hobby: wiara

29.09.07, 14:02
Chłopak 1 do Chłopaka 2: "Ja idę na kółko fotograficzne, ty idziesz
do kościoła. Trzeba mieć jakieś hobby".

Czy wiara jest Waszym hobby?
    • kulinka3 Re: hobby: wiara 29.09.07, 15:12
      Wychodzi na to,że u mnie tak i ten stan się pogłębiawink)).
      • mamalgosia Re: hobby: wiara 29.09.07, 17:21
        A uważasz, że można wiarę traktować jako hobby?
        • kulinka3 Re: hobby: wiara 29.09.07, 18:42
          Mamalgosiu pytasz poważnie wink))?
          • mamalgosia Re: hobby: wiara 29.09.07, 21:49
            Ja wiem, że wygląda to prześmiewczo, ale pytam poważnie.
            Bo oczywiste, że wiara nie może być TYLKo hobby.
            Ale czy spojrzenie tego chłopaka jest bardzo głupie? Coś mi mówi, że
            wcale nie
    • ula27121 Re: hobby: wiara 29.09.07, 19:10
      Nie. Wiara nie jest moim hobby i w ogóle jakoś trudno mi znaleźć ....no nie
      wiem. Nie wyobrażam sobie jak to wiara mogłaby być hobby?

      No chyba, że chodzi o pogłębianie jej przez czytanie literatury o tej tematyce,
      o zaangażowanie się w jakieś ruchy....ale sama wiara? Chyba, ze znów ma problem
      z interpretacja - tym razem słowa "hobby".
      • kulinka3 Re: hobby: wiara 29.09.07, 20:01
        Jeśli hobby to poświęcanie swojego wolnego czasu na coś, co nie jest moim
        obowiązkiem, a wiara to również formacja doktrynalna i konkretna wiedza, to w
        takim ujęciu moim zdaniem -tak.
        • kulinka3 Re: hobby: wiara 29.09.07, 20:13
          Tylko, co by mnie siostry nie złapały za słówka i dobrze pojęły.Formacja jest
          obowiązkiem każdego katolika rzecz jasna, ale umówmy się,że można formować się
          mniej i więcejwink))
          • mamalgosia Re: hobby: wiara 29.09.07, 21:57
            Napisałaś: formacja jest obowiązkiem. A hobby to coś więcej czy
            mniej niż obowiązek?
            Mniej - skoro można w każdej chwili porzucić, zmienić na inne,
            zaniedbać na korzyść właśnie obowiązków
            Więcej - bo wkłada się w to serce, wykonuje nie z przymusu
            (obowiązek), ale z chęci i miłości

            No widzisz: wcale to nie takie proste
            • kulinka3 Re: hobby: wiara 29.09.07, 22:29
              mamalgosia napisała:

              > Napisałaś: formacja jest obowiązkiem. A hobby to coś więcej czy
              > mniej niż obowiązek?
              > Więcej - bo wkłada się w to serce, wykonuje nie z przymusu
              > (obowiązek), ale z chęci i miłości

              Właśnie więcej, z pasji, z zainteresowania,dociekania....coś nadobowiązkowego.
              >
              > No widzisz: wcale to nie takie proste
              A czy ktoś sugerował,że tak jestwink)?
        • ula27121 Re: hobby: wiara 30.09.07, 11:13
          Tak, zdobywanie konkretnej wiedzy i formacja może być hobby. Ale znam ludzi,
          którzy mają o wiele mniejsza wiedzę na tematy religijne, wcale jej nie
          pogłębiają, nie formują się ....ograniczają sie do proponowanych przez Kościół
          nabożeństw, mszy a wiarę mają o wiele większą od mojej. Taką, ze tylko zazdrościć.

          Bo ja ( może źle ) ale wiarę to trochę tak jak miłość pojmuję. Trudno by mi
          było powiedzieć, że miłość jest moim hobby....
          • mamalgosia Re: hobby: wiara 30.09.07, 21:24
            A tak, to na pewno. Wiedza z wiarą niekoniecznie idzie w parze (nie
            chciałabym powiedzieć, że są odwrotie proporcjonalne, bo ufam, że
            tak nie jest!).
            Czyli: Przymnóż nam wiary, a wiedzę sami możemy zdobyć?
      • mamalgosia Re: hobby: wiara 29.09.07, 21:52
        Myślę, że nawet chodzenie do kościoła może być czyimś hobby. To
        akurat jest mi obce (to znaczy: nie chodzenie do kościoła, ale
        traktowanie tego jako hobby, jako sposób spędzania wolnego czasu -
        ale przecież nie byłoby to nic złego. A wręcz chwalić nalezy, gdy
        ktoś swój wolny czas woli poświęcić na nabożeństwo majowe, a nie na
        dyskotekę, co?).
        Natomiast czytanie/szukanie/grzebanie/przemyśliwanie tysiąckrotnie
        kwestii związanych z wiarą - to zdecydowanie jest moim hobby. Tak
        jak rozumiem to pojęcie. Ale zaraz wrzucę w słownik
        • mader1 Re: hobby: wiara 30.09.07, 20:55
          > ktoś swój wolny czas woli poświęcić na nabożeństwo majowe, a nie
          na
          > dyskotekę, co?).

          a niech sobie idzie ten raz na dyskotekę może smile)), bo codziennie
          zamiast majowego dyskoteka, to i tak by mogł nie dać rady... smile)))
      • mamalgosia hobby - definicja 29.09.07, 21:54
        szczególne zamiłowanie, upodobanie do czegoś, ulubione zajęcie,
        któremu poświęca się wolny czas; konik, pasja
    • isma Re: hobby: wiara 29.09.07, 22:17
      Nieee, chyba nie.
      Ja mam tak, ze sie staram w miare doglebnie opanowac to, czemu czas
      swiadomie poswiecam. W zwiazku z tym, to, co dla mnie wazne, to ja
      to z zamilowaniem - czy to bedzie samorzad, czy administracja, czy
      gotowanie. Czy wiara.
      A jak cos jest niewazne, to ja to wcale albo machinalnie, sprzatanie
      np. wink)).
      • mamalgosia Re: hobby: wiara 29.09.07, 22:37
        Ismo, zrobiłaś to co ten chłopak: samorząd czy kółko fotograficzne...
      • isma Re: hobby: wiara 29.09.07, 23:07
        A, niezupelnie. Ja sie mam za osobe w miare integralna. To, co robie
        w jakiejs dziedzinie, ma znaczacy wplyw na inne sfery mojego zycia.

        Wez np. sport - mozna po prostu sobie hobbistycznie, rekreacyjnie
        jezdzic na lyzwach, a mozna traktowac to integralnie: dostosowac do
        tego diete, rytm zycia (np. wczesne wstawanie), miejsce
        zamieszkania, zainteresowania muzyczne, mozna szukac zajec
        korelujacych z lyzwarstwem, np. baletowych, mozna miec potrzebe
        konfrontowania swoich umiejetnosci z umiejetnosciami innych...

        O to mi chodzi - ze to cos wiecej, niz kolko zainteresowan od 17 do
        18.30.

        Ale ja dzisiaj, po pol dnia tluczenia ordynacji wyborczej, malo
        komunikatywna zapewne jestem...
        • mamalgosia Re: hobby: wiara 30.09.07, 09:01
          Ależ ismo, tak właśnie rozumiem hobby. Nie jako sporadyczne zajęcie -
          dwa razy do roku wyjazd na lodowisko to dla mnie nei hobby. Zresztą
          definicja mówi - że temu się trzeba jakoś poświęcić, oddać cząstkę
          siebie.
          Akurat kółko fotograficzne nie jest mi obce i wierz mi, że to
          bynajmniej nie jest półtorej godziny i do widzenia. Fotografia
          wciąga jak ruchome piaski, daje mnóstwo satysfakcji i staje sie
          niemalże stylem życia, sposobem odbioru codzienności, wyłapywaniem
          ważnych szczegółów
    • tres_ka Re: hobby: wiara 29.09.07, 23:03
      Dla mnie wiara nie jest hobby.
      Hobby to coś przy czym odpoczywam i odrywam się od codzienności.
      Czym jest wiara, to trudno ująć w słowa.
      Z drugiej strony: przy modlitwie też mozna odpoczywać i oderwać się od
      codzienności wink. A jednak to nie to samo, przynajmniej w moim odczuciu.
      • mamalgosia Re: hobby: wiara 30.09.07, 09:08
        W moim też nie - dlatego zapodałam tutaj ten temat. Bo gdybym się w
        100% z owym chłopcem zgadzała lub w 100% nie zgadzała, nie
        zaciekawiłoby mnie to jak jest w rzeczywistości.

        Co do modlitwy to moim zdaniem musi ona być obowiązkiem, hobby i
        jeszcze czymś wykraczającym poza oba. Ale dociekania
        intelektualne... Naprawdę lubię o tym czytać i na te tematy pytać.

        Któryś z wykładowców opowiadał nam, że jak to w dawnych czasach
        ludzie interesowali się Kościołem - teraz się mówi o serialach,
        piosenkarzach, politykach... a kiedyś na bazarze ludzie zastanawiali
        się, czy Jezus był tylko Bogiem, tylko Człowiekiem, czy może łączył
        te natury i jeśli tak, to jak. I z tego potem rodziły się obrady na
        Soborach. Z tego powstawały ambony (ambos=dwoje), na których dwaj
        przeciwnicy w kościele wypowiadali swoje poglądy, ścierali się,
        kłócili, dochodzili do konsensusów. To dopiero było hobby. Pasja
    • pawlinka Re: hobby: wiara 30.09.07, 11:01
      Hołownia Szymon niejaki pisze blog. Zatytłował go "Z pamiętnika
      młodej kucharki", ponieważ, jak wyjaśnia: "Uświadomiłem sobie
      ostatnio, że jestem niczym przedwojenna pomoc kuchenna (finezja rymu
      niezamierzonawink - interesuję się wyłącznie religią oraz
      popkulturą..."
    • mamalgosia mistrz Eckhart 30.09.07, 13:12
      "Ludzie chętnie mówią o tym, co ich zajmuje. Ci, których interesuje
      rzemiosło, chętnie mówią o rzemiośle; ci, którzy interesują się
      kaznodziejstwem, chętnie mówią o kazaniach. Dobry człowiek lubi
      mówić o Bogu" (Kazania, 13)

      My tutaj to chyba mamy wspólne hobby
      • mader1 Re: mistrz Eckhart 30.09.07, 20:58
        " Dobry człowiek lubi
        mówić o Bogu"

        nie ujmując nic umysłowi i rozumowi mistrza, nie widzę zbyt dużo tej
        dobroci u siebie sad(( O Bogu mówią różni ludzie, też źli sad albo
        tacy sobie
        • mamalgosia Re: mistrz Eckhart 30.09.07, 21:26
          Rozumiem mistrza tak, że kto jest dobry, ten lubi mówić o Bogu, a
          nie tak, że kto mówi o Bogu, ten na pewno jest dobry (to nie jest
          tożsamość, tylko jednostronne twierdzenie wynikowe).
          Ale czy miał rację, tego nie wiem. Parę rzeczy takich powiedział, że
          mi w pięty poszło.

          Ty nie jesteś dobra...
          • mader1 Re: mistrz Eckhart 30.09.07, 23:03
            toć ja nie piszę, że On w ogóle źle mówi...
            Ale, że w tym... tam.. zbiorze "dobrych" znajdą się tacy, co o Bogu
            tak tylko trochę wspomną albo służą Mu bez mówienia, albo nie mowią,
            nie znają, nie wiedzą... i w tym "złych" znajdą się tacy co przeciw
            Bogu , ale i z Jego imieniem na ustach narozrabiać potrafią sad
            Ci dobrzy, co mówią o Bogu też się znajdą.

            > Ty nie jesteś dobra...

            Staram się i czaem mi się uda wink))), ale sporo jeszcze do zrobienia
            w tej dziedzinie...
    • mama_kasia Re: hobby: wiara 30.09.07, 20:10
      Nie, wiara to nie jest moje hobby. Hobby to wyszywanie,
      inne robótki, fotografia, strona internetowa. To są takie
      "zajęcia dodatkowe" wink)) A wiara to wszystko przenika, wiara
      jest w każdej chwili mojego życia, ma wpływ na podejmowane
      przez mnie decyzje, również te najwyższej wagi. Pewnie, że
      np. idąc gdzieś, czy patrząc na bawiace się dzieci, myślę, ale
      fajne byłoby ujęcie. To hobby może kształtować moje patrzenie.
      Ale nie kształtuje wyborów moralnych np.
    • mader1 Re: hobby: wiara 30.09.07, 20:52
      smile)) hobby nie. To moje życie - cokolwiek robię więcej to albo z
      potrzeby albo z obowiazku albo z miłości albo z rozpaczy... dla
      przyjemności to ... nie wiem...
    • dominikjandomin Re: hobby: wiara 01.09.08, 15:09
      mamalgosia napisała:

      > Chłopak 1 do Chłopaka 2: "Ja idę na kółko fotograficzne, ty idziesz
      > do kościoła. Trzeba mieć jakieś hobby".
      >
      > Czy wiara jest Waszym hobby?

      A co to jest HOBBY?

      W nauce, zgodnie z definicją, praktyki religijne zalicza się do REKREACJI. No,
      poza księżmi, dla których jest to ZAWÓD czy pewnych przypadków wypełniania
      OBOWIĄZKÓW SPOŁECZNYCH czy RODZINNYCH.

      Wiara jako wiara, ale nadobowiązkowe praktyki religijne i dodatkowe
      zaangazowanie, ministrantura, chór?
    • kukulka11 Re: hobby: wiara 08.09.08, 08:17
      jakby tur byly emotki, to bym zrobila wielkie oczy.
      jelsi wiara mzoe byc hobby, to moze byc tez nim zycie smile
      wiara to dla mnie sposob na zycie.
      Niełatwy, bardzo niełatwy, ale sensowny
      • kukulka11 Re: hobby: wiara 08.09.08, 08:19
        a hobbhy to dla mnie cos, bez czego mozna zyc,
        a bez wiary sie nie da. znaczy da sie, ale co to za zycie wink
    • madziaq Re: hobby: wiara 08.09.08, 16:28
      Wiara sama w sobie nie mieści się w mojej definicji hobby. Ale już np
      uczestnictwo w oazie, kółku różańcowym, chodzenie na pielgrzymki, pogłębianie
      swojej wiedzy na tematy związane z wiarą, np poprzez czytanie książek to tak -
      to bym określiła jako hobby
    • mmb Re: hobby: wiara 13.08.09, 09:40
      Dla mnie hobby to jest coś co robimy dla przyjemności w wolnym czasie. Może być
      ważne, ale nie stoi najwyżej w hierarchii mojego życia.
      I gdy mam do wyboru rodzinę/pracę lub hobby, hobby zostanie odłożone na później.
      Tym czasem wiara z samej swojej definicji musi być centrum życia, ona
      definiuje/porządkuje wszystko w moim życiu.
      Stojąc przed wyborem czy będę miała pracę czy wiarę wybiorę wiarę.

      Mogę traktować chodzenie na spotkania biblijne jako hobby i w razie konieczności
      z nich zrezygnować gdy inne obowiązki tego wymagają ale nie mogę zrezygnować z
      wiary!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja