warszawianka51
29.11.07, 08:30
No właśnie. Zwykle ich mojej rodzinie brakuje ale ostatnio bardzo
ciężka praca zaowocowała większą ich ilością. A ja zamiast się
cieszyć mam w głowie same wątpliwości. Czuję się trochę tak, jakby
mój Mąż je ukradł (nie, nie - naprawdę bardzo ciężko pracował śpiąc
po 3 godziny na dobę).
Uświadomiłam sobie, że te pieniądze nie mają dla mnie wartości.
Jeśli moja rodzina ma co jeść, gdzie mieszkać i w co się ubrać to
nie potrzebuję dodatkowej gotówki. Rodzi się tylko pytanie czy
przez "coś do jedzenia" rozumiem kawior czy mleko i dżem

Ale ja
właśnie zjadłam kanapkę z dżemem i nie mam ochoty na kawior

Mam
małe potrzeby.
A jak jest u Was? Czym jest dla Was pieniądz? Jak oceniacie swoje
potrzeby? Odczuwacie radość z wydawania pieniędzy? O, bo ja właśnie
sobie uświadomiłam, że po dwóch latach życia w niedostatku utraciłam
zdolnośc cieszenia się z wydawania.