludzi, ktore jest rzecza [wiem, wiem, slowo "res" w
                tekscie lacinskim nie wystepuje] naturalna, i za takowa uchodzi,
                czyni na ziemi sprawiedliwosc, to jest ono korzystne dla wszystkich
                na rowni ze sprawiedliwoscia sama."
            • twoj_aniol_stroz Re: Obowiazek i posluszenstwo 02.10.07, 11:44
              > Czytam sobie podstawe programowa katechezy KK w Polsce - no i
              > wychodzi mi, ze jesli jej autorzy przyjmuja zalozenie, ze wiara
              > dziecka lat osiem jest silnie nacechowana rytualizmem,

              Tak sobie myślę, że to wynika z podejścia rodziców. Jeśli rodzice
              wierzą na zasadzie rytuałów, a nie na zasadzie przyjaźni z Bogiem to
              dziecko robi tak samo.
              Pamiętam kiedyś rozmowę z księdzem, ktory przyszedł po kolędzie.
              Ksiądz zaproponował modlitwę na początku, zrobił znak krzyża i moja
              córka wpadła mu w słowo (wtedy w I klasie) mówiąc coś mniej więcej
              tak: Panie Jezu dziękuję Ci za nasze spotkanie tutaj, dziękuję za
              kochaną mamusię i tatusia, za księdza, który przyszedł do nas i
              proszę żeby mu smakowało nasze ciasto" smile))))))
              Ksiądz zamarł, potem odmówiliśmy "Ojcze nasz", a potem usiedliśmy do
              stołu no i zaczęła się dyskusja odnośnie modlitwy. Córka tak została
              nauczona, bo my właśnie tak się modlimy, w przedszkolu też tak
              właśnie dzieci się modliły - bardzo przeżywała to spotkanie - było
              to pierwsze spotkanie w nowej parafii i pewnie stąd
              jej "nadgorliwość". Ksiądz jednak był oburzony, bo uważał, że córka
              w ten sposób nie szanuje Boga skoro prosi go o takie głupoty.
              Tłumaczyłam, że dla córki to nie są głupoty, że pomagała mi przy tym
              cieście i po prostu chciała, żeby było smaczne i żeby gościowi
              smakowało. Księdzu ciasto smakowało, co powiedział, ale mimo tego
              nadal uważał, że modlić nalezy się formułką, a nie własnymi słowami.
              No to jeśli ksiądz podchodzi do wiary rytualnie to jak mają
              podchodzić wierni i ich dzieci? Dzieci uczą się przez przykład.
              Oczywiście, że rytuał jest ważny, bo porządkuje pewne rzeczy, ale to
              nadal jest tylko rytuał, który ma pomóc a nie zamknąć człowieka na
              Boga.
              • isma Re: Obowiazek i posluszenstwo 02.10.07, 11:50
                A, to ja to wiem wink)).

                Natomiast Podstawa pisze o tym wlasciwym osmiolatkom rytualizmie
                tak, jak gdyby to byl (pedagogiczny) dogmat ;-(((.
                • twoj_aniol_stroz Re: Obowiazek i posluszenstwo 02.10.07, 12:37
                  Bo może piszący podstawę nie mieli w domu ośmiolatka, który zadaje
                  dziwne pytania, albo może ja mam dziwne dzieci. Mój synek kiedyś na
                  pytanie w przedszkolu co spada z nieba odparł meteory smile)) No dziwne
                  są, ale myślę, że jest bardzo wiele dzieci, które zadają pytania
                  świadczące o tym, że same myślą i analizują pewne fakty oraz umieją
                  wyciągać wnioski.
                  Czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy ludzie, którzy nie mają
                  styczności z dziećmi nie bardzo zdają sobie sprawę z mądrości dzieci
                  i ich zasobów wiedzy.
                  • isma Re: Obowiazek i posluszenstwo 02.10.07, 13:15
                    No zasadniczo to ksieza ja pisali (a KEP zatwierdzila), wiec
                    zakladam, ze nawet jesli mieli do czynienia z osmiolatkami, to nie
                    jednoczesnie: aktualnie, na codzien i we wlasnym domu wink)).
                    • twoj_aniol_stroz Re: Obowiazek i posluszenstwo 02.10.07, 13:33
                      smile))))
              • mader1 Formułki 02.10.07, 16:10
                No to u nas by się załamał smile)))
                Choć Ojcze Nasz i inne modlitwy funkcjonują, zawsze po
                indywidualnych - głównie podziękowaniach a ewentualnie skargach smile
                • twoj_aniol_stroz Re: Formułki 02.10.07, 16:13
                  smile)))
                  Moja córka w tym momencie i tak była łagodna, bo czasem nasze
                  modlitwy są bardzo osobiste i od razu w nich widać co kogo boli i
                  gdzie uwiera smile)))
    • twoj_aniol_stroz Re: I komunia - co powinno wiedzieć, rozumieć... 02.10.07, 09:35
      Ja mam to za sobą, ale jest bardzo świeże, bo zeszłoroczne
      (szkolnie). U nas bardzo mądrze do całej sprawy podszedł ksiądz
      proboszcz. Zaraz na początku było zebranie, na którym zebraliśmy
      ochrzan - całkiem zasłużenie - i bardzo nam on pomógł. Mianowicie
      ksiądz zapytał nas - rodziców, jak wyobrażamy sobie pełne
      zrozumienie tego święta przez dzieci, jeśli one nie widzą w nas -
      rodzicach przykładu. Jeśli nie będą widziały nas przystępujacych do
      Komunii to siłą rzeczy nie uwierzą, że jest to ważne i potrzebne. To
      było bardzo proste, ale jednocześnie bardzo mądre. U nas były w
      zasadzie dwie kwestie: Komunia i zrozumienie tego, czym jest, a po
      drugie Spowiedź, której dzieci się zwyczajnie boją.
      Z Komunią było tak, że tłumaczyłam ją jako wsparcie Jezusa dla moich
      błędów i słabości. Tłumaczyłam, że Komunia ma córce pomóc być
      lepszą, że Jezus w jej sercu daje jej pomoc w trudnych sprawach, że
      to właśnie dzięki Niemu stajemy się lepsi, wrażliwsi na drugiego
      człowieka.
      Co do Spowiedzi to bazowałam na stwierdzeniu: "cokolwiek
      uczyniliście braciom moim najmniejszym, mnieście uczynili"
      Tłumaczyłam córce, że Bóg chce od nas przede wszystkim miłości
      względem drugiego człowieka, chce nam pokazać siebie w drugim
      człowieku. I co najważniejsze starałam się wbić do głowy, że
      Spowiedź to takie przeglądanie się w lusterku, patrzenie, gdzie
      jeszcze coś trzeba zmienić, co poprawić, żeby było lepiej. Właśnie
      lepiej, a nie idealnie, bo my nigdy nie będziemy idealni i nie tego
      oczekuje Jezus.
      Myślę, że poszło nieźle, bo córka stała się jakaś taka dojrzalsza,
      trochę inaczej patrzy na koleżanki, na siebie. Nadal jest dzieckiem,
      nadal psoci, bawi się, ale coś w niej jest takiego innego smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja