jak świętowaliśmy wczoraj?

02.11.07, 12:24
no właśnie, tak sobie czytam na przykład komentarz
info.wiara.pl/index.php?grupa=6&art=1193905491&dzi=1124703879
i smutny ten dzień jest nadal. Pamiętam z dzieciństwa, że był np.: niepisany
zwyczaj nieodwiedzania w domu znajomych. Żałoba czyli.
Jakie macie zwyczaje, jak świętujecie?
My traktujemy ten dzień jako nasze ... imieniny. Były brzoskwinie z butą
śmietana (czyli bomba kaloryczna). Na cmentarz poszliśmy dopiero wieczorem -
najpiękniej, najciszej i wigilia dzisiejszego dnia.
    • kudyn Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 02.11.07, 12:54
      Ja byłem na imprezie, szwagierka ma urodziny w tym szczególnym dniu i nie wiem
      dlaczego zawsze z tego powodu cierpiała.
    • twoj_aniol_stroz Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 02.11.07, 14:47
      Ja wczoraj w łóżku z temperaturą niestety sad
      U nas w rodzinie jest zwyczaj, że spotykamy się na cmentarzu przy
      grobach rodzinnych, a potem idziemy do kogoś na obiad - kazdy
      zresztą ma coś ze sobą w bagażniku, na wypadek gdybyśmy zdecydowali
      iść nie z powrotem do naszego domu, ale do kogoś innego.
      • alex05012000 Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 02.11.07, 21:20
        jakoś 1 listopada nigdy nie określiłabym mianem świętowania,
        od wielu lat w ten dzień jeżdżę na grób babci i dziadka, wczesniej
        tylko dziadka do małej miejscowości 50 km od wwy, jest tam msza na
        cmentarzu, potem ksiądz chodzi i święci, zatrzymuje się w kilku
        miejscach cmentarza, zawsze akurat koło nas, odwiedzamy inne groby z
        rodziny mojej mamy... i wracamy do domu.. w tym roku ciotka
        zaprosiła nas na obiad... ale to pierwszy raz... natomiast 2
        listopada (jeśli miałam wolne, bo wcale nie zawsze!!! wiele razy
        pamiętam 2 listopada szłam do pracy) lub w sobotę zaraz po albo
        zaraz przed, zależnie od tego kiedy wypada 1.11 odwiedzam groby z
        rodziny mojego ojca (warszawskie Bródno) ... oczywiście towarzyszy
        mi córka... resztę tych dni wykorzystuję na odpoczynek, ogarnięcie
        domu... ale nawet z dziecińdtwa nie przypominam sobie jakiś
        szczegolnych zwyczajów, odwiedzało się groby, paliło znicze, kładło
        kwiaty, chwila refleksji, modliwtwy... jak sie kogoś spotkało to sie
        zamieniło dwa słowa... teraz jednak ja niestety czy stety nie mam
        kogo spotykać...
    • mader1 Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.07, 17:37
      !.XI zawsze był " niezwykłym" świętem. Wstawaliśmy wcześnie,
      ubieraliśmy się porządnie - mieszanina elegancji z ciepłem
      wychodziła czase dziwnie. Tłukliśmy się pod Warszawę na mały, ale
      bardzo bogaty cmentarz, gdzie jest był kiedyś grób mojego dziadka i
      prababci - teraz są tam pochowani i babcia i ciocia- babcia i mój
      tato. Nikt nie miał komórek a i zwykły stacjonarny telefon był nie
      do zdobycia, więc Ci, którzy już zjechali paląc świece - znicze,
      układając kwiaty, czekali na resztę. Niezwykłe było to, że nawet mój
      tato zmawiał modltwę za zmarłych - zapewne bał się reakcji swojej
      rodziny na "wymysły z niewierzeniem". Nie było bardzo smutno.
      Dzieciaki dostawały lampki do zapalania na grobie nieznanego
      żołnierza i na opuszczonych grobach z surowym przykazaniem " Ale
      pamiętaj o modlitwie" smile Rodzina się zbierała i jechaliśmy do babci
      od strony taty na obiad. yło mnóstwo ludzi, niezbyt sentymentalnie
      nastawionyc, trochę starszych ode mnie dzieci...
      To było wesołe spotkanie wszystkich widzianych od okazji do okazji
      wujków i cioć. Lubiłam to. Przed cmentarzem doatawaliśmy pańskie
      skórki, a młodsze to nawet jakieś wiatraczki czy pistoleciki.
      Pachniało igliwiem od wiązanek, chryzantemy były takie śliczne...
      Czasem ktoś coś poopowiadał o którymś zmarłym z rodziny - jakieś
      ciekawostki.
      W rodzinie mojego męża było poważniej i dostojniej smile
      Więc stworzylismy coś "pomiędzy".
      Dużo lampek, modlitwa, wspomnienia, spotkanie z kimś, koniecznie
      odwiedziny - najczęściej na Bródnie - po zmroku, kiedy mnóstwo
      lampek się pali...
      Koniecznie pańska skórka - w dużych ilościach.
      Zapach palonych liści...
      To chyba nie jest bardzo smutne święto smile
      • nati1011 Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.07, 20:50
        co to jest pańska skórka????
        • twoj_aniol_stroz Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.07, 21:09
          To taki kawałek twardego cukierka w białym papierku, który w buzi
          staje się totalną mordoklejką smile)) Lepkie i słodkie, zapcha każdego
          na amen, tak, że dobrą chwilę jedzący walczy ze szczęką i sklejonymi
          zębami i siłą rzeczy milczy. Sprzedawane pod kościołami,
          cmentarzami, na odpustach itp.
          • kulinka3 Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.07, 22:00
            Jem pańską skórkę od wczesnego dzieciństwa.Aż po dziś dzień kupuje mi ją babcia
            lub mama i jest to nasza cmentarna tradycjawink)).Świat idzie do przodu, ale
            pańskiej skórki nie może zabraknąć!
            • pawlinka Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.07, 22:16
              to tylko warszawski zwyczaj, taksmile?
              • kulinka3 Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.07, 22:30
                A ja myślałam,że pańska skórka to w naszej ojczyźnie zwyczaj powszechnywink))
                • pawlinka Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.07, 22:43
                  hehe, typowo stołeczny punkt widzenia smile)))
                  Ale rozumiem, rozumiem, bom ja sercem warszawianka.
                  A u nas na Śląsku słodycze nieco podobne są na odpuście i to się nazywa chyba
                  "maszkiety".
                • nati1011 Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.07, 22:44
                  pierwszy raz w życiu wogóle słysze o czymś takim smile))
              • samboraga Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.07, 22:43
                > to tylko warszawski zwyczaj, taksmile?

                to naprawdę warszawski zwyczaj? nikt oprócz nas go nie zna???
                • nordynka1 Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 06.11.07, 11:04
                  naprawdę
                  pierwsze słyszę (czytam smile)
                  • luccio1 Re: jak świętowaliśmy wczoraj? 03.11.08, 20:40
                    W Krakowie np. jest zamiast tego rachatłukum, czyli "miodek turecki".
        • mader1 nati1011 03.11.07, 21:13
          bardzo się cieszę, że mimo burzliwych dyskusji w innych wątkach, nie
          straciłaś ducha smileZuch dziewczyna smile
          Pańska skórka to jest taki specyfik, na który nasze dzieci czekają
          cały rok smile)))
          pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84ska_sk%C3%B3rka
          • nati1011 Re: nati1011 03.11.07, 22:45
            Mój duch jest zaprawiony w bojach i nie tak łatwo się poddaje.
            Czasem tylko musi złapać głębszy oddech smile))
            • mader1 Re: nati1011 04.11.07, 11:04
              smile)))
              nie raz wylano mi kubeł zimnej głowy na łeb smile)) Ale wiesz...
              nauczylam się, że i zdanie oponentów choć ziarnko prawdy
              zawiera smile)) i ono kiełkuje jak nie w tej, to w innej sytuacji wink
              Natchnieni czy co ?
          • mader1 Re: nati1011 03.11.08, 11:01
            znowu była pańska skórka wink))))))
            tylko smutniej niż zawsze.
            • ruda_kasia Re: nati1011 03.11.08, 18:27
              No ja desant w krakowie jestem, ten miodek turecki to fuj. Podejrzewam, że
              pańska skórka tak samo... Odkąd mam dzieci (w połowie małe, obecnie chore) nie
              chadzamy wieczorami na cmentarz, zresztą ten najbliżej nas (Krakowski Pasternik,
              gdzie leżą nieznani dziadkowie moich córek wespół z rodziną Tetmajerów) jakoś mi
              się widzi bez atmosfery, już bardziej mój wiejski i podgósrki, gdzie reszta
              rodziny męża spoczywa. A tak lubiłam wieczory na cmentarzu. I tak mało wiary w
              koło w świętych obcowanie, tak mało wiary w Zmartwychwstanie. Mało - nic zgoła.
    • artemis_fowl Wszyscy Święci patronowie 04.11.07, 12:06
      Dla nas Święto Wszystkich Świętych to dzień radosny. Mówimy o nim,
      że wszyscy wtedy mamy imieniny.
      Już w wigilię mówiliśmy sobie o Wszystkich Świętych i Zaduszkach,
      żona wykorzystała w tym celu obrazy przedstawiające świętych np. św.
      Barbarę, św. Jacka, św. Antoniego. Przy okazji powiedzieliśmy,
      dlaczego św. Barbara jest patronką górników, kto to jest pustelnik,
      co symbolizują klucze w ręku św. Piotra... Było z tym dużo ciekawej
      zabawy. Potem jeszcze była pogadanka wychowawcza, co to znaczy być
      świętym.
      Po tym wszystkim nasz kochany pięciolatek przyszedł do kuchni z
      pytaniem "mamuś, w czym Ci mogę pomóc? Bo dziś udaję świętego."

      Dzieci cały ranek rysowały obrazki z sercami i wszystkim rozdawały,
      my z żoną dostaliśmy po kilka, m. in. "las dobra" czyli zielony
      zagajnik serc. Większość z tych rysunków potem musieliśmy odnaleźć w
      takt zabawy "ciepło-zimno".

      Niedługo potem nasz synuś pyta się czy musi pójść do kościoła w
      niedzielę, co jego siostra kwituje "ale przecież mówiłeś, że
      przygotowujesz się do bycia papieżem". Czyli świętość na co dzień do
      kwadratu.

      Samo Święto Zmarłych rzuca się oczywiście cieniem na tę uroczystość,
      z uwagi na to że mamy swoich bliskich na cmentarzu, wcześniej robimy
      z dziecmi porządki na grobie dziadków, palimy znicze, modlimy się i
      tradycyjnie odwiedzamy wszystkich krewnych i znajomych, którzy
      przeszli już bramą śmierci, zostawiamy u nich nasze światło i
      modlitwę.

      W tym roku niestety cmogła nas choroba więc odwiedzanie zmarłych
      było niestety ograniczone.

      Pozdrawiam wszystkich entuzjastów "pańskiej skórki" wink
      • artemis_fowl losowanie patronów 04.11.07, 12:34
        Z tego wszystkiego zapomniałem napisać o jeszcze jednej tradycji,
        jaką jest losowanie patronów dla naszej rodzinki na najbliższy rok.
        Żona robi mnóstwo losów z imionami świętych i po modlitwie do Ducha
        Świętego każdy losuje patrona dla siebie, a Tata dla domu. To taki
        szczególny opiekun i orędownik.
        Nasze dzieci najbardziej lubią postać Św. Piotra Apostoła, ponieważ
        go znają, lubią i ponieważ ma klucze wink Raz nawet bawili się we
        wpuszczanie kandydatów do nieba przez niebiańską bramę. Syn był
        Panem Jezusem a córa Św. Piotrem, dialogi kiedy Jezus preknuje
        Piotra, że ktoś jednak powinien wejść do nieba warte były nagrania :-
        )
        W tym roku patronką naszej rodzinki została Maria Magdalena,
        patronka narócenia, ja wylosowałem Franciszka z Asyżu, żona Klarę
        też z Asyżu (bardzo interesujące zestawienie), córka Św. Barbarę, a
        syn Św. Ritę od spraw beznadziejnych wink Cóż to dla nas pomoc, ale i
        zadanie.
      • mader1 Re: Wszyscy Święci patronowie 04.11.07, 22:21
        To bardzo pogodne i miłe , co opisujesz...
        Nie wiem, czy nie zbulwersuję tym mojej teściowej, gdy w przyszłym
        roku coś od Was ściągnę ... wink))))
        • skrzynka3 Re: Wszyscy Święci patronowie 04.11.07, 23:56
          Wstajemy wczesnie. Obie rodziny (moja i meza) zasiedziale od pokolen-
          przodkowie licznie "porozrzucani" po cmetarzach.Dlugie wedrowki od
          grobu do grobu, kwiaty, znicze, modlitwa i powtarzane co roku te
          same opowiesci.

          Obowiazkowo Panska skorka dla wszystkich smile)

          Potem do domu na uroczysty obiad (od kilku lat robie kaczke i dla
          moich dzieci to oczywiste ze musi byc)i na wieczorna Msze.
          A potem jeszcze wypad na najblizszy domu cmentarz po zmroku.

          Wieczorem konczy sie zwykle na rysowaniu drzewa genealogicznego zeby
          te wszystkie pra pra babki jakos umiejscowic i pokojarzyc.

          Zwykle staramy sie zeby bylo uroczyscie ale radosnie -to w koncu
          swieto tych co zyli zwyczajnie jak my, mieli swoje troski i
          obowiazki a udalo im sie dobiec do mety.
          • kulinka3 Re: Wszyscy Święci patronowie 05.11.07, 08:40
            Ładny ten pomysł z drzewem genealogicznym.Chyba go podkupięwink))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja